Wzajemna niechęć premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry to żadna nowość. Dopóki jednak Jarosław Kaczyński jest kapitanem na statku "Zjednoczona Prawica", dopóty panowie muszą się tolerować. Nie przeszkadza to jednak we wzajemnych uszczypliwościach, którymi politycy obdarzają się co jakiś czas. O jedną z takich kąśliwych wypowiedzi ze strony Zbigniewa Ziobry został zapytany szef rządu. Jego reakcja stała się hitem internetu.
Jak podał portal Wirtualna Polska Sportowe Fakty, Mateusz Morawiecki przed wylotem do Kataru miał przekazać piłkarzom informację, iż w przypadku wyjścia z grupy na mundialu zostaną sowicie wynagrodzeni. Rewelacje te mówią o możliwej kwocie 30 mln zł. Pieniądze miałby zostać rozdysponowane pomiędzy piłkarzy, trenera oraz sztab szkoleniowy.
Mateusz Morawiecki podziękował polskim piłkarzom oraz trenerowi za wynik osiągnięty na Mistrzostwach Świata w Katarze. Premier jest przekonany, że zdobyte doświadczenie turniejowe zaprocentuje w przyszłości. Wpis szefa rządu nie przypadł jednak do gustu wszystkim kibicom.
Jacek Ozdoba, który kilka dni temu był gościem programu "Tłit" portalu Wirtualna Polska, ostro skrytykował Mateusza Morawieckiego. Wiceminister klimatu i środowiska stwierdził, że premier powinien ponieść konsekwencje swoich czynów. Do słów posła odniósł się Jan Maria Jackowski, senator niezrzeszony, związany niegdyś z PiS.Jacek Maria Jackowski w rozmowie z portalem Wirtualna Polska zapewnił, że nie jest zaskoczony słowami Jacka Ozdoby. Jego zdaniem podobnego zdania są nawet niektórzy posłowie z obozu Jarosława Kaczyńskiego.
Wirtualna Polska donosi, że PSL doprowadziło do kolejnych napięć w koalicji rządzącej, a Mateusz Morawiecki - rzekomo nieumyślnie - przyczynił się do upadku projektu ustawy, która była priorytetowa dla Zbigniewa Ziobry. Walka w sejmowych kuluarach trwa.
Lech Wałęsa otwarcie uderzył w zmarłego ojca Mateusza Morawieckiego. Gorzkie słowa wobec Kornela Morawieckiego padły w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku, gdzie przemawiał były prezydent. - To była zdrada! Bezczelna zdrada - grzmiał Lech Wałęsa. Lech Wałęsa zaskoczył podczas piątkowego wystąpienia w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Ojciec premiera Mateusza Morawieckiego został surowo oceniony.Lech Wałęsa z okazji 40. rocznicy powstania konspiracyjnej Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej NSZZ "Solidarność" zdecydował się na wyznanie na temat przeszłości. Opowiedział nie tylko o swoich motywacjach. Ujawnił prywatny stosunek względem działań ojca Mateusza Morawieckiego.Zmarły Kornel Morawiecki nie może liczyć na ciepłe słowa z ust byłego prezydenta. Co więcej, Lech Wałęsa odniósł się do rzekomej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Czy przyznał się do bycia towarzyszem Bolkiem?
Mateusz Morawiecki w czwartek pojawił się w Sejmie z niespodziewanie liczną ochroną. Straż Marszałkowski oraz kordon ochroniarzy SOP nie pozwalał dziennikarzom zadać premierowi żadnego pytania. - Jesteśmy ludźmi, a nie bydłem, które się przegania - krzyknął w końcu jeden z pracujących w Sejmie reporterów.Mateusz Morawiecki udowodnił, że zrobi wszystko, byleby nie odpowiadać na pytania dziennikarzy. Szczególnie te niewygodne.Premier pojawił się w czwartek w Sejmie, ale jego widok zaskoczył. Nie dlatego, że napięty grafik szefa rządu nie pozwala na regularne odwiedzanie budynku przy ul. Wiejskiej w Warszawie.
