W poniedziałek prezydent Andrzej Duda spotkał się z premierem Mateuszem Morawieckim, wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim oraz ministrami. Tematem rozmów były m.in. doniesienia o zbrodni w Buczy oraz kontynuacja wsparcia Ukrainy.1 kwietnia br. burmistrz Buczy Anatolij Fiedoruk poinformował o wyzwoleniu miasta z rąk rosyjskich wojsk. Do miejscowości wkroczyły ukraińskie siły, a żołnierze na miejscu zastali makabryczny widoki. Podobne obrazki widziano również w Irpieniu, Hostomlu i innych okolicznych miasteczkach.
Dmitrij Miedwiediew nie wytrzymał i w stanowczy sposób zaatakował premiera, Mateusza Morawieckiego. Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji nazwał szefa polskiego rządu "pseudopremierem", który "oszalał na gruncie rusofobii". W swoim wpisie uderzył również w Prawo i Sprawiedliwość. Od dłuższego czasu w światowych mediach można usłyszeć o konieczności nakładania sankcji na Rosję. Wiele osób postuluje, by znacznymi ograniczeniami byli objęci również oligarchowie, a także najważniejsze osoby w państwie.Wśród nich znajduje się premier Mateusz Morawiecki, który wielokrotnie przypominał o konieczności nałożenia sankcji na rosyjskich polityków, w tym członków partii Jedna Rosja.Jak się okazało, jedna z jego wypowiedzi nie przypadła do gustu byłemu prezydentowi Rosji, który w niewybredny sposób uderzył w szefa polskiego rządu.Dmitrij Miedwiediew napisał za pośrednictwem swojego Telegramu, że Mateusz Morawiecki to "pseudopremier", który "oszalał na gruncie rusofobii".
Mateusz Morawiecki w mocnych słowach zwrócił się do prezydenta Francji Emmanuela Macrona, kanclerza Niemiec Olafa Scholza i byłej kanclerz Angeli Merkel, krytykując ich bierną postawę wobec Władimira Putina. Polski premier stwierdził, że milczący są współodpowiedzialni zbrodniom dokonywanym na ludności cywilnej w Ukrainie i porównał rosyjskiego prezydenta do Hitlera oraz Stalina.Świat wciąż pozostaje w szoku po tym, jak w ukraińskiej Buczy ujawniono masowy grób, w którym miało znajdować się prawie 300 ciał. Nikt nie ma już wątpliwości, że Władimir Putin jest zbrodniarzem wojennym, odpowiedzialnym za masakrę w Ukrainie.Na doniesienia o tragedii mocno zareagował polski rząd, którego szef zaapelował o pilne zwołanie Rady Europejskiej i jeszcze bardziej dotkliwe sankcje, które w końcu powstrzymają prezydenta Rosji.Dziś Mateusz Morawiecki po raz kolejny odniósł się do informacji o ludobójstwie w okolicach Kijowa. Z ust polskiego premiera padły także krytyczne słowa pod adresem europejskich polityków, wykazujących się bierną postawą wobec Putina.
Mateusz Morawiecki domaga się pilnego zwołania Rady Europejskiej. - Dość lawirowania i fałszywych gestów. Sankcje nie działają. Odciąć tlen od rosyjskiego ludobójstwa - stwierdził premier, nawiązując do zbrodni w Buczy i innych miastach w okolicach Kijowa.Po tym, jak rosyjskie wojska wycofały się z północnej części obwodu kijowskiego, w sieci pojawiły się zdjęcia i nagrania obrazujące wymiar zbrodni popełnionych przez żołnierzy Władimira Putina. Materiały przedstawiają ciała na ulicach i masowe groby, w których spoczywają zastrzeleni cywile. Niektóre ofiary miały związane ręce.- Ukraińskie miasto Bucza było w rękach rosyjskich bydlaków przez kilka tygodni. Miejscowi cywile byli poddawani arbitralnym egzekucjom, niektórzy z rękami związanymi na plecach, ich ciała rozrzucone są na ulicach miasta - przekazał ukraiński MON.
Premier Mateusz Morawiecki skrytykował sceptyczne podejście niektórych państw europejskich do pomysłu nałożenia kolejnych sankcji na Rosję. Stwierdził, że Europa zwleka pod naciskiem "europejskiego biznesu, podczas gdy "Putin podpala całą Ukrainę". Jego zdaniem "nie będzie powrotu do normalności, jeżeli Ukraina nie obroni swojej wolności", a Europa "pokaże swoją słabość".W sobotę 2 kwietnia premier Mateusz Morawiecki i przewodnicząca Parlamentu Europejskiej Roberta Metsola udali się do Otwocka, aby odwiedzić punkt pomocy dla uchodźców, którzy uciekli przed wojną w Ukrainie. W trakcie wizyty zorganizowano konferencję prasową.
Premier Mateusz Morawiecki przyznał w wywiadzie dla CNN International, jakie plany może mieć Władimir Putin w sprawie dalszego przebiegu wojny w Ukrainie. Jego zdaniem Rosja stawia na okrążenie wojsk ukraińskich w Donbasie, a po zajęciu "1/3 terytorium Ukrainy" przystąpi do negocjacji z "silnej pozycji". Szef polskiego rządu po raz kolejny zaapelował o pomoc dla Ukrainy, przypominając, że czas gra na korzyść Rosji.Wojna w Ukrainie trwa już 36 dni, ale rozmowy pokojowe z agresorem nie przynoszą rezultatów. Rosjanie, mimo zapewnień, utrudniają ewakuację ludności cywilnej m.in. z Mariupola, a w rozmowach delegacji nie doszło do tej pory do większego przełomu.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przekazało na Twitterze, że trzeci stopień alarmowy CHARLIE-CRP będzie obowiązywał na terenie całej Polski do połowy kwietnia. Z kolei w dwóch województwach przedłużono drugi stopień alarmowy BRAVO. Zarządzenie w tej sprawie podpisał premier Mateusz Morawiecki.CHARLIE-CRP został wprowadzony na terenie Polski tuż po przemówieniu Władimira Putina 21 lutego, po raz pierwszy w historii. Wówczas powody tej decyzji zdradził Janusz Cieszyński, pełnomocnik Rządu do Spraw Cyberbezpieczeństwa.
Mateusz Morawiecki nieoczekiwanie spotkał się z Seanem Pennem. Aktor walczy na arenie międzynarodowej o nagłośnienie sprawy Ukrainy, jest w trakcie nagrywania dokumentu o wojnie. Premier zamieścił zdjęcie z artystą i zaapelował. Morawiecki podkreślił, jak wiele Sean Penn zrobił już w sprawie Ukrainy i pokazał, co działo się z nim w ostatnim czasie. Aktor okazał się być według szefa polskiego rządu wyjątkowo ciekawym rozmówcą.
Premier Mateusz Morawiecki zdradził, że trzy państwa członkowskie Unii Europejskiej są "wstrzemięźliwe", aby nałożyć dotkliwe sankcje na Rosję. To Niemcy, Austria i Węgry. Szef rządu zaznaczył, że stanowisko Polski jest w tej sprawie niezmienne i będzie przekonywał sceptyczne kraje do zmiany podejścia.Na dziś przypadł drugi dzień szczytu Rady Europejskiej w Brukseli. Mateusz Morawiecki podzielił z dziennikarzami swoimi spostrzeżeniami przed rozpoczęciem kolejnej tury rozmów.
