Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Rozrywka > Awaria w studiu TVP2? Nagle zapadła ciemność, a potem wszystko stało się jasne
Justyna Załucka
Justyna Załucka 09.02.2026 13:00

Awaria w studiu TVP2? Nagle zapadła ciemność, a potem wszystko stało się jasne

Awaria w studiu TVP2? Nagle zapadła ciemność, a potem wszystko stało się jasne
fot. Facebook Pytanie na śniadanie

Poniedziałkowy poranek w programie „Pytanie na śniadanie” dostarczył widzom Telewizji Polskiej emocji, których nikt się nie spodziewał. W pewnym momencie popularna śniadaniówka została spowita mrokiem, co wywołało falę domysłów wśród osób zgromadzonych przed telewizorami. Choć sytuacja wyglądała dość tajemniczo, prawda okazała się znacznie bardziej zaskakująca. To, co początkowo mogło być wzięte za awarię, było w rzeczywistości starannie zaplanowanym wstępem do prezentacji najgorętszego trendu tej zimy.

  • Poniedziałkowe Pytanie na śniadanie
  • Mrok w studiu TVP2
  • Trend – lampiony lodowe

Poniedziałkowe Pytanie na śniadanie

„Pytanie na śniadanie” od lat pozostaje niekwestionowanym liderem porannego pasma, przyciągając przed ekrany miliony Polaków, którzy nie wyobrażają sobie rozpoczęcia dnia bez towarzystwa ulubionych prowadzących. Program emitowany na antenie TVP2 to unikalna mieszanka bieżących informacji, poradników lifestylowych, rozmów o zdrowiu oraz spotkań z największymi gwiazdami show-biznesu. Każde wydanie to dynamiczna podróż przez tematy, które elektryzują opinię publiczną, podana w lekkiej i przystępnej formie, idealnej do porannej kawy.

W ten konkretny poniedziałkowy poranek stery w studio przejęli Agnieszka Woźniak-Starak oraz Łukasz Kadziewicz. Ten duet od samego początku wzbudza ogromne zainteresowanie mediów i fanów. Od samego rana gospodarze zapowiadali wyjątkowe atrakcje, jednak nikt nie przypuszczał, że przygotowali oni scenariusz, który na chwilę zastanowi telewidzów.

Prowadzący z uśmiechem na ustach rozmawiali z zaproszonymi gości, omawiali najnowsze doniesienia ze świata gwiazd i dbali o to, by każdy segment programu był dopięty na ostatni guzik. Nic nie zapowiadało więc nadchodzącej niespodzianki. Widzowie z uwagą śledzili kolejne minuty programu, nie spodziewając się, że jedna z nich rozpocznie się od całkowitego wygaszenia świateł w jednym z najnowocześniejszych studiów telewizyjnych w kraju.

Awaria w studiu TVP2? Nagle zapadła ciemność, a potem wszystko stało się jasne
"Pytanie na Śniadanie", fot. KAPiF

Mrok w studiu TVP2

Nagły zwrot akcji nastąpił w najmniej oczekiwanym momencie, tuż po jednej z przerw reklamowych. Gdy kamery ponownie skierowały się na plan, zamiast jasnych, oślepiających reflektorów, widzowie zobaczyli jedynie gęsty półmrok. W studiu TVP2 zapadła niemal całkowita ciemność, co w warunkach telewizji na żywo zazwyczaj zwiastuje ogromne problemy techniczne.

Okazało się, że to nie awaria, a niezwykle przemyślany zabieg artystyczny, który miał na celu skupienie całej uwagi widzów na gustownych dekoracjach będących trendami tej zimy. Agnieszka Woźniak-Starak i Łukasz Kadziewicz wyłonili się z cienia, stojąc obok niesamowitych, lodowych konstrukcji, które w ciemnościach prezentowały się wręcz zjawiskowo. To właśnie w tych warunkach lodowe lampiony mogły w pełni ukazać swój blask, rzucając na ściany studia piękne refleksy i tworząc intymną, magiczną aurę.

Decyzja o wyłączeniu świateł była strzałem w dziesiątkę, ponieważ żadne studyjne oświetlenie nie oddałoby uroku naturalnego płomienia zamkniętego w bryle lodu. Nagle wszystko stało się jasne – zamiast usterki, otrzymaliśmy spektakl, który udowodnił, że „Pytanie na śniadanie” potrafi bawić się formą. Cały „performance” trwał kilka minut, podczas których studio zamieniło się w krainę lodu, a lampiony stały się głównymi bohaterami poranka.

Gdy światła powoli zaczęły wracać do normy, a studio znów wypełniło się blaskiem, emocje wcale nie opadły. Widzowie byli zachwyceni tym, jak w prosty sposób można odmienić przestrzeń i nadać jej szlachetnego charakteru.

Trend – lampiony lodowe

Lodowe lampiony to absolutny hit tegorocznego sezonu, który podbija serca miłośników designu i naturalnych dekoracji. Ten trend, silnie zakorzeniony w stylistyce skandynawskiej, przypomina nam o tym, że zima jest piękna w swojej surowości i prostocie. Są one nie tylko niezwykle efektowne, ale również ekologiczne, ponieważ do ich wykonania potrzebujemy w zasadzie tylko wody i ujemnej temperatury.

- Możemy udekorować ogród, możemy zrobić kolację, wiadomo że w warunkach raczej ciut chłodnych, bo lód się nam stopi – mówiły zaproszone projektantki wnętrz i ogrodów o lodowych dekoracjach.

To, co czyni lampiony lodowe tak wyjątkowymi, to ich niepowtarzalność – każda bryła lodu zamarza w inny sposób, tworząc unikalne pęcherzyki powietrza i krystaliczne wzory. W programie podkreślano, że jest to idealny sposób na udekorowanie wejścia do domu, tarasu czy ścieżki w ogrodzie podczas zimowych wieczorów. Światło przenikające przez grubą warstwę lodu jest miękkie, rozproszone i tworzy atmosferę spokoju oraz magii.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji