Do niebywałych scen doszło w Sochaczewie podczas jednego z posiedzeń tamtejszej rady miejskiej. Przewodniczący komisji z ramienia PiS Sylwester Kaczmarek starł się w ostrych słowach z bezpartyjnym radnym Robertem Błaszczykiem. Bezpośrednią przyczyną kłótni stał się niekulturalny, wg przewodniczącego, sposób wyrażania się radnego.
Antoni Macierewicz w najbliższych wyborach parlamentarnych może stracić pierwsze miejsce na liście PiS w okręgu 10. w Piotrkowie Trybunalskim. W kuluarach mówi się, że wygryzie go wicemarszałek Sejmu i szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki. - Antoniemu na pewno nie pomagają sprawy, które wychodzą ostatnio na jaw - mówią politycy Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z portalem Wirtualna Polska.Wirtualna Polska jakiś czas temu donosiła, że wicemarszałek Ryszard Terlecki obawia się, że nie będzie w stanie dostać się do parlamentu, startując w wyborach z Krakowa. - By wygrać, potrzebujemy trzech rzeczy: pieniędzy, programu i ludzi - zapowiadał w wywiadzie dla tygodnika "Sieci", dodając, że PiS nie powinien ustalać list w ostatniej chwili. Zdaniem polityków partii rządzącej, słowa szefa parlamentarnego PiS mają drugie dno.
- Słów prezesa nie interpretowałbym dosłownie - tak rzecznik Prawa i Sprawiedliwości skomentował kontrowersyjną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, która padła na spotkaniu z wyborcami w Chojnicach. Lider Zjednoczonej Prawicy mówił wówczas o potrzebie budowania "silnego państwa" i "zniszczenia tych ludzi", odnosząc się do swoich oponentów. Po tych słowach w politycznym środowisku, nie bez przyczyny, wybuchła prawdziwa burza.
W rozmowie z "Super Expressem" rzecznik PiS wypowiedział się nt. 15. emerytury oraz potencjalnej waloryzacji 500 plus. Rafał Bochenek zapewnił, iż rząd nieustannie reaguje na dynamiczną sytuację gospodarczą kraju, jednak obecnie nie są prowadzone rozmowy w kierunku kolejnych świadczeń.
Wirtualna Polska poinformowała, że europoseł Tomasz Poręba poprowadzi kampanię wyborczą Prawa i Sprawiedliwości przed wyborami do Sejmu i Senatu. Polityk miał zostać wytypowany przez samego Jarosława Kaczyńskiego.
Dziś po 15:00 przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie zebrał się Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości, którego członkowie, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński, mają dyskutować "o bieżącej sytuacji politycznej".
Radosław Sikorski w rozmowie z portalem Wirtualna Polska ocenił rządy Prawa i Sprawiedliwości. - PiS rządził w myśl zasady: hulaj dusza, piekła nie ma, a po nas to choćby i potop. No i właśnie woda zaczęła się podnosić - ocenił.W rozmowie z portalem Wirtualna Polska ocenił m.in. działania rządu po tragedii w Przewodowie. Przypomnijmy, że Niemcy zaproponowały Polsce przekazanie systemów ochrony przeciwlotniczej Patriot. Politycy obozu władzy woleli jednak, żeby trafiły one do Ukrainy, co spotkało się ze stanowczą odmową niemieckich władz. Wielu ekspertów jest przekonanych, że szef MON, nie przyjmując pierwotnie propozycji Niemiec, popełnili ogromny błąd - przyjęcie pomocnej ręki byłoby bowiem sygnałem dla Rosji, że kraje NATO są solidarne. Ostatecznie Andrzej Duda i Mariusz Błaszczak postanowili jednak skorzystać z pomocy i rozpoczęli rozmowy z niemieckim MON.
Wirtualna Polska zleciła sondaż, który jednoznacznie pokazuje, że choć poparcie dla PiS wzrosło nieznacznie od poprzedniego badania, Jarosław Kaczyński nie ma powodów do radości. Ugrupowanie na ten moment mogłoby liczyć tylko na 192 mandaty. Optymizmem nie napawają również wyniki potencjalnych koalicjantów.- Partia Jarosława Kaczyńskiego znalazła się na pierwszym miejscu w sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski z poparciem 33,6 proc. badanych. Jest to wynik lepszy niż w badaniu sprzed dwóch tygodni, kiedy chęć oddania głosu na obecnych rządzących deklarowało 33,2 proc. Polaków. To nie oznacza jednak, że PiS miałoby w Sejmie większość - czytamy na portalu Wirtualna Polska.
Katarzyna Lubnauer, posłanka KO, w rozmowie z portalem Wirtualna Polska zadeklarowała, że "jest sobie w stanie wyobrazić współpracę opozycji z obozem rządowym w sprawie odzyskania funduszy z KPO". Zabrała głos także na temat wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry. - PiS jest ofiarą własnej propagandy w telewizji publicznej - oceniła.Na najbliższe posiedzenie Sejmu, które odbędzie się prawdopodobnie w dniach 13-15 grudnia, zaplanowano wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry. W mediach trwają spekulacje nad planami polityków PiS. Wiadomo już, że w partii obowiązywać będzie solidarność głosowania. Eksperci domniemają, że Jarosław Kaczyński nie zdecyduje się na odwet na nielubianym polityku, gdyż wiązałoby się to z ryzykiem rozpadu rządu.
Od kilku dni nie milkną dyskusje na temat ekstremalnie wysokiego dofinansowania, które -decyzją PiS - ma trafić m.in. do TVP, spełniającej - według krytyków - funkcję tuby propagandowej rządu. Jan Dworak, były prezes TVP, w rozmowie z portalem Wirtualna Polska zdradził, co - jego zdaniem - chce osiągnąć Jarosław Kaczyński.Przypomnijmy, że Prawo i Sprawiedliwość chce przeznaczyć na media publiczne dodatkowe 700 mln zł. Nie bez znaczenia wydaje się fakt, że na przyszły rok zaplanowano wybory parlamentarne. Czy PiS chce zadbać o to, by TVP dalej promowała polityków partii?
Jarosław Kaczyński jak co weekend udał się na kolejne spotkanie z działaczami w kolejnym polskim mieście. Jednocześnie coraz bardziej powszechnieje obrazek, który towarzyszy wiecom lidera partii rządzących, a mianowicie tłum manifestujących swoje niezadowolenie mieszkańców. W ostatnich tygodniach to niemal standardowy widok. Tym razem swoją frustrację okazali mieszkańcy Nowej Soli, w której obecny był dzisiaj polityk. Wizytę obstawiała armia policjantów.
Podczas kolejnego posiedzenia Sejmu posłowie mają zając się wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry. Rzecznik PiS Rafał Bochenek zapowiedział, że w klubie partii będzie obowiązywała dyscyplina związana z głosowaniem. Senator Jan Maria Jackowski, który był gościem portalu Wirtualna Polska, uważa, że Jarosław Kaczyński nie poświęci lidera Zbigniewa Ziobry, gdyż poskutkowałoby to rozpadem koalicji rządzącej.- Z tego, co wiem, to wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry najprawdopodobniej będzie rozpatrzony na kolejnym posiedzeniu Sejmu - przekazał w środę podczas konferencji prasowej rzecznik PiS Rafał Bochenek. Posiedzenie zostało zaplanowane na 13-15 grudnia.
Jacek Ozdoba, który kilka dni temu był gościem programu "Tłit" portalu Wirtualna Polska, ostro skrytykował Mateusza Morawieckiego. Wiceminister klimatu i środowiska stwierdził, że premier powinien ponieść konsekwencje swoich czynów. Do słów posła odniósł się Jan Maria Jackowski, senator niezrzeszony, związany niegdyś z PiS.Jacek Maria Jackowski w rozmowie z portalem Wirtualna Polska zapewnił, że nie jest zaskoczony słowami Jacka Ozdoby. Jego zdaniem podobnego zdania są nawet niektórzy posłowie z obozu Jarosława Kaczyńskiego.
W sobotę 3 grudnia odbyły się 31. urodziny Radia Maryja. Z tej okazji o. Tadeusz Rydzyk wyprawił huczną imprezę, na której nie zabrakło wiernych słuchaczy rozgłośni oraz prominentnych polityków koalicji rządzącej. Wśród zaproszonych znaleźli się m.in. Zbigniew Ziobro i Mariusz Błaszczak oraz przedstawicielka Kancelarii Prezydenta. - Każde wielkie dzieło potrzebuje inicjatora - rozpływał się zaś nad geniuszem redemptorysty minister Jacek Sasin.
Upór Jarosława Kaczyńskiego w kwestii zaoferowanych przez Niemców baterii systemu przeciwlotniczego Patriot został zauważony przez niemieckie media. - Postawa PiS wobec niemieckich rakiet Patriot wywołuje skojarzenia z epizodem spod Grunwaldu. Anegdota o dwóch mieczach była długo symbolem uprzedzeń wobec Niemców. Kaczyńskiemu też potrzebny jest wróg - komentuje sytuację niemiecki "TAZ" (Tageszeitung).
"Ruski sabotaż" - to określenie, zdaniem posłów opozycji, najlepiej określa zachowanie Antoniego Macierewicza, który w ostatniej chwili wplótł do projektu uchwały potępiającej rosyjski terroryzm wątek katastrofy smoleńskiej. Na skutek działania byłego szefa MON w Sejmie wybuchła awantura, a część polityków opuściło salę. O tym, co motywowało Macierewicza, mówił w programie "Newsroom" portalu Wirtualna Polska Jan Maria Jackowski, senator niezrzeszony, związany niegdyś z Prawem i Sprawiedliwością.- To zagadkowa sytuacja. W praktyce parlamentarnej jest zazwyczaj tak, że jeżeli izbie zależy na przyjęciu uchwały czy ważnego dokumentu ponad podziałami, a nie konkretnej ustawy, to uzgadnia się tekst w zespole redakcyjnym. Tu pojawiła się poprawka, która została wrzucona bez konsultacji z innymi klubami - mówił Jan Maria Jackowski w rozmowie z portalem Wirtualna Polska.
Legnica to kolejne miejsce na mapie Polski, które odwiedził Jarosław Kaczyński i zarazem kolejne, gdzie frustracja i niezadowolenie mieszkańców daje się politykowi mocno we znaki. Tuż przed miejscem, gdzie prezes PiS miał wygłosić swoje "mądrości", zebrała się spora grupa osób, która miały do przekazania jedno. - Szeregowy poseł PiS Jarosław Kaczyński przywitany został tradycyjnym polskim zawołaniem: "BĘDZIESZ SIEDZIAŁ"- oznajmiła jedna z obecnych na miejscu mieszkanek.
"Przejęcie" pilotów to nie wszystko. PiS ma kolejny plan, który uderzy przede wszystkim w widzów i w nadawców niepublicznych. - Władza, która hamuje rozwój, ma zapędy totalitarne. Przede wszystkim w kwestii mediów - ocenia w rozmowie z portalem Wirtualna Polska dr Krzysztof Grzegorzewski, medioznawca z Uniwersytetu Łódzkiego.Od czwartku nie cichną dyskusje na temat kolejnego absurdalnego pomysłu Prawa i Sprawiedliwości. Rząd przyjął projekt ustawy, który wprowadza zmiany dotyczące Prawa komunikacji elektronicznej i odnosi się do Ustawy o radiofonii i telewizji. Nowe przepisy określają, które kanały muszą znaleźć się w ofercie operatorów płatnej telewizji. Obecnie na liście znajdują się TVP1, TVP2, TVP3, Polsat, TVN, TV4 i TV Puls. Po zmianach TVP1, TVP2, TVP3, TVP Info i TVP Kultura będą musiały zajmować pierwsze pięć pozycji na pilocie.
Sąsiadka Jarosława Kaczyńskiego w kilku słowach pogrążyła prezesa PiS. Kobieta mieszkająca na warszawskim Żoliborzu ujawniła podstawowe różnice między Lechem i jego bratem bliźniakiem. Co więcej, padły słowa, które wskazują, że sąsiedzi nie przepadali za Jarosławem Kaczyńskim już od małego.Sąsiadka Jarosława Kaczyńskiego postanowiła ujawnić, jak żyje się w otoczeniu prezesa PiS. Słowa kobiety nie są dla polityka oparciem. Wręcz przeciwnie.Dziennikarz portalu NaTemat.pl pojawił się nieopodal domu Jarosława Kaczyńskiego. Miał szczęście i spotkał kobietę, która widziała proces dorastania szarej eminencji rządu PiS.
W czwartek w Sejmie odbyło się głosowanie nad uchwałą o uznaniu Rosji za państwo wspierające terroryzm. Podczas wieczornej debaty, która je poprzedzała, kluby i koła zgodnie poparły uchwałę. Oburzenie polityków opozycji wywołała jednak poprawka Antoniego Macierewicza. Nowy rzecznik PiS, który gościł w programie "Tłit" portalu Wirtualna Polska, postanowił bronić racji byłego ministra obrony narodowej. Między Krzysztofem Bochenkiem a Patrykiem Michalskim doszło do mocnego starcia.Sejm nie przyjął uchwały o uznaniu Rosji za państwo wspierające terroryzm. W ostatniej chwili Antoni Macierewicz wniósł poprawkę, która zakładała obarczenie Federacji Rosyjskiej odpowiedzialnością za katastrofę smoleńską. Oburzeni opozycjoniści opuścili salę w ramach protestu, zrywając kworum.
