Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Czarnek komentuje rozłam w PiS. Padły słowa o Morawieckim
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 24.07.2026 18:54

Czarnek komentuje rozłam w PiS. Padły słowa o Morawieckim

Czarnek komentuje rozłam w PiS. Padły słowa o Morawieckim
Przemysław Czarnek, Mateusz Morawiecki, fot. Wojciech Olkusnik/East News, Dawid Wolski/East News

W Prawie i Sprawiedliwości doszło do poważnego konfliktu. Ponad 30 członków ma zostać skreślonych z listy partii. Przemysław Czarnek mówi wprost o rozłamie. Wskazuje też, kto jego zdaniem od dawna przygotowywał własny polityczny projekt. Jarosław Kaczyński tłumaczy, dlaczego władze PiS zdecydowały się na tak radykalny krok.

Czarnek komentuje odejście ponad 30 członków PiS

Przemysław Czarnek odniósł się do sytuacji w Prawie i Sprawiedliwości podczas konferencji prasowej w Świnoujściu. Z dziennikarzami rozmawiał niedługo po wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego, który poinformował o odejściu z ugrupowania trzydziestu kilku jego członków.

Polityk przyznał, że do ostatniej chwili liczył na zmianę stanowiska osób związanych ze stowarzyszeniem Rozwój Plus. Jak stwierdził, jeszcze dzień wcześniej spodziewał się, że jego partyjni koledzy nie zdecydują się na krok prowadzący do opuszczenia PiS.

– Jeszcze do wczoraj byłem przekonany, że moi koledzy ockną się i nie ulegną presji, którą wywierał na nich Mateusz Morawiecki – powiedział Przemysław Czarnek podczas konferencji w Świnoujściu. 

Polityk w ten sposób odpowiedzialnością za decyzję grupy członków PiS obarczył byłego premiera.

Czarnek podkreślał jednocześnie, że spór wewnątrz partii odciąga uwagę od innych tematów podejmowanych przez jej polityków. Nie ukrywał również, że sytuacja związana z odejściem części dotychczasowych współpracowników jest dla niego osobiście przykra.

– Jest mi ogromnie przykro, bo zajmujemy się tematami niezwykle ważnymi dla Polaków (…), natomiast musimy odpowiadać na tego typu pytania – stwierdził kandydat PiS na premiera podczas rozmowy z dziennikarzami.

Bezpośrednią przyczyną decyzji władz partii była odmowa podpisania deklaracji dotyczącej działalności w stowarzyszeniach. Członkowie PiS mieli potwierdzić, że nie należą do organizacji prowadzących działalność polityczną w ramach ugrupowania.

Dokumentu nie podpisała grupa polityków związanych z Mateuszem Morawieckim. Sam były premier postanowił nie rezygnować ze stowarzyszenia Rozwój Plus, którego dalsze funkcjonowanie stało się jednym z głównych punktów sporu z kierownictwem PiS.

Zobacz także: Rozłam w PiS. Za Morawieckim poszło 40 posłów, jest lista nazwisk

Czarnek: Projekt nowej partii był forsowany przez Morawieckiego

Przemysław Czarnek nie próbował łagodzić oceny wydarzeń wewnątrz ugrupowania. Jego zdaniem decyzja polityków, którzy nie podpisali deklaracji i w konsekwencji znaleźli się poza PiS, oznacza rzeczywisty podział formacji.

– Mamy do czynienia z rozłamem i z rozłamowcami. Trzeba sprawę nazywać po imieniu – powiedział polityk podczas konferencji w Świnoujściu. 

Zastrzegł jednak, że nie chce wypowiadać się negatywnie o osobach, z którymi wcześniej współpracował.

Według Czarnka politycy ci znaleźli się pod wpływem Mateusza Morawieckiego. W jego ocenie nie był to spontaniczny sprzeciw wobec treści przedstawionego dokumentu, ale rezultat realizowanego od dłuższego czasu projektu politycznego.

Kandydat PiS na premiera przekonywał, że zdecydowana większość parlamentarzystów ugrupowania zaakceptowała oczekiwania kierownictwa. Jak mówił, blisko 200 osób podpisało oświadczenie i nie zgłaszało przy tym zastrzeżeń porównywalnych z tymi, które pojawiły się w grupie związanej z Rozwojem Plus.

– Nikt nie wymyślał głupot, że to jest jakaś lojalka. (…) [Politycy, którzy nie podpisali - red.] stawiali sprawę na głowie, tak jakby oni tu byli jakąś elitą – powiedział Czarnek, odnosząc się do polityków, którzy odmówili złożenia podpisów.

Polityk przedstawił także swoją relację ze spotkania, które miało odbyć się w kwietniu. Uczestniczyli w nim Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i sam Przemysław Czarnek. Według jego słów były premier już wówczas mówił o potrzebie powołania nowej partii politycznej.

Czarnek przekonywał podczas tej rozmowy, że poszerzanie elektoratu nie wymaga tworzenia odrębnego ugrupowania. Jego zdaniem wyborców znajdujących się po lewej stronie sceny politycznej można pozyskiwać, pozostając w ramach jednej formacji.

– Tłumaczyłem wtedy Mateuszowi Morawieckiemu, że łowić elektorat po lewej stronie sceny politycznej można, ale ze wspólnej łodzi PiS, że będzie to bardziej efektywne – wyjaśnił polityk podczas konferencji. 

Z jego relacji wynika, że rozmowy nie doprowadziły do trwałego porozumienia.

Czarnek twierdzi, że były premier sygnalizował zamiar stworzenia własnego ugrupowania już wcześniej. W jego ocenie działalność stowarzyszenia Rozwój Plus była związana właśnie z tym kierunkiem działania, a nie jedynie z aktywnością wewnątrz dotychczasowej partii.

– Projekt budowy nowej partii to nie jest projekt nowy. Ten projekt był forsowany przez Mateusza Morawieckiego – wskazał Czarnek. 

Dodał, że próbowano przekonać byłego premiera do zmiany planów, jednak rozmowy nie zakończyły się pełnym sukcesem.

– Tłumaczyliśmy, że to jest bez sensu, ale nie udało się wytłumaczyć do końca – powiedział kandydat PiS na premiera. 

Jego wypowiedzi wskazują, że obecny konflikt jest konsekwencją sporu rozwijającego się przez dłuższy czas, a nie tylko samej odmowy podpisania partyjnego dokumentu.

Czytaj też: Karambol na autostradzie A1. Droga w stronę Gdańska zablokowana

Kaczyński mówi o planie podziału partii. Komitet PiS zbierze się we wtorek

Do sytuacji odniósł się wcześniej Jarosław Kaczyński. Podczas konferencji zorganizowanej w południe w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości prezes ugrupowania poinformował, że trzydziestu kilku członków opuści formację.

Kaczyński połączył sprawę stowarzyszenia z propozycją podzielenia partii, która miała zostać przedstawiona wiele tygodni wcześniej. Nie wskazał w cytowanej wypowiedzi nazwiska jej autora, ale określił tę osobę jako wiarygodną i bardzo istotną dla PiS.

– Sprawa jest związana z jednej strony ze stowarzyszeniem, ale przede wszystkim z propozycją, która padła już wiele tygodni temu, żeby podzielić naszą partię – powiedział Jarosław Kaczyński podczas konferencji w siedzibie ugrupowania.

Prezes PiS wyjaśnił, że w takich okolicznościach kierownictwo partii nie mogło traktować działalności stowarzyszenia jako kwestii niezależnej od sporu dotyczącego przyszłości całej formacji.

– W tej sytuacji my nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej niż na jako element właśnie tego planu, planu podziału partii – stwierdził Kaczyński. 

Według jego relacji propozycja została przedstawiona przez osobę mającą znaczącą pozycję w ugrupowaniu. Władze PiS uznały odmowę podpisania deklaracji za decyzję prowadzącą do odejścia z partii.

Formalny etap sprawy ma nastąpić we wtorek. Wtedy odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego PiS, któremu zostanie przedstawiona informacja o skreśleniu części członków z listy ugrupowania.

Czarnek komentuje rozłam w PiS. Padły słowa o Morawieckim
Mateusz Morawiecki, fot. Grand Warszawski/Shutterstock
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji