Starcie Kurskiego z Gontarzem w Telewizji Republika. Poszło o Smoleńsk i TVP
W programie „Wysokie Napięcie" w Telewizji Republika doszło do gwałtownej wymiany zdań między byłym prezesem TVP Jackiem Kurskim a posłem PiS Robertem Gontarzem. Spór, początkowo dotyczący zjednoczenia prawicy, przerodził się w osobistą konfrontację wokół katastrofy smoleńskiej i dawnych wypowiedzi Kurskiego.
Zarzuty wokół katastrofy smoleńskiej
Najostrzejszy moment nastąpił, gdy Gontarz przypomniał Kurskiemu jego dawne wypowiedzi krytyczne wobec Antoniego Macierewicza i tzw. narracji smoleńskiej. Poseł zażądał przeprosin, mówiąc:
„Niech pan przeprosi tych wszystkich, którzy płakali po katastrofie smoleńskiej!". Zarzucił Kurskiemu, że przed laty „dołączył do machiny hejtu" wymierzonej w Jarosława Kaczyńskiego i sprawę smoleńską.
Gontarz odwołał się też do osobistego wspomnienia.
„Ja pamiętam ten dzień, byłem wtedy nastolatkiem. (…) Pamiętam łzy mojej mamy, pamiętam łzy tysięcy, milionów Polaków. A pan pluł na to wszystko" — mówił, po czym zapowiedział odtworzenie archiwalnego nagrania z wypowiedzią Kurskiego.
Nagranie z telefonu i ostra riposta Kurskiego
Z telefonu posła popłynął archiwalny głos przypisywany Kurskiemu, który mówił m.in. o tym, że tezy Antoniego Macierewicza tworzą „rodzaj (…) kościoła smoleńskiego", a ich autor pełni w nim funkcję „szafarza relikwii".
Gdy nagranie się skończyło, Gontarz zwrócił się do widzów:
„Czy to nie było obrzydliwe?".
Kurski kilkukrotnie próbował dojść do głosu i odnieść się do zarzutów, jednak gdy poseł ponawiał oskarżenia, były prezes TVP zareagował ostro.
„Jest pan bezczelny. Jest pan obrzydliwie bezczelny" — powtórzył pod adresem Gontarza.
Wymiana była na tyle dynamiczna, że politycy raz po raz sobie przerywali, a żadna ze stron nie ustąpiła.
Spór o zjednoczenie prawicy i porażkę w 2023 roku
Druga część dyskusji dotyczyła strategii prawicy. Kurski bronił się przed zarzutami o nielojalność, wskazując na odpowiedzialność Mateusza Morawieckiego za osłabienie obozu. Twierdził, że gdyby wówczas kierował TVP, „Prawo i Sprawiedliwość wygrałoby wszystkie wybory", a porażkę w 2023 roku przypisał kampanii prowadzonej przez otoczenie Morawieckiego.
Podkreślał przy tym, że w chwili przejęcia TVP przez nową władzę w październiku 2023 roku od kilkunastu miesięcy nie stał już na czele stacji. Gontarz odpierał te tezy, zarzucając Kurskiemu przekrzykiwanie rozmówców i wybiórcze obarczanie winą jednej osoby.
„Pan cały czas obarcza winą tylko jedną osobę" — mówił poseł.
