Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Karol Nawrocki ujawnił, co usłyszał od córki w dniu zaprzysiężenia. "Nie da się tego jakoś odwołać?"
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 27.07.2026 19:59

Karol Nawrocki ujawnił, co usłyszał od córki w dniu zaprzysiężenia. "Nie da się tego jakoś odwołać?"

Karol Nawrocki ujawnił, co usłyszał od córki w dniu zaprzysiężenia. "Nie da się tego jakoś odwołać?"
Wejście pary prezydenckiej do Pałacu Prezydenckiego, fot. Pawel Wodzynski/East News

Karol Nawrocki opisał, jak jego córka przeżyła dzień zaprzysiężenia. Siedmioletnia Kasia towarzyszyła rodzicom podczas państwowych uroczystości. Wieczorem powiedziała ojcu, co naprawdę o tym wszystkim myśli. Jej szczera reakcja wyraźnie go poruszyła. Dziewczynka miała też jedno zaskakujące życzenie związane z nową rolą taty.

Zaprzysiężenie Karola Nawrockiego. Córka towarzyszyła mu podczas uroczystości

Karol Nawrocki został zaprzysiężony na prezydenta Polski 6 sierpnia 2025 roku. W uroczystościach państwowych uczestniczyli także członkowie jego najbliższej rodziny: żona Marta oraz dzieci, wśród nich siedmioletnia córka Kasia.

Dla nowego prezydenta był to dzień objęcia najważniejszego urzędu w państwie. Z perspektywy jego córki wydarzenia wyglądały jednak zupełnie inaczej. Wielogodzinne uroczystości oznaczały dla niej przede wszystkim konieczność przemieszczania się pomiędzy kolejnymi punktami oficjalnego programu.

Nawrocki wrócił do tego dnia w wywiadzie rzece przeprowadzonym przez prof. Andrzeja Nowaka. Rozmowa została opublikowana pod tytułem „Skąd się wziął Karol Nawrocki”. Jednym z opisanych w książce wątków są kulisy dnia zaprzysiężenia widziane oczami prezydenckiej rodziny.

Prezydent przedstawił moment, do którego doszło już po zakończeniu oficjalnych wydarzeń. Jak relacjonował, jego córka była zmęczona chodzeniem, licznymi wrażeniami oraz emocjami towarzyszącymi uroczystościom. Dopiero wieczorem powiedziała ojcu wprost, jak odebrała cały dzień.

W opowieści Nawrockiego szczególne znaczenie miało zderzenie dwóch perspektyw. Dla dorosłych zaprzysiężenie prezydenta jest wydarzeniem państwowym o dużej wadze. Dla siedmioletniego dziecka najważniejszym doświadczeniem okazał się jednak wysiłek związany z uczestnictwem w kolejnych uroczystościach.

Zobacz także: Mocne wystąpienie Jacka Kurskiego w Republice. Kaczyński wyciąga konsekwencje

Kasia powiedziała ojcu, że jest zmęczona. Prezydent opisał ich rozmowę

Karol Nawrocki relacjonował w książce, że po całym dniu córka była wyczerpana. Gdy wieczorem położył się obok niej, dziewczynka podsumowała wydarzenia w prosty i bezpośredni sposób.

– Dzień zaprzysiężenia był dla niej przede wszystkim dniem męczącym — pełnym chodzenia, emocji i wrażeń. Po całym tym dniu była zwyczajnie wyczerpana. Gdy więc wieczorem położyłem się obok niej, usłyszałem komentarz, który w pełni oddaje sposób myślenia 7-latki. Kasia mówi tak: »Tato, jestem zmęczona przez ciebie. Cały dzień musiałam gdzieś chodzić« – wspominał Karol Nawrocki w wywiadzie rzece z prof. Andrzejem Nowakiem.

Słowa córki odnosiły się bezpośrednio do programu uroczystości, w których uczestniczyła wraz z rodziną. Kasia połączyła swoje zmęczenie z nową rolą ojca, ponieważ to właśnie jego zaprzysiężenie było powodem całodziennej aktywności.

Prezydent nie potraktował tej uwagi jako pretensji. Jak wynika z jego relacji, próbował pocieszyć córkę i zapewnić ją, że po odpoczynku poczuje się lepiej. Odpowiedział jej półżartem, nawiązując do objęcia urzędu.

– Kasiu, kochanie, twój tata został prezydentem, poradzisz sobie z tym zmęczeniem — jutro rano obudzisz się i będzie dobrze – odpowiedział córce Karol Nawrocki, jak opisał w książce „Skąd się wziął Karol Nawrocki”.

Ta odpowiedź nie zakończyła jednak rozmowy. Dziewczynka potraktowała słowa ojca poważnie i odniosła się bezpośrednio do jego prezydentury. To właśnie jej kolejna wypowiedź Nawrocki określił jako wygłoszoną „zupełnie serio”.

Kasia nie pytała o szczegóły urzędu ani znaczenie zaprzysiężenia. Skupiła się na skutkach, które sama odczuła tego dnia. Z jej punktu widzenia najważniejsze było to, że nowa sytuacja okazała się męcząca i wiązała się z obowiązkami, których wcześniej nie miała.

„A nie da się tego jakoś odwołać?”. Życzenie córki prezydenta

Po zapewnieniach ojca siedmiolatka wyraziła swoje życzenie dotyczące jego nowej funkcji. Zapytała, czy całej sytuacji nie można odwołać, skoro uczestniczenie w wydarzeniach związanych z prezydenturą było dla niej tak wyczerpujące.

– No, tato, ja nie wiem; a nie da się tego jakoś odwołać? Bo to jest za bardzo męczące – odpowiedziała Kasia, według relacji Karola Nawrockiego zamieszczonej w książce „Skąd się wziął Karol Nawrocki”.

Prezydent przyznał, że reakcja córki zrobiła na nim duże wrażenie. Nie chodziło wyłącznie o zabawne sformułowanie, ale również o sposób, w jaki dziecko oceniło wydarzenie mające dla dorosłych znaczenie polityczne i państwowe.

– Coś pięknego! Ta scena w jednej chwili uświadomiła mi całą perspektywę dziecka wobec praw, które dorosłym wydają się przełomowe i doniosłe – mówił prezydent Karol Nawrocki w wywiadzie rzece z prof. Andrzejem Nowakiem.

Wspomnienie z dnia zaprzysiężenia pokazuje, że córka prezydenta zapamiętała wydarzenia przede wszystkim przez pryzmat własnego zmęczenia. Oficjalne uroczystości, emocje oraz przemieszczanie się pomiędzy kolejnymi miejscami były dla niej znacznie bardziej odczuwalne niż znaczenie objęcia urzędu przez ojca.

Karol Nawrocki opisał rozmowę jako przykład dziecięcego spojrzenia na sprawy uznawane przez dorosłych za wyjątkowo ważne. Z jego relacji wynika, że Kasia swoje pytanie o możliwość odwołania prezydentury zadała całkowicie poważnie. Scena została przedstawiona w książce „Skąd się wziął Karol Nawrocki”, będącej wywiadem rzeką prezydenta z prof. Andrzejem Nowakiem.

Karol Nawrocki ujawnił, co usłyszał od córki w dniu zaprzysiężenia. "Nie da się tego jakoś odwołać?"
Wejście pary prezydenckiej do Pałacu Prezydenckiego, fot. Pawel Wodzynski/East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji