Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Poseł Rzymkowski pożalił się na swoje zarobki. Mówi o "finansowej degradacji"
Szymon Dubyk
Szymon Dubyk 30.11.2025 11:12

Poseł Rzymkowski pożalił się na swoje zarobki. Mówi o "finansowej degradacji"

Poseł Rzymkowski pożalił się na swoje zarobki. Mówi o "finansowej degradacji"
Fot: Tomasz Rzymkowski/Facebook

Poseł niezrzeszony Tomasz Rzymkowski ujawnił na antenie Radia Plus, ile wyniosła jego ostatnia pensja. Polityk przekonuje, że praca w Sejmie oznacza dla wielu specjalistów „finansową degradację”, co ponownie wywołało debatę o zarobkach parlamentarzystów.

Poseł Rzymkowski żali się na swoje zarobki. „To finansowa degradacja”

Tomasz Rzymkowski, obecnie poseł niezrzeszony, w rozmowie na antenie Radia Plus otwarcie skomentował swoją pensję sejmową, wywołując falę dyskusji o faktycznych zarobkach parlamentarzystów. Jak ujawnił, jego ostatnia wypłata wynosiła około 7300 zł netto, do czego dochodzi dieta poselska. Podkreślił, że jako prawnik zna wysokości stawek kolegów wykonujących zawód adwokata oraz akademików, i według niego różnica działa na niekorzyść parlamentarzystów.

W jego opinii wejście do Sejmu dla osoby z wyrobioną pozycją zawodową i stabilną sytuacją finansową oznacza realną degradację dochodów zarówno dla niej, jak i jej rodziny. Poseł przypomniał również, że zawodowi parlamentarzyści otrzymują ponad 17 tys. zł brutto z Kancelarii Sejmu, jednak znacząca część z tej kwoty podlega opodatkowaniu i potrąceniom. Zwrócił uwagę, że diety, choć prawie nieopodatkowane, nie rekompensują strat wynikających z rezygnacji z kariery zawodowej.

Rzymkowski zaproponował także, by wynagrodzenia parlamentarzystów były powiązane z pensjami sędziów Sądu Najwyższego, które podlegają stałej waloryzacji. Jego zdaniem takie rozwiązanie byłoby przejrzyste i unikałoby politycznych napięć wokół podwyżek. Uważa, że obecny system zniechęca specjalistów o wysokich kwalifikacjach do angażowania się w życie publiczne.

Poseł Rzymkowski pożalił się na swoje zarobki. Mówi o "finansowej degradacji"
Fot: Canva

Ile naprawdę zarabiają posłowie

Słowa Tomasza Rzymkowskiego trafiły w moment, w którym debata o zarobkach parlamentarzystów regularnie powraca do opinii publicznej. Choć wielu Polaków postrzega pensję posła jako wysoką, dane Najwyższej Izby Kontroli pokazują, że realne kwoty są jeszcze wyższe niż podaje oficjalna strona Sejmu. W 2024 roku uposażenie wynosiło 12 826,64 zł brutto, a do tego dochodziła dieta przekraczająca 4000 zł.

„Rzeczpospolita” ujawniła, że po uwzględnieniu dodatkowych świadczeń oraz zwrotów kosztów kwota ta rosła nawet o 2500 zł miesięcznie. W praktyce oznacza to, że parlamentarzyści mają zapewnione wyższe zarobki, niż kojarzy to przeciętny wyborca. Mimo tego część posłów twierdzi, że praca parlamentarna odcina ich od możliwości dorabiania, co w przypadku prawników, lekarzy czy akademików oznacza duże straty finansowe.

Dyskusja o wysokości wynagrodzeń wciąż dzieli opinię publiczną. Jedni uważają, że wyższe pensje mogłyby przyciągnąć do polityki bardziej kompetentnych specjalistów, inni twierdzą, że parlamentarzyści powinni zarabiać bliżej średniej krajowej, aby lepiej rozumieć realne warunki życia wyborców. W tym kontekście wypowiedź Rzymkowskiego otworzyła szerszą debatę o tym, ile naprawdę powinien zarabiać poseł.

Rzymkowski i jego polityczna ścieżka

Tomasz Rzymkowski ma za sobą burzliwą drogę polityczną. W wyborach w 2023 roku bez powodzenia kandydował do Sejmu z list Prawa i Sprawiedliwości, zajmując pierwsze niemandatowe miejsce w okręgu sieradzkim. Dopiero w 2025 roku otrzymał możliwość objęcia mandatu po odejściu Marcina Przydacza do Kancelarii Prezydenta.

Po krótkim czasie Rzymkowski zrezygnował z przynależności do PiS i od września pełni funkcję posła niezrzeszonego. Taki status sprawia, że jego wypowiedzi nie są obciążone partyjną dyscypliną, co budzi dodatkowe zainteresowanie mediów i wyborców. Sam polityk łączy swoją aktywność publiczną z krytyką działań obecnych struktur partyjnych oraz sytuacji ekonomicznej parlamentarzystów.

W jego ocenie powiązanie wynagrodzeń posłów z pensjami sędziów Sądu Najwyższego wprowadziłoby większą stabilność i przewidywalność systemu. Rzymkowski uważa, że polityka powinna być atrakcyjna dla osób o wysokich kwalifikacjach, które dziś częściej wybierają sektor prywatny. Cała jego wypowiedź stała się więc impulsem do dyskusji o tym, czy obecny model wynagradzania sprzyja budowie kompetentnego parlamentu.

Poseł Rzymkowski pożalił się na swoje zarobki. Mówi o "finansowej degradacji"
Fot: Tomasz Rzymkowski/Facebook
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News