Włamanie i tragiczna zbrodnia do jakiej doszło w niedzielę w Środzie Wielkopolskiej wstrząsnęła lokalną społecznością. W wyniku zdarzenia zmarła 84-letnia miejscowa stomatolog. Jej syn, 48-letni ksiądz walczy o życie w szpitalu. Znana jest już data pogrzebu 84-latki. W sieci pojawił się poruszający nekrolog.
W niedzielę 28 lipca w Środzie Wielkopolskiej doszło do włamania. W wyniku tego zdarzenia zginęła 84-letnia kobieta, lokalna stomatolog. Jej 48-letni syn został ranny i trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami ciała. Aktualnie walczy o życie. Przeszedł poważną operację. Jak się okazuje, mężczyzna to wikariusz z parafii pw. św. Urszuli Ledóchowskiej w Dąbrówce. Parafia opublikowała poruszający wpis.
Prokuratura oficjalnie potwierdziła, że odnalezione w ubiegły piątek zwłoki w Dąbrowie Zielonej należą do poszukiwanego od trzech lat Jacka Jaworka. 55-latek miał zamordować trzech członków swojej rodziny, a w jego poszukiwania zaangażował się Krzysztof Jackowski. Znany jasnowidz miał wizję tego, co stało się z zabójcą.
W sprawie Jacka Jaworka wciąż jest więcej pytań, niż odpowiedzi. To właśnie jego ciało miało zostać znalezione przy szkolnym boisku w Dąbrowie Zielonej, oddalonym zaledwie kilka kilometrów od domu, w którym 55-latek miał dopuścić się potrójnego zabójstwa. Sąsiedzi mają swoje przypuszczenia i sprzeciwiają się temu, aby domniemany morderca spoczął na tutejszym cmentarzu.
Sprawa morderstwa 18-letniej Darii z Gdańska wciąż nie została wyjaśniona, mimo, że minęło prawie 29 lat. Nastolatka feralnego dnia wyszła pobiegać do lasu w Oliwie i ślad po niej zaginął. Kiedy w końcu została odnaleziona, była martwa. Sprawcy zabójstwa nigdy nie odnaleziono, jednak ojciec Darii po latach wyjawił pewne porażające szczegóły w sprawie.
Polskie służby specjalne zidentyfikowały i namierzają sprawcę ataku na polskiego żołnierza Mateusza Sitka, do którego doszło pod koniec maja na granicy z Białorusią – donosi RMF FM. Wojskowy został raniony nożem, zmarł po kilku dniach walki o życie w szpitalu.
W miejscu oddalonym kilka kilometrów od domu, w którym Jacek Jaworek miał popełnić potrójne zabójstwo, znaleziono zwłoki mężczyzny. Według nieoficjalnych ustaleń mediów, na miejscu pojawiła się już siostra poszukiwanego czerwoną notą Interpolu 51-latka.
Makabryczne zabójstwo 13-latki z Gdyni wciąż nie zostało wyjaśnione. Iza zginęła w 2011 roku, a sprawcy bestialskiego czynu do tej pory nie znaleziono. Matka tragicznie zmarłej nastolatki nie ma wątpliwości – śledczy popełnili kardynalny błąd, a ona sama widziała zabójcę Izy.
Tą sprawą żyła cała Polska. 17 lipca 2010 roku w Sopocie zaginęła 19-letnia wówczas Iwona Wieczorek. Temat do dziś wraca, bo kobiety nigdy nie odnaleziono, mimo że choćby dziennikarz Janusz Szostak we własnym śledztwie twierdził, iż dotarł do prawdy.
Nowe informacje w sprawie zbrodni w Pruchniku (woj. podkarpackie). 45-letni mężczyzna miał zostać raniony nożem przez swoją partnerkę, nie przeżył. W sprawie zatrzymano dwie osoby, to 38-latka i 19-latek. Sąsiedzi wprost powiedzieli, że kobieta nie miała dobrej opinii w okolicy.
Adam R. angażował się w poszukiwania swojej żony, okazało się, że były to tylko pozory. Mężczyzna przyznał się do zamordowania 39-letniej Natalii, której ciało odnaleziono w lesie po kilkudniowych poszukiwaniach. Trudno uwierzyć w to, co zamieszczał w sieci i co powiedział chwilę po przyznaniu się do winy.
Do makabrycznej zbrodni doszło w czwartkowy poranek 20 czerwca w Krakowie, gdzie w jednej z klatek schodowych znaleziono zwłoki starszego małżeństwa. “Ten krzyk dotąd mam w uszach, rozpaczliwy, rozdzierający” - opowiada jedna z sąsiadek. Policja aresztowała syna zmarłej pary.
Dramat w Sosnowcu. 28-letni mężczyzna został brutalnie pobity podczas imprezy z okazji 120-lecia miasta. Sprawcami okazali się nastolatkowie, którzy zaatakowali młodego piłkarza na oczach jego narzeczonej. Przez długi czas nikt nie pomógł umierającemu mężczyźnie, lekarzom nie udało się wygrać walki o jego życie.
W środę po południu w jednym z domów w Stęszewie pod Poznaniem odnaleziono ciała trzech osób – rodziców i ich syna. Wkrótce potem policjanci ustalili, że za zamkniętymi drzwiami miało dojść do makabrycznej zbrodni. Sąsiedzi zmarłych mają swoje przypuszczenia co do tego, dlaczego 29-latek miał zabić swoją rodzinę, a następnie samego siebie.
Tragedia w Stęszewie pod Poznaniem. W środę po południu w jednym z domów odnaleziono ciała trzech osób – rodziców i ich 29-letniego syna. Na miejscu pracują policjanci i prokurator, znane są już wstępne ustalenia co do sprawcy. Za zamkniętymi drzwiami dokonano potwornej zbrodni.
71-latek ze Skierniewic (woj. łódzkie) zgłosił zaginięcie swojej żony. Sprawa szybko wydała się podejrzana policjantom, a kiedy zaczęli drążyć, dotarli do przerażającej prawdy. Mężczyzna wszystko ukartował i pozbawił 65-latkę życia. Złożył śledczym szokujące wyjaśnienie na temat tego, dlaczego dopuścił się zbrodni.
Prokuratura ujawniła wstępne wyniki sekcji zwłok 4-letniej Hani z Zagórzan w Małopolsce, gdzie w poniedziałek 20 maja doszło do tragicznej zbrodni. Śledczy ustalili przyczynę śmierci dziecka. Zatrzymana w tej sprawie matka przyznała się do winy. Kobieta przebywa w areszcie.
Dramatyczne doniesienia z Bełchatowa (woj. łódzkie). Dwie osoby prawdopodobnie zostały zamordowane w jednym z budynków wielorodzinnych przy ul. Czyżewskiego. To starsze małżeństwo. Policja zatrzymała w tej sprawie sąsiada, podejrzewanego o dokonanie zbrodni.
Wstrząsające doniesienia z warszawskiego Mokotowa. W czwartek przed południem doszło do zabójstwa starszej, około 80-letniej kobiety. Na miejscu trwają prace policjantów pod nadzorem prokuratora. W mediach pojawiły się przerażające doniesienia na temat szczegółów sprawy.
Nie milkną echa zbrodni, do której doszło w Woli Szczucińskiej w Małopolsce. W ognisku znaleziono ciała dwóch małych dziewczynek, które najprawdopodobniej zamordowała własna matka. Kobieta została zatrzymana i aktualnie przebywa w areszcie. Zrozpaczony ojciec dzieci tymczasem zamieścił w sieci poruszający wpis.
Zbrodnia, do której kilka dni temu doszło w Woli Szczucińskiej, zszokowała opinię publiczną. Wszystko wskazuje na to, że 40-letnia kobieta pozbawiła życia córki, a następnie zwęgliła ich ciała w ognisku. Biegły psycholog Czesław Michalczyk ocenił, co mogło kierować Moniką B.
Nie milknął echa po tragedii, jaka rozegrała się w nocy z czwartku na piątek (9-10 maja) w małopolskiej Woli Szczucińskiej. Służby odnalazły w pogorzelisku ciała dwóch dziewczynek. Zatrzymana w tej sprawie matka dzieci, 40-letnia Monika B. usłyszała już zarzut zabójstwa. Prokurator przekazał kolejne informacje w tej sprawie.
Monika B., matka dwóch dziewczynek, których szczątki znaleziono w piątek w pogorzelisku w małopolskiej Woli Szczucińskiej, zgodnie z decyzją tarnowskiego sądu została aresztowana na trzy miesiące. 40-letniej kobiecie postawiono zarzut zabójstwa dwóch córek. Prokuratura przekazała szczegóły.
Sprawą malutkiej Madzi z Sosnowca żyła cała Polska. Jej matka, Katarzyna W., została skazana na 25 lat pozbawienia wolności. Sąd jednak zastrzegł w wyroku, że kobieta ma prawo do ubiegania się o zwolnienie warunkowe. Czy matka Madzi faktycznie może liczyć na wcześniejsze opuszczenie więziennych murów? Głos w rozmowie z Gońcem zabrał adwokat Arkadiusz Ludwiczek, który reprezentował kobietę w sądzie.
Rodzinny dramat na Pomorzu. Biesiada przy grillu zakończyła się nagle śmiercią 46-letniej kobiety. Nieoficjalne ustalenia wskazują, że padła ona ofiarą brutalnego morderstwa. Policja zatrzymała w tej sprawie 30-latka, który może być pasierbem zmarłej.
W tym roku minęło już 12 lat od tragicznej śmierci Madzi z Sosnowca. Matka dziewczynki, odpowiedzialna za jej zabójstwo, wciąż przesiaduje w więzieniu i jak się okazuje, ma jeszcze inne kłopoty. Katarzyna W. obarczona została kosztami procesowymi, ale nie spłaciła ich, a jej dług ciągle rośnie i osiąga niebagatelne kwoty. W związku z tym nasuwa się pytanie o to, czy kobieta robi cokolwiek, aby wyjść z opresji. Niestety, odpowiedź jest negatywna.
W sobotę 27 kwietnia wieczorem w Koszalinie w mieszkaniu przy ul. Bohaterów Westerplatte doszło do tragicznego pożaru. W jego wyniku zginął 37-letni mężczyzna. Policja zatrzymała w sprawie 43-letniego właściciela lokalu. Jak ustalili funkcjonariusze, pożar nie był nieszczęśliwym wypadkiem. Właściciel podpalił mieszkanie, aby zatrzeć ślady po tym, co zrobił wcześniej. Policja przekazała szczegóły.
Ciało 36-letniego Krzysztofa C. zostało znalezione pod warstwą betonu w garażu w Płaczewie. Sąsiedzi przerwali milczenie i opowiedzieli, o tym, co działo się na posesji Arkadiusza i Darii. - Próbował nakłonić tego Krzysia do podpisania umowy - powiedział jeden z mieszkańców miasta, gdzie doszło do zabójstwa.