Prezydent zdecydował w sprawie głośnych ustaw. Jest oficjalny komunikat
Karol Nawrocki rozstrzygnął los pakietu ustaw, które trafiły na jego biurko. Zawetował przepisy o statusie osoby najbliższej, uznając je za próbę wprowadzenia związków partnerskich tylnymi drzwiami. Podpisał natomiast między innymi ustawę zakazującą patostreamingu.
Podpis pod zakazem patostreamingu
Prezydent zawetował dwie ustawy: regulację o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz ustawę wprowadzającą te przepisy. Zakładały one, że dwie pełnoletnie osoby mogłyby zawrzeć u notariusza umowę rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego, regulującą między innymi ustrój majątkowy, obowiązek alimentacyjny, prawo do wspólnego mieszkania oraz dostęp do informacji medycznych. Byłaby to pierwsza w historii Polski regulacja pozwalająca na formalizację związków jednopłciowych, do czego zobowiązują nasz kraj wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Weto nie było zaskoczeniem. Nawrocki zapowiadał je od miesięcy, a stanowisko Pałacu przedstawiał szef prezydenckiego gabinetu Paweł Szefernaker.
„Chcemy rozmawiać o statusie osoby bliskiej, ale jeżeli ktoś wprowadza de facto związki partnerskie, nie ma na to zgody pana prezydenta" — mówił.
Uzasadnienie: obrona konstytucyjnego modelu małżeństwa
W swoim wystąpieniu prezydent argumentował, że projekt tworzy nową instytucję prawa rodzinnego z katalogiem uprawnień zbliżonych do małżeńskich.
„Mamy państwową rejestrację związku, mamy ustawowe obowiązki wzajemnego szacunku, lojalności, pomocy i troski. Mamy przywileje podatkowe, spadkowe, socjalne, emerytalne, a więc odtwarzany jest prawny rdzeń małżeństwa, ale pod inną nazwą i bez pełnego katalogu zobowiązań" — mówił.
Powołał się na artykuł 18 Konstytucji, definiujący małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
„Nie zgadzam się na wprowadzanie tylnymi drzwiami związków partnerskich, które mają zastąpić czy podmienić instytucję małżeństwa" — oświadczył.
Drugim argumentem była sprawiedliwość społeczna. Zdaniem prezydenta nowa instytucja dawałaby przywileje podatkowe i socjalne przy mniejszym zakresie obowiązków niż w małżeństwie, a umowę można byłoby rozwiązać jednostronnym oświadczeniem u notariusza, bez kontroli sądowej.
Trzecim powodem była skala ingerencji w prawo: ustawa wprowadzająca zmieniała aż 238 innych ustaw.
„Jeżeli regulacja przedstawiana jako ułatwienie kilku spraw administracyjnych wymaga przebudowy setek ustaw, oznacza to, że w rzeczywistości tworzy się nową instytucję o pełnym ciężarze systemowym" — argumentował.
Nawrocki zadeklarował jednocześnie otwartość na przepisy ułatwiające dostęp do dokumentacji medycznej, reprezentację czy kwestie pochówku, o ile nie będą kopiować instytucji małżeńskiej i będą dostępne dla wszystkich obywateli, niezależnie od charakteru relacji.
Podpis pod zakazem patostreamingu
Zupełnie inaczej prezydent potraktował przepisy zakazujące patostreamingu. Podpisał je mimo zastrzeżeń, wskazując na brak precyzyjnej definicji patostreamingu oraz wątpliwości co do egzekwowania prawa wobec transmisji prowadzonych spoza Polski.
„Zdecydowałem jednak, że niedoskonałość przepisów nie może oznaczać bezczynności wobec przemocy, poniżania człowieka i wykorzystywania dzieci dla internetowej popularności oraz pieniędzy" — wyjaśnił.
Jak podkreślił, znaczenie miało dla niego stanowisko Prezydenckiej Rady Młodzieży.
„Młodzi ludzie widzą, jak brutalne treści wpływają na ich rówieśników. Widzą, że zachowania, które jeszcze niedawno budziły powszechne oburzenie, są dziś przedstawiane jako rozrywka, sposób na zdobycie popularności albo model szybkiego zarobku" — mówił.
Pozostałe ustawy i wniosek do TK
Prezydent podpisał też ustawę o postępowaniach w sprawach kredytów frankowych, mającą przyspieszyć procesy i ograniczyć presję banków na kredytobiorców, a także przepisy o cyfryzacji obsługi PPK przez ZUS, ustawę o ewaluacji jednostek naukowych oraz regulację dotyczącą ubezpieczeń rolnych. Zaakceptował reformę systemu e-TOLL, znoszącą wysokie opłaty dla rodzin z przyczepami kempingowymi.
„Samochód osobowy ciągnący przyczepę kempingową nie jest oczywiście ciężarówką" — skomentował.
Podpisał również ustawę o bonie senioralnym, zastrzegając, że jest znacznie skromniejsza niż rządowe zapowiedzi, oraz przepisy o jawności wynagrodzeń personelu medycznego. Przy tej ostatniej odniósł się do afery w Szpitalu Południowym, „o którym z taką dumą opowiadał mój kontrkandydat w wyborach prezydenckich". Zaznaczył, że ustawa powstała w pośpiechu, a Naczelna Rada Lekarska zgłaszała wątpliwości co do ochrony danych, ale uznał, że większym zagrożeniem byłby brak mechanizmów kontroli.
Szczególny tryb zastosował wobec ustawy wprowadzającej ogólnokrajowe standardy usług opiekuńczych w miejscu zamieszkania. Podpisał ją, zgadzając się z kierunkiem zmian, ale zapowiedział skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Powodem są wątpliwości co do ingerencji w konstytucyjnie gwarantowaną samodzielność samorządów, na które nakłada się kosztowne obowiązki bez zapewnienia finansowania.
