Instytut Badawczy Leśnictwa wskazuje, że zagrożenie pożarowe w Polsce jest na ten moment duże lub średnie. Ryzyko czeka na mieszkańców wszystkich województw. Strażacy proszą o niewypalanie traw. W przeciwnym razie może wybuchnąć pożar, który zagraża ludziom, zwierzętom i budynkom.W okresie od stycznia do końca marca ubiegłego roku strażacy odnotowali 2800 pożarów traw, w wyniku których dwie osoby zostały ranne, ale nie było ofiar śmiertelnych. W analogicznym okresie w tym roku statystyki są dużo bardziej niepokojące - zarejestrowano ponad 20 tys. tego typu zdarzeń, 8 osób zginęło, a 62 zostały ranne.
W poniedziałek w Ossowie doszło do tragicznego zdarzenia. Po godzinie 9 na budowie Muzeum Bitwy Warszawskiej wybuchł pożar. Tuż po opanowaniu ognia strażacy działający na miejscu zdarzenia ujawnili zwęglone zwłoki.Do zdarzenia doszło w godzinach porannych w Ossowie k. Wołomina. Po godzinie 9 na placu budowy Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 wybuchł pożar. - Doszło do zapalenia elewacji budynku na wysokości drugiego i trzeciego piętra - przekazał w rozmowie z Goniec.pl, oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Wołominie st. bryg. Wiesław Drosio. Zaznaczył, że pożar został ugaszony.Tuż po opanowaniu ognia, na trzecim piętrze ujawniono zwęglone zwłoki mężczyzny.- Na miejsce jedzie prokurator, a także specjaliści, którzy będą ustalać szczegółowe okoliczności tego incydentu. Wstępną przyczyną zdarzenia jest wybuch butli z gazem, aczkolwiek badaniem tej sprawy zajmie się komisja - podkreślił strażak.Warto dodać, że budowa muzeum Bitwy Warszawskiej 1920, rozpoczęła się na początku sierpnia 2020 roku. Obiekt będzie gromadził wszelkie zbiory związane z tym wydarzeniem. Mowa o eksponatach, uzbrojeniu, a także wszelkich pamiątkach z tamtego okresu.Muzeum będzie prowadziło również działalność edukacyjną skierowaną w głównej mierze do najmłodszych.Według informacji resortu obrony, ukończenie budowy muzeum jest planowane na 2023 rok.Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Wojna w Ukrainie. Korespondent "The New York Times" Brent Renaud zginął podczas ostrzałuWojna w Ukrainie. Kwaśniewski o rozmowie z Putinem: "Jego marzeniem jest odbudować wielką Rosję"Wojna w Ukrainie. Zełenski ostrzega NATO. "Rakiety będą spadać na wasze terytorium"
Bilans ofiar śmiertelnych silnych wiatrów wzrósł do czterech osób. Do tragedii doszło w lesie w powiecie otwockim (woj. mazowieckie). W związku z orkanem Eunice jednostki straży pożarnej interweniowały już prawie 25 tys. razy. Jeszcze w sobotę wieczorem bez prądu było ponad 1,2 mln odbiorców. Jednak z najnowszych informacji udostępnionych przez Marka Kubiaka, zastępcę dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, wynika, że z przerwami w dostawach prądu zmaga się obecnie 406,5 tys. osób.
Niż Eunice sieje spustoszenie na Mazowszu. Z powodu intensywnych podmuchów wiatru występują częściowe przerwy w dostawie prądu w dwóch warszawskich dzielnicach - na Gocławiu i w Wawrze. W całym woj. mazowieckim strażacy musieli interweniować już ponad 2 tys. razy. Na terenie Mazowsza nadal obowiązuje alert drugiego stopnia przed silnym wiatrem. Z obserwacji synoptyków wynika, że sytuacja może unormować się dopiero w nocy z soboty na niedzielę.
Strażacy walczą ze skutkami wichur w wyjątkowo trudnych warunkach. Portal remiza.com.pl opublikował na Twitterze nagranie z interwencji, na którym widać, jak funkcjonariusze uciekają przed spadającymi konarami drzew. Internauci dziękują strażakom za poświęcenie.Alerty ostrzegające przed silnym wiatrem nadal obowiązują. W wiadomościach rozesłanych do mieszkańców Rządowe Centrum Bezpieczeństwa prosi o pozostanie w domach.
Wichury, które rozpętały się nad Polską, zbierają śmiertelne żniwo - nie żyją już dwie osoby. W woj. wielkopolskim drzewo spadło na jadący samochód, w wyniku czego zginęła jedna osoba. Tragiczny okazał się również upadek drzewa na drodze woj. lubelskim. Kilka godzin temu informowaliśmy, że strażacy otrzymali około 2 tys. zgłoszeń w sprawie zdarzeń związanych z silnym wiatrem. Po godz. 10:00 liczba interwencji wzrosła do 6378.
Od północy do godz. 6:00 nad ranem straż pożarna otrzymała około 2 tys. zgłoszeń w sprawie incydentów związanych z silnym wiatrem. Najwięcej niebezpiecznych zdarzeń zarejestrowano w woj. zachodniopomorskim. Strażacy musieli usuwać powalone drzewa z dróg i pomagać mieszkańcom, których domy uległy uszkodzeniu.Gwałtowne wiatry krążą nad Polską od piątkowego wieczoru. W trosce o dobro obywateli Rządowe Centrum Informacyjne (RCB) rozesłało SMS-y informujące o zagrożeniu. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.
Lubuscy Łowcy Burz donoszą o zdarzeniu, do którego doszło niedawno w Gorzowie Wielkopolskim. Na skutek gwałtownych wichur, drzewo przewróciło się na samochody zaparkowane przed jednym z bloków. Na miejscu pracują strażacy.Ostatnie dni upływają w Polsce pod znakiem gwałtownych wichur, które nierzadko kończą się poważnymi zniszczeniami. W ostatnich dniach na terenie kraju zginęły trzy osoby. Nad Dobrzycą w województwie wielkopolskim przeszła trąba powietrzna.
Tragiczne wiadomości z Krupskiego Młyna. Po wczorajszym wybuchu w fabryce materiałów wybuchowych w Krupskim Młynie do rana trwała akcja poszukiwawcza. Niestety, potwierdziły się złe informacje - nie żyją dwie osoby.Do ogromnego wybuchu w fabryce materiałów wybuchowych doszło w poniedziałek 14 lutego. Eksplozja była tak silna, że jej skutki odczuwalne były w promieniu kilkudziesięciu kilometrów.
Wczoraj późnym wieczorem na 35. piętrze wieżowca Sky Tower we Wrocławiu wybuchł pożar. Służby ewakuowały 300 osób. Na miejscu pracowało 14 zastępów straży pożarnej. Przyczyny dramatu nie są obecnie znane.Informację o pożarze funkcjonariusze otrzymali około godziny 20:30. Płomienie objęły jedno z luksusowych mieszkań. Skomplikowana akcja gaśnicza była prowadzona wewnątrz budynku. Strażacy musieli korzystać ze schodów.
Strażak pojechał na akcję, by nieść ratunek, ale los okrutnie zakpił. Doszło do nieszczęśliwego zbiegu okoliczności i Wiesław Gutmański zmarł w czasie akcji po dachowaniu samochodu. - Nie udało się przywrócić funkcji życiowych i druh Wiesław odszedł w dniu dzisiejszym na wieczną służbę - poinformowała Komenda Powaitowa PSP w Golubiu-Dobrzyniu.W środę strażacy w całym kraju dowiedzieli się o śmierci swojego kolegi. Do zgonu doszło podczas akcji ratowniczej, w której druh, a jednocześnie prezes OSP Małszyce, brał udział.- Druh Wiesław Gutmański podczas prowadzenia działań ratowniczych związanych z dachowaniem samochodu osobowego zasłabł - poinformowała straż pożarna z Golubia-Dobrzynia.
W miejscowości Ryczołek w okolicy Mińska Mazowieckiego policjanci przy wsparciu strażaków odkryli w sobotę ponad 6,5 tysiąca pojemników z nieznaną substancją chemiczną - uznaną za niebezpieczną. Od tamtego czasu teren jest zabezpieczony i chroniony przez policję.Jak informuje "Stołeczna", o nieznanych substancjach strażacy z Mińska Mazowieckiego dowiedzieli się w sobotę rano. Nielegalne składowisko w miejscowości Ryczołek w gminie Kałuszyn odkryła policja. Po przyjeździe na miejsce strażaków okazało się, że nieznana substancja znajduje się w 6,5 tys. pojemników - każdy o pojemności tysiąca litrów. Na miejsce zadysponowano również specjalną grupę chemiczną Państwowej Straży Pożarnej. Specjaliści z jednostki chemicznej sprawdzili pojemniki pod względem szczelności. Żaden nie był rozszczelniony.Pojemniki zostały znalezione w namiotach, pomieszczeniach gospodarczych oraz przyczepach. Oprócz miejscowości Ryczołek, w pobliskiej wsi Przytoka znaleziono przyczepę, na której również znajdowały się te same pojemniki. Sprawą tajemniczego składowiska zajmuje się policja. Od soboty miejsce jest zabezpieczone przez policjantów, a dodatkowo strażacy wykonali obwarowanie z worków z piaskiem - by nie doszło do skażenia terenu.Jak przekazała Katarzyna Urbanowska z KW PSP w Warszawie, w rozmowie ze "Stołeczną", zawartość ma zostać zbadana przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.Poniżej zdjęcia z miejsca zdarzenia wykonane przez strażaków z OSP Kałuszyn:Artykuły polecane przez redakcję Goniec.plWarszawa. Z Wisły wyłowiono ciało kobiety. "Na brzegu leżały jej rzeczy"Pożar w zakładzie szklarskim w Falenicy. W akcji gaśniczej uczestniczyło aż 80 strażakówSeria samobójstw w Złotych Tarasach. W galerii pojawiły się nowe zabezpieczeniaJeżeli chcesz się podzielić informacjami z Warszawy lub Mazowsza, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Goniec.pl, "Gazeta Wyborcza"
W Radzionkowie w województwie śląskim doszło w niedzielę 6 lutego do pożaru kawalerki. Straż pożarna poinformowała, że dwie osoby trafiły do szpitala. Życie stracił 51-letni mężczyzna. Przyczyny pojawienia się ognia wyjaśni śledztwo.Do zdarzenia doszło około godziny 2:08 przy ulicy Jana Sobieskiego w Radzionkowie. Pożar gasiło pięć zastępów straży pożarnej. Pierwsze informacje wskazywały wyłącznie na zadymienie w mieszkalnym budynku wielorodzinnym. Po przybyciu funkcjonariuszy wyszło na jaw, że płonie kawalerka.
W Świętochłowicach w województwie śląskim doszło dziś do pożaru kamienicy. Na miejscu pracuje obecnie pięć zastępów straży pożarnej. Z zajętego płomieniami budynku ewakuowano jedenastu mieszkańców. Jedna osoba trafiła do szpitala.Płonie kamienica znajdująca się przy ulicy Kubiny w Świętochłowicach. Z informacji przekazanych przez kpt. Rafała Binięda z tamtejszej jednostki PSP wynika, że zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło około godziny 17:00.
Wichury, które w ten weekend rozpętały się nad Polską, już zbierają śmiertelne żniwo. Jedna osoba nie żyje, a dziewięć zostało rannych. Do godz. 18:00 strażacy interweniowali prawie 15 tys. razy. Ponad 521 tys. osób nadal nie ma dostępu do prądu, a pociągi na północy kraju notują kilkusetminutowe opóźnienia.Tymczasem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) ponownie ostrzega przed silnym wiatrem, zawiejami i zamieciami śnieżnymi. Wiadomości SMS są rozsyłane do mieszkańców woj. podlaskiego i woj. warmińsko-mazurskiego. Niewykluczone, że pojawią się przerwy w dostawie prądu.
Do wstrząsającego odkrycia doszło w bloku na Oruni w Gdańsku. Strażacy wezwani na interwencję natrafili na ciała dwóch osób. Zwłoki należą prawdopodobnie do pary seniorów.To już kolejne niepokojące odkrycie w ostatnim czasie. Dwa tygodnie temu do podobnego zdarzenia doszło w Świebodzicach (woj. dolnośląskie). Na pomoc było za późno.
Ogień pojawił się w niedzielę wieczorem w budynku przy ulicy Żwirki i Wigury na warszawskich Włochach. Wezwani na miejsce zdarzenia strażacy potwierdzili, że w płomieniach życie straciła jedna osoba.Pożar wybuchł w pustostanie przy ulicy Żwirki i Wigury 2B. Około godziny 18:30 na miejsce wezwano straż pożarną, która natychmiast przystąpiła do gaszenia płomieni. - Otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze pustostanu. Z okien na pierwszym piętrze tego budynku wydobywał się bardzo gęsty, ciemny dym - przekazał w rozmowie z nami kpt. Wojciech Kapczyński z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej.
W niedzielny wieczór warszawska straż pożarna otrzymała zgłoszenie o prawdopodobnym wycieku gazu w budynku przy ulicy Lizbońskiej 2 na Saskiej Kępie. Na miejsce skierowano trzy zastępy oraz wezwano pogotowie gazowe.Zgłoszenie dotyczyło zapachu gazu na klatce schodowej. Mieszkańcy budynku z własnej woli opuścili mieszkania i czekają na zakończenie działań służb. Strażacy zbadali budynek za pomocą urządzeń do wykrywania wycieków gazu.- Nasze urządzenia na obecną chwilę nic nie wykazały. Organoleptycznie też nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy jest wyciek i gdzie on się ewentualnie znajduje - poinformował w rozmowie z nami kpt. Wojciech Kapczyński z zespołu prasowego Komendy Miejskiej PSP m.st. Warszawy.Straż Pożarna poinformowała o zgłoszeniu również pogotowie gazowe. Jego pracownicy mają ponownie zbadać budynek pod kątem zagrożenia wyciekiem gazu. ZOBACZ ZDJĘCIA Z MIEJSCA ZDARZENIA:Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:Nie żyje prof. Jacek Trznadel. Krytyk literacki miał 91 latNowe wieści ws. kwarantanny. Ważne zmiany, padła dataWrzuciła do sieci sprawdzian dziecka z dysleksją. "Nie wierzę w to, co widzę"Jeżeli chcesz się podzielić informacjami z Twojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres [email protected]Źródło: Goniec.pl
W niedzielę nad ranem wybuchł pożar w domu jednorodzinnym w Kałkowie (woj. świętokrzyskie). Trzy osoby zginęły. W dalszym ciągu nie udało się ustalić tożsamości jednej z nich. To już kolejny pożar w trakcie tego weekendu. Zaledwie wczoraj informowaliśmy o tragicznym bilansie pożaru pustostanu w woj. śląskim.
Pożar wieżowca przy ulicy Gagarina w Toruniu. Z ogniem do późnych godzin nocnych walczyło dziewięć zastępów straży pożarnej. Trzy osoby - w tym strażak - zostały poszkodowane. Mieszkańcy dwóch pięter wciąż nie mogą wrócić do swoich mieszkań.Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem w wieżowcu przy ulicy Gagarina w Toruniu. Straż pożarna odebrała zgłoszenie o godzinie 18:41. Na miejsce zadysponowano osiem jednostek Państwowej Straży Pożarnej oraz ochotników.
W jednym z budynków mieszkalnych znajdujących się w Słupnie koło Płocka wybuchła butla gazowa. Trzy osoby zostały ewakuowane. Strażacy dotarli do 90-letniej kobiety, która pozostała wcześniej w budynku. Rzecznik płockiej straży pożarnej potwierdził, że kobieta nie przeżyła.Do zdarzenia doszło dziś około godziny 5:00 przy ul. Młynarskiej w Słupnie. Część mieszkańców ewakuowała się z budynku o własnych siłach, jednak 90-latka nie była w stanie samodzielnie go opuścić. Z ogniem walczy 60 strażaków.- Tuż po godzinie 8 zlokalizowali 90-letnią kobietę w budynku. Kobieta została z niego ewakuowana - przekazał w rozmowie z goniec.pl st. kpt. Edward Mysera, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Płocku.- Niestety będzie to osoba śmiertelna tego zdarzenia - poinformował rzecznik płockich strażaków, którzy prowadzili akcję.Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Około godz. 11:00 zawaliła się ściana zewnętrzna w kamienicy w Bielsku-Białej (woj. śląskie). Na miejscu pojawiło się osiemnaście zastępów straży pożarnej, policja, prezydent miasta i inspektor nadzoru budowlanego. Ratownicy szukają ludzi w gruzach.Jedna rodzina z pobliskiego budynku była zmuszona opuścić mieszkanie. Nikt nie odniósł obrażeń, ale służby kontynuują akcję.
Miniona doba była niezwykle pracowita dla straży pożarnej oraz policji, które odnotowały liczne interwencje. Najczęściej wyjeżdżano do pożarów, ale niebezpiecznie było także na drogach. Niestety, są ofiary śmiertelne - życie straciło osiem osób.Wczorajsza sylwestrowa noc upłynęła pod znakiem hucznych imprez. Jak co roku szampańskiej zabawie towarzyszyły też niestety przykre zdarzenia, w których trakcie musiały interweniować służby porządkowe.
Fajerwerki powodem ogromnych strat wśród warszawiaków. W sylwestrową noc płonęły balkony. Strażacy już od godziny 22 wyjeżdżali na akcje. - Dwa balkony spłonęły całkowicie. Dym i ogień częściowo wdzierały się do środka mieszkań - przekazał dla goniec.pl Michał Konopka z warszawskiej straży. Niektóre pożary trwają nadal.- Większość pożarów spowodowana fajerwerkami. Odnotowaliśmy trzy większe zdarzenia, w tym dwa to pożary na balkonach - poinformował w rozmowie z goniec.pl st. kpt. Michał Konopka z zespołu prasowej PSP w Warszawie.Do jednego z trzech groźnych zdarzeń doszło na Gocławiu. - Dziękuje osobie, która spaliła nam mieszkanie. Szukam osób, które widziały, kto odpalał tą petardę - napisał pan Rafał, który pokazał zdjęcia okopconego mieszkania.Warszawa: strażacy wyjeżdżali do pożarów spowodowanych fajerwerkamiŹródło: Facebook.com/Rafał Dworakowski
Pożar hali magazynowej w łódzkiej hurtowni zabawek. Na miejscu zdarzenia pracuje ponad 60 strażaków, którzy pilnują, by ogień nie rozprzestrzenił się na sąsiadujące pomieszczenia biurowe. Akcja potrwa jeszcze kilka godzin. Na szczęście, nikt nie został poszkodowany.Zawiadomienie o pożarze wpłynęło do miejskiej komendy Państwowej Straży Pożarnej w niedzielę 26 grudnia po godzinie 17. Okazało się, że płonie hala magazynowa hurtowni zabawek przy ul. Pojezierskiej 90.
W Gryficach w województwie Zachodniopomorskim wybuchł pożar. Ogień w nocy zaczął trawić budynek mieszkalny. Doszło do dramatycznej sytuacji, w której uwięziony na czwartym piętrze mężczyzna wyskoczył przez okno. Głos zabrał rzecznik Państwowej Straży Pożarnej.To był fatalny świąteczny poranek dla mieszkańców Gryfic. Około godziny 5 rano w wielorodzinnym budynku zlokalizowanym przy ulicy Wałeckiej wybuchł pożar. Większość mieszkańców jeszcze spała.Do dramatu doszło jednak później. Uwięziony na czwartym piętrze mężczyzna zdecydował się wyskoczyć.
W świąteczny poranek doszło do groźnego wypadku we wsi Łajski na terenie województwa mazowieckiego. Mężczyzna nadział się na kawałek przęsła ogrodzenia, przez które przechodził. Poszkodowany trafił do szpitala.Straż Pożarna w Legionowie otrzymała zgłoszenie o zdarzeniu tuż przed godziną 6:00 w sobotę, 25 grudnia. Na miejsce natychmiast zadysponowano dwa zastępy straży pożarnej z JRG Legionowo, a także wezwano pogotowie ratunkowe i policję.
Tragiczne skutki pożaru przy ulicy Herberta w Bydgoszczy. Na miejscu pracowało aż sześć zastępów straży pożarnej. Z lokalu ewakuowały się dwie kobiety, niestety, 66-letnia niepełnosprawna zginęła w płomieniach.Do zdarzenia doszło w środę 22 grudnia w budynku przy ulicy Herberta 4 na bydgoskim Szwederowie. Zgłoszenie o rozwiniętym pożarze wpłynęło do służb o godzinie 11:59.