Joe Biden nakrzyczał na Wołodymyra Zełenskiego w czerwcu. Jak donosi amerykański NBC News, Joe Biden miał stracić panowanie nad sobą podczas czerwcowej rozmowy telefonicznej. Wówczas ukraiński przywódca miał poprosić o dalszą pomoc Bidena, chwilę po tym gdy ten skończył mówić Zełenskiemu, że właśnie przeznaczył kolejny miliard dolarów na pomoc wojskową dla Ukrainy.
Prezydent Zełenski zaapelował do przywódców państw grupy G7 o zwiększenie zdolności obrony przeciwlotniczej. - Konieczne jest zintensyfikowanie wspólnych wysiłków na rzecz stworzenia tarczy powietrznej dla Ukrainy - oznajmił prezydent Ukrainy na wideokonferencji liderów najbogatszych państw świata. Ukraiński przywódca zaproponował ponadto "trzy kroki" na drodze do pokoju.We wtorek odbyło się pilnie zwołane, wirtualne spotkanie tzw. grupy G7 (siedem państw będących jednymi z najważniejszych na świecie pod względem gospodarczym). Dzień po tym, jak rosyjskie pociski spadły na miasta w całej Ukrainie, w tym na Kijów, Zełenski wezwał przywódców "wielkiej siódemki", by ci zapewnili Ukrainie "tarczę powietrzną", co miałoby być, zdaniem lidera Ukrainy, pierwszym krokiem na drodze do pokoju i jednocześnie pozbawieniem Rosji szans na zwycięstwo.
Nie milkną echa poniedziałkowych, barbarzyńskich ataków skierowanych w infrastrukturę cywilną oraz samych mieszkańców ukraińskich miast. Świat już wie o zmasowanym ataku rakietowym na miasta Ukrainy. Z kolei Wołodymyr Zełenski informuje o rozmowach z liderami Niemiec, Francji, a także emirem Kataru. Trwają dodatkowo pilne konsultacje z Andrzejem Dudą, o czym informuje prezydencka kancelaria.Trwają intensywne działania ukraińskich władz w związku z dzisiejszym ostrzałem m.in. Kijowa. Prezydent Ukrainy informuje o licznych kontaktach z przywódcami europejskich oraz światowych mocarstw. Mają też trwać rozmowy z prezydentem Polski, Andrzejem Dudą.
- Próbują nas zniszczyć i zetrzeć z powierzchni ziemi. Niestety są zabici i ranni. Proszę nie opuszczać schronów. Zadbajcie o siebie i swoich bliskich. Trzymajmy się i bądźmy silni - napisał na Telegramie Wołodymyr Zełenski. Dramatyczny apel prezydenta pojawia się w kontekście barbarzyńskich ataków, głównie na cywilów w całej Ukrainie. Od rana, trwa rosyjski, zmasowany atak rakietowy na ukraińskie miasta.Dramatyczne doniesienia z Ukrainy. Podczas poniedziałkowych ataków na ukraińskie miasta m.in. Kijów, Lwów, Dniepr i Zaporoże, ucierpiało wielu cywilów, oraz obiektów infrastruktury. Według doradcy szefa MSW Antona Heraszczenki w stolicy kraju zginęło co najmniej 8 osób, a 24 zostały ranne. Prezydent Ukrainy zaapelował do mieszkańców swojego kraju o pozostanie w schronach.
Jak przekazał ambasador Indonezji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, zaproszenie na listopadowe posiedzenie grupy G20 przyjęli zarówno Władimir Putin jak i Wołodymyr Zełenski. Jeśli rewelacje te okazałby się prawdziwe, a dyktator Rosji po raz kolejny nie stchórzy, byłoby to pierwsze spotkanie prezydentów od momentu napadu Federacji Rosyjskiej na Ukrainę.Informacje w tym artykule zostały zweryfikowane w trzech niezależnych źródłach.
W przemówieniu wygłoszonym podczas szczytu nowo powołanej Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Pradze, Wołodymyr Zełenski zwrócił się do przedstawicieli starego kontynentu z apelem o nie zaprzestanie dalszego militarnego wsparcia państwa Ukraińskiego. Jednym z głównych argumentów była przestroga traktująca sprawę polską, czeską i finlandzką w ujęciu Rosjan, dążących do przywrócenia umarłej strefy wpływów z czasów ZSRR. Informacje w tym artykule zostały zweryfikowane w dwóch niezależnych źródłach.
Wypadek z udziałem samochodu wiozącego prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Jak poinformował w nocy ze środy na czwartek sekretarz prasowy w administracji ukraińskiej głowy państwa, do incydentu doszło w Kijowie. Polityk nie odniósł poważniejszych obrażeń. W sieci krąży nagranie z miejsca zdarzenia.Prezydent Ukrainy kontynuuje podróż po kraju, podczas której odwiedza kolejne wyzwolone przez jego armię miejscowości. To, co widzi mocno nim wstrząsa, ale równie wielkie emocje musiały mu towarzyszyć w spokojnej od jakiegoś czasu stolicy. W nocy z 14 na 15 września, jadąc ulicami miasta, nieznana osoba wjechała w wiozącą go kolumnę.
Wołodymyr Zełenski podzielił się światem poważnym ostrzeżeniem i pozostaje mieć nadzieję, że słowa prezydenta Ukrainy nie zostaną zbagatelizowane. Rosja nadal ma "autorytarne pragnienia" do zrealizowania. Żaden kraj nie jest bezpieczny? Rosja opłakuje śmierć Michaiła Gorbaczowa i jednocześnie nieustannie okupuje teren Ukrainy. Wołodymyr Zełenski przypomniał o sobie światu, który po pół roku od rozpoczęcia wojny przykrył kurzem codzienność za wschodnią granicą Polski.Prezydent Ukrainy w jasnych słowach ostrzegł przed zapędami Kremla. Ponownie wskazał, że czas działa na korzyść Rosji, która prowadzi cyniczną politykę nastawioną nie tylko na działania militarne, ale i dezinformacyjne.
W czasie wtorkowej wizyty w Kijowie Andrzej Duda nie tylko wnosił o potrzebę dalszego realnego wspierania Ukraińców przez społeczność międzynarodową, ale również apelował o podjęcie próby powrotu do granic sprzed 2014 r. Prezydent Rzeczypospolitej mówił również o wyjątkowej przyjaźni, która łączy go z prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim.
Lata walki z korupcją i w kontrwywiadzie nie przygotowały Ołeksandra Nakonecznego na to, czemu stawiał czoła od początku roku. W niedzielę świat obiegła wiadomość o śmierci szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) w obwodzie kirowohradzkim. Ciało Nakonecznego znalazła żona. Wyciekły wstępne ustalenia dotyczące przyczyny śmierci.Ołeksandr Nakoneczny nie żyje. O śmieci szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) w obwodzie kirowohradzkim w środkowej części Ukrainy poinformował w niedzielę portal Obozrewael. W sobotę, gdy miało dojść do zgonu, Wołodymyr Zełenski wygłosił symboliczne przemówienie.Tajemnicza śmierć wieloletniego pracownika służb zaskoczyła nie tylko jego najbliższych. Ukraińskie media ujawniły najbardziej prawdopodobny scenariusz dotyczący zgonu Ołeksandra Nakonecznego brany pod uwagę przez śledczych.
"Sługa narodu" to ukraiński serial, w którym główną rolę gra obecny prezydent Ukrainy - Wołodymyr Zełenski. Polsat postanowił zrealizować polską wersję tej produkcji i właśnie ogłosił obsadę. Kto zagra główną rolę w "Słudze narodu"?
Wołodymyr Zełenski skierował do Rady Najwyższej Ukrainy projekt ustawy o nadaniu Polakom specjalnego statusu na Ukrainie - poinformował prezydent Andrzej Duda. A ponadto - w związku z rocznicą rzezi wołyńskiej na Polakach - Zełenski w swoim codziennym wystąpieniu ma potępić tę zbrodnię na niewinnych ofiarach.
Pierwsza dama Ukrainy udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała o cierpieniu narodu w wojnie z Rosją. Żona Zełenskiego mówiła również o tym jak teraz wygląda jej małżeństwo. Kobieta wyznała smutna prawdę - jej rodzinę rozdzieliła wojna.Olena Zełenska, żona prezydenta Ukrainy, udzieliła wywiadu stacji CNN, w którym opowiedziała o sytuacji w kraju zaatakowanym przez Rosjan. - Bardzo trudno jest wytrzymać przez pięć miesięcy. Musimy gromadzić siły, oszczędzać energię. Nie możemy dostrzec końca naszego cierpienia - powiedziała Zełenska w rozmowie z amerykańską dziennikarką.
Wołodymyr Zełenski zwołał pilną naradę w związku z możliwym atakiem Białorusi na Ukrainę. Prezydent Ukrainy dyskutował z naczelnym dowództwem sił zbrojnych oraz członkami Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony. Wiadomość o spotkaniu przekazał do informacji publicznej sekretarz Ołeksij Daniłow.Prezydent Ukrainy podjął decyzję o przeprowadzeniu natychmiastowej kontroli stanu przygotowania do obrony granicy w czterech przygranicznych północnych obwodach kraju. Doszło do tego tuż po czwartkowym spotkaniu z dowódcami.
Andrzej Duda rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim. Prezydenci Polski i Ukrainy omówili obecną sytuację na wschodzie Ukrainy i zaplanowali dalsze działania obydwu państw. O rozmowie poinformował za pośrednictwem Twittera szef Biura Polityki Międzynarodowej.Jakub Kumoch zadeklarował, że "Polska będzie wspierać Ukrainę zarówno w jej walce o niepodległość, jak i w jej aspiracjach unijnych". Przypomnijmy, że drugi z postulatów popiera również przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Polsat kompletuje obsadę polskiej wersji "Sługi narodu" - serialu, który przyniósł sławę obecnemu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu w czasie, gdy zajmował się aktorstwem. Czy polski aktor zdoła godnie wejść w buty Wołodymyra Zełeńskiego? Przekonamy się już wkrótce, bowiem premiera serialu nastąpić ma wcześniej niż można było podejrzewać. Polsat kręci polskiego "Sługę narodu" Polsat ogłosił rozpoczęcie prac nad polską wersją "Sługi narodu", kultowego ukraińskiego serialu, który przyniósł sławę grającemu w nim główną rolę obecnemu prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu. Polityk przez wiele lat pracował jako aktor, a o produkcjach jego udziałem możecie przeczytać >>TUTAJ<<Oryginalna produkcja emitowana była w telewizji 1+1 i opowiadała historię nauczyciela Wasyla Petrowicza Gołoborodko (w tej roli Zełenski), otwarcie krytykującego przeżerającą kraj korupcję. Nieoczekiwanie, szkolny belfer rozpoczyna karierę polityczną i zostaje prezydentem. "Sługa narodu" cieszył się ogromną popularnością w Ukrainie i doczekał się kolejnych sezonów, a także filmu fabularnego. Prawa do adaptacji serialu sprzedane zostały również telewizjom w Kazachstanie i Estonii. Teraz produkcja trafi także do Polski. Portal Wirtualne Media dowiedział się, że Polsat kończy już casting aktorski polskiej wersji. Głos w sprawie zabrała również Nina Terentiew. "Sługa narodu". Kto zagra w polskiej wersji? - Wobec aktualnej sytuacji chcemy wprowadzić „Sługę Narodów" na antenę Polsatu jak najszybciej. Emisję telewizyjną poprzedzi premiera w Polsat Box Go - poinformowała w rozmowie z Wirtualnymi Mediami Nina Terentiew. Polscy fani zniecierpliwieni są jednak brakiem informacji dotyczącej tego, kto z polskich aktorów miałby się wcielić w główną postać, odgrywaną w oryginale przez Wołodymyra Zełenskiego. Niestety, wciąż nie zapadła decyzja w tej kwestii, choć jak potwierdził portal, wiadomość na ten temat pojawić ma się już w najbliższym czasie. Być może już wkrótce spodziewać będziemy się mogli pierwszego teasera proukcji. Artykuły polecane przez Goniec.pl:Dziwna sytuacja w studiu „DDTVN”. Krupińska spadła z fotela, długo nie mogła podnieść się z podłogiAnna Lewandowska pokazała twarze córek. Która bardziej podobna do Lewego?Krzysztof Ibisz właśnie ogłosił wspaniałą nowinę. Fani ślą gratulacjeŹródło: wirtualnemedia.pl
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że odbył rozmowę z przywódcą Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem. Dyskusja dotyczyła m.in. zagrożeń dla bezpieczeństwa żywnościowego, wywołanych przez Federację Rosyjską. Ukraiński przywódca miał też przekazać prezydentowi Turcji, że chciałby się spotkać bezpośrednio z Władimirem Putinem.Informację o chęci spotkania Zełenskiego z Putinem przekazała rosyjska agencja informacyjna RIA Novosti, powołując się na ministra spraw zagranicznych Turcji Mevluta Cavusoglu. Miało to nastąpić po tym, jak Erdogan zadeklarował gotowość mediacji między Rosją a Ukrainą oraz zorganizowania spotkania między przedstawicielami obu stron w Stambule.
W niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski pojechał do obwodu charkowskiego pierwszy raz od wybuchu wojny. Kilka godzin po jego wizycie na Charków spadły rakiety. Niedaleko centrum widoczna jest smuga ciemnego dymu.Charków to drugie co do wielkości miasto w Ukrainie, położone zaledwie 40 km od granicy z Rosją. Przed wojną mieszkało w nim prawie 1,5 mln mieszkańców.
Oleksandra Zełenska wzbudziła zainteresowanie w mediach po tym, jak w sieci pojawiło się nagranie, na którym rzekomo nazywa ojca mordercą i nazistą oraz informuje, że obecnie przebywa w Polsce. Niedługo później okazało się, że zapłakana kobieta na filmie to Rosjanka, a słowa zostały dobrane tak, by pasowały do propagandy Władimira Putina.
- Nie chcę się spotykać z pośrednikami - powiedział w poniedziałek Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos zapewnił, że jest gotowy na rozmowy z Władimirem Putinem. Co więcej, chce rozmawiać tylko z nim i pod warunkiem, że tematem dyskusji będzie zakończenie wojny.Wyjątkowo znaczące słowa Wołodomyra Zełenskiego w czasie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Prezydent Ukrainy stwierdził, że tylko czeka na to, aż Władimir Putin zdecyduje się na to, by zasiąść z nim do stołu negocjacyjnego.Wcześniej Ukraina zerwana negocjacje ze stroną rosyjską. Powodem było znalezienie się w martwym punkcie, po oskarżeniu Rosjan o zbrodnie wojenne w Buczy przez prezydenta Zełenskiego.
Wołodymyr Zełenski dokładnie 3 lata temu został prezydentem Ukrainy. Zanim jednak rozpoczął swoją przygodę z polityką, przez lata był komikiem i bawił ludzi do łez. W międzyczasie pokazywał się na szklanym ekranie. Przypominamy, w jakich produkcjach zagrał prezydent Ukrainy. 20 maja 2019 roku, czyli równe trzy lata temu, media skierowane były na Ukrainę. Tego dnia ogłoszony został nowy prezydent kraju. Niewiele wskazywało na to, że Wołodymyr Zełenski obejmie urząd prezydenta. Jego przeszłość zawodowa sprawiła, że mówiło się o nim, jako o kolejnym celebrycie, których chce na siłę pojawić się w polityce. Okazało się jednak, że w II turze wyborów, do której stanął z ówczesnym prezydentem Ukrainy - Petrem Poroszenko, otrzymał ponad 73 proc. głosów. Teraz, kiedy od wielu tygodni nasz wschodni sąsiad mierzy się z wojną z Rosją, Wołodymyr Zełenski udowadnia, że jest prezydentem, którego mogą zazdrościć inne kraje. Zanim rozpoczęła się jego przygoda z polityką, spełniał się nie tylko jako komik, ale również jako aktor filmowy. Przy okazji trzeciej rocznicy wyboru Zełenskiego na prezydenta Ukrainy warto przypomnieć produkcje, w których się pojawił, tym bardziej, że jedna z nich była bardzo prorocza.
- Autentycznie bałem się, że już go nie usłyszę - powiedział Andrzej Duda o rozmowach z Wołodymyrem Zełenskim. Prezydent RP uchylił rąbka tajemnicy nie tylko zakulisowych kontaktów ze swoim ukraińskim odpowiednikiem. Polska głowa państwa postanowiła w wywiadzie ujawnić ryzyko ataku na Polskę oraz tego, co czeka Władimira Putina. Najnowszy wywiad Andrzeja Dudy dla "Polski Times" rzuca więcej światła na kontakty polskiego prezydenta i Wołodymyra Zełenskiego. Chociaż już wcześniej było wiadomo, że nie od razu pochwalić mogli się zażyłością, to od początku 2022 roku nastąpiła spora zmiana.Potwierdzają to słowa prezydenta RP. - Nasza znajomość się scementowała, tuż przed atakiem i potem, kiedy faktycznie dzwoniłem do niego codziennie. Autentycznie bałem się, że już go nie usłyszę - powiedział Andrzej Duda dla "Polski Times".
Po blisko 3 miesiącach wojny w Ukrainie Wołodymyr Zełenski pokazał się publicznie ze swoją żoną Oleną. Małżeństwo od 24 lutego mieszka różnych miejscach ze względów bezpieczeństwa. - Widuję mojego męża tak samo jak państwo - w telewizji oraz na nagraniach wideo jego przemówień - powiedziała pierwsza dama Ukrainy. Parę prezydencką połączyła po tygodniach rozłąki smutna okoliczność, pogrzeb Łeonida Krawczuka.Ołena Zełenska mogła po raz pierwszy od 82 dni stanąć obok swojego męża. Wołodymyr Zełenski i pierwsza dama wzięli udział we wtorkowym pogrzebie pierwszego przywódcy Ukrainy Łeonida Krawczuka.Przejmujące zdjęcia z ceremonii żałobnej w Kijowie obiegły cały świat. Wołodymyr i Ołena Zełeńscy nie mieli czasu na cieszenie się swoją obecnością. Okoliczności na to nie pozwoliły. Na sytuację małżeństwa światło rzucają kwietniowe słowa pierwszej damy Ukrainy.
To już oficjalnie potwierdzone, Ukraina zawiesza negocjacje pokojowe z Rosją. Informację przekazał doradca Wołodomyra Zełenskiego. - Oni do tej pory żyją w świecie, w którym rzekomo istnieje ukraiński nazizm - powiedział Mychajło Podolak. Rozejm i wycofanie się wojsk Władimira Putina z Ukrainy coraz bardziej się oddala. We wtorek 17 maja Mychajło Podolak oficjalnie potwierdził zawieszenie negocjacji z Rosją.- Negocjacje zależą od tego, jak rozwija się sytuacja na Ukrainie. Od początku wojny zmieniła się ona istotnie - oświadczył doradca prezydenta Wołodomyra Zełenskiego w cytowanych przez agencję Interfax-Ukraina słowach.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odpowiedział na list 12-letniego Brytyjczyka, który wyraził swoje poparcie dla walczącej Ukrainy i przyznał, że wierzy w jej zwycięstwo. - U mnie ok i dziękuję za pomoc - odpisał przywódca.O sprawie informuje na Facebooku brytyjski resort edukacji. Do wpisu dołączono fotografię chłopca trzymającego list od Wołodymyra Zełenskiego.
Prezydent Wołodymyr Zełenski po raz kolejny skrytykował działania Niemiec w obliczu wojny w Ukrainie. - Nie można być trochę złym i trochę dobrym: prawą ręką nakładamy sankcje, a lewą ręką podpisujemy kontrakty z Rosjanami. To jest hipokryzja – ocenił i zaapelował o dalsze nakładanie sankcji na agresora.Wołodymyr Zełenski wziął w piątek udział w spotkaniu brytyjskiego think-thanku, podczas którego mówił o potencjalnych dalszych krokach Kremla. Polityk ostrzegł przed dalszą ekspansją Rosji i w tym kontekście wezwał do bardziej stanowczych kroków wobec reżimu Władimira Putina.
Wołodymyr Zełenski musiał po raz kolejny mierzyć się z kłamstwami produkowanymi na rzecz rosyjskiej propagandy. Jedno z nich dotyczyło tego, czy prezydent Ukrainy ukrywa się w czasie wojny w Polsce. Odpowiedź była jednoznaczna. - Mam wielki szacunek dla Polaków i dla Polski. Dziękuję, że ponad 2,5 mln naszych obywateli zostało przyjętych w Polsce. Jest to niesamowita pomoc i wsparcie. To wyjątkowe czasy i wyjątkowy stosunek ludzi z Polski. To niesamowicie przyjazny sąsiad. To nasz wspaniały sąsiad. Od dawna o tym wiedzieliśmy - mówił prezydent Ukrainy o Polsce podczas konferencji prasowej.
"Teściowa" Wołodymyra Zełenskiego mieszka w Moskwie? Proklemowscy dziennikarze ustalili miejsce przebywania Olgi Witalijewnej Kijaszko. Problem polega na tym, że Olga Witalijewna Kijaszko będąca matką żony prezydenta Ukrainy i Olga Witalijewna Kijaszko z Moskwy to dwie różne kobiety. - Obawiam się, że mogę stać się częścią jakiegoś planu - powiedziała śledzona przez dziennikarzy kobieta.Rosyjska propaganda zmienia retorykę na temat wojny w Ukrainie i zaczyna przygotowywać podwaliny pod ewentualne wycofanie przez Władimira Putina wojsk. Niemniej jedna z mieszkanek Moskwy zaczęła obawiać się o swoją przyszłość. Powodem jest powiązanie jej z rodziną Wołodomyra Zełenskiego.Olga Witalijewna Kijaszko z Moskwy miała świadomość, że z teściową prezydenta Ukrainy dzieli imię i nazwisko. Nie spodziewała się jednak, że trafi na celownik prokremlowskiej propadany. Pierwsza czerwona lampka zapaliła się, gdy sąsiedzi pokazali jej nagranie z monitoringu.