Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Dramat w szkole podstawowej. 9-latek dotkliwie pobity przez kolegów
Julia Dębek
Julia Dębek 04.04.2025 09:11

Dramat w szkole podstawowej. 9-latek dotkliwie pobity przez kolegów

Dziecko, rysunek
Fot. Pixabay/Thomas G

Szokujące wydarzenia w jednej z prywatnych szkół podstawowych we Wrocławiu wstrząsnęły opinią publiczną. Podczas zajęć szkolnych doszło do brutalnego pobicia 9-letniego ucznia przez dwóch kolegów z klasy. Rodzice zarzucają szkole brak reakcji, a sprawą może zająć się kuratorium.

Brutalny atak po zajęciach

Do drastycznego zdarzenia doszło w piątek, po powrocie klasy z zajęć na basenie. Uczniowie Prywatnej Szkoły Podstawowej Parnas przy ul. Zielińskiego we Wrocławiu wrócili do sali lekcyjnej. Wtedy dwóch uczniów drugiej klasy dotkliwie pobiło swojego 9-letniego kolegę. 

“Po zajęciach w aquaparku cała klasa wróciła do szkoły. Wtedy dwóch chłopców skatowało mojego syna” – relacjonuje ojciec poszkodowanego dziecka w rozmowie z portalem TuWroclaw.com.

Chłopiec trafił na obdukcję lekarską, z której wynika, że doznał licznych urazów. Lekarze stwierdzili obrzęki głowy, otarcia skóry, obrzęki nadgarstka oraz guzy na twarzy i z tyłu głowy. 

Obrażenia te skutkują uszczerbkiem na zdrowiu trwającym powyżej siedmiu dni. Co szczególnie niepokoi, według relacji rodziców, agresja wobec dziecka nie była incydentalna, miała trwać już od pierwszej klasy. 

Zaczepiali go od początku. Miał zostać od nich rozdzielony. Nic z tego nie zrobiono” – mówi ojciec.

Antek Królikowski pokazał zdjęcie córki. "Cały Kusy"

Szkoła milczy, dziecko w strachu

Ojciec chłopca nie kryje oburzenia wobec postawy szkoły. Twierdzi, że placówka nie podjęła żadnych realnych działań po incydencie. 

Najgorsze jest to, że szkoła zamiata wszystko pod dywan” – mówi z rozgoryczeniem. 

Według jego relacji, ani dziecku, ani rodzinie nie zapewniono pomocy psychologicznej, mimo że 9-latek jest przerażony i nie chce wracać do szkoły. 

“Syn bał się wrócić do szkoły, w której powinien czuć się bezpiecznie” – podkreśla ojciec.

Co więcej, chłopiec wciąż uczy się w jednej klasie z napastnikami

Miał zostać od nich oddzielony. To się nie wydarzyło. Ci chłopcy chodzą z nim na te same lekcje. Nie spotkały ich żadne konsekwencje” – dodaje. 

Zaznacza również, że rodzice jednego z agresorów nawet nie pojawili się w szkole po zdarzeniu. Sytuacja nie tylko wstrząsnęła rodzicami ofiary, ale także budzi poważne pytania o system reagowania na przemoc w prywatnych placówkach edukacyjnych.

ZOBACZ TAKŻE: Ojciec Romana Giertycha zaapelował do Jarosława Kaczyńskiego. Domaga się przeprosin

Dyrekcja uchyla się od odpowiedzi, kuratorium nie poinformowane

Dyrektor szkoły, Emil Wojciechowski, odmówił komentarza w sprawie pobicia ucznia. W rozmowie z dziennikarzami ograniczył się do lakonicznego stwierdzenia: 

Na ten moment jedyne co mogę powiedzieć, to to, że jesteśmy w stałym kontakcie z organami prowadzącymi tę sprawę”

Dodał, że szkoła podejmuje „działania wychowawcze”, jednak nie ujawnił, na czym konkretnie one polegają. Na pytania o dalsze losy ucznia i o ewentualne konsekwencje wobec sprawców nie chciał odpowiedzieć: 

“Odmówię komentarza” – uciął rozmowę.

Co jeszcze bardziej bulwersuje, mimo powagi sytuacji, o sprawie nie zostało poinformowane Dolnośląskie Kuratorium Oświaty. 

Nie wpłynęło do nas takie zgłoszenie” – potwierdza rzeczniczka kuratorium, Miłosława Bożek. 

Rodzice pobitego chłopca zapowiadają, że złożą zawiadomienie samodzielnie. Sprawa może teraz trafić pod nadzór instytucji zewnętrznych, które zbadają zarówno sam incydent, jak i reakcję szkoły.

ZOBACZ KONIECZNIE: Maciej Kurzajewski potwierdza ślub z Kasią Cichopek