Sikorski reaguje na wpis córki Bąkiewicza po wydarzeniach w Berlinie. "Proszę tatusiowi przekazać"
Echa interwencji niemieckiej policji wobec Roberta Bąkiewicza i członków Ruchu Obrony Granic nie milkną. Sprawa była komentowana zarówno w Sejmie, jak i w mediach społecznościowych. Szczególną uwagę zwróciła wymiana zdań między szefem MSZ Radosławem Sikorskim a córką lidera ROG, Blanką Bąkiewicz, do której doszło na platformie X.
Sprawa Bąkiewicza trafiła do Sejmu. Padły mocne słowa o relacjach z sojusznikami
Wtorkowe wydarzenia w Berlinie odbiły się szerokim echem zarówno w Niemczech, jak i w Polsce. Członkowie Ruchu Obrony Granic, którym przewodzi Robert Bąkiewicz chcieli umieścić krzyż przy tymczasowym miejscu pamięci poświęconym polskim ofiarom niemieckiej okupacji podczas II Wojny Światowej. Jak przekazała berlińska policja, grupa zgromadziła się w pobliżu Reichstagu z transparentami i dużym drewnianym krzyżem, a następnie planowała wspólnie udać się pod tzw. Polski Głaz Pamięci.
Według niemieckich służb uczestnikom zaproponowano alternatywne rozwiązania, w tym możliwość organizacji zgromadzenia w pobliskim Skulpturenparku lub indywidualnego przejścia do miejsca pamięci. Członkowie Ruchu Obrony Granic nie skorzystali jednak z tej propozycji i ruszyli w kierunku pomnika. Wówczas policja podjęła interwencję. Jak poinformowano w oficjalnym komunikacie, wobec sześciu osób zastosowano środki ograniczające wolność, a ze względu na stawianie oporu również środki przymusu bezpośredniego. Wśród zatrzymanych znalazł się Robert Bąkiewicz. Nagrania pokazujące szarpaninę między aktywistami a funkcjonariuszami szybko obiegły media społecznościowe.
Sprawa niemal natychmiast stała się przedmiotem politycznej debaty w Polsce. W środę wróciła podczas obrad Sejmu, gdzie politycy przedstawiali skrajnie różne oceny wydarzeń. Przemysław Czarnek bronił uczestników akcji, przekonując, że chcieli oni uczcić pamięć polskich ofiar II Wojny Światowej. Z kolei przedstawiciele rządu m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślali, że pomoc konsularna została zapewniona, jednak nie ma zgody na działania, które mogą prowadzić do napięć w relacjach z sojusznikami. Dyskusja szybko przeniosła się także do mediów społecznościowych, gdzie głos zabrali m.in. szef MSZ Radosław Sikorski oraz córka Roberta Bąkiewicza, która wspiera go w działalności.
Wpis Sikorskiego wywołał reakcję córki Bąkiewicza
Radosław Sikorski odniósł się do sytuacji z Berlina w niecodzienny sposób. Choć nie wskazał wprost na Roberta Bąkiewicza, wielu komentatorów uznało, że jego wpis był nawiązaniem do sytuacji z Niemiec.
W związku z rozpoczynającym się sezonem urlopowym zachęcam do śledzenia strony @PolakZaGranica. Należy przestrzegać lokalnego prawa oraz wypełniać polecenia służb porządkowych. Konsulowie RP udzielają pomocy ale nie zawsze mogą ochronić przed skutkami zachowań nieroztropnych. Życzę udanych wakacji i bezpiecznego powrotu do kraju! – napisał na platformie X.
Na wpis ministra zareagowała Blanka Bąkiewicz, córka lidera Ruchu Obrony Granic. W komentarzu zarzuciła Sikorskiemu, że wykorzystuje swoją pozycję do krytykowania jej ojca.
Panie Sikorski, dziś czuje się Pan mocny, bo stoi za Panem władza. Może Pan kpić z mojego taty i pouczać Polaków. Ale władza mija szybciej, niż się wydaje. A wstyd za takie słowa zostaje – napisała.
Jej wpis szybko zaczął zdobywać popularność, a dyskusja przeniosła się poza temat samej interwencji w Berlinie. Wkrótce głos ponownie zabrał sam szef polskiej dyplomacji, publikując odpowiedź skierowaną bezpośrednio do córki Roberta Bąkiewicza.
"Proszę tatusiowi przekazać”. Ostra wymiana zdań na platformie X
Radosław Sikorski nie pozostawił komentarza Blanki Bąkiewicz bez odpowiedzi. Minister spraw zagranicznych zamieścił w odpowiedzi krótką kontrę.
Proszę tatusiowi przekazać, aby uważał, jak zamawia w Niemczech pięć piw, bo propagowanie faszyzmu, z oczywistych historycznych powodów, jest tam surowo karane – napisał szef MSZ.
Na tym wymiana zdań się nie zakończyła. Córka Roberta Bąkiewicza odpowiedziała ministrowi kolejnym komentarzem.
A później się Pan dziwi, że nie zapraszają Pana do Białego Domu... Przecież oni doskonale widzą ten poziom “dyplomacji” i zwykłego chamstwa – zakończyła wymianę.
Wymiana zdań między Radosławem Sikorskim a Blanką Bąkiewicz szybko zwróciła uwagę użytkowników platformy X. Pokazała również, że wydarzenia z Berlina pozostają i zapewne przez kilka najbliższych dni będą tematem politycznych sporów i komentarzy w mediach społecznościowych.