Doradca Nawrockiego zabrał głos ws. weta do kluczowej ustawy. Stanowcza reakcja Pałacu Prezydenckiego
Decyzja Karola Nawrockiego w sprawie ustawy o statusie osoby najbliższej rozpętała w polityczną burzę. Głowa państwa w piątek zawetowała przepisy, a powody tej decyzji przedstawił w mediach społecznościowych prezydencki minister.
Prezydenckie weto dla ustawy o statusie osoby najbliższej
Karol Nawrocki ocenił, że ustawa nie ograniczała się do technicznych ułatwień, lecz tworzyła nową, sformalizowaną instytucję prawa rodzinnego z szerokim katalogiem uprawnień zbliżonych do małżeńskich, m.in. w kwestiach podatkowych, spadkowych i socjalnych.
- Jako strażnik konstytucji nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa - tłumaczyła głowa państwa.
Prezydent zaznaczył jednocześnie, że weto nie zamyka dyskusji o problemach osób bliskich i potrzebie uregulowania sytuacji, w których człowiek potrzebuje wsparcia zaufanej osoby w sprawach zdrowotnych, administracyjnych czy osobistych.
Strona rządowa krytykuje decyzje Karola Nawrockiego
Decyzja prezydenta spotkała się z krytyką przedstawicieli koalicji rządowej. Premier Donald Tusk ocenił, że weto oznacza pogardę wobec ludzi i ich prawa do szczęścia oraz normalnego życia.
- Prezydenckie weto to wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia i normalnego życia - napisał szef rządu na platformie X.
Podobnie do decyzji Karola Nawrockiego odniósł się prezes PSL i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Dostęp do informacji o stanie zdrowia bliskiej osoby, wspólne rozliczanie i po prostu łatwiejsze załatwianie codziennych spraw - takie rozwiązania zawierała ustawa o statusie osoby najbliższej. Prezydent zablokował dobre zmiany. Zamiast ułatwiać ludziom życie, wybrał politykę - stwierdził szef MON
Szefernaker odpowiada na krytykę. „To nie był wyłącznie status osoby najbliższej”
Do krytyki ze strony polityków koalicji rządowej odniósł się Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP. W niedzielę przypomniał na platformie X, że Karol Nawrocki podczas kampanii wyborczej popierał status osoby najbliższej, który miał ułatwiać rozwiązywanie konkretnych problemów, m.in. związanych z dostępem do informacji medycznych czy reprezentowaniem bliskiej osoby przed instytucjami.
- Rządowa ustawa poszła znacznie dalej: przewidywała formalną umowę o wspólnym pożyciu, rejestrację w USC, wspólność majątkową czy wspólne rozliczenie PIT. To nie był wyłącznie status osoby najbliższej, lecz sformalizowana instytucja związku wywołująca wiele skutków zbliżonych do małżeństwa - podkreślił prezydencki minister, dodając, że „takie są argumenty merytoryczne”.
- Wszystko inne, co przedstawiają dzisiaj politycy koalicji, to POLITYKA - ocenił.