Na Kremlu odbyło się spotkanie rosyjskiego przywództwa wojskowego, podczas którego pojawiły się deklaracje o rzekomym wycofywaniu się wojsk ukraińskich i ofensywie armii rosyjskiej.czego dotyczyła narada zwołana na Kremlujakie tezy na temat sytuacji na froncie przedstawia rosyjska stronaco podczas spotkania mówili Władimir Putin i szef Sztabu Generalnegodlaczego przekaz Kremla jest odbierany jako element propagandy wojennej
Trwające w Mar-a-Lago rozmowy Wołodymyra Zełenskiego i Donalda Trumpa przyciągają uwagę światowych stolic. Na kilka godzin przed spotkaniem prezydent USA odbył rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem i zapowiedział kolejną po zakończeniu rozmów z ukraińskim przywódcą. W tle pojawiają się zapowiedzi dotyczące planu pokojowego, gwarancji bezpieczeństwa oraz zaangażowania europejskich liderów.Spotkanie w Mar-a-Lago z międzynarodowym kontekstemRozmowy opóźnione, ale z jasną agendąTelefony do Europy i deklaracje o gwarancjach bezpieczeństwa
Ujawnione powiązania ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna z rosyjskimi biznesmenami z bliskiego otoczenia Władimira Putina stawiają poważne pytania o skuteczność państwowych procedur bezpieczeństwa. W grze są dawne interesy, dostęp do tajemnic i milczenie służb, które dziś powinny rozwiewać wątpliwości, a nie je pogłębiać.Materiał powstał na podstawie programu “Układ Zamknięty”, który prowadzę dla Gońca razem z Radosławem Grucą.
Nowa Dyrektor Wywiadu Narodowego USA, Tulsi Gabbard, wywołała szerokie poruszenie swoim najnowszym wpisem w serwisie X. W oficjalnym komunikacie szefowa amerykańskich służb oświadczyła, że według aktualnych ocen wywiadowczych Rosja nie posiada zdolności militarnych do podboju i okupacji Ukrainy, a tym bardziej do napaści na kraje europejskie. Stanowisko to jest bezpośrednią odpowiedzią na medialne doniesienia sugerujące, że Władimir Putin planuje dalszą ekspansję na terytoria państw NATO.Podważenie rosyjskiego potencjału militarnegoGabbard uderza w „podżegaczy wojennych”Kongresmen Quigley punktuje zagrożenieStrach w Polsce i krajach bałtyckich
W piątek Władimir Putin stanowczo odrzucił sugestie, jakoby Moskwa planowała agresję na państwa członkowskie NATO, określając je mianem "bzdury”. Mimo tych deklaracji agencja Reuters, powołując się na raporty amerykańskiego wywiadu, kreśli zupełnie inny, znacznie mniej optymistyczny obraz przyszłości. Te informacje napawają niepokojem.
Doniesienia o udanym ataku ukraińskich sił specjalnych na rosyjski tankowiec, przeprowadzonym na wodach Morza Śródziemnego, redefiniują pojęcie bezpiecznej strefy. To już nie tylko walka o terytorium w Donbasie, ale globalna gra o surowcowe być albo nie być Kremla. Putin odpowiedział na atak, te słowa usłyszał świat.
Retoryka Kremla zaostrza się z każdym tygodniem, a granica między wojną hybrydową a otwartym konfliktem militarnym staje się coraz cieńsza. Władimir Putin po raz kolejny kieruje słowa w stronę Zachodu. Prezydent Rosji zapowiada “eliminację zagrożeń”, co rodzi uzasadnione pytania o stabilność i bezpieczeństwo całej wschodniej flanki NATO.
Po spotkaniu w cztery oczy oraz części oficjalnej reprezentantów obu środowisk, Karol Nawrocki i Wołodymyr Zełenski wygłosili oświadczenia, które miały na celu przybliżenie omawianych tematów przez prezydentów. Ukraiński prezydent osobiście podziękował Polakom za pomoc i wspomniał o krokach w celu podjęcia rozwiązania kwestii spornych ws. polityki historycznej obu krajów.Zełenski przywitany w Pałacu PrezydenckimKarol Nawrocki o udziale Polaków w pomocy UkrainieZełenski wyraża wdzięczność i zabiera głos w sprawie ekshumacji na Wołyniu
Podczas gdy Unia Europejska zatwierdziła przełomową pożyczkę w wysokości 90 miliardów euro na lata 2026–2027, Donald Trump podpisał amerykańską ustawę o wydatkach obronnych, zabezpieczając 400 milionów dolarów na zakup broni dla Kijowa. Te równoległe decyzje z Brukseli i Waszyngtonu stanowią jednoznaczny sygnał o kontynuacji transatlantyckiego wsparcia dla Ukrainy w kluczowym momencie konfliktu.Bruksela zdecydowała ws. finansowania UkrainyKwestia zamrożonych aktywów rosyjskich wciąż pod znakiem zapytaniaTrump o pieniądzach dla Ukrainy, Polska beneficjentem decyzji USA
Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym w ostrych słowach odniósł się do narracji rosyjskich propagandystów. Szef polskiej dyplomacji, posługując się głęboką ironią, porównał "dobroć" Włodzimierza Lenina do działań Władimira Putina, wyśmiewając absurdalne próby przedstawiania agresorów jako dobroczyńców. Polityk zadbał o to, by jego przekaz dotarł do szerokiego grona odbiorców, publikując oświadczenie w dwóch językach.Sarkazm o "ocaleniu" dzieci przez LeninaNiezrzucenie bomby atomowej "zasługą" PutinaPrzekaz w dwóch językachKpina z "pokojowej" działalność Putina
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan spotkał się z Putinem w piątek w stolicy Turkmenistanu, Aszchabadzie, na międzynarodowym forum poświęconym pokojowi, które miało uczcić 30-lecie uznania tego środkowoazjatyckiego państwa przez ONZ za kraj neutralny. Po tej rozmowie oświadczył, że pokój wcale nie jest odległy.
Dyplomatyczny protokół zazwyczaj wymaga precyzji co do minuty, jednak w Turkmenistanie harmonogram uległ załamaniu. Przedłużające się rozmowy na szczycie doprowadziły do napiętej sytuacji, w której jeden z przywódców musiał wykazać się wyjątkową cierpliwością, co nie umknęło uwadze kamer.
Wizyta w Turkmenistanie miała skupiać się na dyplomacji i nowych inwestycjach, jednak uwagę międzynarodową przykuło coś zupełnie innego. Oprócz politycznych deklaracji, kamery zarejestrowały kłopotliwe potknięcie techniczne podczas kluczowego przemówienia, które postawiło rosyjskiego przywódcę w niezręcznej sytuacji.
Prezydent Rosji wydał dokument nakazujący powołanie obywateli z rezerwy na ćwiczenia wojskowe w przyszłym roku. Część postanowień dekretu pozostaje tajna, co wywołuje spekulacje o ukrytych celach Kremla.
Władimir Putin po raz pierwszy publicznie odniósł się do niedawnej wizyty delegacji Donalda Trumpa w Moskwie. Rosyjski prezydent, choć określił wielogodzinne spotkanie mianem "pożytecznego", otwarcie przyznał, że wizja pokoju według Waszyngtonu nie w pełni pokrywa się z interesami Kremla. Głównym winowajcą kontynuacji konfliktu w oczach Putina pozostaje jednak Ukraina.Wizyta bliskich współpracowników amerykańskiego prezydenta-elekta, Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera, była szeroko komentowana przez media, jednak dopiero teraz poznaliśmy perspektywę samego gospodarza Kremla. Wypowiedź Putina rzuca nowe światło na dyplomatyczne starania nowej administracji USA i twarde stanowisko Rosji.
4 grudnia 2025 r. może zapisać się w historii jako kluczowa data w procesie kończenia wojny na Ukrainie. Agencja Associated Press (AP) ujawniła szczegóły intensywnej „dyplomacji wahadłowej” prowadzonej przez najbliższe otoczenie Donalda Trumpa. W ciągu zaledwie 48 godzin wysłannicy byłego prezydenta odbyli bezpośrednie rozmowy z Władimirem Putinem w Moskwie, by natychmiast udać się na Florydę na spotkanie z ukraińskim rządem.Informacje podane przez Łukasza Boka (Kiks) rzucają nowe światło na strategię Trumpa, który – zgodnie ze swoimi zapowiedziami – dąży do szybkiego zakończenia konfliktu, wykorzystując do tego nieoficjalne, ale niezwykle wpływowe kanały dyplomatyczne.
Nocne negocjacje w stolicy Rosji nie przyniosły oczekiwanego rozstrzygnięcia. Mimo dyplomatycznych deklaracji o konstruktywnym dialogu, kluczowe rozbieżności między mocarstwami pozostają nienaruszone. Wysłannicy powracają bez wiążących ustaleń, a wizja szybkiego pokoju oddala się w cieniu twardych stanowisk negocjacyjnych dotyczących fundamentalnych kwestii spornych.
Władimir Putin w wystąpieniu na forum ekonomicznym Russia Calling stwierdził, że kraje Unii Europejskiej „są po stronie wojny”, grożąc Europie konfliktem, choć jednocześnie zapewniał, że Rosja „nie chce wojny z Europą”.
Sojusz Północnoatlantycki stoi w obliczu konieczności redefinicji swojej strategii obronnej. W obliczu narastającego zagrożenia hybrydowego ze strony Rosji, czołowi wojskowi sugerują odejście od dotychczasowej bierności. Nowe podejście zakłada nie tylko obronę, ale także aktywne wyprzedzanie ruchów przeciwnika, co może fundamentalnie zmienić układ sił w Europie.
Aleksander Kwaśniewski zabrał głos nt. konfliktu zbrojnego trwającego pomiędzy Rosją a Ukrainą. Były prezydent Polski stwierdził, że Putin popełnił błąd. Zasugerował również, co myśli na temat długotrwałego pokoju pomiędzy tymi walczącymi ze sobą państwami.
Władimir Putin podpisał budżet na 2026 rok, w którym Rosja przeznacza rekordową część środków na armię i służby siłowe. To największe wydatki wojskowe od upadku ZSRR, wprowadzone kosztem podwyżek podatków i drastycznych cięć w ochronie zdrowia oraz świadczeniach socjalnych.
Karol Nawrocki podjął ważną decyzję po tym, jak Viktor Orban spotkał się w Moskwie z Władimirem Putinem. Niestety, działania węgierskiego przywódcy po raz kolejny krzyżują plany europejskich krajów. Prezydent Polski nie miał innego wyboru.
Ostatnie ruchy na arenie międzynarodowej wskazują na intensyfikację zabiegów dyplomatycznych wokół konfliktu na wschodzie Europy. Węgry wyrastają na aktywnego pośrednika, starając się połączyć interesy mocarstw z własnym bezpieczeństwem energetycznym. Seria spotkań i deklaracji sugeruje, że Budapeszt może stać się kluczową platformą dla przyszłych rozstrzygnięć geopolitycznych, łącząc kwestie surowcowe z próbami mediacji pokojowych.
Gdy Władimir Putin złożył podpis pod najnowszym dekretem, w Moskwie zapadła cisza. Dokument, który ma obowiązywać aż do 2036 roku, nie dotyczy jedynie polityki wewnętrznej – wskazuje kierunek, w jakim Kreml zamierza pchnąć zajęte terytoria, sugerując, że dotychczasowe działania to dopiero początek.
Rosja eskaluje żądania wobec Ukrainy, publikując dekret, który ma drastycznie wzmocnić rosyjską tożsamość na zaanektowanych terytoriach - ujawniają dziennikarze Reutersa. Żądania te pojawiają się, gdy prezydent Wołodymyr Zełenski deklaruje gotowość Kijowa do promowania popieranego przez USA planu pokojowego. Nowy plan Putina może drastycznie zmienić działania mające na celu zakończenie wojny.
Władimir Putin reaguje na zmiany wprowadzone w planie pokojowym na Ukrainie. Po niedzielnym spotkaniu w Genewie, teraz głos zabrał rzecznik Kremla. Pojawiła się jasna deklaracja.
Świat wstrzymuje oddech. Gdy Donald Trump ogłasza, że „28-punktowy plan pokojowy” jest niemal gotowy, a jego wysłannicy zmierzają jednocześnie do Moskwy i Kijowa, napięcie rośnie z każdą godziną. Zapowiadane przez prezydenta USA „historyczne spotkanie” z Władimirem Putinem i Wołodymyrem Zełenskim może okazać się momentem przełomowym.
W przestrzeni publicznej pojawił się 28-punktowy szkic amerykańskiej propozycji zakończenia wojny w Ukrainie. USA oczekują, że Ukraina zaakceptuje ramowy plan do czwartku 27 listopada, grożąc wstrzymaniem pomocy wywiadowczej i wojskowej w przypadku odmowy.