Jak podaje Fakt, opierając się na doniesieniach dziennikarzy z Dziennika Łódzkiego, policja miała natrafić na pewien trop podejrzanego o zabójstwo trzech osób. Jacek Jaworek miał przebywać w łódzkim hotelu, budynek przeszukano.52-letni Jacek Jaworek podejrzany o zabójstwo swojego brata oraz jego żony i 17-letniego syna pary, nadal jest na wolności. Policja sprawdza każdy możliwy trop - jeden z nich prowadził do Łodzi.
Jacek Jaworek nadal się ukrywa, jest poszukiwany w związku z zabójstwem trzyosobowej rodziny. Kolejne osoby z jego otoczenia przerywają milczenie. O zachowaniu podejrzanego opowiadał już mediom sąsiad 52-latka, teraz głos zabrała była partnerka mężczyzny. Okazało się, że otrzymała ostrzeżenie.Mieszkańcy Borowców pod Częstochową nadal nie mogą uwierzyć w bezduszną zbrodnię. Jacek Jaworek miał zastrzelić swojego brata oraz jego żonę, a także 17-letniego syna małżeństwa. Zbiegł i może być uzbrojony. Była partnerka ujawniła, jak wyglądał związek z 52-latkiem i czy już wcześniej bywał agresywny.
Do niewiarygodnego zabójstwa doszło w mieście Gemuenden am Main w Bawarii w Niemczech. 92-letni Julius S. udusił swoją żoną kocem po tym, jak podał jej środki nasenne. Gdy mężczyzna wyjawił motyw swojego postępowania, wiele osób nie kryło wzruszenia.Julius S. i jego żona Margarethe byli małżeństwem przez 70 lat. Uchodzili za niezwykle zgodną i dobraną parę, a ich miłość, pomimo upływu lat, wciąż była żywa. W końcu jednak nadeszła starość, a wraz z nią kłopoty ze zdrowiem.
JR (dane utajnione na mocy kanadyjskiego prawa - przyp.red.) była zwyczajną 12-latką. Wychowywała się w domu pełnym miłości i zrozumienia. Nastolatka uczęszczała do katolickiej szkoły. Była cicha, spokojna i niezwykle uzdolniona. Wolny czas spędzała spotykając się z przyjaciółmi i przeglądając strony internetowe.To właśnie w sieci zrodziła się jej nowa, mroczna osobowość. JR, tak jak wielu młodych ludzi w tamtym czasie, fascynowała się kulturą gotycką. Mroczne makijaże i specyficzny dobór strojów sprawiały, że wyglądała na znacznie starszą. Nagła zmiana stylu i zainteresowań sprawiły, że dziewczyna przestała dogadywać się z koleżankami ze szkoły i postanowiła poszukać znacznie starszego towarzystwa. Na jednym z koncertów, na który się wybrała, poznała 23-letniego Jeremiego Steinke.Mężczyzna pochodził z patologicznej rodziny. Był uzależniony od alkoholu i narkotyków. Przez swoją niedojrzałość nie był w stanie odnaleźć się w towarzystwie rówieśników. Dużo młodsza JR zrobiła na nim ogromne wrażenie. Wkrótce zostali parą. Związek z 23-latkiem spowodował, że nastolatka zaczęła sprawiać coraz większe problemy wychowawcze. Kolejne szlabany i reprymendy ze strony rodziców, którzy nie byli zadowoleni z romansu córki sprawiły, że JR zaczęła wyładowywać agresję na kilkuletnim bracie.Dziewczyna kontynuowała także swój związek dzięki serwisom społecznościowym. Rodzice zaniepokojeni zachowaniem córki postanowili sprawdzić historię przeglądania w komputerze JR. Znaleźli tam nie tylko dwuznaczne wiadomości wymieniane z Jeremym, ale także strony opisujące morderstwa i mroczne rytuały. Niezwłocznie odebrali pociesze prawo do korzystania ze sprzętu elektronicznego. Niestety, nawet to nie było w stanie rozdzielić pary kochanków i powstrzymać krwawych zapędów.
Co dokładnie rozegrało się za zamkniętymi drzwiami w jednym z mieszkań na ulicy Swojskiej na Zielonej Dolinie? Do makabrycznej rodzinnej zbrodni doszło 9 maja ubiegłego roku w Pile. Z początku wiadomo było jedynie, że 22-letnia Klaudia B. poniosła śmierć w domowym zaciszu. Możliwość popełnienia samobójstwa czy wersja nieszczęśliwego wypadku była stosunkowo mało prawdopodobna.