Tragiczna sobota na Śląsku. Dwie młode osoby jadące Audi A3 drogą w Pilchowicach zakończyły swoją podróż, uderzając w przydrożne drzewo. Niestety 19-latek i 21-latek nie przeżyli. Policja ujawniła nieco informacji na temat ustaleń.
Dramat w Pilchowicach w powiecie gliwickim. W sobotę wczesnym rankiem doszło tam do dramatycznego wypadku z udziałem osobowego audi. Samochód, którym podróżowało łącznie pięć młodych osób, wypadł z pasa ruchu i uderzył w przydrożne drzewo. Są dwie ofiary śmiertelne.
Ogromne kłęby czarnego dymu nad Myszkowem (woj. śląskie). W poniedziałek po południu w ogniu stanęła jedna z tamtejszych hal, w której rozkładano plastikowe okna. Na miejscu interweniowało aż dziesięć zastępów straży pożarnej. Sytuacja jest opanowana.
Tragiczne zdarzenie na drodze w Mikołowie (woj. śląskie). W sobotę nad ranem samochód osobowy marki BMW wypadł z pasa ruchu i zderzył się z przydrożnym drzewem. Okoliczności wypadku wyjaśnia policja.
Dramatyczne zdarzenie w Mysłowicach na Górnym Śląsku. W sobotę wieczorem przed jednym z miejskich hoteli doszło do prawdziwej tragedii z udziałem 74-latka. Mężczyzna odebrał sobie życie w zatrważających okolicznościach. Wszystko nagrał monitoring.
Nie żyje Andrzej Bryjok. Ceniony lekarz i radny zaginął w niedzielę 16 kwietnia. Policja potwierdziła, że ziścił się najczarniejszy ze scenariuszy. W potoku dokonano makabrycznego odkrycia.
Kolejna odsłona makabry na Śląsku. Jak donieśli dziennikarze Onetu, śledczy znaleźli kolejne ciała stanowiące dowód na mafijne porachunki. Wcześniej natrafiono na ludzkie szczątki na przełomie marca i kwietnia. Zwłoki miały być poćwiartowane, oblane kwasem i zakopane w beczce.
Sceny niczym z horroru w Bielowicku nieopodal Bielską-Białej. Zgodnie z ustaleniami lokalnych mediów policjanci na jednej z prywatnych posesji znaleźli zakopane zwłoki. Na miejsce zjechały się służby i śledczy, w tym psy tropiące. Prokuratura milczy. Odmówiła komentarza na temat tajemniczej sprawy.
Poręba, 4 rano. Nikt nie spodziewał się, że to właśnie wtedy dojdzie do zderzenia dwóch samochodów na drodze przelotowej. W wyniku kolizji zginęło dwóch kierowców, a pasażerka jednego z aut walczy o życie.
W miejscowości Biała Błotna (woj. śląskie) doszło do tragedii. W auto kierowane przez 34-latka uderzył tir. Kierowca samochodu ciężarowego nie ucierpiał, ale mężczyzna prowadzący renault zginął na miejscu. Okoliczności wypadku są badane przez śledczych.
Tyscy policjanci poszukują mężczyzny, który miał dopuścił się oburzającego czynu. Chodzi o bezpardonowe zniszczenia mienia. Zdarzenie miało miejsce w grudniu 2022 roku na terenie tamtejszego dworca. Funkcjonariusze proszą o pomoc w rozpoznaniu sprawcy.
Krzysztof Jackowski mrocznymi wizjami dla Polski sypie jak z rękawa. Tym razem również tradycji stało się zadość, jednak wróżba dotyczyła nie tylko całości polskiego terytorium, a jednego regionu w szczególności. Co przewiduje legendarny, lecz nie traktowany przez wszystkich poważnie profeta z Człuchowa? Lepiej uzbroić się w stalowe nerwy, bo normalnie i spokojnie - jak to rzadko bywa w jego prognozach - nie będzie.
Dziewięciomiesięczna dziewczynka walczy o życie w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka (GCZD). Lekarze wskazują, że ciężki stan dziecka to najprawdopodobniej efekt podtapiania, ale to tylko podejrzenia, które bada obecnie śledczy. W czwartek przesłuchana została matka dziewczynki, prokuratura chce jej aresztowania.
18 nagrobków na cmentarzu komunalnym w Jastrzębiu-Zdroju padło ofiarą działania nieznanego wandala. Sprawca zaczął działać w listopadzie zeszłego roku, nadal niewykryty przerwał działalność w grudniu. W ostatnich dniach po raz kolejny pojawiły się uszkodzenia odpowiadające jego metodologii. Policja prosi obywateli o pomoc.
Śledczy wyjaśniają okoliczności i przyczyny zdarzenia, do którego doszło w Potępie (woj. śląskie). Samochód osobowy zjechał tam z drogi, a następnie spadł z mostu do rzeki Mała Panew. Po wyłowieniu auta w środku znaleziono ciała dwóch młodych mężczyzn. Prokurator zlecił przeprowadzenie sekcji ich zwłok.
Na dworcu kolejowym w Gliwicach trzej nieletni nożownicy zaatakowali dwóch pracowników ochrony. Obaj mężczyźni trafili do szpitala. Funkcjonariuszom policji udało się zatrzymać napastników. Jednym z nich był 16-latek poszukiwany za opuszczenie Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Siewierzu.
Rafał W. ze Śląska opuścił więzienie po sześciu miesiącach i udał się do domu, żona go jednak nie wpuściła. Wcześniej kobieta złożyła pozew o rozwód. Żyła w strachu, że mąż spełni swoje groźby i ją zabije. 35-latek wybił szybę i, zanim z nożem rzucił się na żonę, pobił teściową pięściami po głowie. Kobieta niedługo potem zmarła. Wszystkiemu przyglądały się jego małe dzieci.
Groźne zdarzenie pod Częstochową. Wichura porwała stalowy garaż, który pofrunął nad dachami domów. Strażacy z miejscowości Łysieć ruszyli do akcji. Zgłaszający wskazał, że pogoda pogarsza się i nie można wykluczyć, że garaż ponownie wzbije się do lotu. Tragedia wisiała w powietrzu.
Raciborscy funkcjonariusze zatrzymali ukrywającego się za granicą mężczyznę, który został oskarżony o kilkadziesiąt włamań na konto bankowe. 31-latek regularnie okradał z oszczędności seniora, którym miał się opiekować. Z konta mężczyzny zniknęły w ponad 82 tys. zł.
Nieopodal wiaduktu Drogowej Trasy Średnicowej pociąg uderzył mężczyznę w średnim wieku. Niestety, ale życia pieszego nie udało się uratować i zginął na miejscu. Wciąż nie ustalono, dlaczego znalazł się na torach w czasie przejazdu pociągu. Występują utrudnienia na głównej linii kolejowej Katowice-Gliwice.
Kierowca ciężarówki stracił panowanie nad pojazdem, wpadł w poślizg i wjechał w dom w Ornontowicach (woj. śląskie). Nikomu nic się nie stało. Funkcjonariusze policji twierdzą, że przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków na drodze.
Dziś (14.12) po południu w Goczałkowicach-Zdroju (woj. śląskie) doszło do awarii rurociągu, który transportuje wodę z Czańca do zakładu uzdatniania wody. Zalane są lokale usługowe oraz mieszkalne.
Nauczyciel informatyki z Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących "Mechanik" w Tarnowskich Górach podglądał uczniów w toalecie. Robił to za pomocą kamerki zainstalowanej w spłuczce.
Wypadek pod Kłobuckiem. W wyniku uderzenia w drzewo z dużą prędkością, zginęły 39-letnia matka i 14-letnia córka. Samochodem kierował 20-letni syn i brat ofiar. W ciężkim stanie trafił do szpitala.
Znane są nowe ustalenia dotyczące przestępstwa, jakiego 12-letni mieszkaniec Wodzisławia Śląskiego miał dopuścić się pod koniec września na dwóch starszych kolegach. Nastolatek ugodził nożem chłopców, którzy trafili do szpitala z poważnymi obrażeniami i uciekł z miejsca wypadku. Sąd nie wyklucza wszczęcia postępowania o demoralizację.To sprawa, która wstrząsnęła nie tylko Wodzisławiem Śląskim, ale całą Polską. Aż trudno uwierzyć, że tak wielką brutalnością i bezwzględnością mógł wykazać się zaledwie 12-letni chłopiec, a powodem jego bulwersującego czynu była zwykła słowna potyczka.
Ulewy pojawiły się z dnia na dzień, ale ich skutków nie da się tak szybko pozbyć. Boleśnie dowiadują się o tym mieszkańcy Śląska. W czwartek w Tarnowskich Górach woda pokryła niemal wszystko: drogi, domy, auta i piwnice. Strażacy wprost mówią o "ulewie stulecia". Natychmiast zwołano sztab zarządzania kryzysowego.Czwartkowa ulewa w Tarnowskich Górach była dla lokalnych mieszkańców prawdziwym dramatem. Minie jeszcze wiele dni, zanim domy, gdzie pojawiła się woda, wrócą do normalnego życia. - W samych Tarnowskich Górach strażacy otrzymali około 350 zgłoszeń, wieczorem i w nocy wyjechali najczęściej do zalanych podwórek i piwnic blisko 300 razy - przekazał w piątek tamtejszy Urząd Miasta. Strażacy nazwali rzeczy po imieniu, a zdjęcia z zalanego miasta pokazują skalę zniszczeń.
11-latek wypadł z okna bloku w Żorach (woj. śląskie). - Chłopiec leżał na tarasie budynku jednorodzinnego - przekazał starszy kapitan Andrzej Pilny z Komendy Miejskiej PSP w Żorach. Na miejsce natychmiast wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.Tragiczny początek weekendu na Śląsku. 2 sierpnia br. w Żorach doszło do groźnego wypadku z udziałem zaledwie 11-letniego chłopca. Na numer alarmowy zadzwoniła osoba, która była świadkiem tego dramatycznego momentu. - O godzinie 14.50 zostaliśmy wezwani do wypadku przy ulicy Wodzisławskiej w Żorach. Według zgłoszenia chłopiec lat 11 miał wypaść z okna pierwszego piętra budynku jednorodzinnego - przekazał w rozmowie z TVN24 st. kpt. Andrzej Pilny.
Do tragicznego wypadku doszło w czwartek, 25 sierpnia br. w jednym z kościołów w Tychach w województwie śląskim. 57-letni mężczyzna zginął po upadku z dużej wysokości. Jak podaje portalsamorzadowy.pl, asp. szt. Barbara Kołodziejczyk w tyskiej policji w rozmowie z PAP przekazała, że służby otrzymały informację o zdarzeniu tuż po godzinie 9:00. Do wypadku doszło w kościele przy ul. Wyszyńskiego.