Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Deklaracja Zełenskiego ws. Wołynia. Donald Tusk zabrał głos
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 17.07.2026 21:43

Deklaracja Zełenskiego ws. Wołynia. Donald Tusk zabrał głos

Deklaracja Zełenskiego ws. Wołynia. Donald Tusk zabrał głos
Donald Tusk, fot. Pawel Wodzynski/East News

Donald Tusk zareagował na deklaracje Wołodymyra Zełenskiego dotyczące relacji polsko-ukraińskich i tragicznych wydarzeń na Wołyniu. Premier ocenił, że słowa ukraińskiego prezydenta przyjmuje z satysfakcją i nadzieją. Zełenski zapowiedział otwarcie wszystkich archiwów Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczących Wołynia w XX wieku. Ogłosił również decyzje w sprawie większej liczby pozwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. Deklaracje padły w czasie napięcia w relacjach obu państw po sporze o nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.

Donald Tusk odpowiada Zełenskiemu. „Jesteśmy gotowi do dialogu”

Premier Donald Tusk odniósł się do piątkowych zapowiedzi Wołodymyra Zełenskiego dotyczących relacji między Polską i Ukrainą. Szef polskiego rządu pozytywnie ocenił zarówno słowa ukraińskiego prezydenta, jak i przedstawione przez niego decyzje odnoszące się do trudnych kwestii historycznych.

W swoim komentarzu Donald Tusk podkreślił, że relacje obu państw powinny być budowane na wzajemnym szacunku oraz prawdzie. Zadeklarował jednocześnie gotowość polskiej strony do rozmów obejmujących zarówno obszary współpracy, jak i sprawy będące obecnie źródłem podziałów.

– Z satysfakcją i nadzieją przyjmuję słowa i decyzje Wołodymra Zełenskiego, dotyczące relacji między naszymi państwami, które muszą być oparte na wzajemnym szacunku i prawdzie. Jesteśmy gotowi do poważnego i przyjaznego dialogu w sprawach, które nas łączą i tych, które nas dziś dzielą – przekazał premier Donald Tusk.

Reakcja szefa polskiego rządu pojawiła się po opublikowaniu przez prezydenta Ukrainy obszernej deklaracji dotyczącej dalszej współpracy z Polską. Wołodymyr Zełenski wskazał, że priorytetem powinny być równoprawne i korzystne dla obu stron stosunki oparte na dobrym sąsiedztwie.

– Priorytety są jasne: wszyscy w Europie potrzebujemy dobrosąsiedzkich, równych i wzajemnie korzystnych relacji opartych na szacunku – napisał ukraiński prezydent.

Zełenski podziękował również Polsce, łącząc bezpieczeństwo i niepodległość obu państw. Podkreślił, że europejskie wyzwania związane z bezpieczeństwem wymagają współpracy wolnych narodów regionu, a obrona niepodległości Ukrainy ma bezpośrednie znaczenie także dla Polski.

– Jesteśmy wdzięczni Polsce. Obrona niepodległości Ukrainy oznacza bezpośrednio wzmacnianie niepodległości Polski, a wyzwania bezpieczeństwa, przed którymi stoi dziś Europa, można rozwiązać tylko poprzez współpracę - w szczególności współpracę między wolnymi narodami naszego regionu – kontynuował Wołodymyr Zełenski w swoim wpisie.

Prezydent Ukrainy poinformował ponadto, że podczas spotkania uzgodniono kilka kluczowych kroków. Mają one objąć działania dyplomatyczne, udostępnienie archiwów dotyczących wydarzeń na Wołyniu oraz decyzje w sprawie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych.

Zobacz także: Załamanie pogody na weekend w Polsce. Grad, ulewy i silne burze

Ukraina otworzy archiwa dotyczące Wołynia. Mają być też zgody na ekshumacje

Najważniejszą częścią deklaracji Wołodymyra Zełenskiego jest zapowiedź otwarcia dokumentów znajdujących się w archiwach ukraińskich służb. Chodzi o materiały dotyczące tragicznych wydarzeń na Wołyniu w XX wieku.

Prezydent Ukrainy wymienił dwie instytucje, które mają udostępnić posiadane dokumenty. Są to Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służba Wywiadu Zagranicznego Ukrainy.

– Wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń na Wołyniu w XX wieku zostaną otwarte – przekazał w piątek Wołodymyr Zełenski.

W kolejnym fragmencie swojego wpisu ukraiński przywódca doprecyzował, że decyzje związane z archiwami mają być jednym z kilku uzgodnionych działań. Pierwszym obszarem ma być dyplomacja, natomiast drugim udostępnienie dokumentacji znajdującej się w zasobach obu służb.

– Po pierwsze, będą decyzje na ścieżce dyplomatycznej. Po drugie, zostaną otwarte wszystkie archiwa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczące tragicznych wydarzeń w Wołyniu w XX wieku – napisał ukraiński prezydent.

Deklaracja objęła także kwestię prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych. Zełenski zapewnił, że mają zostać podjęte decyzje o przyznaniu znacznej liczby pozwoleń na prowadzenie takich działań.

Nie wskazano jednak konkretnej liczby zezwoleń ani terminów, w których miałyby zostać wydane. Zapowiedź oznacza na tym etapie deklarację zwiększenia skali prac prowadzonych w porozumieniu z polską stroną.

Deklaracja Zełenskiego ws. Wołynia. Donald Tusk zabrał głos
Wołodymyr Zełenski, fot. UkrPictures/Shutterstock

Prezydent Ukrainy zaznaczył, że oba państwa powinny wspólnie zadbać o większe możliwości realizowania poszukiwań i ekshumacji. 

– Wspólnie ze stroną polską musimy zapewnić większą zdolność do realizacji tych prac – dodał Zełenski.

Kolejnym zapowiedzianym elementem ma być rozmowa o możliwych formach rozszerzenia dialogu pomiędzy społeczeństwami Polski i Ukrainy. W przedstawionej deklaracji nie wskazano jeszcze, jakie konkretnie inicjatywy lub instytucje miałyby zostać objęte takim dialogiem.

Zapowiedziane działania dotyczą więc kilku równoległych obszarów. Obejmują dokumenty znajdujące się w archiwach służb, zgody na prace w terenie, kontakty dyplomatyczne oraz rozmowy prowadzone na poziomie społecznym.

Czytaj też: Zełenski zabrał głos ws. Polski. W tle Wołyń i ekshumacje ofiar

Spór o „Bohaterów UPA” pogorszył relacje Polski i Ukrainy

Deklaracje Zełenskiego odnoszą się do jednego z najbardziej obciążających tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 roku oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu.

Wydarzenia te stały się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Według badaczy od lutego 1943 roku do wiosny 1945 roku na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło ponad 100 tys. Polaków.

Za sprawców zbrodni uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej Ukraińskiej Powstańczej Armii. Spory dotyczące pamięci o tych wydarzeniach, dostępu do dokumentacji oraz możliwości prowadzenia ekshumacji od lat wpływają na stosunki między Warszawą i Kijowem.

Relacje pomiędzy Polską a Ukrainą pogorszyły się w maju po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Ukraiński prezydent tłumaczył, że chodziło o „przywrócenie historycznych tradycji narodowego wojska” oraz uwzględnienie „wzorowego wykonywania powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

Decyzję skrytykowały polskie władze, zarówno przedstawiciele rządu, jak i prezydenta. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował następnie o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

Na ten krok odpowiedzieli czołowi ukraińscy politycy, w tym byli prezydenci, którzy zrzekli się posiadanych polskich odznaczeń. Zełenski, mimo wcześniejszych zapowiedzi, nie pojawił się również na Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku.

Piątkowe deklaracje dotyczące archiwów, zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne oraz rozszerzenia dialogu pojawiły się więc w okresie wyraźnego napięcia pomiędzy oboma państwami. Na obecnym etapie nie podano terminów realizacji zapowiedzianych działań ani szczegółowych zasad udostępniania dokumentów, ale zarówno Wołodymyr Zełenski, jak i Donald Tusk zadeklarowali gotowość do dalszych rozmów.

Deklaracja Zełenskiego ws. Wołynia. Donald Tusk zabrał głos
Donald Tusk, fot. Juergen Nowak/Shutterstock
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji