Ledwo Nawrocki odwiedził sportowców, a już wzięli się za TVP. Tak zrobili z prezydentem
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) wszczęła postępowanie wyjaśniające wobec Telewizji Polskiej w związku z transmisją ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026, podczas której publiczny nadawca nie poinformował widzów o obecności prezydenta RP Karola Nawrockiego. Decyzja Rady wywołała ostry spór o standardy rzetelności i misję mediów publicznych.
- Prezydent był na miejscu, widzowie o tym nie usłyszeli
- KRRiT reaguje na skargi
- Co grozi TVP?
Prezydent był na miejscu, widzowie o tym nie usłyszeli
Podczas piątkowej relacji z ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpisjkich komentatorzy TVP — Piotr Sobczyński i Marek Rudziński — wskazywali na obecność m.in. ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego, jednak nie wspomnieli ani słowem o obecności prezydenta RP Karola Nawrockiego, który również uczestniczył w ceremonii.
W związku z tą sytuacją do KRRIT wpłynęły skargi, w których widzowie sygnalizowali, że brak takiej informacji narusza ich prawo do pełnej informacji oraz zasadę równego traktowania konstytucyjnych organów państwa.
Do całej sprawy odniosła się przewodnicząca KRRIT-Agnieszka Glapiak
Pominięcie informacji o udziale urzędującego prezydenta RP w wydarzeniu o międzynarodowej randze, transmitowanym przez nadawcę publicznego, nie może być traktowane jako przypadkowe uchybienie redakcyjne
-czytamy w komunikacie na platformie x.com
KRRiT reaguje na skargi
W efekcie napływu licznych skarg, KRRiT uruchomiła oficjalne postępowanie wyjaśniające wobec TVP. Celem postępowania jest ustalenie, czy nadawca naruszył przepisy ustawy o radiofonii i telewizji, w szczególności dotyczące obowiązku rzetelnego, bezstronnego i odpowiedzialnego informowania opinii publicznej.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji sprawdzi, czy doszło do naruszenia przepisów ustawy o radiofonii i telewizji, w szczególności w zakresie obowiązku rzetelnego, bezstronnego i odpowiedzialnego informowania opinii publicznej. Przewodnicząca KRRiT podkreśla, że media publiczne mają szczególną odpowiedzialność za sposób relacjonowania wydarzeń o znaczeniu państwowym i międzynarodowym, a wszelkie działania mogące nosić znamiona pomijania lub marginalizowania konstytucyjnych organów władzy będą oceniane ze szczególną uwagą
-czytamy w komunikacie wydanym przez organ
Zdaniem KRRiT pominięcie prezydenta nie jest incydentalne, rada twierdzi, że w przeszłości były już stosowane podobne praktyki.
Co grozi TVP?
Postępowanie wszczęte przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji może zakończyć się na kilka sposobów, w zależności od ustaleń dotyczących charakteru i wagi uchybienia. Zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji, KRRiT ma prawo reagować w sytuacjach, gdy nadawca publiczny nie realizuje obowiązku rzetelnego, bezstronnego i pluralistycznego informowania. W pierwszej kolejności Rada może ograniczyć się do wezwania nadawcy do złożenia wyjaśnień lub sformułowania zaleceń dotyczących sposobu realizacji przyszłych przekazów informacyjnych.
KRRiT podkreśla, że celem takich działań nie jest represja, lecz egzekwowanie standardów obowiązujących media publiczne, które mają szczególną odpowiedzialność wobec odbiorców.