Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Terlecki po latach opuszcza PiS. Tak na odchodne podsumował Kaczyńskiego
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 25.07.2026 11:58

Terlecki po latach opuszcza PiS. Tak na odchodne podsumował Kaczyńskiego

Terlecki po latach opuszcza PiS. Tak na odchodne podsumował Kaczyńskiego
Fot. Anita Walczewska / East News

Polityczne trzęsienie ziemi na prawicy stało się faktem. Wieloletni wicemarszałek Sejmu i jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego rozstał się z Prawem i Sprawiedliwością. Odchodząc, wysłał zaskakujący komunikat do prezesa i swoich partyjnych rywali. Kulisy rozłamu odsłaniają wpisy w mediach społecznościowych, TV Republika oraz wywiady radiowe.

Spór o stowarzyszenie i ultimatum władz

Osią rozłamu w PiS stał się wewnętrzny spór o przynależność do stowarzyszenia „Rozwój Plus", któremu przewodzi były premier Mateusz Morawiecki. Kierownictwo partii postawiło parlamentarzystom twarde ultimatum — Do czwartku do północy mieli zrezygnować z udziału w wewnętrznych organizacjach, w przeciwnym razie groziło im wykluczenie. Jak poinformował sam Kaczyński, „trzydziestu kilku" posłów odmówiło podpisania deklaracji i opuściło szeregi ugrupowania.

Wśród nich znalazł się Ryszard Terlecki, który stanął po stronie Morawieckiego. Były premier tłumaczył swoją decyzję na konferencji prasowej. 

„Nie zgadzam się na ultimatum i szantaż" — oświadczył.

Atak na „maślarzy" i laurka dla prezesa

Mimo odejścia z partii Terlecki nie zamierzał milczeć. W piątek, 24 lipca 2026 roku, opublikował na platformie X głośny wpis: 

„Jarosław Kaczyński pozostaje najwybitniejszym politykiem 35 lat, ale Maślarze prowadzą PiS do klęski. Myślę, że nadejdzie taki dzień, gdy Prezes ich pogoni i razem pójdziemy po zwycięstwo". 

Aby zrozumieć jego wymowę, trzeba znać partyjny żargon. „Maślarze" to frakcja skupiona wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina i Tobiasza Bocheńskiego, która w sporze została przy Kaczyńskim. Zwolenników Morawieckiego określa się z kolei mianem „harcerzy", do których dołączył Terlecki.

Tłumacząc swoją decyzję w Radiu Kraków, odrzucił zarzuty o nielojalność. 

„Nie czuję się zdrajcą. W kierownictwie partii przewagę mają zwolennicy pójścia na prawo. Ja zawsze byłem zaliczany do “jastrzębi”, ale trzeba pamiętać o wyborcach, dla których najważniejszy jest dobry i sprawny rząd, a także działania na rzecz rozwoju Polski" − mówił.

Odpowiedź Kaczyńskiego i pytanie o sukcesję

Do słów swojego wieloletniego współpracownika prezes PiS odniósł się jeszcze tego samego dnia na antenie TV Republika

„Nie mam zamiaru gonić maślarzy, bo (...) są to ludzie, mający wyrobione poglądy, niekiedy też poważny dorobek intelektualny, w jednym przypadku bardzo poważny, i jednocześnie ludzie, którzy wykazali się lojalnością i sprawnością w tych trudnych latach. Nie widzę powodu, żeby ich gonić, chyba że zaczęliby robić coś złego" − odpowiedział Kaczyński.

Dopytywany, czy owym „czymś złym" mogłoby być własne stowarzyszenie, prezes zauważył, że „maślarze" po wezwaniu kierownictwa natychmiast rozwiązali swoją organizację. Wtedy padło zdanie o byłym premierze. 

„Gdyby zrobił to też Mateusz Morawiecki, to byłby dzisiaj bardzo ważnym nazwiskiem w naszej partii, i oczywiście jednym z tych, którzy w momencie, kiedy ja odejdę, mogliby być poważnymi kandydatami, żeby mnie zastąpić" − stwierdził.

Terlecki po latach opuszcza PiS. Tak na odchodne podsumował Kaczyńskiego
Jarosław Kaczyński | Fot. Paweł Wodzyński / East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji