Andrzej Duda już od kilku lat zasiada na czele naszego kraju, przy okazji co jakiś czas zaliczając nieoczekiwane wpadki, które zdecydowanie nie umykają uwadze zarówno mediów, jak i internautów. Tym razem prezydent zamieścił w sieci post, pokazując dostojnego jegomościa. Zdradził, że jest on ulubieńcem jego żony.
26-letnia Angelika napisała list do prezydenta Andrzeja Dudy. Kobieta prosi w nim o ułaskawienie. - Jestem mamą czwórki dzieci i wychowuję je sama. Wiem, że skrzywdziłam człowieka i nie uchylam się od kary - napisała. Sprawę przedstawiono w reportażu TVN "Uwaga".
Walentynki świętuje także para prezydencka. Z tej okazji Andrzej Duda wręczył Pierwszej Damie okazały bukiet róż, czym pochwalił się w sieci. Nie obyło się jednak bez wpadki, a nawet dwóch. Bo prezydent postanowił pochwalić się zdjęciem na Instagramie.
Prezydent Andrzej Duda we wtorek po godzinie 16.00 podczas specjalnej konferencji prasowej podsumował dzisiejsze posiedzenie Rady Gabinetowej. Nie ukrywał, że jest "bardzo zadowolony" ze spotkania. Podkreślił, że w podobnym tonie wypowiadał się po jego zakończeniu także premier Donald Tusk. Prezydent poinformował, że tematem Rady Gabinetowej była m.in. budowa w Polsce elektrowni atomowej i Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Donald Trump po sobotnim wystąpieniu podczas wiecu wyborczego jest szeroko krytykowany. Były prezydent USA "zachęcał" Rosję do ataku na państwa NATO, które nie wywiązują się ze zobowiązań finansowych. Wypowiedź spotkała się z ostrą reakcją ze strony szefa Sojuszu Jensa Stoltenberga.
Andrzej Duda za pomocą mediów społecznościowych zabrał głos w sprawie skandalicznej wypowiedzi byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Donald Trump stwierdził, że NATO jest “zepsute”. Mówił także o „zachęcaniu” Rosji do ataku na kraje NATO, które “nie płacą”, czyli przeznaczają mniej niż 2 proc. PKB na obronność. Prezydent Polski przekonuje, że “sojusz polsko-amerykański musi być silny, niezależnie od tego kto aktualnie sprawuje władze w Polsce i w USA”.
Premier Donald Tusk skomentował szokujące wystąpienie byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Donald Trump mówił o „zachęcaniu” Rosji do ataku na kraje NATO, które “nie płacą”, czyli przeznaczają mniej niż 2 proc. PKB na obronność. Premier odwołał się także do słów Andrzeja Dudy i zaplanowanej przez niego Rady Gabinetowej.
Andrzej Duda wizytuje w Afryce Wschodniej. We wtorek 6 lutego pojawił się w Centrum Szkoleń Strażackich i Ratunkowych w Kenii. Tam odpowiedział na kilka pytań dziennikarzy. Nie obyło się bez wpadki. Nagranie błyskawicznie obiegło sieć.
W poniedziałkowym programie "Raport Gońca" jednym z gości Mikołaja Dowejko był poseł Michał Wawer z Konfederacji. W długiej rozmowie polityk odniósł się m.in. do kontrowersyjnych słów prezydenta Andrzeja Dudy z piątkowego wywiadu, ale także do możliwych dalszych losów wojny na Ukrainie.
Koalicja rządząca zapowiedziała zmiany w Trybunale Konstytucyjnym. Według niej, obecna sytuacja i to, jak działa (lub też raczej nie działa) trybunał, jest nie do przyjęcia. Pytanie, jak do zmian podejdzie prezydent Andrzej Duda, który powołał to gremium.
Prezydent Andrzej Duda udzielił w piątek 2 lutego długiego wywiadu Kanałowi Zero. Pytany o to, czy Ukraina odzyska Krym, odpowiedział, że nie wie. - Krym to Ukraina: jest i pozostanie - zareagował na te słowa na Twitterze ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Zwarycz. W sobotę Andrzej Duda wytłumaczył się ze swoich słów.
Prezydent Andrzej Duda udzielił w piątek 2 lutego dosyć niespodziewanie blisko półtoragodzinnego wywiadu Krzysztofowi Stanowskiemu oraz Robertowi Mazurkowi z "Kanału Zero". Zdradził w nim między innymi swoje zaskakujące "dwa duże pragnienia osobiste" po zakończeniu prezydentury. Odniósł się także do relacji z Jarosławem Kaczyńskim i Donaldem Tuskiem.
Na „Kanale Zero” pojawił się wyczekiwany wywiad z samą głową państwa. Krzysztof Stanowski i Robert Mazurek spotkali się z Andrzejem Dudą, który komentował m.in. kwestie ułaskawienia Kamińskiego i Wąsika oraz bezpieczeństwa Polski. Internauci na bieżąco komentowali najciekawsze momenty wywiadu. Niektórzy nie mieli litości zarówno do prezydenta, jak i prowadzących.
Andrzej Duda w piątek 2 lutego był gościem Krzysztofa Stanowskiego i Roberta Mazurka w premierowym wywiadzie na "Kanale Zero". Prezydent ze wszystkich sił starał się pokazać z nieco bardziej ludzkiej strony. W pewnym momencie padły słowa, które z pewnością nie należały do przyjemnych.
Andrzej Duda w piątek 2 lutego był pierwszym gościem "Kanału Zero", którym miał okazję porozmawiać z Krzysztofem Stanowskim i Robertem Mazurkiem. Trudno sobie wyobrazić w obecnej sytuacji politycznej w Polsce "mocniejszego" gościa.
Krzysztof Stanowski opublikował wyczekiwany wywiad z prezydentem Polski. Andrzej Duda wystąpił na „Kanale Zero”, gdzie zabrał głos m.in. w sprawach swoich relacji rodzinnej i prowadzonej przez siebie polityki w ostatnich miesiącach. Dziennikarze już od pierwszego pytania wbili prezydenta w fotel.
Andrzej Duda w piątek 2 lutego był pierwszym gościem nowo powstałego "Kanału Zero", który zrodził się z pomysłu Krzysztofa Stanowskiego, który postanowił zacząć działać na własną rękę. Już na początku rozmowy padły słowa, które zaskoczyły widzów.
Według medialnych doniesień Andrzej Duda miał stracić zaufanie do swojej ochrony w związku z ostatnimi wydarzeniami w Pałacu Prezydenckim. Prezydent miał nawet kierować mocne słowa względem przedstawicieli Służby Ochrony Państwa. W sprawie głos zabrał sąsiad Dudy. Nie ma wątpliwości, co trzeba zrobić w sprawie ochrony prezydenta i tego, czy powinien on mieszkać wśród „postronnych osób”.
Pracujący w Bangkoku nauczyciel z Polski znalazł dość osobliwy sposób na zachęcenie młodzieży do nauki. Jego uczniowie w ostatnim czasie mieli nie odrabiać prac domowych, dlatego Mateusz Biskup postanowił im pokazać, czym kończy się ich zaniedbywanie. W tym celu posłużył mu Andrzej Duda, a dokładnie jego niezbyt udana wypowiedź. Nagranie z tajlandzkiej szkoły rozpalił internautów.
Pilne oświadczenie prezydenta. Andrzej Duda poinformował o zwołaniu Rady Gabinetowej. Jak zaznacza, data wyznacza dwa miesiące, od objęcia władzy przez nowy rząd. Nawiązał także do kwestii swojego podpisu pod ustawą budżetową.
Donald Tusk zjawił się w Brukseli. Tam skomentował ostatnią decyzję prezydenta Dudy, który co prawda zdecydował się na podpisanie ustawy budżetowej, ale także skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. „Dobrze wiecie, że nie chce kilka miesięcy po wygranych wyborach rozpoczynać wielkiej kampanii, mamy za dużo roboty” – stwierdził.
Maciej Wąsik nie przepuściłby tej okazji. Zamieścił w nocy ostry wpis na platformie X, uderzający w premiera i marszałka Sejmu. Utrzymuje, że wciąż jest posłem i.. mówi o zemście. „Przyjdzie kiedyś za to zapłacić…” – napisał.
Prezydent Andrzej Duda podpisał w środę 31 stycznia ustawę budżetową. Jednocześnie ustawa została skierowana przez głowę państwa do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Ta decyzja wywołała lawinę komentarzy w sieci. Do decyzji prezydenta krótko odniósł się m.in. premier Donald Tusk.
Kancelaria Prezydenta poinformowała w środę 31 stycznia po godzinie 17.30, że prezydent Andrzej Duda podjął decyzję w sprawie ustawy budżetowej. W oficjalnie wydanym komunikacie poruszono także sprawę mandatów poselskich Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.
Andrzej Duda napisał do Donalda Tuska specjalny list. Pismo zostało opublikowane w mediach społecznościowych, więc nie jest tajemnicą, co przekazał prezydent. Sprzeciw głowy państwa nie pozostawia już złudzeń.
Skazani prawomocnym wyrokiem Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są na wolności za sprawą kolejnego ułaskawienia. Do ostatnich chwil nie było wiadomo, czy politycy PiS pojawią się na posiedzeniach Sejmu w tym tygodniu. Jak się okazuje, humor nie opuszcza Macieja Wąsika, który zaledwie cztery dni temu wyszedł z więzienia. Odpowiedział on także zarzutami w stronę marszałka Sejmu: “Pan się boi Zwykłych Ludzi”.
Zaskakujące informacje napływają z Kancelarii Prezydenta RP. Na czwartek (25 stycznia) Andrzej Duda zaprosił do Pałacu Prezydenckiego członków rządu Donalda Tuska. Podczas spotkania ministrowie ci mieli zostać powołani w skład Rady Dialogu Społecznego, ale się nie pojawili. Swój udział w wydarzeniu odwołali podobno w ostatniej chwili.
Mariusz Kamiński wcale nie prowadził głodówki w więzieniu? Ekspert skomentował nie tylko sposób, w jaki Andrzej Duda doprowadził do wypuszczenia skazanych w aferze gruntowej polityków PiS. Były szef Służby Więziennej dr Paweł Moczydłowski wskazuje na konkretne fakty.