Zabójstwo 3-latka i 4-latki w Opolu. Matka dzieci usłyszała zarzuty
Po tym, jak we wtorek 29 sierpnia w jednym z mieszkań w Opolu ujawnione zostały zwłoki dwójki małych dzieci i ranna kobieta, prokuratura podjęła pierwsze, istotne decyzje. Śledczy postanowili o postawieniu matce dzieci zarzutu podwójnego zabójstwa, a sąd zdecydował o aresztowaniu jej na trzy miesiące. Teraz 34-latka będzie oczekiwać na proces. Jeśli zostanie uznana winną zarzucanych jej czynów, może już nigdy nie opuścić więzienia.
34-letnia kobieta usłyszała zarzut podwójnego zabójstwa
Są pierwsze konsekwencje prawne dla 34-latki, którą znaleziono w jednym z mieszkań na obrzeżach Opola tuż obok ciał 3-letniego chłopca oraz 4-letniej dziewczynki.
Śledczy zdają się nie mieć wątpliwości, że to właśnie matka dzieci stoi za ich śmiercią, dlatego wystąpili do sądu w Opolu z wnioskiem o trzymiesięczny areszt dla kobiety, a ten został uwzględniony. Jednocześnie usłyszała ona zarzut podwójnego zabójstwa.
- Narzędziem zbrodni był nóż tapicerski. W zarzucie przyjęto zamiar bezpośredni - przekazał Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu.
W "M jak Miłość" oszukali widzów? Fani nie mają wątpliwości, doszło do podmiankiMatka zamordowanych dzieci może spędzić w więzieniu resztę życia
Jak dodał prokurator, wstępne wyniki sekcji zwłok dzieci jednoznacznie wskazały, że przyczyną ich zgonów były głębokie rany cięte szyi.
W obliczu tych faktów 34-latce grozi dożywocie. Oczywiście, wszystko zależy także od opinii biegłych, którzy sprawdzą, czy kobieta była poczytalna w chwili popełnienia zarzucanych jej czynów.
Na ten moment wiadomo na pewno, że odmówiła ona składania zeznań. Prokuratura nie informuje jednak, czy przyznała się do zabójstwa dzieci i jaki ewentualnie był motyw zbrodni.
Tragiczna zbrodnia w Opolu
Do tragedii w Opolu doszło we wtorek 29 sierpnia przed godziną 17. Jak przekazały służby, na miejsce udały się patrole zaalarmowane przez dziadków dzieci, którzy próbowali dostać się do mieszkania.
- To byli rodzice partnera kobiety - ojca dzieci. Byli z umówieni z 34-latką - poinformował prokurator Stanisław Bar.
Po tym, jak policja ujawniła na miejscu zwłoki dwójki dzieci i ranną kobietę, prokuratura szybko ustaliła, że w lokalu doszło do zabójstwa, za którym najprawdopodobniej stoi właśnie matka zmarłych.
Kobieta ma jeszcze jedno dziecko, ale w chwili zdarzenia było ono pod opieką ojca. Rodzina znana była opolskiemu MOPR-owi, który pomógł jej w lutym 2022 roku, kiedy to straciła w pożarze cały swój dobytek.
Źródło: TVN24, Goniec.pl