Rząd PiS zmiany, które pozwolą m.in. zaprogramować piloty milionów Polaków. Jak donosi Wirtualna Polska: "operatorzy płatnej telewizji obowiązkowo będą musieli oferować wyłącznie kanały TVP, a o liście innych, komercyjnych zdecyduje Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji". Zmiany mogą doprowadzić do walki, w której zwyciężą zapewne kanały TVP.
Politycy PiS w rozmowie z portalem Wirtualna Polska bronią decyzji o znacznym zwiększeniu budżetu dla mediów publicznych. Żaden z nich nie sprecyzował jednak, kto konkretnie wpadł na taki pomysł. - Media publiczne w zakresie realizowania swojej misji potrzebują wsparcia od państwa - czytamy w wp.pl.
Niebywała sytuacja w Sejmie. Klub Prawa i Sprawiedliwości przegrał głosowanie nad projektem noweli ustawy o notariacie, autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości. Za odrzuceniem przepisów było 220 posłów, w tym jeden z ugrupowania rządzącego. Zdaniem opozycji, zaproponowane regulacje to m.in. prosta droga do rozszerzenia kompetencji Zbigniewa Ziobry kosztem samorządu notariuszy.
Wirtualna Polska dotarła do informacji, że w środę zebrało się Prezydium Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości, czyli ścisłe władze PiS. Jednym z tematów zgromadzenia miała być napięta sytuacja w koalicji rządzącej. Nie zabrakło również rozmów o planach na najbliższe tygodnie i aktualnej sytuacji w rządzie.Informację o nagłym posiedzeniu kierownictwa PiS przekazał jako pierwszy dziennikarz Wirtualnej Polski Michał Wróblewski. Politycy mieli omawiać między innymi napiętą atmosferę, która od jakiegoś czasu panuje w Zjednoczonej Prawicy.
W momencie, gdy uwaga większości Polaków była skoncentrowana na zbliżającym się meczu Polski i Argentyny, Prawo i Sprawiedliwość podjęło decyzję, że w przyszłym roku do TVP trafi aż 2,7 mld zł, a nie 1,95 mld zł, jak do tej pory. - Polacy zaciskają pasa, a inflacja może w najbliższych miesiącach dobić do 20 proc. Trudno wam związać koniec z końcem? [...] To będą igrzyska! Włączcie sobie TVP i media publiczne! - ocenia Wirtualna Polska.Sejmowa Komisja Finansów Publicznych w środę 30 listopada opowiedziała się za zwiększeniem do 2,7 mld zł wartości papierów wartościowych, które zostaną przekazane jednostkom publicznej radiofonii i telewizji. Politycy partii rządzącej tłumaczą swoją decyzję "rekompensatą z tytułu utraconych w roku 2023 wpływów z opłat abonamentowych".
Wirtualna Polska donosi, że część posłów Prawa i Sprawiedliwości może zrezygnować z głosowania w obronie Zbigniewa Ziobro. - Niechęć do Ziobry i jego ludzi osiągnęła apogeum - mówią w rozmowie z portalem politycy PiS. Podczas ostatniego posiedzenia rządu doszło do ostrego spięcia pomiędzy Mateuszem Morawieckim a ministrem sprawiedliwości. Jak to się skończy?
W środę ma odbyć się pilnie zwołane Prezydium Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości. Głównym tematem omawianym podczas posiedzenia partyjnych dygnitarzy ma być nerwowa i niepewna sytuacja w Zjednoczonej Prawicy.
Od kilku miesięcy Jarosław Kaczyński prowadzi szeroko zakrojoną prekampanię przed przyszłorocznymi wyborami do parlamentu. Prezes Prawa i Sprawiedliwości sam zakasał rękawy i ruszył w tournee po kraju, ale zamiast pomóc swojemu ugrupowaniu, sprowadza je coraz bardziej na dno, o czym przekonany jest politolog prof. Antoni Dudek. Co więcej, istnieje tylko jeden sposób na przerwanie postępującej "katastrofy wizerunkowej". Czy partia rządząca zdecyduje się na drastyczne kroki?