Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Burza po słowach Kaczyńskiego o Morawieckim. „Tuskowa wtyka na prawicy"
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 26.07.2026 15:10

Burza po słowach Kaczyńskiego o Morawieckim. „Tuskowa wtyka na prawicy"

Burza po słowach Kaczyńskiego o Morawieckim. „Tuskowa wtyka na prawicy"
Fot. Anita Walczewska / East News

Seria telewizyjnych wywiadów Jarosława Kaczyńskiego i jego słowa o Mateuszu Morawieckim szybko odbiły się szerokim echem. Prezes PiS podważył lojalność byłego premiera i przypomniał mu dawne powiązania z otoczeniem Donalda Tuska, a odpowiedzią była fala komentarzy. Głos zabrał nie tylko sam Morawiecki, lecz także politycy i publicyści z różnych stron sceny.
 

Kaczyński o przeszłości i intencjach Morawieckiego

W wywiadzie dla TV Republika Kaczyński relacjonował, że w bezpośredniej rozmowie zaproponował Morawieckiemu stanowisko premiera. Według relacji Kaczyńskiego były premier miał stwierdzić, że wie, iż o władzy decyduje partia, i to ją zamierza przejąć. To jednak wyłącznie wersja prezesa PiS.

Kaczyński przekonywał, że gdyby Morawiecki rozwiązał swoje stowarzyszenie, tak jak zrobił to Jacek Sasin, zachowałby czołową pozycję w partii

„Gdyby zrobił to też Mateusz Morawiecki, to byłby dzisiaj bardzo ważnym (…) nazwiskiem w naszej partii, i oczywiście jednym z tych, którzy w momencie, kiedy ja odejdę, mogliby być poważnymi kandydatami, żeby mnie zastąpić" — oświadczył.

W rozmowie z wPolsce24 przypomniał zaś przeszłość Morawieckiego. 

„Miał bardziej skomplikowany życiorys (…). Zresztą był nawet doradcą Tuska" — mówił prezes PiS. 

Nawiązał w ten sposób do lat 2010–2012, gdy Morawiecki, wówczas prezes Banku Zachodniego WBK, zasiadał w powołanej przez Tuska Radzie Gospodarczej przy Premierze.

„Kaczyński wychodzi na tuskową wtykę"

Słowa prezesa PiS wywołały natychmiastowe reakcje, i to z bardzo różnych stron. Usunięta z partii Monika Pawłowska napisała na X:

„Niesamowite, jak Pan Prezes dał się zmanipulować tej zepsutej ekipie".

Ostro ocenił to również Robert Winnicki, były poseł Konfederacji i były szef Ruchu Narodowego. 

„Kaczyński wychodzi na tuskową wtykę na prawicy" — napisał Winnicki. 

Wytknął prezesowi, że najpierw uczynił Morawieckiego premierem, choć ten wcześniej doradzał Tuskowi.

Z kolei europoseł KO Krzysztof Brejza skomentował: 

„Razem niszczyli państwo i ludzi, teraz pozostało już im tylko wzajemne niszczenie siebie".

Wątek podchwycili też publicyści. Jakub Wiech pytał, czy „sloganu o Morawieckim jako doradcy Tuska" naprawdę nikt się nie spodziewał, a Kamila Baranowska skwitowała: 

„PJK właśnie w wywiadzie dla wPolsce.pl robi wrzutkę, że Mateusz Morawiecki był “doradcą Tuska”. Ehhh, prawico, prawico".

Morawiecki kontra Sasin

Sam Morawiecki utrzymywał, że do końca chciał działać w ramach PiS, w oparciu o strategię „dwóch płuc" partii. W wywiadzie dla wPolsce24 nazwał siebie „jednym z najbardziej lojalnych członków" ugrupowania i uderzył w Jacka Sasina. 

„Mam wrażenie, że są osoby, które bardzo ciężko pracują, a są takie, które zajmują się przede wszystkim intrygami — i są w tym naprawdę dobre" — mówił. 

Pytał też, „cóż takiego się zmieniło, że ta garstka intrygantów, kombinatorów, zaczęła zmieniać nastawienie pana prezesa".

Sasin nie pozostał dłużny. 

„Cała ta narracja o intrygantach jest, widać, taką zaplanowaną narracją. Ten jednolity przekaz jest nie tylko nieprawdziwy, ale głęboko obraźliwy dla prezesa Kaczyńskiego" — ocenił w wPolsce24. 

Zwrócił uwagę, że eskalacja sporu zbiegła się z decyzją o kandydaturze na premiera. 

„Trudno nie zauważyć, że eskalacja tego kryzysu nastąpiła wtedy, gdy zdecydowano, że kandydatem na premiera będzie nie Morawiecki, a Przemysław Czarnek" — mówił.

Morawiecki: „czystki zamiast współpracy"

Do rozłamu odniósł się też Morawiecki we wpisie na X. 

„Niestety zwyciężyła logika ultimatum zamiast rozmowy. Czystki zamiast współpracy. Intrygi zamiast wspólnego działania. Z Prawa i Sprawiedliwości usunięto ludzi, którzy przez lata oddawali tej formacji swoją pracę, energię i serce" — napisał. 

Zapewnił zarazem: 

„Nie damy się zamknąć w personalnych sporach. Nie damy sobie odebrać prawa do pracy dla Polski".

Kaczyński zapowiedział z kolei, że mimo rozstania „PiS będzie taką samą partią jak była przedtem". Przyznał, że odejście Morawieckiego i jego zaplecza to poważna strata, zwłaszcza ekonomiczna, ale zapewnił, że partia ma już „pomysły personalne"

Formalnie rezygnacje parlamentarzystów ma przyjąć Komitet Polityczny PiS na posiedzeniu 28 lipca.

Burza po słowach Kaczyńskiego o Morawieckim. „Tuskowa wtyka na prawicy"
Jarosław Kaczyński | Fot. Adam Burakowski / East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji