Nieoficjalnie: europosłowie PiS nie podpisali "lojalki". "Będzie zaskoczenie"
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik nie złożyli oświadczeń wymaganych przez władze Prawa i Sprawiedliwości. Termin wyznaczony przez partię już minął. Ich nazwiska pojawiły się obok polityków związanych ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego. W przypadku obu europosłów sprawa ma jednak wyglądać inaczej. Teraz kierownictwo PiS musi zdecydować, co zrobić z ich członkostwem.
Ultimatum dla parlamentarzystów PiS. Termin minął 23 lipca
W czwartek 23 lipca upłynął termin ultimatum postawionego parlamentarzystom Prawa i Sprawiedliwości. Politycy mieli zdecydować, czy pozostają w partii, czy nadal będą związani ze stowarzyszeniem „Rozwój Plus”, założonym przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Osoby wybierające dalsze członkostwo w PiS miały podpisać specjalne oświadczenie o przynależności do ugrupowania. Dokument był nieformalnie określany jako „lojalka”. Jego złożenie miało jednoznacznie potwierdzić, że parlamentarzysta pozostaje w partii Jarosława Kaczyńskiego.
Prezes PiS poinformował w piątek 24 lipca, że obowiązku nie dopełniło ponad 30 posłów. Według Jarosława Kaczyńskiego oznaczało to, że osoby te zrezygnowały z członkostwa w partii.

Chodziło przede wszystkim o polityków kojarzonych z Mateuszem Morawieckim. Nie chcieli oni rezygnować z działalności w organizacji utworzonej przez byłego szefa rządu, mimo że kierownictwo PiS postawiło parlamentarzystom wybór między partią a stowarzyszeniem.
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią Kaczyńskiego brak podpisanego oświadczenia miał prowadzić do wykluczenia z Prawa i Sprawiedliwości. Władze partii miały więc formalnie stwierdzić wygaśnięcie członkostwa osób, które nie zadeklarowały pozostania w ugrupowaniu.
Na tym tle pojawiły się jednak informacje dotyczące Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Jak ustaliła Wirtualna Polska, obaj europosłowie również nie złożyli wymaganych dokumentów, choć ich sytuacja różni się od przypadku polityków związanych ze stowarzyszeniem Morawieckiego.
Zobacz także: Jest ważna decyzja PiS tuż po rozpadzie, złożą oficjalny wniosek. Nowy kandydat na wicemarszałka Sejmu
Kamiński i Wąsik nie podpisali oświadczeń. Powodem nie było „Rozwój Plus”
Ustalenia dotyczące Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika mieli potwierdzić Wirtualnej Polsce rozmówcy zbliżeni do siedziby PiS przy ulicy Nowogrodzkiej. Z ich relacji wynika, że brak oświadczeń dwóch europosłów był zaskoczeniem dla części działaczy partii.
Jeden z informatorów portalu zapowiedział, że na liście osób bez podpisanych deklaracji znajdują się jeszcze dwaj europosłowie. Zaznaczył jednocześnie, że ich decyzja nie była związana z przynależnością do organizacji Mateusza Morawieckiego.
– Będzie zaskoczenie, bo jeszcze dwóch europosłów nie złożyło oświadczenia, ale nie z powodu przynależności do Morawieckiego – przyznał rozmówca Wirtualnej Polski zbliżony do Nowogrodzkiej.
Portal ustalił, że chodzi właśnie o Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Obaj są europosłami PiS, dlatego ich sytuacja nie wpisuje się bezpośrednio w spór dotyczący posłów, którzy zdecydowali się pozostać w stowarzyszeniu „Rozwój Plus”.
Źródła Wirtualnej Polski nie wskazały, dlaczego Kamiński i Wąsik nie podpisali oświadczeń. Nie podano również, czy zamierzają uzupełnić dokumenty ani czy przekazali kierownictwu partii wyjaśnienia w tej sprawie.
Drugi informator portalu ocenił, że sytuacja obu polityków stanowi problem dla władz ugrupowania. Komitet Polityczny miał bowiem rozpatrywać przede wszystkim sprawę zwolenników Mateusza Morawieckiego, którzy nie wykonali partyjnego ultimatum.
– Jutro zbiera się Komitet Polityczny, który ma stwierdzić wygaśnięcie członkostwa w PiS ludzi Morawieckiego, ale pytanie, co zrobić w ich przypadku – zauważył rozmówca Wirtualnej Polski.
Wypowiedź wskazuje, że kierownictwo PiS stanęło przed koniecznością rozpatrzenia dwóch odmiennych sytuacji. W przypadku stronników byłego premiera brak oświadczenia był związany z pozostaniem w „Rozwoju Plus”. W odniesieniu do Kamińskiego i Wąsika źródła portalu wykluczały taki powód, ale nie podały innego wyjaśnienia.
Komitet Polityczny PiS ma zdecydować. Grzegorz Lorek wraca do partii
Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości miał zebrać się, aby formalnie stwierdzić wygaśnięcie członkostwa polityków związanych ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego. To właśnie na tym posiedzeniu miała zostać rozstrzygnięta sytuacja osób, które nie podpisały wymaganych oświadczeń.
Nie było jednak jasne, czy wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika zostanie zastosowana ta sama procedura. Zapowiedź Jarosława Kaczyńskiego obejmowała parlamentarzystów, którzy nie zadeklarowali pozostania w partii, ale przypadek obu europosłów nie był bezpośrednio związany z działalnością w konkurencyjnym stowarzyszeniu.
Równocześnie rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował o decyzji Grzegorza Lorka. Polityk miał zrezygnować z członkostwa w organizacji Mateusza Morawieckiego i powrócić do Prawa i Sprawiedliwości.
– Jedność, praca i aktywność to recepta na sukces i zwycięstwo w wyborach parlamentarnych. Polityczne wojny na prawicy oraz ataki na PiS – największą partię opozycyjną – pomagają tylko Tuskowi – napisał Rafał Bochenek.
Informacja o powrocie Lorka pokazała, że część polityków mogła ostatecznie wybrać dalszą działalność w PiS i odejście ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Jednocześnie sytuacja ponad 30 posłów, o których mówił Jarosław Kaczyński, miała zostać formalnie uporządkowana przez władze partii.
Aktualnie nie podano, jaka decyzja zostanie podjęta wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika jedynie, że obaj nie złożyli oświadczeń w wyznaczonym terminie, a ich przypadek miał być problemem wymagającym osobnego rozstrzygnięcia przez kierownictwo PiS.
