Przemysław Czarnek - obecny minister edukacji i nauki.
Podczas piątkowych obrad Sejmu poseł Koalicji Obywatelskiej Jerzy Meysztowicz zaatakował Przemysława Czarnka, nawiązując do jego wypowiedzi o wstrzymaniu pomocy dla Ukrainy. Zasugerował, że polityk PiS mógł jeździć po podziękowania do Moskwy, i zaapelował do Jarosława Kaczyńskiego, by odsunął go od pierwszego szeregu.
Przemysław Czarnek domaga się wstrzymania przez Unię Europejską finansowania uzbrojenia i odbudowy Ukrainy. Krzysztof Kwiatkowski w rozmowie z Gońcem oskarżył kandydata PiS na premiera o działanie przeciwko interesom Polski i powtarzanie argumentów wykorzystywanych przez Władimira Putina. – Jakim trzeba być obłudnikiem, kłamcą – mówił senator Koalicji Obywatelskiej.
Wpisy polityków na platformie X i ich wypowiedzi medialne ujawniły spór w kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości. Poszło o dalsze wsparcie dla Ukrainy. Prezes partii Jarosław Kaczyński zdystansował się od słów Przemysława Czarnka i zapowiedział, że zajmie się nimi kierownictwo ugrupowania.
Prawo i Sprawiedliwość chce zatrzymania procesu integracji Ukrainy z Unią Europejską. Politycy ugrupowania uzależniają zmianę stanowiska od odejścia władz w Kijowie od gloryfikowania osób i organizacji odpowiedzialnych za zbrodnię wołyńską. Projekt uchwały w tej sprawie ma trafić pod obrady Sejmu podczas najbliższego posiedzenia.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli w Sejmie projekt uchwały, w której sprzeciwiają się członkostwu Ukrainy w Unii Europejskiej. O inicjatywie poinformował w sobotę Przemysław Czarnek, powołując się na stanowisko partii. Powodem ma być polityka historyczna Kijowa.
Spór o przekazanie Ukrainie pocisków do systemów Patriot przerodził się w ostrą wymianę zdań między politykami PiS i Konfederacji. Po odtajnieniu przez MON informacji o części wojskowych donacji głos zabrali Przemysław Czarnek i Sławomir Mentzen, wzajemnie zarzucając sobie hipokryzję w sprawie wsparcia dla Kijowa.
Konwent Prawa i Sprawiedliwości w Kłodzku miał być przede wszystkim wydarzeniem poświęconym krytyce rządu Donalda Tuska i prezentacji zarzutów wobec obecnej władzy. W trakcie wystąpienia Jarosław Kaczyński nie tylko wracał do głośnych spraw z ostatnich miesięcy, ale też niespodziewanie zmienił ton, kierując pod adresem Przemysława Czarnka nietypowy komplement, który wywołał reakcję zgromadzonych.
Piątkowe obrady Sejmu ponownie przebiegały w bardzo napiętej atmosferze. Tym razem emocje wywołało pierwsze czytanie prezydenckiego projektu zmian dotyczących Instytutu Pamięci Narodowej i Kodeksu karnego. Po wystąpieniu przedstawiciela Kancelarii Prezydenta na sali wybuchła gorąca dyskusja, która szybko przerodziła się w głośną awanturę.
Podczas 61. posiedzenia Sejmu poseł Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek ostro zaatakował koalicję rządzącą. Jak wynika z oficjalnego nagrania z obrad, parlamentarzysta zarzucił władzy liczne zaniedbania i zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji prawnych. W swoim wystąpieniu odniósł się między innymi do sytuacji w służbie zdrowia.
W trakcie obrad Sejmu doszło do nietypowej sytuacji z udziałem Romana Giertycha, który zmierzał w kierunku mównicy. Jeszcze zanim rozpoczął wystąpienie, na sali plenarnej słychać było głośne reakcje części posłów, a atmosfera wyraźnie się zaostrzyła. W pewnym momencie Przemysław Czarnek podszedł w jego stronę i między politykami doszło do krótkiej wymiany zdań.
Wydarzenia z Berlina z udziałem Roberta Bąkiewicza i członków Ruchu Obrony Granic wywołały gorącą dyskusję nie tylko w mediach, ale również w Sejmie. Podczas pierwszego dnia 60. posiedzenia posłowie spierali się o ocenę działań niemieckiej policji, patriotyzm oraz relacje polsko-niemieckie. Szczególnie emocjonalna okazała się wymiana zdań między Przemysławem Czarnkiem a Krzysztofem Paszykiem z PSL.
Środowe obrady Sejmu przerodziły się w ostre starcie. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz PSL-Trzeciej Drogi pokłócili się o interwencję niemieckiej policji wobec Polaków w Berlinie i o kulisy dyplomatycznych spotkań. Przebieg 60. posiedzenia izby pokazał, jak bardzo politycy różnią się w ocenie spraw zagranicznych.
W miejscowości Smulsko (woj. wielkopolskie) w niedzielne popołudnie doszło do wypadku drogowego, w którym poszkodowana została kobieta. Jednym z uczestników zdarzenia był poseł i kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek, który w rozmowie z „Faktem” opisał przebieg kolizji. Polityk odniósł się również do zachowania sprawcy, oceniając je jako „bardzo grzeczne i honorowe”.
Przemysław Czarnek uczestniczył w niedzielnym wypadku drogowym podczas powrotu do Lublina. Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu w okolicach Smulska, gdzie zderzyły się dwa samochody. Niedługo później na profilu polityka w mediach społecznościowych pojawił się nowy wpis.