Premier Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu dziennikowi "Washington Post", w którym zaapelował do Stanów Zjednoczonych o większą pomoc dla Ukrainy, w tym przekazanie broni defensywnej i przeciwlotniczej. Przyznał również, że prezydent Wołodymyr Zełenski zwrócił się do niego z rozpaczliwym apelem, a także ostrzegł przed imperialistycznymi zapędami Władimira Putina.W czwartkowym wydaniu "Washington Post" ukazała się rozmowa z szefem polskiego rządu. Mateusz Morawiecki mówił wiele na temat wojny w Ukrainie oraz tego, co należy zrobić, by uderzyć w Rosję i doprowadzić do zakończenia jej działań militarnych.
Ministerstwo Finansów proponuje znaczące obniżenie stawki PIT z aktualnych 17 do 12 proc. dla podatników na skali podatkowej. Mowa o emerytach, rencistach, zleceniobiorców, a także niektórych przedsiębiorcach. Zmiany miałby wejść w życie już od 1 lipca bieżącego roku. Nie jest to jednak koniec zmian, które zostaną zaproponowane przez resort. Ministerstwo Finansów przekazało istotne informacje dotyczące systemu podatkowego. Resort zakłada, że zmiany, które zostały przekazane w czwartek do konsultacji, wejdą w życie od 2023 r., aczkolwiek będą obowiązywać wstecznie od 1 lipca 2022 roku.Ministerstwo zaznaczyło, że zaproponowane zmiany będą korzystne dla blisko 13 mln podatników. Wyliczono również, że potencjalne koszty, które będą powiązane ze zmianami, będą wynosiły 15 mld złotych rocznie. Resort podkreślił także, że wprowadzone zmiany dotyczą 25 mln podatników.
Mateusz Morawiecki podjął pilną decyzję i ogłosił dymisję jednego ze swoich najważniejszych ministrów. Stanowisko straci szef resortu Rozwoju i Technologii, Piotr Nowak. Premier przedstawił również powód swojej decyzji. - Chciałem poinformować, że podjąłem dzisiaj decyzję o dymisji pana Piotra Nowaka z Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Przekazałem też wniosek do prezydenta Andrzeja Dudy o przyjęcie tej dymisji. Decyzja ta jest spowodowana tym, że wyczerpała się uzgodniona formuła współpracy z panem ministrem - przekazał Mateusz Morawiecki.
Donald Tusk zabrał głos w sprawie propozycji zmiany konstytucji. Poprzez modyfikacje rząd PiS chce umożliwić konfiskatę majątków rosyjskich oligarchów. W tym kontekście lider Platformy Obywatelskiej uderzył w premiera Mateusza Morawieckiego i wypomniał mu przepisywanie majątku na żonę. Wskazał również, jakie rozwiązanie przyniosłoby znacznie lepsze rezultaty.Propozycja zmiany konstytucji RP padła w trakcie poniedziałkowego spotkania premiera z liderami ugrupowań opozycyjnych. Tematem rozmów była reakcja Polski na trwającą wojnę w Ukrainie.
Premier Mateusz Morawiecki przekazał w sobotę podczas konferencji prasowej, że Polska proponuje, by do sankcji na Rosję dodać blokadę handlową. Ma ona dotyczyć portów morskich, rosyjskich statków oraz handlu drogą lądową.Podczas konferencji Mateusz Morawiecki został zapytany o protesty na granicy przeciw dostawom towarów na Białoruś i do Rosji.- Wojna jest bardzo trudna. Liczę, że nastąpi kolejne otrzeźwienie przywódców europejskich. [...] Polska proponuje, aby do tego pakietu sankcji jak najszybciej dodać blokadę handlową. Zarówno portów morskich, zakaz wpływania rosyjskich statków pod rosyjską banderą z rosyjskimi towarami, a także zakaz handlu droga lądową. W pełni odcięcie Rosji od handlu - powiedział premier Mateusz Morawiecki.Jak podkreślił szef rządu, sprawa dotyczy życia i śmierci dziesiątek tysięcy ludzi, a może i setek tysięcy ludzi. Dotyczy suwerennego kraju - Ukrainy. - Sprawa dotyczy także bezpieczeństwa NATO. Musimy dzisiaj pokazać naszą siłę i nasze zdecydowanie wobec Rosji, wobec Kremla. Bo inaczej przyjdzie nam zapłacić wyższą cenę w przyszłości. Jeszcze raz wzywamy Komisję Europejską - mówił Morawiecki.Według premiera, taki krok „zmusi Rosję do zastanowienia się, czy nie lepiej przerwać tę okrutną wojnę". Jak podaje TVN24, przed przejściem granicznym z Białorusią w Koroszczynie w województwie lubelskim, około 100 osób zablokowało w sobotę drogę dojazdową do terminala. Przed południem kolejka ciężarówek mierzyła 27 kilometrów. Policja utworzyła strefę buforową, która oddziela protestujących od kolejki samochodów ciężarowych.- Jestem jak najbardziej po stronie protestujących i raz jeszcze apeluję do Komisji Europejskiej o jak najszybsze uruchomienie jej kompetencji - zadeklarował szef rządu.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:"Wiadomości" TVP o podobieństwie między Tuskiem i Putinem. Wskazują na jeden gestRozmowa Putin-Macron. AFP: Prezydent Rosji oskarżył Ukrainę o "liczne zbrodnie wojenne"Putin ledwo przeżył chorobę i jest pilnie strzeżony przez ochroniarzy. Były dyplomata i dziennikarz ujawniająŹródło: Goniec.pl, TVN24.pl
Premier Mateusz Morawiecki podczas piątkowej konferencji poinformował o wprowadzeniu specjalnej tarczy antyputinowskiej. Dodał również, że rząd pracuje nad kompletną "derusyfikacją" polskiej gospodarki. Szef rządu w bardzo mocnych słowach odniósł się do rosyjskiej agresji na terytorium Ukrainy. Uspokoił jednak polskich przedsiębiorców, podkreślając, że zarówno firmy, jak i cała gospodarka otrzymają niezbędne wsparcie, które uchroni je przed negatywnymi skutkami wojny w Ukrainie.Morawiecki zapowiedział również wprowadzenie tarczy antyputinowskiej, która ma być skutecznym rozwiązaniem w tej niezwykle trudnej sytuacji. Jak podkreślił premier, pierwszym elementem tarczy ma być powstrzymanie wzrostu cen żywności. Istotne deklaracje z ust premiera usłyszeli w szczególności polscy rolnicy.- Odczuwają oni skutki polityki Putina choćby w cenach nawozów - podkreślił Morawiecki. To właśnie dlatego polski rząd planuje dopłaty dla rolników w wysokości 500 zł do każdego hektara gruntów rolnych oraz 250 zł do łąk i pastwisk. Warto zaznaczyć, że wsparcie zostanie ograniczone do 50 ha gruntu.
W gruzińskim Batumi Mateusz Morawiecki wspomniał zmarłego tragicznie w katastrofie smoleńskiej Lecha Kaczyńskiego. Polski premier wskazał, że były prezydent w czasie agresji Rosji na Gruzję w 2008 r. wypowiedział "prorocze słowa". Niemal natychmiast po tym, jak Mateusz Morawiecki wrócił ze spotkania z Wołodymyrem Zełenskim i premierem Ukrainy Denysem Szmyhalem, udał się na oficjalną podróż do gruzińskiego Batumi. Jego wizytę relacjonował oczywiście szereg mediów.Szef polskiego rządu podczas swojego wystąpienia wskazywał, że Polska i Gruzja są połączona przyjaźnią "emocjonalną, historyczną, polityczną oraz gospodarczą". Mateusz Morawiecki postanowił wspomnieć wizytę Lecha Kaczyńskiego, który 14 lat temu wyraził swoje wsparcie dla Gruzji zaatakowanej przez Rosję. Premier wskazał, że padały wtedy słowa, które częściowo się spełniły. Mateusz Morawiecki zasugerował, że reszta słów Lecha Kaczyńskiego powinna stanowić swoiste ostrzeżenie.
Premier Ukrainy Denys Szmyhal uważa, że wizyta premierów Polski, Czech i Słowenii "zapisze się w podręcznikach od historii". Jego zdaniem Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński, Petr Fala i Janez Jansza udowodnili, że są "przyjaciółmi" zdolnymi do "odważnych kroków". - Czujemy, że nie jesteśmy sami w tej walce - oznajmił.Premier Mateusz Morawiecki, wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński, premier Czech Petr Fala i premier Słowenii Janez Jansza gościli w środę w Kijowie, gdzie spotkali się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i premierem Ukrainy Denysem Szmyhalem. O tym, co prezes PiS mówił po konsultacjach, pisaliśmy tutaj.
Okres obowiązywania stopni alarmowych CHARLIE i BRAVO został wydłużony przez Mateusza Morawieckiego. Premier podpisał niezbędne zarządzenie, gdzie jasno określono nową datę końcową. Szef rządu zdecydował się na taką decyzję ze względu na niesłabnące "zagrożenia w cyberprzestrzeni".Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazały, że Mateusz Morawiecki podpisał niezbędne zarządzenie dotyczące wydłużenia obowiązywania stopni alarmowych CHARLIE(CRP) i BRAVO.
Premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński dojechali do Kijowa. - Musimy jak najszybciej zatrzymać tragedię, która dzieje się na Wschodzie - napisał szef polskiego rządu pokazując kulisy podróży. Ukraiński premier Denys Shmyhal opublikował już pierwszy oficjalny komentarz w sprawie wizyty europejskiej delegacji.- Ta wojna to wynik działań okrutnego tyrana, który atakuje bezbronnych cywili, bombarduje miasta i szpitale na Ukrainie! - napisał po godzinie 18 Mateusz Morawiecki w mediach społecznościowych.Ogłoszona we wtorek rano podróż polskiego premiera i Jarosława Kaczyńskiego wicepremiera ds. bezpieczeństwa dobiegła końca. Wraz z reprezentantami Słowenii i Czech dojechali do stolicy broniącej się 20. dzień Ukrainy.
Premier Mateusz Morawiecki i wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński jadą do Kijowa na spotkanie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i premierem Denysem Szmyhalem. Do stolicy zaatakowanego państwa przyjadą także premierzy Czech i Słowenii. Ma to być reprezentacja Rady Europejskiej.Oficjalny komunikat w sprawie planowanego spotkania pojawił się na oficjalnej stronie rządu. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (KPRM) informuje, że społeczność międzynarodowa została poinformowana o delegacji za pośrednictwem organizacji międzynarodowych m.in. ONZ, NATO czy OBWE.
Filip Chajzer pokazał w mediach społecznościowych zagadkowe zdjęcie Mateusza Morawieckiego. Co ciekawsze, podpisał je serduszkiem i kwestią "co za czasy". Wiele osób głowiło się, o co mogło chodzić. Ich uwagę przykuł w końcu pewien niewielki szczegół.Wskazane zdjęcie to screen z jednej z konferencji prasowych Mateusza Morawieckiego. Trudno uwierzyć, co wydarzyło się wtedy w telewizji, żeby się jednak dopatrzeć, trzeba mieć oko do szczegółów.
Premier Mateusz Morawiecki oznajmił podczas porannej konferencji prasowej, że tarcza antyinflacyjna zostanie przedłużona, ponieważ "walka z Putinem ma swoje koszty". Szef rządu wskazywał, że skutki wojny widać w cenach paliw, gazu i żywności. Zapowiedział także nową tarczę antyputinowską.W sobotę nad ranem premier udał się z wizytą do tłoczni gazu gazociągu Baltic Pipe w Goleniowie (woj. zachodniopomorskie), gdzie trwa rozbudowa. Baltic Pipe to jeden z projektów, dzięki któremu Polska będzie mogła uniezależnić się od rosyjskich dostaw surowca.
Premier Kanady Justin Trudeau spotkał się z Mateuszem Morawieckim, by omówić kwestie związane z inwazją Rosji na Ukrainę. Politycy zapowiedzieli, że będą rozmawiać przede wszystkim o sankcjach - ich opinie na ten temat mają pozostawać zbliżone.Justin Trudeau i Mateusz Morawiecki, którzy spotkali się w kancelarii polskiego premiera, mają odmawiać możliwości dalszej koordynacji odpowiedzi społeczności międzynarodowej na agresję militarną Rosji na Ukrainę. Politycy zastanowią się, jak wzmocnić pomoc dla zaatakowanego kraju. Kanada zadeklarowała również wsparcie w przyjmowaniu uchodźców.
Nietypowe nagranie Mateusza Morawieckiego trafiło do sieci. Premier z okazji Dnia Kobiet zwrócił się do wszystkich pań. - To wy czynicie ten świat lepszym, pokazujecie, że troska jest ważniejsza niż władza - powiedział premier. Polki nie doceniły gestu szefa rządu.Biała koszula bez marynarki, jeden storczyk i makieta samolotu to jedyne elementy zrobionego z ręki nagrania Mateusza Morawieckiego. Premier postanowił wieczorem 8 marca opublikować film skierowany do kobiet.- Drogie panie, 8 marca to takie święto, które wnosi trochę radości i światła, zwiastuje też zwykle wiosnę - powiedział Mateusz Morawiecki. Czego jeszcze życzył kobietom?
- Rozmontować machinę wojenną Putina w pokojowy sposób można jedynie poprzez sankcje - takie słowa padły z ust Mateusza Morawieckiego podczas porannej konferencji prasowej. Polski premier zaapelował do europejskich przywódców o zakończenie handlu gazem i ropą ze stroną rosyjską.We wtorkowy poranek odbyła się konferencja prasowa z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego. Szef polskiego rządu w ostrych słowach wypowiadał się o działaniach Kremla, a także apelował o wzmocnienie sankcji wobec Rosji.Morawiecki ma dziś w planach wizyty w Wielkiej Brytanii, a także Norwegii, gdzie wspólnym tematem ma być odpowiednie wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Dodatkowo przywódcy będą debatować na temat potencjalnych sankcji wymierzony w Rosję.- To uderzenie, żeby miało być skuteczne, musi być mocne, zdecydowane i szczelne. Takie, które będzie kosztowało Rosję bardzo dużo - przekazał premier.Dodał również, że zbrodnicze działania mające na celu realizację rosyjskich planów, odbijają się na ludności cywilnej okupowanej Ukrainy.- Władimir Putin, Rosjanie mordują niewinnych ludzi, zniszczmy tę jego machinę wojenną, która pozwala mu mordować niewinnych ludzi. To jest nasz podstawowy cel - powiedział Morawiecki. Szef rządu zaapelował również o zakończenie handlu gazem i ropą między Rosją a Europą.- Będę rozmawiał o odcięciu Rosji od finansowania, poprzez sprzedaż ropy, którą można zastąpić w innych krajach, sprzedaż gazu, który też można zastąpić - zapowiedział.
Premier Mateusz Morawiecki wystosował specjalny apel w sprawie Ukrainy. Jego zdaniem Europa stoi w obliczu "moralnego egzaminu" i musi udowodnić, że potrafi bronić "pokoju i wolności", bo Ukraina walczy "nie tylko we własnym imieniu". Zwrócił się z prośbą o zakończenie wojny w Ukrainie i "ratowanie bezbronnych".Na nagraniu opublikowanym na oficjalnej stronie na Facebooku premier zwraca się do "przedstawicieli Wolnego Świata" w języku angielskim. Na 2,5-minutowym filmiku widać ujęcia z wizyty szefa rządu na przejściach granicznych.
Rząd przyjął projekt specustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Premier Mateusz Morawiecki przyznał, że dokument ma "zaproponować coś w rodzaju namiastki normalnego życia dla osób, które przybyły do Polski z Ukrainy". Obywatele Ukrainy będą mieli dostęp do rynku pracy i usług publicznych, a Polacy, którzy przyjmują rodziny uciekające przed wojną otrzymają wsparcie finansowe.Założenia nowego projektu przedstawili podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki, minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg, minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński i jego zastępca Maciej Wąsik. Dokument przygotowany pod kierownictwem szefa MSWiA został przyjęty w trybie pilnym.
Decyzją Mateusza Morawieckiego, trzeci stopień alarmowy CHARLIE-CRP zostanie przedłużony. Informację przekazało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Alert będzie obowiązywał do 15 marca.Zagrożenie dotyczące ingerencji terrorystycznej w cyberprzestrzeni wciąż jest realne. Prezes Rady Ministrów zadecydował więc, że infrastruktura musi podlegać nadzwyczajnej ochronie dłużej, niż zakładano pierwotnie. Mateusz Morawiecki zadecydował Trzeci stopień alarmowy CHARLIE-CRP został wprowadzony 21 lutego i - zgodnie z założeniem - obowiązywać miał do 4 marca. Okazuje się jednak, że sytuacja nie unormowała się na tyle, by móc odejść od tego rozwiązania. Mateusz Morawiecki podjął decyzję o przedłużeniu alarmu, a informacja została przekazana przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. - Ostrzeżenie zostało wprowadzone w celu przeciwdziałania zagrożeniom w cyberprzestrzeni - czytamy w opublikowanym komunikacie. Premier Mateusz Morawiecki podpisał zarządzenie przedłużające obowiązywanie trzeciego stopnia alarmowego CRP (CHARLIE–CRP) na terytorium całego kraju do 15 marca 2022 r. do godz. 23:59. Ostrzeżenie zostało wprowadzone w celu przeciwdziałania zagrożeniom w cyberprzestrzeni. pic.twitter.com/NdHoUZa9Bp— Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (@RCB_RP) March 4, 2022 Wstępnie, trzeci stopień alarmowy ma obowiązywać obecnie do 15 marca, a zakończy się o 23.59. Niewykluczone, że podobnie jak w obecnym przypadku, zostanie przedłużony o kolejne dni. CHARLIE-CRP jest trzecim z czterech stopni alarmowych obowiązujących w Polsce. Poprzedzają go ALFA-CRP i BRAVO-CRP, a przewyższa jedynie DELTA-CRP. Trzeci stopień alarmowy Trzeci stopień alarmowy został wprowadzony w naszym kraju po raz pierwszy. Wdrożenie procedury związanej z drugim stopniem zdarzało się do tej pory kilka razy. Nigdy natomiast nie wprowadzono stopnia czwartego. Obowiązujący obecnie stopień CHARLIE-CRP wprowadzany jest w przypadku zagrożenia atakiem terrorystycznym w cyberprzestrzeni, bądź wystąpieniem przesłanek, że może dojść do tego rodzaju zdarzenia. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, obejmuje on zadania polegające na "przeglądzie zasobów do wykorzystania w przypadku obrony" oraz "wdrożeniu planów ciągłości działania po wystąpieniu ataku". Najważniejsze zadania dla administracji w poszczególnych stopniach alarmowych CRP ⬇ https://t.co/jb823bzXcl pic.twitter.com/C6D7sdXMYP— Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (@RCB_RP) March 4, 2022 Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Wojna w Ukrainie. Szwecja zaoferowała Ukrainie gigantyczną pomoc. Na stole niebotyczna kwotaWojna w Ukrainie. Rosyjski pocisk uderzył w posiadłość Zełeńskiego? Prezydent Ukrainy skomentował krótkoWojna w Ukrainie. Putin wprowadził dotkliwy zakaz. Kara może wynieść nawet 15 lat więzieniaŹródło: tvn24.pl