Mariaż tronu i ołtarza trwa od wielu lat. Fundusz kościelny, nieruchomości zakupowane przez księży za bezcen, rzeka pieniędzy na działalność Tadeusza Rydzyka. Nic więc dziwnego, że duchowni popierają Prawo i Sprawiedliwość i modlą się o sukces w wyborach parlamentarnych. Jako przykład może pomóc przemówienie ks. Tadeusza Farysia z Oleśnicy, który nie krył fascynacji PiS-em oraz osobą Jarosława Kaczyńskiego. Nagranie z emocjonalnego przemówienia trzeba zobaczyć.
Tomasz Lis skomentował kontrowersje, jakie wybuchły w Internecie po osobliwych zaręczynach jednego z najbliższych współpracowników prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Tym razem obyło się bez uszczypliwości, jednak internauci z jego wpisu wyciągnęli inne, zaskakujące wnioski. Czyżby owiany złą sławą były redaktor "Newsweeka" również planował kolejny raz wejść na małżeńską ścieżkę?
PiS chce zmienić zapisy Kodeksu wyborczego tuż przed wyborami parlamentarnymi. Posłowie partii rządzącej przekonują, że chodzi wyłącznie o zwiększenie frekwencji, jednak pojawiają się wątpliwości w tej kwestii. Opozycja mogła w środę (11.01) wygrać głosowanie i odrzucić projekt ustawy proponowany przez PiS, ale tego nie zrobiła, bo niektórzy posłowie wstrzymali się od głosu. Wybory parlamentarne zbliżają się wielkimi krokami, a kampania wyborcza się rozkręca. Ostatnie sondaże wskazują, że Prawo i Sprawiedliwość może mieć problem ze zdobyciem większości parlamentarnej, przez co partia rządząca stara się zrobić wszystko, aby zwiększyć swoje szanse na wyborcze zwycięstwo. Posłowie opozycji jako jeden z takich zabiegów postrzegają zaproponowany przez PiS projekt ustawy zmieniającej Kodeks wyborczy.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przeprowadziła analizę audycji łódzkiego Radia Parada, w trakcie której pojawiły się niecenzuralne słowa wymierzone w PiS. Jak się okazało,, decydująca w rozstrzygnięciu sprawy była reakcja dziennikarza, który w opinii KRRiT zachował się odpowiednio.
Sejmowa Komisja Spraw Wewnętrznych i Administracji po raz kolejny odrzuciła projekt powołania komisji weryfikacyjnej, mającej badać wpływy rosyjskie na bezpieczeństwo wewnętrzne Polski w latach 2007-2022. Taki sam wynik uzyskano w połowie grudnia, jednak na wniosek Sejmu został on ponownie skierowany do prac komisji.
Nastał 2023, a więc rok wyborów parlamentarnych w Polsce. Najbliższe miesiące to bez wątpienia zacięta rywalizacja o to, kto będzie rządził naszym krajem przez kolejne cztery lata. To, że czeka nas twarda walka o dominację na scenie politycznej, potwierdzają ostatnie sondaże wyborcze. Nie są one jednak korzystne dla Jarosława Kaczyńskiego i Prawa i Sprawiedliwości.
Niecałe 55% respondentów uznało, iż po najbliższych wyborach parlamentarnych Prawo i Sprawiedliwość utraci władzę. Badanie przeprowadziła na zlecenie "Rzeczpospolitej" pracownia SW Research. Ankietowani odpowiadali na pytanie dotyczące wyniku, jaki osiągnie partia Jarosława Kaczyńskiego na jesieni tego roku.
Prawo i Sprawiedliwość w nowy rok weszło ze starym przekazem - przyjdzie zły Tusk i odbierze wszystko, co my wam daliśmy. Można by odnieść wrażenie, że niechęć do Donalda Tuska to teraz jedna z niewielu rzeczy, która łączy dziś popękaną Zjednoczoną Prawicę. Czy to wystarczy partii Jarosława Kaczyńskiego, aby wygrać nadchodzące wybory parlamentarne? Już w pierwszych dniach nowego roku premier Mateusz Morawiecki zwołał konferencję prasową. Co było jej głównym tematem? Afera wokół cen paliw na stacjach Orlenu? A może informacja o dojściu do porozumienia w sprawie KPO? Nie i nie. Premier zwołał konferencję, aby "świętować" 10. rocznicę podniesienia wieku emerytalnego przez rząd Donalda Tuska. Taki ruch ze strony partii rządzącej może zwiastować, jak będzie wyglądał nadchodzący rok, w którym odbędą się wybory parlamentarne.
Złoty pomnik premiera Mateusza Morawieckiego stoi w kancelarii doradztwa podatkowego Sławomira Mentzena już od maja 2022 roku. Polityk Konfederacji chciał w ten sposób przewrotnie uhonorować wkład rządu Zjednoczonej Prawicy w rozwój branży. Teraz żółta twarz premiera została podkreślona przez niecodzienny dodatek.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński po ponad dwóch tygodniach hospitalizacji, opuścił szpital przy ul. Saszerów w Warszawie. Przed szpitalem czekali na niego ochroniarze, którzy wzięli od niego pakunki i odwieźli do domu. Polityk ma powrócić do podróży po Polsce na przełomie stycznia i lutego.
Nie milkną echa ostatnich doniesień, kiedy to okazało się, że PKN Orlen prawdopodobnie miesiącami drenował kieszenie Polaków sztucznie zawyżonymi cenami paliw na stacjach benzynowych. Oburzające tłumaczenia prezesa spółki, Daniela Obajtka, że to dla dobra rodaków, nikogo nie przekonały. Stojący murem za swoim człowiekiem politycy PiS starają się teraz udobruchać obywateli i przekonują społeczeństwo, że ceny są stabilne i zarazem najniższe w Europie. Do kuriozalnej sytuacji doszło podczas konferencji prasowej posła partii rządzącej, Bartłomieja Wróblewskiego, który na tle pylonów oznajmił, że Polacy "powinni się cieszyć, że ceny po 1 stycznia nie wzrosły". W tej samej chwili za jego plecami cena poszybowała w górę.
Zjednoczona Prawica jest od dłuższego czasu podzielona wewnętrznym konfliktem. Środowiska Zbigniewa Ziobry i Mateusza Morawieckiego stają naprzeciwko siebie. Zgodnie ze słowami Ryszard Terleckiego — coraz częściej pojawiają się głosy, że w przyszłych wyborach obie partie powinny wystartować osobno.
Nie najlepszy czas dla obozu rządzącego. Przed świętami do szpitala z powodów zdrowotnych trafił prezes Jarosław Kaczyński, perspektywa otrzymania pieniędzy w ramach Krajowego Planu Odbudowy pozostaje odległa, a politycy Prawa i Sprawiedliwości wzajemnie się atakują. Na domiar złego krytycznych słów nie szczędził prezydent Andrzej Duda, który najwyraźniej ma dość nieudolności ministrów odpowiedzialnych za negocjacje z Komisją Europejska ws. KPO.
Waldemar Buda, Minister Rozwoju i Technologii, został przyłapany na okazywaniu absolutnego lekceważenia przepisów drogowych. W drodze z budynku Polskiego Radia do budynku ministerstwa dokonał wykroczeń, za które powinien otrzymać co najmniej 2 tysiące złotych mandatu i kilkadziesiąt punktów karnych.
Do sejmu w połowie grudnia trafił dokument pn. "Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo komunikacji elektronicznej". Od razu został ochrzczony nazwą "lex pilot", ponieważ ingeruje w tzw. zasadę "must carry, must offer", która dotyczy obowiązku udostępniania kanałów przez płatnych operatorów. Eksperci na proponowanych zmianach nie zostawiają suchej nitki i apelują o "wstrzymanie prac nad tymi szkodliwymi regulacjami, które w istocie ograniczą konkurencję i osłabiają polski rynek telewizyjny". O co dokładnie chodzi w ustawie?
Ostra scysja pomiędzy wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości Joachimem Brudzińskim a dziennikarką TVN24 Mają Wójcikowską. Politykowi mocno nie spodobała się dociekliwość reporterki, drążącej temat finansowania jego kampanii do Parlamentu Europejskiego przez osoby zatrudnione w państwowych spółkach i instytucjach. - Nawet w pani pytaniu, jest taka brzydka sugestia - burzył się Brudziński, aby ostatecznie oświadczyć, że "jaka stacja, taka afera".
Minione dwanaście miesięcy zapamiętamy na długo. Powodów jest wiele. Najważniejszy to oczywiście niesprawiedliwa wojna w Ukrainie wywołana przez rosyjską agresję, wraz z jej wszystkimi konsekwencjami. W skali globu działo się niezwykle dużo, ale rodzime podwórko także obfitowało w ciekawe wydarzenia, głównie za sprawą naszych dygnitarzy, którzy regularnie dostarczają opinii publicznej powodów do dyskusji, niekoniecznie w optymistycznym tonie. Jednym z tematów, który budzi najwięcej emocji, są pieniądze, a dokładnie pieniądze publiczne i ich przeznaczenie. Na co obóz rządzący przeznacza państwowe środki i czy jest to zgodne z naszymi oczekiwaniami? Przyglądamy się najgłośniejszym wydatkom Prawa i Sprawiedliwośći w 2022 roku.
PiS wygrywa wybory, ale nie zdobywa rządu — taki wniosek płynie z opublikowanego przez portal DoRzeczy sondażu przeprowadzonego przez agencję Estymator. Jarosław Kaczyński może mieć problem z utworzeniem koalicji rządzącej.
Od dłuższego czasu Jarosław Kaczyński pozostaje w szpitalu. Stan zdrowia prezesa PiS martwi działaczy i sympatyków partii rządzącej. Rzecznik PiS Rafał Bochenek informuje na specjalnej konferencji o samopoczuciu byłego premiera.
Wirtualna Polska donosi, że Prawo i Sprawiedliwość jeszcze w styczniu chce uchwalić w Sejmie nowelizację Kodeksu wyborczego, który ma m.in. ułatwić wyborcom możliwość wzięcia udziału w wyborach. - Wszyscy czekamy na powrót prezesa, bo tylko on może rozstrzygać spory w tak ważnych kwestiach - tłumaczy polityk PiS na łamach WP.Jarosław Kaczyński tuż przed Bożym Narodzeniem trafił do szpitala, gdzie przeszedł planowany od dłuższego czasu zabieg kolana. Obecnie przechodzi rehabilitację. Absencja lidera Prawa i Sprawiedliwości ma być dużym utrudnieniem dla członków partii, którzy w rozmowie z portalem Wirtualna Polska podkreślają, że "żadna ważna decyzja nie zostanie podjęta bez fizycznej obecności prezesa w centrali przy Nowogrodzkiej".
Aż 39% ankietowanych jest gotowe zagłosować na Zjednoczoną Prawicę według sondażu grupy Social Changes przeprowadzonego na zlecenie serwisu wPolityce.pl. To aż 11% przewagi nad Koalicją Obywatelską, która zajęła drugie miejsce w oficjalnym notowaniu.
Marek Kuchciński, który był gościem Polskiego Radia, wyraził zdziwienie faktem, że poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości nie sięga 70 proc. Mimo to - jego zdaniem - trzecia kadencja PiS "jest na wyciągnięcie ręki". Do słów szefa Kancelarii Premiera odniósł się w rozmowie z portalem Wirtualna Polska Michał Gramatyka z Polski 2050.- Jestem optymistą. Trzecia kadencja jest tak na wyciągnięcie ręki, że to jest kwestia skutecznego dotarcia do obywateli i przekazania im informacji o tak dobrych rezultatach w polityce państwie, które rząd PiS w ostatnich latach dokonał na rzecz bezpieczeństwa, poprawy poziomu życia - mówił Marek Kuchciński dla Polskiego Radia. - Nikt rozsądny nie powinien głosować przeciwko nam. Wszyscy powinni nas popierać. Trochę się dziwię, że nie mamy poparcia 70 proc., bo na takie bym liczył - dodawał polityk.
Marek Kuchciński pełniący funkcję szefa Kancelarii Premiera przyznał w rozmowie z Polskim Radiem, że jest zdziwiony tym, że Prawo i Sprawiedliwość nie ma obecnie społecznego poparcia na poziomie 70 proc. Na wypowiedzi polityka z obozu władzy, w rozmowie z portalem Wirtualna Polska nie pozostawił suchej nitki poseł Polski 2050, Michał Gramatyka. Jego zdaniem "czuć sentyment do PZPR" w takich stwierdzeniach, a posłowi PiS "peron odjechał".
Jarosław Kaczyński w dalszym ciągu pozostaje w szpitalu. Operacja kolana, której przed świętami poddał się lider Prawa i Sprawiedliwości, przebiegła pomyślnie, jednak najwidoczniej na ten moment jest za wcześnie na powrót do domu. Były premier przebywa na terenie Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów w Warszawie, gdzie ma pomimo stanu zdrowia odbierać telefony i wydawać instrukcje swoim współpracownikom.
Jak podaje Kantar Public w sondażu dla tygodnia "Polityka", zdaniem Polaków przyszłe wybory będą najważniejszymi wyborami od 1989 roku. Mimo ostatniego znacznego spadku popularności Prawa i Sprawiedliwości, respondenci dają tej partii większe szanse na wygrane wybory.
Wirtualna Polska przeprowadziła sondaż, z którego wynika, że ponad połowa badanych Polaków uważa, że nie powinno dojść do przedterminowych wyborów. Reszta jest przeciwnego zdania. Społeczeństwo wyraźnie nie umie dojść do porozumienia.
Już jesienią 2023 roku wybory do parlamentu. Najnowszy sondaż poparcia partii politycznych nie napawa optymizmem polityków Prawa i Sprawiedliwości. Ponad połowa Polaków deklaruje, że na pewno nie zagłosuje na partię rządzącą.
Były minister obrony narodowej Antonii Macierewicz opublikował na swoim profilu na Facebooku życzenia świąteczne skierowane do rodaków. Pomimo Bożego Narodzenia polityk nie potrafił powstrzymać się od antagonizacji Niemiec.