Amerykańscy synoptycy nie mają już wątpliwości co do tego, że najbliższe cztery miesiące w Europie i w Polsce przyniosą niespotykane do niedawna pomiary. Okazuje się, że w tym roku na prawdziwą zimę nie mamy co liczyć. Nadchodzące miesiące mają zaskoczyć nietypowymi, jak na tę porę roku, temperaturami. Wyjątek stanowić ma jedynie listopad.
Temperatury za oknem są coraz niższe. Z tego powodu wielu Polaków zastanawia się, kiedy można spodziewać się pierwszych opadów śniegu. Okazuje się jednak, że przyjdzie na nie nieco poczekać. Najnowsze prognozy wskazują, że zima wcale nie uderzy tak szybko.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozuje, że już w najbliższych godzinach w Polsce spadnie śnieg. Biały puch widoczny będzie w Tatrach, gdzie ubiegłej nocy, na Kasprowym Wierchu, termometry pokazały -5 stopni Celsjusza. Wydano specjalny apel do podróżnych. Tuż po tym w pogodzie czeka nas kolejna, drastyczna zmiana.
Pogoda w Polsce zmienia się jak w kalejdoskopie. Jeszcze w miniony weekend termometry w wielu regionach kraju wskazywały znacznie powyżej 25 stopni. Zaledwie 4 dni później pojawił się już pierwszy śnieg. W sieci opublikowano nagranie. Czy to zapowiedź nadejścia znacznie chłodniejszej aury?
Już za chwilę niemalże całą Polskę mogą objąć pomarańczowe i czerwone alerty. Wszystko za sprawą niżu genueńskiego, który właśnie zbliża się do kraju, niosąc ze sobą falę ekstremalnych opadów deszczu. Niewykluczone są powodzie błyskawiczne i podtopienia, a nawet śnieg. Mieszkańcy tych regionów powinni szczególnie uważać w najbliższych dniach.
Zbliża się załamanie pogody. Już w poniedziałek 6 maja po letniej aurze z majówki nie będzie śladu. Burze, deszcz i wiatr to nie wszystko, na co trzeba się przygotować. Zimni ogrodnicy przyniosą ze sobą mróz. Na mapach widać minusowe temperatury, a nawet śnieg.
Zima nie odpuszcza, niemal pół Polski objęte jest żółtymi alertami przed przymrozkami. Noc z wtorku (23.04) na środę (24.04) nie będzie ostatnią mroźną nocą. Niemniej prognoza pogody na weekend przynosi ze sobą powiew wiosny. W niedzielę (28.04) termometry pokażą nawet 23 stopnie Celsjusza.
Prognoza pogody potwierdza, że zima jeszcze nie odpuści. IMGW wydał żółte alerty dotyczące przymrozków, temperatura przy gruncie może spadać do nawet -4 stopni Celsjusza. Ostrzeżenia dotyczą niemal całej Polski. Synoptycy wskazują jednak, że przyszły weekend odwróci zimowy trend w pogodzie.
Diametralna zmiana pogody może ze sobą przynieść opady deszczu, deszczu ze śniegiem, a nawet drobnego gradu. Niemal cała Polska w sobotę powinna spodziewać się opadów. Niedziela nieco lepsza, lecz wciąż chłodna. Na powrót wiosny trzeba jeszcze chwilę poczekać.
Fatalne wiadomości dla fanów ciepła. Typowa dla kwietnia aura wkrótce będzie musiała ustąpić walczącej z wiosną zimie. Synoptycy przewidują, że w przyszłym tygodniu w Polsce ponownie spadnie śnieg. Wrócą też nocne przymrozki i arktyczne powietrze. Druga połowa miesiąca, mówiąc krótko, nie zachwyci.
Wszystko co dobre, szybko się kończy. Tak można by rzec o pogodzie, z jaką przyjdzie nam się zmierzyć w kolejnych dniach. Po cudownych świętach i naprawdę satysfakcjonującym Lanym Poniedziałku, w Polsce gwałtownie się ochłodzi. Na termometrach z dnia na dzień zobaczymy nawet o 10 st. Celsjusza mniej i spadnie deszcz. Synoptycy nie wykluczają ponadto, że gdzieniegdzie towarzyszył mu będzie śnieg. Na szczęście, na horyzoncie widać już ponowną ofensywę wiosny.
Prognoza pogody na Wielkanoc przynosi nadzieję na pożegnanie z zimową aurą. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ujawnił, jaka pogoda czeka nas w rozpoczynającym się tygodniu (25-31.03). Zimny poniedziałek nie zwiastuje tego, co czeka nas w Wielką Sobotę (30.03) i Wielkanoc (31.03).
Zimowa prognoza pogody na najbliższe dni. Wiosenna aura ustąpiła miejscu ochłodzeniu, a także chmurom i opadom deszczu oraz śniegu. IMGW planuje wydanie żółtych alertów przed przymrozkami dla aż 11 województw.
Prognoza pogody na weekend (22-24.03) przynosi ze sobą załamanie pogody. Chłodne powietrze zaowocuje opadami śniegu. Miejscami pokrywa śnieżna wrośnie nawet do 20 cm. Już w piątek (22.03) przygotować trzeba się na opady deszczu i ciężkie chmury.
