Nie żyje muzyczna legenda czasów PRL. Wokalista Ryszard Pisarski miał 87 lat
W nocy z 20 na 21 lipca 2026 roku zmarł Ryszard Pisarski, jeden z wokalistów, którzy współtworzyli polską estradę powojennych dekad. Artysta miał 87 lat. O jego śmierci poinformował w mediach społecznościowych dziennikarz Maciej Klociński, wieloletni przyjaciel piosenkarza.
Śmierć przyszła nagle
O śmierci artysty poinformował Maciej Klociński, dziennikarz i wieloletni przyjaciel piosenkarza. We wpisie zaznaczył, że wiadomość była dla niego całkowitym zaskoczeniem, i opisał swoją reakcję jako smutek połączony z szokiem.
„Wczoraj jeszcze rozmawialiśmy i nic nie wskazywało na to, że to się wydarzy tak nagle" − czytamy.
Informacja poruszyła zarówno środowisko muzyczne, jak i słuchaczy pamiętających twórczość Pisarskiego. Przez dekady zbudował on sobie wierną publiczność, która ceniła jego dorobek i wkład w rozwój polskiej muzyki rozrywkowej.
Zaczynał od radiowego konkursu
Ryszard Pisarski urodził się w Warszawie w 1939 roku. Talent muzyczny zdradzał już jako dziecko, ale prawdziwy przełom przyszedł pod koniec lat 50. Wokalista zwrócił wtedy na siebie uwagę podczas konkursu dla wokalistów amatorów, organizowanego przez Polskie Radio.
Ten występ otworzył mu drzwi do zawodowej kariery. Zaczął współpracować z czołowymi twórcami polskiej piosenki, regularnie pojawiał się na antenie radiowej i występował na scenach największych sal koncertowych w kraju. To właśnie wtedy jego nazwisko zaczęło być rozpoznawalne w całej Polsce, a repertuar trafił do szerokiej publiczności.
Przeboje i lata z zespołem Wicharego
W dorobku Pisarskiego znalazło się wiele piosenek, które publiczność zapamiętała na lata. Wśród nich „To jest dzień", „Ty jesteś czarujący" czy „Kiedy patrzę w twoje oczy".
Za jego największy przebój uznaje się jednak „Czy tutaj mieszka panna Agnieszka". Utwór do dziś wraca w repertuarach z muzyką retro.
Ważnym rozdziałem w karierze wokalisty była współpraca z Zespołem Jazzowym Zygmunta Wicharego, z którym występował w latach 60. Wspólne nagrania i liczne trasy koncertowe ugruntowały jego pozycję na polskim rynku muzycznym.
Trudne lata po zakończeniu kariery
Występy sceniczne artysta zakończył w latach 90. Dwie dekady później jego nazwisko wróciło do mediów w zupełnie innym kontekście. W 2015 roku pisano o pogarszającym się stanie zdrowia i trudnej sytuacji finansowej piosenkarza.
Pisarski przeszedł wówczas operację biodra. Koszty rehabilitacji przerosły jego możliwości, przez co popadł w długi, a mieszkanie artysty trafiło na licytację.
„Wiele lat niosłem ludziom radość, a często i pomoc, udzielając się na imprezach charytatywnych. A dziś sam potrzebuję pomocy. [...] Człowiek czasami potrzebuje, żeby ktoś się zainteresował, czy jeszcze w ogóle żyje" − mówił wtedy w rozmowie z „Głosem Koszalińskim".
