Majowy szczyt Donalda Trumpa i Xi Jinpinga w Pekinie zapowiada się emocjonująco. Amerykański prezydent wkracza do stolicy Chin, niosąc ze sobą kontrowersyjny temat sprzedaży broni dla Tajwanu, co rodzi pytania o jego faktyczną pozycję negocjacyjną. W tle toczy się globalna gra o wpływy gospodarcze, zablokowaną Cieśninę Ormuz oraz dominację w Ameryce Łacińskiej. Skomentował to dla nas Radosław Pyffel, socjolog, badacz Azji i były przedstawiciel RP w Azjatyckim Banku Inwestycji Infrastrukturalnych.Brak spektakularnego przełomu: Zamiast radykalnych decyzji, analitycy spodziewają się utrzymania chwiejnej równowagi między oboma mocarstwamiTajwan w centrum konfliktu: Zapowiadany pakiet zbrojeniowy dla wyspy staje się główną kością niezgody i kluczową kartą przetargową WaszyngtonuSłabnąca "karta energetyczna" USA: Wojna z Iranem i kryzys przesyłowy na Bliskim Wschodzie strukturalnie osłabiają pozycję negocjacyjną Stanów Zjednoczonych
Premier Donald Tusk zapowiedział we wtorek podjęcie prac nad uregulowaniem statusu prawnego osób w związkach jednopłciowych oraz procedur transkrypcji zagranicznych aktów stanu cywilnego. Zgodnie z deklaracją szefa rządu wygłoszoną przed posiedzeniem Rady Ministrów, zmiany mają dostosować polskie prawo do wyroków trybunałów europejskich i krajowych.
Wyjazd byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych oraz niewyjaśnione powiązania obozu Zjednoczonej Prawicy z rynkiem kryptowalut wywołują ożywioną dyskusję na polskiej scenie politycznej. Decyzje podejmowane rzekomo w cieniu interwencji administracji USA oraz zaniechania poprzedniej władzy w kwestii regulacji finansowych stają się potężnym obciążeniem wizerunkowym dla partii opozycyjnej. O kuluarach tych wydarzeń i ich dalekosiężnych konsekwencjach na łamach serwisu Goniec.pl dyskutowaliśmy z ekonomistą i publicystą Kazimierzem Krupą.
Sprawa wyjazdu Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych nadal wywołuje polityczne emocje. W poniedziałek na antenie Polsat News do całej sytuacji odniósł się szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz. Prezydencki minister został zapytany m.in. o kontakty Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem oraz działania podejmowane wobec byłego ministra sprawiedliwości.
Po ponad pięciu latach spędzonych w białoruskim więzieniu Andrzej Poczobut odzyskał wolność i wrócił do Polski. Sprawę uwolnienia polskiego dziennikarz skomentował Donald Trump, który wspomniał też o prezydencie Karolu Nawrockim, którego nazwał „przyjacielem”, a także podziękował Alaksandrowi Łukaszence za „współpracę i przyjaźń”.
Donald Trump w ostatnich godzinach opublikował na platformie Truth Social kilka nowych wpisów, w tym grafiki wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Publikowane przez amerykańskiego prezydenta posty nawiązują do konfliktu z Iranem, a także zawierają odniesienia do krytyki Baracka Obamy i Joe Bidena.
Donald Trump zasugerował, że część amerykańskich wojsk wycofywanych z Niemiec mogłaby zostać przeniesiona do Polski. W piątek 8 maja przywódca USA odniósł się także do Karola Nawrockiego, podkreślając dobre relacje z polskim prezydentem i chwaląc dotychczasową współpracę. Jest reakcja polskiego prezydenta.
Słowa Donalda Trumpa o możliwym przeniesieniu części amerykańskich wojsk z Niemiec do Polski wywołały w kraju ożywioną dyskusję. Prezydent USA zasugerował, że relokacja sił mogłaby objąć także Polskę. Do tej deklaracji odniósł się nowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego - Bartosz Grodecki.
Donald Trump ponownie wstrząsa polityczną sceną NATO. Były prezydent USA sugeruje, że amerykańscy żołnierze stacjonujący w Niemczech mogą zostać przeniesieni do Polski. W Warszawie już wrze – jedni mówią o historycznej szansie, inni ostrzegają przed eskalacją napięć.
Niepokojące nagranie z udziałem prezydenta USA wywołało lawinę komentarzy w sieci. Internauci ponownie zwrócili uwagę na dłonie Donalda Trumpa i widoczne ślady makijażu, które mają zakrywać zasinienia. Wokół zdrowia amerykańskiego przywódcy od miesięcy narasta coraz więcej pytań, a Biały Dom musi regularnie odpowiadać na kolejne spekulacje.
Donald Trump znów wywołał dyskusję wokół obecności amerykańskich wojsk w Europie. Prezydent USA zasugerował możliwość przeniesienia części żołnierzy stacjonujących obecnie w Niemczech do innych krajów NATO, a wśród potencjalnych kierunków wymienił także Polskę. Słowa republikanina wywołały polityczne komentarze zarówno w Waszyngtonie, jak i w Warszawie.
Sprawa medalu odesłanego przez ppłk. rezerwy Macieja Moryca do prezydenta Karola Nawrockiego doczekała się finału po kilku miesiącach ciszy ze strony Kancelarii Prezydenta RP. Weteran misji w Afganistanie zdecydował się na symboliczny gest na początku roku. Teraz ujawniono, co stało się z odznaczeniem wysłanym do Pałacu Prezydenckiego.
Donald Trump ogłosił, że Rosja i Ukraina zgodziły się na czasowe zawieszenie działań wojennych. Informację przekazał za pośrednictwem platformy Truth Social, podkreślając, że porozumienie zostało osiągnięte z udziałem jego administracji. W sprawie zdążyli już zareagować zarówno Wołodymyr Zełenski, jak i przedstawiciele Kremla.
Administracja USA ostro skrytykowała legendę Hollywood po publikacji kontrowersyjnych materiałów w sieci. Jak informują agencja Reuters oraz Fox News, Biały Dom zarzuca aktorowi podżeganie do przemocy i nazywa go „chorym człowiekiem”. Spór ten wywołał ogólnokrajową debatę o granicach satyry politycznej.
Administracja Donalda Trumpa postawiła Unii Europejskiej ultimatum. Po rozmowie z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen prezydent USA zapowiedział, że Bruksela ma czas do 4 lipca na wdrożenie porozumienia handlowego z Waszyngtonem. W przeciwnym razie Stany Zjednoczone mają podnieść cła na towary z UE.
Wojciech Cejrowski, który przez lata otwarcie wspierał Donalda Trumpa i sympatyzował z republikanami, dziś wyraźnie dystansuje się od prezydenta USA. Podróżnik i publicysta przyznał, że po dekadzie politycznego poparcia czuje się rozczarowany i uważa, że „dał się nabrać” amerykańskiej prawicy.
Władimir Putin pod koniec kwietnia 2026 roku zwrócił się do Donalda Trumpa z propozycją tymczasowego zawieszenia broni obowiązującego 9 maja. Inicjatywa ta, podyktowana obawą przed ukraińskimi uderzeniami dalekiego zasięgu w trakcie obchodów Dnia Zwycięstwa, ma na celu zaangażowanie amerykańskiej dyplomacji do wywarcia presji na Kijów. Strona ukraińska odrzuca jednak krótkoterminowy rozejm, postrzegając go wyłącznie jako próbę ratowania wizerunku Kremla po drastycznym okrojeniu tegorocznej parady wojskowej w Moskwie.Władimir Putin zaproponował Donaldowi Trumpowi tymczasowe zawieszenie broni w Ukrainie, które miałoby obowiązywać 9 maja, w Dniu ZwycięstwaDonald Trump pozytywnie odniósł się do pomysłu „małego rozejmu”, sugerując, że porozumienie jest bliskoMoskwa zrezygnowała z tradycyjnej, pełnowymiarowej defilady z ciężkim sprzętem wojskowym na Placu Czerwonym, oficjalnie z powodu sytuacji bezpieczeństwa, co przez analityków interpretowane jest jako obawa przed ukraińskimi atakami z użyciem dronów
Niebezpieczny incydent w pobliżu Białego Domu postawił na nogi amerykańskie służby. Uzbrojony mężczyzna otworzył ogień w kierunku agentów, a w czasie zdarzenia na terenie kompleksu przebywał prezydent Donald Trump. W sprawie bezpieczeństwa głowy państwa głos zabrał zastępca dyrektora Secret Service Matthew Quinn. To kolejna sytuacja w ostatnim czasie, która wzmacnia obawy o bezpieczeństwo w Waszyngtonie.
W samym sercu Waszyngtonu doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem agentów Secret Service. Uzbrojony mężczyzna otworzył ogień w kierunku funkcjonariuszy, a w wyniku strzelaniny ranne zostały dwie osoby. Służby badają okoliczności zdarzenia.
Prezydent Karol Nawrocki rozmawiał telefonicznie z Donaldem Trumpem. Głównym celem rozmowy było podziękowanie amerykańskiemu przywódcy za zaangażowanie w uwolnienie Andrzeja Poczobuta, ale poruszono też kwestie bezpieczeństwa i obecności wojsk USA w Polsce. Według relacji Marcina Przydacza podczas rozmowy Trump miał podkreślić swoją wyjątkową sympatię do Polaków.