Przed nami prawdziwy wachlarz różnych obliczy pogody. Zanim jednak zrobi się cieplej i przyjemniej, czeka nas kolejna fala przymrozków. Zalegający nad Europą antycyklon Markus przyniesie z jednej strony więcej słońca, z drugiej zaś potężną porcję zimnego powietrza. Już w nocy z wtorku na środę znajdą się regiony, w których spadnie śnieg i chwyci mróz. Rankiem z kolei powitają nas ograniczające widzialność mgły.
Pierwsze prognozy pogody na Wielkanoc nie przynoszą ze sobą dobrych wiadomości. Pytanie “jaka pogoda w święta?” lepiej zadać tylko wtedy, gdy jesteśmy gotowi na pożegnanie się z wiosenną aurą. Idąc ze święconką, weź ze sobą parasol i ciepły płaszcz.
Prognoza pogody na najbliższe dni nie jest najlepszą wiadomością dla osób, które liczyły na rozkwit wiosny. Zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i przypomni o sobie już w nocy z niedzieli (17.03) na poniedziałek (18.03). Lepiej wyciągnąć rękawiczki i przygotować się na opady śniegu.
Ci, którzy czekali na dni pełne słońca i termicznego komfortu, z pewnością będą zawiedzeni. Na horyzoncie rysują się, póki co, same szare obrazy, za które odpowiadać ma cyklon o niepozornej nazwie Elfi. To on w najbliższych godzinach zamiesza w pogodzie i to całkiem porządnie. Wrócą i deszcz, i śnieg, kierowcy z kolei muszą uważać na mgły.
Prognoza pogody na najbliższe dni przynosi ze sobą spore zaskoczenie. Osoby liczące na powiew wiosny i wzrost temperatury będą rozczarowane. Wskazania meteorologów sugerujące, odejście wiosny były błędem. IMGW utrzymuje alerty dotyczące przymrozków, a mapy pogodowe wskazują, że już niedługo spadnie śnieg. Opady będą intensywne i wprost można nazwać je śnieżycami.
W ostatnich dniach pogoda wyjątkowo nas rozpieszczała - słońce i dodatnie temperatury były wręcz zaskakujące, biorąc pod uwagę, że marzec dopiero co się zaczął. Czy ta słoneczna aura zwiastuje przyjście wiosny? Okazuje się, że nie powinniśmy jeszcze chować ciepłych kurtek i czapek.
Fani ciepła i słońca nie mają ostatnio powodów do narzekań. Luty pożegnaliśmy z wyjątkowo wysokimi temperaturami ale synoptycy wieszczą, że to koniec tak pozytywnych wieści. W marcu pogoda nie będzie aż tak skora do sprawiania nam miłych niespodzianek, co nie znaczy, że nie będzie zaskakiwać. Szok mogą przeżyć zwłaszcza ci, którzy rozstali się już z kozakami i ciepłymi kurtkami. Wrócą przymrozki, a w Wielkanoc może nawet spaść śnieg.
Prognoza pogody na poniedziałek (19 lutego) nie zachwyca. Nasz kraj znalazł się w zasięgu frontu, przynoszącego intensywne opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu. Fakt ten będzie próbowała wynagrodzić nam temperatura, która nigdzie nie spadnie poniżej zera, choć zaobserwujemy duży kontrast termiczny między wschodem a zachodem. Co gorsze, na poprawę tego stanu rzeczy nie ma co liczyć przez kilka najbliższych dni. Wiosną czuć będzie znów dopiero pod koniec tygodnia.
Zima nie chce dać za wygraną i wciąż toczy walkę z przebijającą się coraz wyraźniej wczesną wiosną. Ostatnie dni przyniosły prawdziwy powiew tej drugiej, ale na horyzoncie widać już kolejne opady śniegu i mróz. Tak wynika przynajmniej z najnowszych pogodowych informacji przekazanych przez synoptyków Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Przed nami prawdziwa huśtawka kapryśnej aury.
Pogoda na czwartek zapowiada się niebezpiecznie. Zgodnie z prognozami z poprzedniego tygodnia, pierwsze godziny upłyną pod znakiem deszczu ze śniegiem, wichur, a także obfitych opadów śniegu. Jak przewiduje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, w kolejnych godzinach będzie tylko gorzej.
Tragiczny finał odśnieżania. 64-letni mężczyzna wsiadł w godzinach porannych do ładowarki rolniczej. Próba przyśpieszenia pozbywania się śniegu z działki okazała się wyrokiem śmierci. Nie pomogła nawet błyskawicznie udzielona pomoc medyczna.
Pogoda w czwartek może być wyjątkowo niebezpieczna. Dla przeważającej części Polski obowiązują żółte ostrzeżenia meteorologiczne. Szczególnie uważać trzeba będzie na drogach oraz chodnikach, ponieważ synoptycy zapowiedzieli zamarzanie mokrej nawierzchni po opadach deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu.
Wysokie zaspy śniegu unieruchomiły karetkę jadącą do dziecka. Strażacy wezwani do pomocy rozpoczęli wyciąganie pojazdu, ale zadanie nie było łatwe. Sprawę utrudniał fakt, że każda minuta mogła być minutą na wagę życia.
Prognoza pogody przynosi ze sobą szereg poważnych alertów. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej alarmuje, iż zima na dobre rozgościła się nad Wisłą. Zamiecie i zawieje śnieżne oraz regularne śnieżyce mocno utrudnią życie w najbliższym czasie. Porywy wiatru będą sięgać niemal 100 km/h.