Mariusz Kamiński wcale nie prowadził głodówki w więzieniu? Ekspert skomentował nie tylko sposób, w jaki Andrzej Duda doprowadził do wypuszczenia skazanych w aferze gruntowej polityków PiS. Były szef Służby Więziennej dr Paweł Moczydłowski wskazuje na konkretne fakty.
Agata Duda wraz z prezydentem uczestniczyła w spotkaniu z hierarchami obecnych w Polsce grup wyznaniowych. Na tę okazję wybrała zaskakującą stylizację, a jeden znaczący szczegół nie uszedł uwadze obserwatorów. Jak się zaprezentowała?
Dwa tygodnie. Tyle dokładnie spędzili za kratami Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński. We wtorek (23 stycznia) prezydent Andrzej Duda podjął decyzję o skutecznym ułaskawieniu byłych szefów CBA, a ogłosił to w towarzystwie małżonek skazanych polityków. Jedna z nich, Barbara Kamińska, skupiła wówczas na sobie całą uwagę, kusząc się o zastanawiający, ale i mocno kontrowersyjny gest. Internauci nie kryją swojego oburzenia i nie przyjmują do wiadomości pokrętnych tłumaczeń Kancelarii Prezydenta.
Prezydent Andrzej Duda we wtorek 23 stycznia podczas swojego oświadczenia do mediów podjął decyzję o ponownym ułaskawieniu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. W trakcie wystąpienia towarzyszyły mu żony obu polityków. Sprawne oko wielu obserwatorów wychwyciło niecodzienne zachowanie Barbary Kamińskiej. W sieci posypała się lawina komentarzy.
Prezydent Andrzej Duda wygłosił we wtorek 23 stycznia po godzinie 17.30 pilne oświadczenie. Wcześniej Ministerstwo Sprawiedliwości informowało, że do prezydenta trafiły akta sądowe związane z postępowaniem ułaskawieniowym wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Andrzej Duda podjął dalszą decyzję w tej sprawie.
Prezydent miał obarczyć winą za doprowadzenie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika do więzienia SOP. “Obraził się” na służby za zatrzymanie dokonane na terenie Pałacu Prezydenckiego. Otoczenie głowy państwa ma być głęboko zaniepokojone faktem, że SOP podlega resortowi spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska. Ma w ich opinii „śledzić” sytuację w Pałacu.
Andrzej Duda po raz kolejny poruszył temat ułaskawienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika i ponownie wprowadził chaos. Słowa prezydenta wywołały prawdziwą lawinę komentarzy. - Każdy jego następca będzie po prostu lepszy - stwierdził poseł Witold Zembaczyński. Zareagować musiała nawet sama Kancelaria Prezydenta.
Mija kolejny dzień odsiadki w więzieniu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, a także kolejna doba rozpoczętego przez nich praktycznie od samego początku strajku głodowego. Na biurku Prokuratora Generalnego tymczasem wciąż leży wniosek o zwolnienie polityków PiS z konieczności odbycia wyroku za kratami. Na ten moment wydaje się więc, że w sprawie doszliśmy do ściany, której żadna ze stron nie ma chęci przesunąć. Ale czy na pewno? Prezydent Andrzej Duda właśnie dał jasny sygnał, że może być pierwszym, który skapituluje ku uciesze byłych szefów CBA. Sprawa jest jednak zagmatwana.
Barbara Kamińska i Roma Wasik wystosowały specjalny apel do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w sprawie swoich mężów. Wzywają Adama Bodnara do natychmiastowego przekazania akt sprawy do prezydenta, bez wydawania opinii. Jak zapewniają, mają wątpliwości, czy ich mężowie „dożyją wolności”, w związku z czym sugerują ministrowi, że przejdzie on do historii jako człowiek, który „doprowadził do tragedii i śmierci osób ułaskawionych przez prezydenta RP”.
Andrzej Duda ponownie zabiera głos w sprawie odbywających karę dwóch lat więzienia polityków PiS. Przekazał informację od żony Mariusza Kamińskiego, według której sąd miał wydać nakaz przymusowego dokarmiania skazanego. Prezydent apeluje do szefa MS i Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, aby ten umożliwił Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi przerwę w odbywaniu kary.
Prezydent Andrzej Duda spotkał się w poniedziałek z premierem Donaldem Tuskiem. Wygłosił potem kontrowersyjne oświadczenie, w którym w gorzkich słowach komentował działania Adama Bodnara. Natychmiast zareagowali internauci. Głowie państwa wytknięto stosunek do praworządności.
Szymon Hołownia zabrał głos ws. ostatniej decyzji prezydenta dotyczącej Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Marszałek Sejmu dosyć sceptycznie podszedł do pomysłu głowy państwa, żądając argumentów prawnych, które mogłyby dać mu pewność, że nie jest to “polityczna gra”. Jednocześnie powiedział, co myśli o planach polityków PiS storpedowania najbliższego posiedzenia Sejmu. - Nie zakładam scenariusza głębokiej eskalacji - wyznał.
11 stycznia Andrzej Duda w specjalnym oświadczeniu przekazał, że rozpoczął procedurę ułaskawienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Sprawę w mocnych słowach skomentował były prezydent. Uważa, że to właśnie Duda, a nie Jarosław Kaczyński sterują działaniami w sprawie prawomocnie skazanych przestępców. „On tak naprawdę manipuluje tą próbą ułaskawienia. Myśli, że wszystkich oszuka” – stwierdził były lider „Solidarności”.
Prezydent Andrzej Duda w końcu przyznał poniekąd, że popełnił błąd. Po rozmowie z żonami Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego zdecydował bowiem o uruchomieniu postępowania ws. ułaskawienia polityków. O ten krok dziennikarze o2.pl zapytali Jana Tadeusza Dudę, czyli ojca głowy państwa. Ten był w mocno konfrontacyjnym nastroju, ale w końcu odpowiedział na pytanie. Jeśli ktokolwiek miał jakieś wątpliwości, teraz wszystko stało się jasne.
Zaskakujący widok w Warszawie. Mowa nie o tłumach zgromadzonych na Proteście Wolnych Polaków, a o tym, co można było zobaczyć na fasadzie Pałacu Prezydenckiego. Andrzej Duda postanowił podkreślić fakt solidarności z Mariuszem Kamińskim oraz Maciejem Wąsikiem. Polacy nie są zadowoleni, dosadne słowa.
Szymon Hołownia skomentował decyzję Andrzeja Dudy dotyczącą ponownego wszczęcia postępowania ułaskawiającego względem Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Marszałek Sejmu przedstawił swoje stanowisko. Impas nie wydaje się rozwiązany.
Przed Sejmem odbywa się manifestacja pod hasłem „Protest Wolnych Polaków”. Na miejscu przemówił Przemysław Czarnek. „To pan, Szymonie Hołownia, złamał prawo" – krzyczał z podestu. Stwierdził, że Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali „uprowadzeni” z Pałacu Prezydenckiego.
Prof. Ryszard Piotrowski przedstawił możliwe kroki, jakie może podjąć Andrzej Duda w związku z ustawą budżetową. Scenariusze są dwa: może ją podpisać bądź skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Jak zapewnia ekspert, żaden z nich nie stwarza podstawy do skrócenia kadencji Sejmu. Opowiedział także, jak może wyglądać kwestia uchwalenia budżetu bez zatrzymanych posłów PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.
Jedna z najbliższych współpracownic Andrzeja Leppera w dosadnych słowach skomentowała zatrzymanie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy mieli działać na rzecz jego politycznego upadku. Stwierdziła, że założyciel Samoobrony był honorową i uczciwą osobą, a „karma wraca”.
Konferencja Andrzeja Dudy zaplanowana została na 11 stycznia 2024 r. na godzinę 15. Zanim prezydent wyszedł do dziennikarzy, spotkał się z Romą Wąsik oraz Barbarą Kamińską. Żony skazanych polityków PiS gościły w Pałacu Prezydenckim. - Zdecydowałem na prośbę pań, że wszczynam postępowanie ułaskawwieniowe - powiedział Andrzej Duda. Prezydent chce natychmiastowego wypuszczenia polityków PiS z więzienia.
Ostatnie wydarzenia w Polsce wywołują skrajne emocje wśród obywateli. Zatrzymanie polityków PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika jest szeroko komentowane niemal z każdej strony. Wczoraj specjalne oświadczenie wygłosił w tej sprawie prezydent Andrzej Duda. O słowa głowy państwa, ale także o kwestię zatrzymania polityków PiS przez policję pytał Polaków w ulicznej sondzie redaktor Eryk Błaszak z Goniec.pl.
Współpracownik Andrzeja Dudy ujawnił, jak prezydent zareagował na wiadomość o zatrzymaniu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Jednoznaczne słowa. Za kulisami głowa państwa nie ukrywała swoich emocji.
Sensacyjne doniesienia na temat prawa łaski, z którego skorzystał Andrzej Duda. W grudniu 2023 r. prezydent ułaskawił dwie osoby. Rzeczpospolita poinformowała, iż rozszyfrowała nazwiska osób, którym zatarto skazania oraz darowano grzywnę. To nazwiska z pierwszych stron gazet.
Prezydent Andrzej Duda wygłosił w środę 10 stycznia po godzinie 11.30 specjalne oświadczenie. Wystąpienie głowy państwa miało związek z wczorajszym zatrzymaniem w Pałacu Prezydenckim Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. - Nie spocznę, dopóki pan minister Mariusz Kamiński i jego współpracownicy nie będą na powrót wolnymi ludźmi, tak jak powinni być, dopóki nie zostaną zwolnieni z więzienia - oświadczył prezydent.
Komenda Stołeczna Policji potwierdziła we wtorek 9 stycznia wieczorem, że funkcjonariusze zatrzymali Mariusza Kamińskiego oraz Macieja Wąsika, którzy przebywali w Pałacu Prezydenckim. Na antenie Telewizji Trwam szefowa Kancelarii Prezydenta Grażyna Ignaczak-Bandych poinformowała o decyzji prezydenta Andrzeja Dudy, którą podjął w związku z wydarzeniami.
Prezydent Andrzej Duda od początku sporu o skazanie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika pozostaje na stanowisku, że jego ułaskawienie jest w mocy. Tym samym głowa państwa wyklucza możliwość powtórzenia aktu, tłumacząc, że nie podważy swoich własnych prerogatyw. Tymczasem obaj byli szefowie CBA, zgodnie z prawomocną decyzją sądu, powinni znaleźć się w więzieniu. Czy tak się stanie? “Wyborcza” poddaje to w wątpliwość. Zdaniem gazety, prezydent może mieć w zanadrzu plan B, a jego częścią jest I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska.
Premier Donald Tusk tuż po dzisiejszym posiedzeniu Rady Ministrów zwołał konferencję prasową. Szef rządu skomentował decyzję marszałka Sejmu Szymona Hołowni o przeniesieniu najbliższego posiedzenia Sejmu, a także wypowiedział się na temat aresztowania polityków PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Tusk zwrócił się z apelem do prezydenta.
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, którzy spędzili ostatnie godziny z Andrzejem Dudą, właśnie wyszli z Pałacu Prezydenckiego, by wydać oficjalne oświadczenie dla mediów. "Wczoraj wkroczyli do naszych domów policja. Chcieli nam uniemożliwić spotkanie z prezydentem" - mówili byli szefowie służb.