Stany Zjednoczone pod wodzą Donalda Trumpa radykalnie przebudowują swoją politykę zagraniczną oraz globalną strategię obronną. Waszyngton powoli rezygnuje z kosztownej roli światowego szeryfa, stawiając na technologiczną dominację i przerzucając ciężar bezpieczeństwa na regionalnych sojuszników. Równocześnie Biały Dom gorączkowo szuka wizerunkowego wyjścia z bliskowschodniego impasu, którego potężne ekonomiczne konsekwencje uderzają dziś przede wszystkim w Europę. Kulisy tych geopolitycznych przetasowań w programie “Punkty Zapalne” analizuje Marek Budzisz, ekspert ds. wschodu i bezpieczeństwa strategicznego z think tanku Strategy&Future.
Donald Trump w prywatnych rozmowach systematycznie zestawia swoją osobę z postaciami takimi jak Aleksander Wielki, Juliusz Cezar oraz Napoleon Bonaparte. Według ustaleń opublikowanych przez redakcję magazynu The Atlantic, głównym motorem napędowym obecnych działań amerykańskiego prezydenta jest bezwzględne dążenie do ugruntowania swojej pozycji w podręcznikach historii.Donald Trump pozycjonuje się w jednym rzędzie z największymi przywódcami wojskowymi i politycznymi, odrzucając analizę bieżących wskaźników poparcia społecznegoGłówną motywacją prezydenta Stanów Zjednoczonych jest potrzeba udowodnienia skuteczności własnej siły woli w realizacji celów dotychczas uznawanych za nierealne z perspektywy dyplomatycznejBezpośrednią inspiracją dla nowej retoryki prezydenta jest koncepcja jednostek powszechnodziejowych autorstwa Georga Wilhelma Friedricha Hegla
Relacje między kluczowymi europejskimi liderami a administracją Donalda Trumpa wchodzą w fazę wyraźnego ochłodzenia. Ostatnie, zsynchronizowane czasowo wypowiedzi polityków takich jak Donald Tusk czy Friedrich Merz wskazują na definitywny koniec dyplomatycznej zachowawczości. W podobnym, znacznie bardziej asertywnym tonie wypowiadają się również Emmanuel Macron, Pedro Sánchez, Keir Starmer oraz António Costa. Zamiast dotychczasowych prób łagodzenia napięć, elity Starego Kontynentu zaczynają otwarcie krytykować i dystansować się od mało skutecznej polityki Waszyngtonu. Skomentował to dla nas profesor Tomasz Pawłuszko, analityk stosunków międzynarodowych i bezpieczeństwa z Uniwersytetu Opolskiego.Premier Donald Tusk w rozmowie z dziennikiem "Financial Times" wprost podważył praktyczny wymiar gwarancji sojuszniczych USA, pytając o realną gotowość do wywiązania się z traktatówKanclerz Friedrich Merz przyjmuje konfrontacyjną postawę, doprowadzając do sytuacji, w której amerykański prezydent staje się obiektem drwin ze strony berlińskiego rząduProfesor Tomasz Pawłuszko z Uniwersytetu Opolskiego wskazuje, że obecne zjawisko to chłodna reakcja Europy na utratę politycznego sprawstwa przez Amerykę
Prezydent RP Karol Nawrocki rozmawiał telefonicznie z prezydentem USA Donaldem Trumpem o bezpieczeństwie i uwolnieniu Andrzeja Poczobuta. Kancelaria Prezydenta RP poinformowała w niedzielnym komunikacie, że przywódcy potwierdzili siłę sojuszu polsko-amerykańskiego oraz omówili kwestie związane z dalszą obecnością wojsk USA w Europie.
Prezydent Karol Nawrocki 3 maja uczestniczył w obchodach Święta Narodowego i zapowiedział powołanie pierwszych członków Rady ds. nowej Konstytucji. W ciągu dnia brał udział w uroczystościach państwowych, m.in. mszy w Archikatedrze św. Jana i wydarzeniach na Zamku Królewskim. Wieczorem planowana jest jego rozmowa telefoniczna z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Leszek Miller odniósł się do słów Donalda Tuska dotyczących rzekomego „rozpadającego się” NATO, oceniając je jako niezgodne z faktami. Były premier zabrał również głos w sprawie relacji europejskich polityków z Donaldem Trumpem, podkreślając potrzebę dostosowania się do jego stylu polityki i rezygnacji z krytycznych ocen.
Decyzja USA o wycofaniu części żołnierzy z Niemiec wywołała reakcję NATO. Sojusz wskazał na konieczność zwiększenia europejskich inwestycji w obronność oraz większego udziału państw Europy w zapewnianiu wspólnego bezpieczeństwa.
Według ustaleń „Financial Times”, Polska znalazła się wśród krajów, które mogą odczuć skutki działań wojennych USA na Bliskim Wschodzie. Jak wynika z publikacji, w związku z operacją wymierzoną w Iran amerykańskie zapasy uzbrojenia mają się kurczyć, co może przełożyć się na opóźnienia w dostawach broni do sojuszników.