Tragiczny wypadek, który rozegrał się w miejscowości Chodel niemal dokładnie rok temu, wstrząsnął nie tylko lokalną społecznością, ale odbił się szerokim echem również w całym kraju. W śmiertelnym zderzeniu dwóch osobówek zginęły trzy kobiety – aktorki z teatru Fajna Ferajna. Jechały na pogrzeb znajomego. Po kilkunastu miesiącach od wypadku do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie.
Pani Urszula ma 56 lat i opiekuje się 94-letnią teściową. W 2015 roku po śmierci męża kobieta zaufała synowi i przepisała na niego cały rodzinny majątek - dom i spory kawałek ziemi. Szybko przekonała się, że ta decyzja była błędem. - Mój mąż, jak to widzi, to się w grobie się przewraca - mówi kobieta w programie "Interwencja".
W poniedziałek odbył się pogrzeb tragicznie zmarłego małżeństwa z Chotomowa (woj. mazowieckie). Niewielka kaplica wypełniona była po brzegi, jednak na cmentarzu tylko jedna osoba była w stanie powstrzymać potok łez i przemówić. Szwagier 30-latki nagle nawiązał do słów, jakie usłyszał od niej i jej męża niedługo przed ich śmiercią.
Ona była makijażystką, on sportowcem z tytułem Mistrza Polski i doradcą u operatora komórkowego. Zginęli, mając zaledwie 29 i 32 lata, w Jeziorze Mikołajskim. Do tragedii doszło, kiedy próbowali uratować swoją córkę, która wpadła do wody. Zrozpaczeni bliscy rodziny zabrali głos w sprawie tragedii. Jeden fakt z ich życia szczególnie łapie za serce.
Tragiczna śmierć małżeństwa z mazowieckiego Chotomowa wstrząsnęła Polską. 29-latka i 32-latek zginęli w Jeziorze Mazurskim po tym, jak rzucili się na pomoc swojej 4-letniej córce. Na jaw wyszły nowe okoliczności dramatu, który przeżyła jedynie dziewczynka. Rodzina wybrała się nad wodę z pewnego szczególnego powodu.
W poniedziałek odbył się pogrzeb tragicznie zmarłego małżeństwa z Chotomowa (woj. mazowieckie). 29-latka i 32-latek utonęli w Jeziorze Mikołajskim po tym, jak rzucili się na pomoc swojej 4-letniej córce. W czasie ich ostatniego pożegnania ksiądz niespodziewanie nawiązał do wydarzenia sprzed sześciu lat.
Kilka dni temu opinią publiczną wstrząsnęła tragedia, jaka rozegrała się na Jeziorze Mikołajskim. Właśnie tutaj utonęło młode małżeństwo, ratując 4-letnią córkę. Było to ich uwielbiane miejsce, a zdjęciami z wodnych wypraw często chwalili się w mediach społecznościowych. Na jednym z nich widać pewien ważny szczegół.
29-latka i 32-latek zginęli w Jeziorze Mikołajskim, po intensywnych poszukiwaniach służby odnalazły ich ciała. Znane są już okoliczności tragicznego zdarzenia. Rodzice chcieli ratować swoją 4-letnią córkę, kiedy ruszyli jej na pomoc, zniknęli pod powierzchnią wody. Prokurator ujawnił nowe informacje w sprawie.
Tragedia na Jeziorze Mikołajskim wstrząsnęła Polską. 29-letnia Patrycja oraz jej mąż 32-letni Łukasz rzucili się do wody, by ratować 4-letnią córkę. Oboje utonęli. Mężczyzna był m.in. wielokrotnym mistrzem Polski w Trójboju Siłowym, jego żona prowadziła swój własny biznes. W mediach społecznościowych pojawił się właśnie przejmujący post.
Tragedia w Gdańsku. Podczas ulicznego biegu św. Dominika jeden z biegaczy biorący udział w imprezie nagle zasłabł i osunął się na ziemię. Natychmiast udzielono mu pomocy medycznej. Został przewieziony do szpitala. Kilka godzin później organizatorzy wydarzenia opublikowali w mediach społecznościowych tragiczny komunikat.
30 lipca na Jeziorze Mikołajskim na Mazurach doszło do dramatycznego zdarzenia. 4-letnia dziewczynka wypadła przez burtę do wody. Rodzice natychmiast skoczyli jej na ratunek, jednak nie wypłynęli na powierzchnię. 29-letnia Patrycja D. i 32-letni Łukasz D. utonęli, ratując córkę. Okazuje się, że zmarły 32-latek był utytułowanym polskim sportowcem. W mediach pojawił się przejmujący komunikat klubu.
Ruszyła zbiórka na pomoc dla osób poszkodowanych w straszliwym wypadku pod Miastkiem (woj. pomorskie). Nie udało się uratować życia 9-letniej dziewczynki, a jej 2-letni brat trafił do szpitala w stanie krytycznym. Obrażenia doznali także rodzice dzieci. Do tragedii doszło, kiedy rodzina wybierała się na wymarzone wakacje.
Dramatyczne nagranie pojawiło się wczoraj w mediach społecznościowych i bardzo szybko obiegło niemal cały świat. Strażacy zostali wezwani do ugaszenia pożaru. Jeden z nich na miejscu przeżył osobistą tragedię. W ruinach zniszczonego domu odnalazł ciało swojej żony i ciężko rannego synka. W sieci pojawiło się wstrząsające nagranie, które publikujemy na końcu artykułu.
Tragedia w Międzyzdrojach. 50-latek podczas kąpieli w morzu nagle zniknął pod wodą. Tego dnia panowały bardzo niekorzystne warunki pogodowe, wywieszona była czerwona flaga. Ratownicy ze względu na silny wiatr musieli przerwać akcję poszukiwawczą. Po kilku godzinach morze wyrzuciło ciało mężczyzny na brzeg. W sieci pojawiło się dramatyczne nagranie.
W niedzielę 28 lipca w Środzie Wielkopolskiej doszło do włamania. W wyniku tego zdarzenia zginęła 84-letnia kobieta, lokalna stomatolog. Jej 48-letni syn został ranny i trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami ciała. Aktualnie walczy o życie. Przeszedł poważną operację. Jak się okazuje, mężczyzna to wikariusz z parafii pw. św. Urszuli Ledóchowskiej w Dąbrówce. Parafia opublikowała poruszający wpis.
W tragicznym wypadku na autostradzie A4 pod Dębicą (woj. podkarpackie), o którym informowaliśmy wczoraj, zginęły dwie osoby – 50-letni ojciec oraz 18-letni syn. Ich pojazd dachował i przebił barierki, przelatując na przeciwległy pas ruchu. Dwie pasażerki zostały przewiezione do szpitala w ciężkim stanie i walczą o życie. Lokalne media podają zaskakującą przyczynę, która mogła doprowadzić do tragicznego wypadku.
Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę 28 lipca w godzinach porannych w Środzie Wielkopolskiej. Ktoś włamał się do jednego z domów przy ul. Dąbrowskiego. - W wyniku tego zdarzenia śmierć poniosła 84-letnia kobieta, syn trafił do szpitala - przekazała w rozmowie z Gońcem sierż. Angelika Środa z Komendy Powiatowej Policji w Środzie Wielkopolskiej.
Tragiczne informacje przekazał Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Radomsku. Nie udało się uratować życia 16-letniego Filipa, ucznia placówki, który 10 lipca doznał bardzo poważnych obrażeń po wypadku drogowym w Woli Jedlińskiej (woj. łódzkie). Nastolatek przebywał od tamtego czasu w szpitalu. Chłopak był również druhem miejscowej OSP. Strażacy opublikowali poruszający komunikat.
Zespół Szkół im. Walerego Goetla w Suchej Beskidzkiej przekazał smutne informacje o śmierci uwielbianej i zasłużonej nauczycielki Wiolety Sulki. Kobieta zmarła w Grecji, podczas pielgrzymki. - Była cenioną członkinią naszego zespołu i będzie nam jej bardzo brakować - czytamy w komunikacie szkoły. Rodzina i bliscy zmarłej proszą o pomoc. Potrzebne jest wsparcie finansowe.
Tragedia na torach. W niedzielę 40-latek i jedna z jego córek zginęli pod kołami pociągu. Wózek z bliźniaczkami nagle zaczął staczać się na tory, chwilę później doszło do niewyobrażalnego dramatu. Przeżyła jedynie mała dziewczynka, zdarzenie z Sydney wstrząsnęło całą Australią.
Tragedia na drodze powiatowej w miejscowości Krzywizna (woj. opolskie). W czwartek samochód terenowy zjechał z drogi i uderzył w drzewo. W środku znaleziono dwie siostry, 20-latkę i 14-latkę. Niestety, życia jednej z poszkodowanych nie udało się uratować, druga walczy o życie w szpitalu.
Tragedia w miejscowości Gwiazdowo w gminie Kostrzyn (woj. wielkopolskie). W czwartek 18 lipca późnym wieczorem ratownicy zostali wezwani do 6-letniego dziecka, które wymagało pilnej pomocy medycznej. Na miejscu lądował również śmigłowiec LPR. - Niestety przybyły lekarz stwierdził zgon dziecka, po dłuższym okresie prowadzenia resuscytacji - przekazał portalowi Goniec mł. asp. Martin Halasz z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.
Danuta Holecka, prezenterka Telewizji Republika, przeżywa wielki dramat. Jak poinformowały media, zmarł jej 31-letni syn, Julian Dunin-Holecki. Dziennikarka otrzymała liczne wyrazy wsparcia od swoich kolegów i koleżanek ze stacji.
Tragiczne informacje napływają z województwa pomorskiego. Służby wyciągnęły z wody ciało poszukiwanego od wczoraj 16-latka. Chłopak dzień wcześniej wypadł z roweru wodnego.
Do tragicznego zdarzenia doszło w środę nad ranem w Rudzie Śląskiej. Pomimo błyskawicznej reakcji służb i interwencji Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nie udało się uratować życia 4-miesięcznego dziecka.
Całą Polską wstrząsnęła tragedia, do jakiej doszło wczoraj w podwarszawskim Borzęcinie Dużym. Pijany kierowca wjechał w dwóch 12-latków. Jeden z chłopców zginął, drugi trafił do szpitala. Jak podaje Polsat News, 12-latkowie jechali na przyjęcie urodzinowe zmarłego.
Nie udało się uratować życia 13-latki, która została rażona piorunem na plaży na Półwyspie Chalcydyckim w Grecji. Dziewczynka miała wraz z rodziną wyjść z morza, aby szukać schronienia przed nadciągającą burzą. Wtedy doszło do tragedii. – Uderzył piorun, a moje dziecko już nigdy więcej nie wstało – mówił zrozpaczony ojciec dziewczynki.
Dramatycznie zakończyły się poszukiwania 14-letniego Kuby z powiatu oświęcimskiego. Policja od dwóch dni prowadziła szeroko zakrojoną akcję. W środę 19 czerwca poinformowano, że ratownicy wyłowili ciało chłopca z rzeki Soły w Broszkowicach w gminie Oświęcim.