Niespodziewane słowa białoruskiego przywódcy wywołały polityczne poruszenie. Wypowiedzi, które padły podczas jego wizyty w Rosji, rzucają nowe światło na relacje z regionem i sugerują możliwą zmianę dotychczasowej retoryki. Dodatkowo sposób, w jaki Łukaszenka dobrał słowa, wskazuje, że komunikat może być bardziej przemyślany, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Czy te gesty to zapowiedź szerszej gry dyplomatycznej?
Polska Straż Graniczna przejęła kolejnego białoruskiego drona. W środę, 5 listopada 2025 roku, na terenie gminy Krynki w województwie podlaskim, funkcjonariusze przechwycili maszynę. Jak wynika z danych Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej, przechwycony dron to jeden z kilkudziesięciu incydentów odnotowanych tylko w bieżącym roku.
Alaksandr Łukaszenka przekazał, że Polska miała przerwać rozmowy o wymianie więźniów z Białorusią. Mowa między innymi o Andrzeju Poczobucie. Do sytuacji miało dojść w geście solidarności z Litwą. Teraz głos w sprawie zabrał rzecznik polskiego MSZ.
Sprawa otwarcia przejść granicznych między Polską a Białorusią od tygodni budzi emocje. Choć rząd początkowo zapowiadał szybkie wznowienie ruchu, decyzję przesunięto. Jak poinformował rzecznik rządu Adam Szłapka, ponowne otwarcie granic ma nastąpić dopiero w połowie listopada – i to po konsultacjach z Litwą. Dlaczego zapadła taka decyzja i które przejścia zostaną otwarte jako pierwsze?
Alaksandr Łukaszenka wydał rozkaz do wprowadzenia armii w stan najwyższej gotowości bojowej. Białoruskie ministerstwo obrony wydało specjalny komunikat ws. mobilizacji żołnierzy. Wiadomo, co się dzieje
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko odniósł się do aktualnej sytuacji na granicy oraz ostatnich decyzji polskich władz. Jak podkreślił, jego celem nie jest eskalacja konfliktu, ale kolejne posunięcia Polski budzą jego zdziwienie. Wiemy, jak przywódca ocenia obecną politykę Warszawy wobec Mińska.
W poniedziałkowy wieczór Donald Tusk poinformował o “zneutralizowaniu” przez Służbę Ochrony Państwa drona, który latał nad obiektami rządowymi w Warszawie. Oświadczenie premiera zszokowało Polskę, a sprawa pozostaje rozwojowa i spływają kolejne wieści. Teraz pojawił się komentarz wprost od Służby Ochrony Państwa.
Trwają manewry wojskowe Białorusi i Rosji “Zapad-25”. Żołnierze obu armii ćwiczą także tuż przy polskiej granicy, a działania militarne są bez wątpienia elementem agresywnej polityki wobec Zachodu. Zbrojne ćwiczenia obserwują także przedstawiciele innych krajów, lecz często są to narody sojusznicze, bądź neutralne wobec Kremla i Mińska. Jak się jednak okazuje, znalazło się także miejsce dla obserwatorów z USA.
Nocny atak rosyjskich dronów na Polskę z 9 na 10 września przyniósł dramatyczne skutki w województwie lubelskim. W miejscowości Wyryki szczątki jednego z bezzałogowców uszkodziły dom mieszkalny i stojący obok samochód. Choć nikt nie ucierpiał, lokalne władze natychmiast podjęły działania kryzysowe i zaapelowały do mieszkańców o zachowanie spokoju.
Niespodziewany gest ze strony Białorusi wywołał spore poruszenie w Polsce. Nocne wydarzenia na wschodniej granicy pokazały, że nawet w trudnych relacjach mogą pojawić się sygnały, które zaskakują i budzą pytania o ich znaczenie.
Decyzja Warszawy o czasowym zawieszeniu ruchu granicznego w związku z ćwiczeniami wojskowymi Zapad 2025 wywołała gwałtowną reakcję Białorusi. Mińsk oskarża Polskę o eskalowanie napięć i zapowiada odpowiedź na działania dyplomatyczne.
Białoruskie media państwowe poinformowały o zatrzymaniu 26-letniego obywatela Polski, którego oskarżono o próbę szpiegostwa. Sprawa budzi wiele wątpliwości – polska dyplomacja podkreśla, że mogła to być element gry politycznej Mińska.
Manewry wojskowe Zapad-2025 przyciągają uwagę całej Europy. Wkrótce kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy Rosji i Białorusi weźmie udział w ćwiczeniach, które obserwuje NATO. Choć Moskwa i Mińsk zapewniają, że manewry mają charakter defensywny, Zachód pozostaje czujny.
Aleksandr Łukaszenka ponownie zabrał głos w sprawach bezpieczeństwa i relacji międzynarodowych. Jego słowa, pełne mocnych deklaracji i krytyki wobec sąsiadów, budzą emocje i skłaniają do refleksji nad rolą Białorusi w coraz bardziej napiętej sytuacji w Europie.
Na jednym z mińskich osiedli uruchomiono zakład produkujący drony kamikaze, które mają trafiać do rosyjskiej armii. Według ustaleń dziennikarzy śledczych z grupy BELPOL, do końca 2025 roku fabryka ma osiągnąć roczną produkcję blisko tysiąca maszyn. Właśnie ujawniono najnowsze informacje.
Białoruś ostrzega Polskę i państwa NATO przed zbliżającymi się manewrami wojskowymi "Zapad–2025”, które – jak zapowiedział białoruski wiceminister obrony – częściowo zostaną przeniesione w pobliże granic z Polską i Litwą. To odpowiedź Mińska na aktywność militarną Sojuszu w regionie i sygnał eskalacji napięć na wschodniej flance. NATO szykuje kontrdziałanie w postaci ćwiczeń "Żelazny Obrońca”, a eksperci ostrzegają: sytuacja wokół tzw. przesmyku suwalskiego staje się coraz bardziej napięta.
Na granicy polsko-białoruskiej doszło do ataku na żołnierza Wojska Polskiego. Sprawcą był obywatel Afganistanu, który nielegalnie przekroczył granicę i ranił wojskowego w twarz. Żołnierz został przewieziony do szpitala, a służby wszczęły dochodzenie.
Władze Białorusi niespodziewanie wypuściły z więzień 14 osób, w tym trzech Polaków. Według źródeł litewskich i amerykańskich, decyzja była efektem tajnych rozmów między reżimem Łukaszenki a wysłannikiem Donalda Trumpa. Czy to początek nowej gry politycznej, czy tylko pokazowy gest?
Straż Graniczna zatrzymała grupę uchodźców, która próbowała przedostać się do Polski. Migranci sforsowali barierę i znaleźli się na pasie drogi granicznej. W sieci pojawiło się nagranie za zdarzenia.
Jesteśmy bardzo wdzięczni, że staliście się bezpieczną przystanią dla setek tysięcy Białorusinów i dzielicie się z nami swoimi doświadczeniami. Wasz ruch “Solidarności” jest dla nas inspiracją. Uczymy się od was, że nawet jeśli walka trwa długo, to ostatecznie przyniesie skutek - mówi Erykowi Błaszakowi działaczka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska.
Polskie służby specjalne zidentyfikowały i namierzają sprawcę ataku na polskiego żołnierza Mateusza Sitka, do którego doszło pod koniec maja na granicy z Białorusią – donosi RMF FM. Wojskowy został raniony nożem, zmarł po kilku dniach walki o życie w szpitalu.
Straż Graniczna udostępniła nagranie, na którym widać migrantów atakujących funkcjonariuszy na polsko-białoruskiej granicy. Niebezpieczny incydent mieli zainicjować m.in. obywatele Pakistanu i Afganistanu.
Białoruski MON poinformował publicznie, że Polska miała dwukrotnie naruszyć przestrzeń powietrzną Białorusi. Na te doniesienia odpowiedziało już Polskie Dowództwo Operacyjne.
"Wierutne kłamstwo i prowokacja" - takimi słowami określił oskarżenia ze strony białoruskiej, jakoby polski śmigłowiec miał znaleźć się nad terytorium Białorusi, ppłk Jacek Goryszewski. Rzecznik Dowództwa Operacyjnego RSZ odniósł się do incydentu, który rzekomo miał miejsce w piątek, 1 września w rejonie (powiecie) brzostowickim obwodu grodzieńskiego.
Wczorajsze naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez dwa śmigłowce z Białorusi cały czas jest bardzo szeroko komentowane. - To jest absolutnie niebezpieczne - ocenił wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz. Dodał, że liczba żołnierzy niedaleko granicy z Białorusią zostanie zwiększona.
Wczoraj (1.08) rano dwa białoruskie śmigłowce naruszyły polską przestrzeń powietrzną. Wojsko natychmiast temu zaprzeczyło, ale po 10 godzinach Ministerstwo Obrony Narodowej przyznało, że do incydentu jednak doszło. Opozycja nie pozostawia na rządzących suchej nitki.
Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdza, że w rejonie Białowieży dwa białoruskie śmigłowce naruszyły dziś polską przestrzeń powietrzną. Miały one realizować szkolenie w pobliżu granicy. Polska wzywa białoruskiego charge d’affaires, z kolei MON Białorusi zaprzecza i twierdzi, że stanowisko Polski jest "naciągane".
Białoruskie władze wprowadzają zapowiadane wcześniej sankcje wobec polskich przewoźników. Od 2 lipca naczepy i przyczepy zarejestrowane w Polsce nie będą mogły wjeżdżać na terytorium Białorusi. Alaksandr Łukaszenka ogłosił odnośny system kar.