Stopnie alarmowe CHARLIE-CRP i BRAVO zostają utrzymane. Mateusz Morawiecki podpisał niezbędne rozporządzenie utrzymujące II i III stopień alarmowy na terenie całego kraju. Podwyższona gotowość służb i specjalne zasady będą obowiązywać do końca lutego. - Nie lekceważ żadnej informacji o zagrożeniu! Natychmiast powiadom służby - ostrzega MSWiA.CHARLIE-CRP i BRAVO zostają z Polakami na dłużej. Mateusz Morawiecki podpisał rozporządzenie przedłużające okres obowiązywanie stopni alarmowych drugiego i trzeciego stopnia.- Stopnie alarmowe są przede wszystkim sygnałem dla służb dbających o bezpieczeństwo i całej administracji publicznej do zachowania szczególnej czujności - wyjaśnia MSWiA w specjalnym komunikacie. Obowiązki i prawa policji, Straży Granicznej, czy Żandarmerii Wojskowej są obecnie poszerzone.
Wiceminister klimatu i środowiska, który był gościem portalu Wirtualna Polska, ostro skomentował działania rządu Mateusza Morawieckiego. Jacek Ozdoba zasugerował, że premier powinien ponieść konsekwencje swoich decyzji.Konflikty wewnątrz Zjednoczonej Prawicy w kontekście relacji z Unią Europejską wciąż trwają, czego wyrazem jest wypowiedź Jacka Ozdoby w rozmowie z Wirtualną Polską. Poseł odniósł się do wypowiedzi Ryszarda Terleckiego, który niedawno stwierdził, że politycy Solidarnej Polski "są bardziej pisowscy niż PiS" i nie biorą odpowiedzialności za kraj. Jego zdaniem winę za niepowodzenia w dyskusjach z UE ponosi przede wszystkim Mateusz Morawiecki.
Wirtualna Polska donosi, że część posłów Prawa i Sprawiedliwości może zrezygnować z głosowania w obronie Zbigniewa Ziobro. - Niechęć do Ziobry i jego ludzi osiągnęła apogeum - mówią w rozmowie z portalem politycy PiS. Podczas ostatniego posiedzenia rządu doszło do ostrego spięcia pomiędzy Mateuszem Morawieckim a ministrem sprawiedliwości. Jak to się skończy?
Zerowy VAT na żywność zostaje utrzymany. Mateusz Morawiecki potwierdził to podczas wtorkowego posiedzenia rządu. Premier deklaruje, że rząd zmienia strategię reagowania na trudne czasy, jednak minister finansów podzieliła się wymownym zdaniem. - Nie chce tutaj straszyć, ale ważne, żeby się przygotować - powiedziała Magdalena Rzeczkowska.Zerowy VAT na żywność nie zniknie wraz z nadejściem 1 stycznia 2023 r. Co innego z resztą pomniejszonych podatków. - Zmieniają się wyzwania, dlatego zmieniamy nasze sposoby reakcji - oświadczył we wtorek Mateusz Morawiecki.- Do końca roku będziemy utrzymywać tarcze zgodnie z obietnicą, natomiast od 1 stycznia wprowadzamy nowe mechanizmy - dodał szef rządu w czasie wtorkowego posiedzenia.
Kremlowska propaganda przypuściła agresywny atak na Mateusza Morawieckiego, publikując w proreżimowych mediach rosyjskich spreparowane zdjęcia polskiego premiera. Na fotografiach szef rządu rzekomo składa kwiaty przy pomniku Stepana Bandery. "Celem działań Kremla jest wytworzenie w Polsce wrogości wobec Ukrainy" - poinformował rządowy pełnomocnik ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP, Stanisław Żaryn, jednocześnie wydając "alert dezinformacyjny".
Podczas wczorajszej wizyty w Kijowie, Mateusz Morawiecki udzielił pełnego poparcia dla prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego oraz narodu Ukraińskiego, walczących o wolność swoją oraz całej Europy. - Zawsze będziemy was wspierać - mówił na opublikowanym w mediach społecznościowych filmie premier Rzeczypospolitej w obecności prezydenta Ukrainy.
Mundial 2022. Zabawna wpadka premiera Mateusza Morawieckiego na Facebooku. Szef polskiego rządu tak bardzo spieszył się z gratulacjami dla polskiej kadry po wygranym meczu z Arabią Saudyjską, że nie sprawdził, kogo oznacza w opublikowanym poście. W rezultacie, zamiast prawdziwego konta Czesława Michniewicza, podlinkował jeden z fałszywych profili, który nadał trenerowi naszej drużyny dowcipny pseudonim i zamieścił humorystyczną grafikę. Gdy tylko gafa wyszła na jaw, post zedytowano, ale to także wykonywano kilkukrotnie.
Mateusz Morawiecki w sobotę dotarł do Kijowa. Premier pojawił się w stolicy Ukrainy nie bez powodu. - W tej wojnie wywołanej przez Rosję może być tylko jeden wynik - stwierdził szef polskiego rządu. Mateusz Morawiecki nie zapomniał o tragicznej przeszłości wschodnich sąsiadów i złożył kwiaty przed Pomnikiem Ofiar Wielkiego Głodu.Mateusz Morawiecki po raz kolejny przekroczył polsko-ukriańską granicę. W sobotę 26 listopada premier Polski odwiedził Kijów.Centrum Informacyjne Rządu potwierdziło oficjalną wizytę Mateusza Morawieckiego w Ukrainie. Polityk wskazał, że obecnie sąsiedzi Polski cierpią coś bliźniaczego, co znajduje się już na kartach Ukrainy.
Redakcja Goniec.pl postanowiła zapytać Polaków, co sądzą o obecnej drożyźnie oraz w jakim stopniu obecny rząd za nią odpowiada. Pośród wielu odpowiedzi jedna wzbudziła szczególną uwagę. 90-letni mieszkaniec Warszawy najpierw podważył pozycję Zbigniewa Ziobry, chwilę później zaś sparodiował Jarosława Kaczyńskiego.
Premier Mateusz Morawiecki po raz kolejny mocno uderzył w Donalda Tuska i rząd PO-PSL. Szef polskiego rządu zarzucił swojemu poprzednikowi, że dbał o bezpieczeństwo energetyczne Polski, "jak lis dba o kury w kurniku". W mocnych słowach skrytykował także Niemcy, obwiniając je o błędną politykę w stosunku do Rosji i uzależnienie nas od szantażu energetycznego Putina.
Pilna narada w siedzibie PiS w Warszawie. Pod budynek przy ul. Nowogródzkiej zajechały samochody z najważniejszymi politykami, ale zabrakło Mateusza Morawieckiego. Tematem rozmów miało być wybranie rzecznika partii, ale obserwatorzy zwracają uwagę, ze wykluczenie szefa rządu z dyskusji może być wymownym znakiem frontu w partii Jarosława Kaczyńskiego.Narada w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości rozpoczęła się w czwartek i największą uwagę zwraca fakt, że nie pojawił się na niej Mateusz Morawiecki. Kogo zamiast premiera zaprosił Jarosław Kaczyński?
Mateusz Morawiecki bezkompromisowo skrytykował propozycję Solidarnej Polski ws. wetowania kluczowych regulacji Unii Europejskiej. - Jeżeli ktoś proponuje zablokowanie tego typu pakietów, to są to propozycje dalece nieprzemyślane - oznajmił premier.Podczas konferencji prasowej po szczycie Grupy Wyszehradzkiej w Koszycach Mateusz Morawiecki został zapytany o propozycję Solidarnej Polski, która nawołuje do wetowania kluczowych unijnych regulacje, by przyspieszyć wypłacenie środków z KPO.
- Polska dysponuje siedmioma scenariuszami rozwoju wydarzeń w związku z eskalacją wojny w Ukrainie - zapewniał po tragedii w Przewodowie Mateusz Morawiecki. Jakie scenariusze agresji rozważają politycy partii rządzącej?Po tragedii, do której doszło w ubiegłym tygodniu w Przewodowie, wielu Polaków odczuło strach, który od wielu miesięcy dominuje życia obywateli Ukrainy. W sieci zawrzało od dyskusji na temat tego, czy Władimir Putin może zaatakować także nasz kraj. Mateusz Morawiecki zapewnił, że rząd dysponuje scenariuszami na taką ewentualność.
Mundial 2022 dla polskich piłkarzy rozpoczął się dopiero wczoraj, a przed telewizorami zasiadły miliony kibiców, by obejrzeć ich starcie z Meksykiem. Sportowych emocji nie odpuścił sobie także premier. Mateusz Morawiecki po bezbarwnym remisie kadry zwrócił się do kapitana reprezentacji, Roberta Lewandowskiego. Wspomniał o niewykorzystanym rzucie karnym.
Budzące grozę słowa polskiego premiera dla "Super Expressu". Mateusz Morawiecki po raz kolejny zabrał głos w sprawie tragedii w Przewodowie i innych katastrofalnych następstw wojny w Ukrainie, nie studząc wciąż żywych emocji. Zdaniem szefa polskiego rządu, jedyną odpowiedzialność za dramat ponosi Rosja, która terroryzuje ukraińską ludność i która, jeśli tylko zdobędzie Kijów, skieruje swoje działa na Warszawę.
Przewodów. Mateusz Morawiecki poinformował, że "prowadzący dochodzenie ws. eksplozji mają nagrania z kamer SG, ale nie pokazują one ze stuprocentową pewnością, skąd został wystrzelony pocisk". Śledztwo ws. tragedii wciąż trwa.Mateusz Morawiecki podczas niedzielnej konferencji prasowej w Helsinkach był pytany między innymi o to, na jakim etapie znajduje się śledztwo ws. wybuchu rakiety w Przewodowie. Dziennikarz dociekał, czy Ukraina przyznała się, że to jej pocisk spowodował śmierć dwóch mężczyzn ze wsi na Lubelszczyźnie.
Parlament Europejski planuje rozszerzenie systemu handlu emisjami CO2 na transport drogowy i budynki. Politycy partii rządzącej obawiają się, że w związku z tą decyzją ogrzewający domy zapłacą irracjonalnie wysokie rachunki. Minister klimatu i środowiska Anna Moskwa zaapelowała o zmiany w projekcie.Minister Anna Moskwa skierowała apel do wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa, europosła i głównego negocjatora Parlamentu Europejskiego ds. reformy ETS Petera Liese, a także do wicepremiera Czech Mariana Jureczki.
Mateusz Morawiecki ostrzega przed scenariuszem, który zaangażuje Polskę w wojnę. - Wojna przyjdzie do nas sama - powiedział premier. - Jako państwo frontowe NATO musimy być gotowi - przekonywał szef rządu PiS. Nie zabrakło słów uznania dla... opozycji.Mateusz Morawiecki w najnowszym podcaście odniósł się do wydarzeń ze wsi Przewodów. Premier pokusił się o słowa, które dla wielu będą sygnałem ostrzegawczym w związku z wojną w Ukrainie oraz kolejnymi krokami ze strony Rosji.- Niestety ogień wojenny po raz pierwszy rozprzestrzenił się również na naszym terenie i od razu pochłoną dwie ofiary - pierwsze i mam nadzieję ostatnie - powiedział Mateusz Morawiecki.
Zbigniew Ziobro nie zamierza ustąpić premierowi w sprawie pozyskania środków z KPO. Podczas konferencji prasowej minister sprawiedliwości mówił o potrzebie spotkania z szefem rządu, któremu zadałby pytanie o przyczyny dalszego blokowania pieniędzy europejskich. Według lidera Solidarnej Polski, rozwiązania Rady Europejskiej podpisane przez premiera umożliwiają KE wstrzymanie tych środków.
Stan wyjątkowy na terenie Polski? W związku z wybuchem rakiety w Przewodowie pojawiły się podejrzenia, że Mateusz Morawiecki bierze pod uwagę taką możliwość. Rzecznik PiS Radosław Fogiel odniósł się do tematu. - W szufladzie trzeba mieć najróżniejsze scenariusze - oświadczył polityk, ale podkreślił, iż obecnie wprowadzenie stanu wyjątkowego w Polsce nie jest brane pod uwagę. Przewodów będzie powodem ogłoszenia przez rząd wprowadzenia stanu wyjątkowego na terenie całego kraju? Bezpieczeństwo Polaków jest kluczowe, ale ustalenia dotyczące okoliczności uderzenia rakiety pochodzenia rosyjskiego po polskiej stronie granicy studzi plany dotyczące stanu wyjątkowego.Stan wyjątkowy obowiązuje na terenie Ukrainy, ale nic nie wskazuje na to, by Polska poszła tą samą ścieżką. Radosław Fogiel uchylił rąbka tajemnicy dotyczących rozmów na ten temat w kuluarach Prawa i Sprawiedliwości.
Przewodów. Rodziny ofiar otrzymały propozycję wyprawienia pogrzebów państwowych. Paweł Szefernaker, wiceszef MSWiA, potwierdził wcześniejsze przypuszczenia na temat działań rządu w związku z wybuchem rakiety w powiecie hrubieszowskim. Najbliżsi otrzymają również zasiłek celowy.Przewodów. Rodziny ofiar mogą zdecydować o formie, jaką przyjmie pogrzeb zabitych przez wybuch rakiety rosyjskiego pochodzenia. Paweł Szefernaker poinformował o decyzji rządu w czasie wizyty w programie "Gość Wydarzeń".Wcześniej w środę Mateusz Morawiecki zasugerował, że rodziny ofiar ze wsi Przewodów nie zostaną pozostawione bez wsparcia. Jasne stało się, że mowa nie tylko o wsparciu psychologicznym.