Śmiech na wizji w TV Republika. Kaczyński rozbawił Holecką słowami o Morawieckim
Słowa Jarosława Kaczyńskiego na antenie TV Republika wywołały żywiołową reakcję Danuty Holeckiej, która na wizji wyraźnie walczyła ze śmiechem. Dziennikarkę rozbawiła anegdota prezesa PiS o kulisach jego spotkania ostatniej szansy z Mateuszem Morawieckim i Jackiem Sasinem. Wypowiedź padła w rozmowie o głębokich podziałach w partii i o ultimatum postawionym parlamentarzystom.
Minął termin ultimatum
W czwartek o północy upłynął ostateczny termin wyznaczony przez kierownictwo PiS. Parlamentarzyści mieli podpisać deklarację o nieprzynależeniu do zewnętrznych stowarzyszeń, w przeciwnym razie groziło im wykluczenie z partii. Ostrze tych działań wymierzono w członków „Rozwoju Plus", stowarzyszenia założonego przez Mateusza Morawieckiego.
Odnosząc się do braku podpisów, prezes PiS mówił:
„Wydałem wyraźne zarządzenie w tej sprawie i odmawiają jego wykonania. Odmawiają po prostu potrzebnego w partii posłuszeństwa".
Odmowa zaowocowała rezygnacją „trzydziestu kilku" posłów z członkostwa w formacji. Ostateczną decyzję w ich sprawie podejmie Komitet Polityczny PiS.
Spór o frakcje i ich nazwy
Konflikt obnażył rywalizację dwóch wewnętrznych grup. Pierwsza to politycy skupieni wokół Przemysława Czarnka, Patryka Jakiego, Jacka Sasina i Tobiasza Bocheńskiego, nazywani „maślarzami". Określenie wzięło się z internetowej akcji Bocheńskiego, który narzekał, że „za Tuska Polskie Linie Lotnicze podają niemieckie masło". Drugą grupę tworzą „harcerze", czyli zwolennicy Morawieckiego. Nazwa nawiązuje do dawnej działalności harcerskiej byłego premiera i jego współpracowników, m.in. Michała Dworczyka.
Do tych żartobliwych etykiet Kaczyński odniósł się na antenie.
„Ja nie mam zamiaru gonić maślarzy, bo maślarze to... nie wiem, kto to wymyślił, że to są maślarze, bo przesłanka tego jest naprawdę bardzo słaba" — przyznał.
Reakcja Holeckiej na anegdotę prezesa
Obie frakcje długo wzbraniały się przed takimi określeniami, przekonując, że to wymysł dziennikarzy. W piątkowym wywiadzie Kaczyński zdradził jednak, że nazwy funkcjonowały nie tylko w mediach, ale i wewnątrz partii. Prezes opowiedział o kulisach ostatniego spotkania z Morawieckim, w którym uczestniczył także Sasin.
„Pan... premier Sasin i... i powiedzieli mi, że może byście byli w trakcie tej rozmowy, a ja jemu, jak przyszedł, powiedziałem... to znaczy panu premierowi powiedziałem, że... no... tu jest Maślarz, no ty jesteś harcerzem... to dobrze, żebyście tu byli" − relacjonował.
To wystarczyło, by Holecka złapała się za nos i z trudem powstrzymała wybuch śmiechu. Widząc rozbawienie dziennikarki, prezes PiS dodał z uśmiechem:
„Tutaj mnie pani wprowadza w nastrój, który może doprowadzić do tego, że zacznę sobie żartować".
Mimo rozluźnionej atmosfery w studiu same rozmowy polityków zakończyły się fiaskiem.
