Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Mocne wystąpienie Jacka Kurskiego w Republice. Kaczyński wyciąga konsekwencje
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 27.07.2026 19:16

Mocne wystąpienie Jacka Kurskiego w Republice. Kaczyński wyciąga konsekwencje

Mocne wystąpienie Jacka Kurskiego w Republice. Kaczyński wyciąga konsekwencje
Jacek Kurski, fot. Anita Walczewska/East News

Jacek Kurski znów wywołał burzę w Prawie i Sprawiedliwości. Jego występ w telewizji Republika miał mocno zirytować władze partii. Według ustaleń Wirtualnej Polski Jarosław Kaczyński zdecydował, że były prezes TVP powinien na pewien czas zniknąć z mediów. Zamieszanie wybuchło w bardzo niewygodnym momencie dla PiS. W tle są ważne ruchy personalne i spór dotyczący Mateusza Morawieckiego.

Jarosław Kaczyński wycisza Jacka Kurskiego po występie w Republice

Decyzja dotycząca ograniczenia aktywności medialnej Jacka Kurskiego miała zapaść po niedzielnym wydaniu programu „Wysokie Napięcie” w telewizji Republika. Były prezes TVP zaatakował w nim Mateusza Morawieckiego, a w swojej wypowiedzi odwoływał się między innymi do tragedii smoleńskiej i pamięci Lecha Kaczyńskiego.

Sposób, w jaki Kurski prowadził spór z byłym premierem, wywołał sprzeciw w najbliższym otoczeniu prezesa PiS. Jeden z polityków partii, cytowany przez Wirtualną Polskę, określił jego zachowanie jako niedopuszczalne.

– To było oburzające, nie do zaakceptowania – powiedział polityk z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego w rozmowie z Wirtualną Polską.

Według ustaleń portalu Kurski otrzymał nieformalny zakaz występów medialnych, który ma obowiązywać przynajmniej przez pewien czas. Bliski współpracownik szefa partii przekazał, że Jarosław Kaczyński jest zdecydowany, by ograniczyć publiczną aktywność swojego doradcy.

– Prezes jest zdeterminowany, by wyciszyć Jacka – powiedział współpracownik prezesa PiS w rozmowie z Wirtualną Polską.

Niezadowolenie przy Nowogrodzkiej miało dotyczyć nie tylko treści wypowiedzi Kurskiego. Władze partii nie zaakceptowały również tego, że były prezes TVP miał samodzielnie umówić swój udział w programie. WP zaznacza jednak, że biuro prasowe PiS wiedziało o planowanej wizycie w Republice już od piątku.

Jeden z rozmówców portalu stwierdził, że podczas programu Kurski „odpalił się” i naraził partię na szeroką krytykę. Negatywne komentarze miały pochodzić także od części sympatyków prawicy, dla których były szef telewizji publicznej pozostaje postacią wzbudzającą silne emocje.

– Kurski działa na wszystkich jak płachta na byka. Nawet wyborcy PiS go nie trawią – stwierdził rozmówca Wirtualnej Polski związany z partią.

Występ byłego prezesa TVP odbił się szerokim echem również z powodu jego sporu z posłem Robertem Gontarzem, który odpowiadał na jego zarzuty. Fragmenty programu szybko zaczęły krążyć w mediach i serwisach społecznościowych, przez co wewnętrzny konflikt w PiS stał się jednym z głównych tematów politycznych.

Zobacz także: Załamanie pogody w Polsce. Ulewy, grad i poważne zniszczenia

Awantura osłabiła ogłoszenie kandydatury Marcina Ociepy

Aktywność Jacka Kurskiego pojawiła się w momencie, w którym PiS zamierzało skupić uwagę opinii publicznej na dwóch ważnych decyzjach personalnych. Pierwsza dotyczyła Marcina Ociepy, szefa stowarzyszenia OdNowa i wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego PiS.

Ociepa został wskazany jako kandydat partii na stanowisko wicemarszałka Sejmu. Dla kierownictwa PiS nominacja miała mieć dodatkowe znaczenie ze względu na wcześniejszą współpracę Ociepy z Mateuszem Morawieckim.

W partii uznano, że udało się pozyskać polityka kojarzonego dotychczas ze środowiskiem byłego premiera. Ogłoszenie kandydatury miało więc pokazać, że wpływy ludzi Morawieckiego w klubie parlamentarnym i całym ugrupowaniu ulegają ograniczeniu.

Drugą decyzją było odejście posła Grzegorza Lorka ze stowarzyszenia Rozwój Plus, związanego z Mateuszem Morawieckim. Lorek zdecydował jednocześnie, że pozostanie członkiem Prawa i Sprawiedliwości.

Oba wydarzenia miały zostać przedstawione jako istotne wzmocnienie głównego nurtu partii skupionego wokół Jarosława Kaczyńskiego. Zamiast tego uwagę mediów i komentatorów przejęła awantura wywołana wypowiedziami Kurskiego.

– To dwa strzały w środowisko Morawieckiego, które się zmniejsza i które nie będzie miało wicemarszałka. Awantura o „Kurę” nie była nikomu potrzebna – powiedział polityk PiS w rozmowie z Wirtualną Polską.

Rozmówcy związani z Mateuszem Morawieckim oceniali natomiast, że po szeroko komentowanym występie w Republice Jacek Kurski ponownie stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy PiS. Taki efekt miał być dla władz ugrupowania szczególnie niekorzystny, ponieważ przesłonił zaplanowane komunikaty dotyczące Ociepy i Lorka.

Pozycja Kurskiego przy Nowogrodzkiej pozostaje jednak znacząca. Były prezes TVP ma utrzymywać częsty kontakt z Jarosławem Kaczyńskim i pełnić rolę jednego z jego doradców. Według relacji jednego z rozmówców może bezpośrednio kontaktować się z szefem PiS i regularnie korzysta z tej możliwości.

Jako przykład wskazano sytuację, w której Kurski zadzwonił do prezesa partii podczas jego rozmowy z Mateuszem Morawieckim. Pokazuje to, że mimo negatywnej reakcji na jego publiczne wystąpienie nadal ma dostęp do Jarosława Kaczyńskiego.

– W każdej chwili może zadzwonić do prezesa i dość często to robi. To doradca Jarosława – powiedział rozmówca Wirtualnej Polski.

W PiS wracają wspomnienia z kampanii Karola Nawrockiego

Obecna sytuacja przypomniała politykom PiS wydarzenia z kampanii prezydenckiej Karola Nawrockiego w 2025 roku. Jacek Kurski został wówczas nagrany przez przejętą przez obecną koalicję telewizję publiczną, gdy z uśmiechem zapowiadał swój powrót do TVP.

Nagranie szybko zdobyło bardzo duże zasięgi. Kurski wystąpił w czerwonej czapce z napisem „Nawrocki 2025”, machał do kamery i zwracał się do pracowników telewizji publicznej.

– Wrócę do was, kochani. Wrócę do was, kochani, w telewizji. Zachowujcie się bardzo grzecznie – mówił Jacek Kurski na nagraniu.

Wypowiedź wywołała złość w sztabie Karola Nawrockiego. Szczególnie ostro miał zareagować szef kampanii Paweł Szefernaker. Jeden z rozmówców Wirtualnej Polski relacjonował, że polityk był wyjątkowo zdenerwowany i domagał się jednoznacznego odcięcia od byłego prezesa TVP.

Karol Nawrocki odniósł się do sprawy na platformie X. W odpowiedzi na sugestię, że Kurski mógłby po wyborach wrócić do telewizji publicznej, napisał: „Po moim trupie”.

Według rozmówców portalu Kurski próbował przekonać Nawrockiego, by złagodził wpis poprzez dodanie uśmiechniętej emotikony. Paweł Szefernaker miał się jednak temu sprzeciwić i nalegać, by reakcja kandydata pozostała stanowcza.

Do zachowania Kurskiego odniósł się wówczas również europoseł PiS Tobiasz Bocheński. W programie „Tłit” Wirtualnej Polski wykluczył możliwość powrotu byłego prezesa do telewizji publicznej.

– Jacek Kurski nigdy nie wróci do TVP, zachował się jak błazen – powiedział Tobiasz Bocheński w programie „Tłit” Wirtualnej Polski.

Obecnie nie ma potwierdzenia, że Kurski znajdzie się w sztabie wyborczym PiS. Dominika Wielowieyska z „Gazety Wyborczej” informowała wcześniej, że może on odzyskać silną pozycję w partii dzięki relacjom z Przemysławem Czarnkiem. Według jej relacji Kurski wspierał Czarnka jako potencjalnego kandydata na premiera i mógłby otrzymać stanowisko ministra, gdyby były szef Ministerstwa Edukacji i Nauki stanął na czele rządu.

Osoba z otoczenia Przemysława Czarnka przedstawiała jednak inną ocenę. Potwierdziła dobre relacje obu polityków, ale wykluczyła istotny wpływ Kurskiego na przyszłą kampanię PiS.

– Przemek go lubi, ale czas Kurskiego w sztabach minął. On ma nitki z prezesem, rozmawiają, ale Jacek nie będzie miał wpływu na kampanię – powiedziała osoba z otoczenia Przemysława Czarnka w rozmowie z Wirtualną Polską.

Na razie Kurski ma ograniczyć występy medialne i wyrazić skruchę przed Jarosławem Kaczyńskim. Według informacji portalu zakaz nie musi być trwały i może zostać po pewnym czasie cofnięty. Nie podano jednak, kiedy były prezes TVP mógłby ponownie publicznie zabierać głos w imieniu PiS.

Mocne wystąpienie Jacka Kurskiego w Republice. Kaczyński wyciąga konsekwencje
Jarosław Kaczyński i Jacek Kurski, fot. Wojciech Olkusnik/East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: awantura PiS Sejm
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji