Goniec.pl > Wiadomości > "Zamach na Putina". Dwa drony uderzyły w Kreml
Ada Rymaszewska
Ada Rymaszewska 03.05.2023 16:47

"Zamach na Putina". Dwa drony uderzyły w Kreml

Władimir Putin
kremlin.ru, Twitter/pravda_eng

Wściekłość i poruszenie na Kremlu. Tamtejszy reżim twierdzi, że we wtorek 2 maja doszło do ataku dwóch dronów, co zostało odebrane jako “planowany atak terrorystyczny” i próba zamachu na Władimira Putina. W mediach opublikowano nagranie z momentu tuż po incydencie. Rosja już grozi działaniami odwetowymi.

Kreml oskarża Ukraińców o zamach na Władimira Putina

Władimir Putin nie może czuć się bezpiecznie już nawet w swojej kremlowskiej rezydencji? Tak przynajmniej można wnioskować z informacji przekazywanych przez rosyjskie władze, które oskarżają stronę ukraińską o próbę pozbawienia życia krwawego dyktatora.

Do ataku dokonanego przy użyciu dwóch dronów miało dojść minionej nocy i, jak podano, w czasie jego trwania prezydent Federacji Rosyjskiej nie był obecny na Kremlu. Moskwa opublikowała oficjalne stanowisko w sprawie.

- Uważamy te działania za planowany akt terrorystyczny i zamach na życie prezydenta Federacji Rosyjskiej, przeprowadzony w przeddzień Dnia Zwycięstwa, parady 9 Maja, na której planowana jest również obecność zagranicznych gości - przekazano.

Niecodzienne zakończenie "Faktów" TVN. Piotr Kraśko nagle wydał oświadczenie

Kłęby dymu spowiły niebo nad Moskwą

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zapowiedział, że rzekomy atak nie wpłynie w żadnym stopniu na harmonogram aktywności Władimira Putina, który w najbliższych dniach ma wziąć udział w publicznych uroczystościach.

Zapewnił także, że wojsko i służby specjalne zareagowały odpowiednio neutralizując drony, a podczas upadku i rozrzucenia odłamków maszyn nie odnotowano żadnych ofiar i strat materialnych.

Co innego wynika jednak z nagrań publikowanych w mediach społecznościowych, na których dokładnie widać kłęby gęstego dymu unoszące się nad stolicą Rosji.

Rosja grozi odwetem

Strona ukraińska zaprzecza jakoby maiła coś wspólnego z atakiem na Kreml, dlatego nie można wykluczyć, iż incydent jest jedynie rosyjską prowokacją, otwierającą drogę do bardziej brutalnych akcji na froncie.

Rosjanie zdążyli zresztą poinformować już, że zastrzegają sobie “prawo do podjęcia działań odwetowych tam, gdzie i kiedy uznają to za stosowne”.

Mer Moskwy wydał tymczasem zakaz lotów dronów nad miastem, wyłączając bezzałogowe statki powietrzne wykorzystywane decyzjami władz państwowych.

Źródło: Business Insider, Twitter