Do wypadku drogowego z udziałem Przemysława Czarnka doszło w niedzielę 14 czerwca około godz. 17.15 w okolicach Smulska. Zderzyły się Opel Corsa i Volkswagen, którym podróżował polityk PiS. Według policji sprawca nie ustąpił pierwszeństwa i doprowadził do kolizji, w wyniku której dwie osoby trafiły pod opiekę medyczną.
Przemysław Czarnek uczestniczył w groźnie wyglądającym zdarzeniu drogowym, do którego doszło w niedzielę 14 czerwca w rejonie Smulska. Polityk podróżował jako pasażer samochodu jadącego z Kalisza w kierunku Lublina. Wiadomo, w jakim jest stanie.
W Sejmie doszło do ostrej wymiany zdań między posłami w sprawie wypowiedzi o UPA i żołnierzach niezłomnych. Przemysław Czarnek nazwał polityków opozycji „zdrajcami narodu polskiego” i „pasożytami”. Polska 2050 złożyła wniosek o jego ukaranie i opublikowała w tej sprawie oświadczenie.
Burzliwa dyskusja o relacjach polsko-ukraińskich i decyzji Wołodymyra Zełenskiego wywołała we wtorek ogromne emocje w Sejmie. W trakcie debaty padły mocne oskarżenia pod adresem rządu, a marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w bardzo zdecydowany sposób zareagował na słowa części polityków opozycji.
Gorąca atmosfera podczas wtorkowego posiedzenia Sejmu znalazła odzwierciedlenie w serii ostrych wystąpień parlamentarzystów. W centrum uwagi pozostaje sprawa decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek imienia Bohaterów UPA, ale nie zabrakło również personalnych ataków i politycznych oskarżeń. Jedno z najmocniejszych wystąpień należało do Przemysława Czarnka.
Spotkanie wiceprezesów PiS Przemysława Czarnka i Mateusza Morawieckiego w Gorzowie Wielkopolskim miało być okazją do rozmowy z mieszkańcami i sympatykami partii. Wydarzenie przyciągnęło jednak uwagę także z powodu niespodziewanej wymiany zdań z młodym uczestnikiem związanym z młodzieżówką środowiska Grzegorza Brauna. W pewnym momencie na sali rozległy się gwizdy, a interweniować musiał sam Przemysław Czarnek.
W PiS zapowiedziano wniosek o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Przemysław Czarnek zarzucił mu brak kontroli nad służbami i pogorszenie bezpieczeństwa wewnętrznego w Polsce. Spór dotyczy m.in. głośnych interwencji służb po fałszywych alarmach, w tym w mieszkaniu rodziny prezydenta Karola Nawrockiego oraz Tomasza Sakiewicza.
Wizyta Petera Magyara w Polsce dobiegła końca. Program jego pobytu, rozpoczęty w Krakowie, miał wyraźnie symboliczny charakter. Nowy premier Węgier odwiedził Wawel, gdzie złożył kwiaty przy grobie śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz przed pomnikiem św. Jana Pawła II, do którego wielokrotnie nawiązywał w swoich wypowiedziach. Taką postawę szefa węgierskiego rządu pozytywnie ocenił Przemysław Czarnek.
Podczas środowej manifestacji „Solidarności” w Warszawie nie brakowało mocnych politycznych akcentów. Związkowcy protestowali przeciwko Zielonemu Ładowi, polityce rządu oraz likwidacji miejsc pracy. Szczególną uwagę zwrócił mężczyzna niosący kukłę przedstawiającą premiera Donalda Tuska z napisem "Premier na sprzedaż”. Protestujący otwarcie krytykowali działania obecnego gabinetu i domagali się referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Przemysław Czarnek odniósł się do sprawy Zbigniewa Ziobry i jego ewentualnego powrotu z USA do Polski. W swojej wypowiedzi polityk nawiązał również do zmiany właściciela stacji TVN, łącząc oba wątki w jednej ocenie sytuacji.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Przemysław Czarnek ujawnił krytyczne stanowisko wobec Eurowizji. Kandydat PiS na premiera wprost odniósł się do kontrowersyjnego podziału głosów i zachowania zagranicznych partnerów. Wystąpienie polityka natychmiast wywołało lawinę komentarzy w kraju.
Gdzie szukać politycznego paliwa, gdy partia liże rany, a wiejski elektorat bywa kapryśny? Przemysław Czarnek zdaje się mieć gotową receptę. Podczas dzisiejszych (17 maja) obchodów 45-lecia powstania NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, były minister edukacji dwoił się i troił, by udowodnić, że to on jest dziś głównym trybunem ludowym prawicy. W jego wystąpieniu nie zabrakło wielkich słów o chrześcijaństwie, straszenia złą Unią Europejską i uderzania w tony, które mają na nowo rozpalić gniew polskiej wsi.Obecność Przemysława Czarnka na rolniczych uroczystościach to wyraźny sygnał: polityk, który dotąd kojarzył się głównie z ideologicznymi wojnami w szkołach i na uczelniach, szeroko rozkłada skrzydła. Wieś to dla Prawa i Sprawiedliwości być albo nie być, a Czarnek doskonale wie, jak grać na emocjach tamtejszych wyborców.
Podczas 57. posiedzenia Sejmu doszło do ostrego spięcia między Przemysławem Czarnkiem a marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym. Jak wynika z oficjalnego zapisu obrad z 12 maja 2026 roku, poseł PiS przedstawił dane o fatalnej kondycji finansowej państwowych gigantów, jednak błyskawiczna riposta prowadzącego obrady całkowicie zmieniła dynamikę dyskusji.
Informacja o pobycie Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych została potwierdzona w niedzielę przez samego polityka. Wątek jego wyjazdu pojawił się podczas poniedziałkowej konferencji prasowej posła PiS Przemysława Czarnka, który początkowo unikał jednoznacznej odpowiedzi, a następnie wszedł w spór z dziennikarzami.