Rosja: na autobus z dziećmi spadł dron. Mali sportowcy z Białorusi wracali z wakacji
Rosyjskie władze poinformowały o ataku drona na autobus, którym podróżowała dziecięca drużyna piłkarska z Białorusi. Pojazd został trafiony w obwodzie briańskim, gdy młodzi sportowcy wracali z wakacji na południu Rosji. Jedna osoba nie żyje, a kilka kolejnych trafiło do szpitala.
Atak na autobus w Rosji. Podróżowała nim dziecięca drużyna z Białorusi
Do zdarzenia doszło w środę w zachodniej części obwodu briańskiego, położonego na terytorium Rosji. Jak przekazały lokalne władze, autobus przewoził młodych piłkarzy z obwodu homelskiego na Białorusi. Dzieci wracały z wyjazdu wakacyjnego, który spędziły na południu Rosji.

Informacje o dramacie podał pełniący obowiązki gubernatora regionu Jegor Kowalczuk. Z jego relacji wynika, że pojazd został zaatakowany przez drona. Rosyjskie władze twierdzą, że maszyna nadleciała z Ukrainy. To właśnie w ten sposób opisują okoliczności zdarzenia przedstawiciele administracji i służb.
Autobus miał przewozić dziecięcą drużynę piłkarską oraz osoby dorosłe, które towarzyszyły młodym sportowcom w podróży. Wyjazd miał mieć charakter wypoczynkowy. Powrót z wakacji zakończył się jednak tragedią, a sprawa od razu została nagłośniona przez rosyjskie instytucje.
Jedna osoba zginęła, sześć trafiło do szpitala
Pełniący obowiązki gubernatora obwodu briańskiego Jegor Kowalczuk poinformował, że w wyniku ataku zginęła kobieta, która towarzyszyła grupie młodych piłkarzy. Przekazał też, że sześć osób zostało hospitalizowanych. Wśród poszkodowanych miały znaleźć się osoby podróżujące autobusem.

Według rosyjskich śledczych w chwili uderzenia w pojeździe znajdowało się łącznie 44 pasażerów. Większość z nich stanowiły dzieci. Federalne służby podały, że autobusem podróżowało 28 nieletnich. Pojazd był dwupiętrowy, co wskazuje, że przewoził większą grupę wracającą z wyjazdu.
W sieci pojawiło się nagranie, na którym pokazano skutki uderzenia. Widać na nim autobus z wybitymi szybami i uszkodzoną karoserią. Na materiale widoczne są również ślady krwi. Obraz z miejsca zdarzenia potwierdza, że atak spowodował poważne zniszczenia pojazdu i doprowadził do dramatycznych scen podczas podróży dzieci.
Rosyjskie służby wszczęły dochodzenie. Mówią o akcie terroryzmu
Po ataku rosyjskie służby poinformowały o rozpoczęciu dochodzenia. Sprawa jest traktowana przez nie jako akt terroryzmu. Według federalnych śledczych celem ataku miał być autobus, w którym znajdowała się grupa dzieci z Białorusi oraz osoby dorosłe jadące z nimi po zakończonym wypoczynku.
Rosyjskie instytucje wskazują na ukraińskiego drona jako narzędzie ataku. Na razie podawane są przede wszystkim informacje przekazywane przez lokalne władze obwodu briańskiego i rosyjskie służby. Z ich komunikatów wynika, że śledczy mają ustalić dokładny przebieg zdarzenia oraz okoliczności, w jakich doszło do uderzenia w autobus.
Tragedia wywołała szczególne poruszenie, ponieważ pojazdem podróżowali młodzi sportowcy. Dzieci wracały z wakacji, a nie z wydarzenia związanego z działaniami wojennymi. Rosyjskie służby podkreślają, że w środku autobusu znajdowało się kilkadziesiąt osób, w tym 28 dzieci. To właśnie ten fakt sprawia, że sprawa jest przedstawiana przez rosyjską stronę jako wyjątkowo poważna.