Czarnek nie gryzł się w język podczas programu na żywo. „Modlę się za Giertycha”
W najnowszym wydaniu programu „Graffiti” na antenie Polsat News, Przemysław Czarnek odniósł się do głośnych wydarzeń z życia publicznego, opierając swoje wypowiedzi na bieżących sporach politycznych i prawnych. Były minister edukacji przedstawił stanowisko w kwestiach, które w ostatnich dniach zdominowały dyskusję medialną w kraju.
- Kontrowersje wokół wyroku dla opozycjonisty
- Obrona legendy Solidarności przez PiS
- Niespodziewany sojusz w sprawie szkolnych strojów
- Znaczenie dyscypliny i klasy w edukacji
Kontrowersje wokół wyroku dla opozycjonisty
Pierwszym tematem rozmowy był głośny spór sądowy, w wyniku którego Adam Borowski został skazany na bezwzględne więzienie za zniesławienie Romana Giertycha.
Przemysław Czarnek nie krył krytycznego stosunku do postawy posła Koalicji Obywatelskiej, który wytoczył prywatny akt oskarżenia przeciwko działaczowi opozycji antykomunistycznej. Były minister edukacji wyraził głębokie współczucie dla moralnej kondycji swojego politycznego oponenta, stwierdzając wprost:
„Roman Giertych to wyjątkowo nieszczęśliwa postać. Nawet się za niego modlę, bo gdzieś się pogubił w swoim życiu zupełnie”.
Zdaniem polityka, droga prawna wybrana przez mecenasa jest wyraźnym przejawem jego życiowego zagubienia.
Obrona legendy Solidarności przez PiS
Wiceprezes PiS jednoznacznie potępił decyzję sądu, uznając uwięzienie legendy Solidarności za niedopuszczalne naruszenie standardów demokratycznych. „Wyrok skazujący Adama Borowskiego na karę bezwzględnego więzienia jest skandalem” – grzmiał na antenie, dodając otuchy skazanemu słowami:
„Adam, trzymamy za ciebie kciuki, będziemy cię bronić”.
Czarnek podkreślił, że kara więzienia za słowa dotyczące afery Polnordu uderza w fundamenty wolności wypowiedzi. Według niego „skazywanie kogokolwiek na karę bezwzględnego pozbawienia wolności za wygłaszanie tez dotyczących Polnordu i udziału Giertycha w tej sprawie, jest absurdem w państwie praworządnym”, co wymaga zdecydowanej reakcji całego środowiska politycznego.
Niespodziewany sojusz w sprawie szkolnych strojów
W dalszej części wywiadu Przemysław Czarnek niespodziewanie zgodził się z obecną minister edukacji w kwestii regulacji uczniowskiego stroju. Barbara Nowacka zapowiedziała bowiem walkę z nieodpowiednim ubiorem w szkołach, co spotkało się z aprobatą jej ideowego poprzednika. Polityk wyjaśnił, że popiera ideę standaryzacji wyglądu uczniów, o ile służy ona budowaniu autorytetu instytucji oraz wzmacnianiu dyscypliny wśród młodzieży.
„Nie chodzi mi o kroki w spodniach i kolczyki, tylko o pewną dyscyplinę, o strój, który powinien być odpowiedni do okoliczności” – tłumaczył poseł.
Jego zdaniem, wprowadzenie jasnych zasad dotyczących wyglądu mogłoby pomóc w zachowaniu powagi nauczania.
Znaczenie dyscypliny i klasy w edukacji
Były minister odwołał się do swoich pozytywnych doświadczeń z życia prywatnego, wskazując na młodzież potrafiącą ubrać się z godnością.
„Byłem na studniówce mojego syna i byłem szczęśliwy, jak widziałem młodzież, która była pięknie ubrana. (...) Zmienia się styl, zmienia się moda, jednak ludzie dalej zachowują klasę i w szkole ta klasa również powinna być zachowana” – wspominał.
Czarnek uważa, że formalne uregulowanie tych kwestii jest konieczne, aby wyeliminować skrajne przypadki łamania obyczajów. Podsumowując ten wątek, zadeklarował pełne wsparcie dla legislacyjnych porządków: „Więc jeśli mielibyśmy możliwość uregulowania to w jakikolwiek sposób, żeby przeciwdziałać różnym patologiom, jeśli chodzi o strój, to ja jestem za”.