Z medialnych ustaleń wynika, że Szymon Hołownia nie obejmie stanowiska Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców. Mimo intensywnych zabiegów i rozmów z Antonio Guterresem, sekretarz generalny ONZ miał podjąć decyzję przekreślającą jego szanse. W tym samym czasie w Polsce ważą się losy przywództwa w partii Polska 2050.
Jeszcze we wrześniu scenariusz wydawał się przesądzony: Szymon Hołownia zapowiedział rezygnację z funkcji przewodniczącego partii, którą sam stworzył. Miał to być nie tylko test dojrzałości dla formacji, ale też krok otwierający byłemu marszałkowi drogę do objęcia prestiżowej funkcji Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców. Dziś jednak narracja ulega gwałtownej zmianie, a marzenia o Genewie zderzają się z twardą polityką. Z partyjnych kuluarów płynie jasny sygnał: bez Hołowni u steru projekt może stracić stabilność, dlatego międzynarodowe plany muszą zejść na dalszy plan.
Sejm uchwalił budżet na 2026 rok, ale nie wszyscy Polacy mogą spodziewać się znaczących podwyżek. Rząd zapewnia, że zachowane zostaną świadczenia społeczne, a także zaplanowano waloryzację emerytur i rent oraz niewielkie podwyżki dla budżetówki. Jednocześnie w budżecie zabrakło środków na kosztowne reformy obiecane w kampanii wyborczej. Sprawdzamy, kto naprawdę zyska i ile dodatkowych pieniędzy trafi do portfela w przyszłym roku.
W gorącej atmosferze po tajnym posiedzeniu dotyczącym bezpieczeństwa państwa Sejm podjął decyzję w kluczowej sprawie gospodarczej. Piątkowe popołudnie upłynęło pod znakiem napiętego głosowania, które zakończyło się wyraźnym rozstrzygnięciem. Wynik oznacza poważne konsekwencje dla rynku finansowego i stanowi istotny zwrot w relacjach między najwyższymi organami władzy.
Piątkowe popołudnie w Sejmie upłynęło pod znakiem tajemnicy i politycznego napięcia. Po tajnej części posiedzenia, na której premier Donald Tusk przedstawiał informacje o rzekomych rosyjskich wpływach, Jarosław Kaczyński pospiesznie opuścił gmach, unikając konfrontacji z mediami. Relacje uczestników sugerują jednak, że to, co usłyszeli posłowie, wywołało konsternację nawet w ławach opozycji.
Miał być dowód na determinację i powagę sytuacji, a wyszło niefortunnie. Włodzimierz Czarzasty opublikował zdjęcie mające ilustrować gotowość koalicji do tajnych obrad Sejmu. Internauci jednak błyskawicznie zwrócili uwagę na detale fotografii, zarzucając politykowi dramatyzowanie zwykłego poranka.Piątek, 5 grudnia 2025 roku, rozpoczął się w polskiej polityce od wysokiego C. W związku z zaplanowanymi tajnymi obradami Sejmu, politycy koalicji rządzącej starali się podkreślić wagę nadchodzących wydarzeń. Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty postanowił podzielić się w mediach społecznościowych kulisami sejmowej pracy, jednak jego wpis wywołał efekt odwrotny do zamierzonego.
Nadchodzące posiedzenie Sejmu zapowiada się niezwykle intensywnie ze względu na spiętrzenie kluczowych decyzji legislacyjnych oraz kwestii bezpieczeństwa narodowego. Parlamentarzyści staną przed koniecznością rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego między władzą ustawodawczą a prezydentem w sprawach finansowych. Jednocześnie planowane jest nadzwyczajne wystąpienie szefa rządu, które może nadać obradom zupełnie nowy, niejawny charakter.
Piątkowe posiedzenie Sejmu przybierze nietypowy obrót, rozpoczynając się od zamkniętych drzwi i informacji o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa. Decyzja o utajnieniu części obrad zbiega się w czasie z koniecznością rozpatrzenia prezydenckich sprzeciwów wobec nowych regulacji gospodarczych. Posłowie staną przed wyzwaniem pogodzenia debaty nad zagrożeniami zewnętrznymi z procedowaniem spornych ustaw, które wywołały napięcia na linii Pałac Prezydencki – parlament.
Piątkowe obrady przy ulicy Wiejskiej przybrały niespodziewany obrót. W momencie, gdy zazwyczaj kamery rejestrują każde słowo polityków, a dziennikarze relacjonują spory na sali plenarnej, zapadła decyzja o całkowitym odcięciu mediów i opinii publicznej od toczących się rozmów. Procedura ta, choć przewidziana w regulaminie, stosowana jest niezwykle rzadko i zawsze zwiastuje sprawy najwyższej wagi.
Włodzimierz Czarzasty oficjalnie potwierdził rozpoczęcie procedury pociągnięcia do odpowiedzialności konstytucyjnej byłego ministra sprawiedliwości. Decyzja koalicji rządowej jest bezpośrednim następstwem materiałów przekazanych Sejmowi przez Prokuraturę Krajową, w których sformułowano aż 26 zarzutów pod adresem lidera Suwerennej Polski.Sprawa rozliczenia rządów Zjednoczonej Prawicy wchodzi w decydującą fazę. Wicemarszałek Sejmu i współprzewodniczący Nowej Lewicy, Włodzimierz Czarzasty, poinformował we wtorek o politycznej decyzji koalicji 15 października. Rozpoczęto zbieranie podpisów pod wnioskiem o postawienie Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu.
Wczoraj Karol Nawrocki zawetował ustawę, która budzi w Polsce ogromne emocje. Chodzi o zakaz trzymania psów na łańcuchach, którego prezydent nie chciał zaakceptować w obecnej formie. I choć zapowiedział, że w tej sprawie złoży do Sejmu własny projekt, rząd zdążył już stanowczo zareagować. To, co właśnie ogłosił Włodzimierz Czarzasty, może nie spodobać się Nawrockiemu.
Poseł niezrzeszony Tomasz Rzymkowski ujawnił na antenie Radia Plus, ile wyniosła jego ostatnia pensja. Polityk przekonuje, że praca w Sejmie oznacza dla wielu specjalistów „finansową degradację”, co ponownie wywołało debatę o zarobkach parlamentarzystów.
Sytuacja wewnątrz jednej z partii koalicyjnych staje się coraz bardziej skomplikowana. Niejasna przyszłość lidera ugrupowania wpływa na stabilność całego bloku rządzącego oraz decyzje personalne na najwyższych szczeblach władzy. Oczekiwanie na rozstrzygnięcia paraliżuje kluczowe ruchy kadrowe, a w kuluarach trwają gorączkowe analizy możliwych scenariuszy, od zmian przywództwa po nowe konfiguracje sojuszy.
Choć Koalicja Obywatelska utrzymuje pozycję lidera w najnowszym sondażu, radość w obozie rządzącym może być przedwczesna. Wyniki badania z listopada 2025 roku rysują obraz politycznego trzęsienia ziemi. Katastrofalny spadek poparcia dla mniejszych koalicjantów stawia pod znakiem zapytania stabilność obecnej większości sejmowej.
Euforia po czerwcowym zwycięstwie Karola Nawrockiego ustąpiła miejsca finansowej kalkulacji. Koalicja rządząca, szukając oszczędności w napiętym budżecie państwa, skierowała wzrok na Krakowskie Przedmieście. Planowane cięcia wydatków na funkcjonowanie Kancelarii Prezydenta spotkały się z ostrym komentarzem.
Polska scena polityczna wchodzi w nowy, burzliwy etap. Prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował Sejm o wydaniu postanowienia dotyczącego przedstawienia Zbigniewowi Ziobrze zarzutów, co otwiera drogę do rozważenia jego odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.
Zmiana na stanowisku marszałka Sejmu wywołała dyskusję zarówno wśród polityków, jak i wyborców. Włodzimierz Czarzasty objął funkcję po Szymonie Hołowni, a jego pierwsze kroki – choć widoczne – spotkały się z chłodnym odbiorem społecznym.
Włodzimierz Czarzasty po wyborze na marszałka Sejmu X kadencji wygłosił swoje pierwsze orędzie, w którym przedstawił główne cele i zasady pracy w parlamencie. Podkreślił, że będzie strażnikiem praw Sejmu, demokratycznego ustroju i Konstytucji – zapewniając obrady zgodne z wartościami sprawiedliwości społecznej, pluralizmu i równości.
W stolicy zapadły decyzje, które szybko przeniosły debatę na ogólnokrajowy poziom. Choć szczegóły odsłaniane są ostrożnie, skala możliwych skutków budzi coraz większe emocje. Co tak naprawdę szykują decydenci i jak wpłynie to na codzienne zakupy? Nowe sygnały wskazują, że może chodzić o coś więcej niż jednorazową interwencję, a kolejne ruchy polityków tylko podgrzewają atmosferę. Coraz więcej wskazuje na to, że nadchodzą zmiany, które mogą dotknąć milionów konsumentów.
Trwają prace nad ustawą budżetową na rok 2026. Poszczególne instytucje zadeklarowały już swoje potrzeby finansowe, jednak przeszkodą w ich zrealizowaniu okazała się poprawka nr 9. To duże uderzenie między innymi w prezydenta Karola Nawrockiego, opozycja mówi o ograbianiu kancelarii.
Przed Szymonem Hołownią stoją bardzo trudne decyzje. Po nieudanym starcie w wyborach prezydenckich, a także oddaniu laski marszałkowskiej Włodzimierzowi Czarzastemu, polityk musi wybrać kolejne wyzwania. Choć jego następne kroki wydawały się ujawniać, to jednak istnieje szansa na zwrot akcji. Minister Paulina Hennig-Kloska właśnie to ujawniła.
W centrum jednej z najważniejszych instytucjonalnych dyskusji pojawił się przełom, który natychmiast wywołał falę interpretacji. Najnowsza decyzja organu państwowego otworzyła kolejny rozdział sporu o kształt polskiego wymiaru sprawiedliwości i postawiła wiele pytań o dalszy bieg zmian.
Na sejmowych korytarzach doszło do sytuacji, która natychmiast wywołała lawinę komentarzy. Krótki gest jednego z polityków wystarczył, by temat błyskawicznie obiegł media i wywołał kolejne pytania o klimat pracy w parlamencie. Zdarzenie zaskoczyło nawet tych, którzy od lat obserwują napiętą atmosferę w budynku. Wielu komentatorów zaczęło zastanawiać się, czy to tylko incydent, czy może sygnał głębszego problemu w politycznych relacjach.
W polskiej polityce znów zawrzało. Włodzimierz Czarzasty, świeżo wybrany marszałek Sejmu, w zdecydowany sposób odpowiedział na słowa prezydenta Karola Nawrockiego, który zapowiedział „przyglądanie się współpracy z nowym marszałkiem”.
Za nami dzień pełen napięcia i emocji w Sejmie, który przyciągnął uwagę opinii publicznej. Wszystko za sprawą wyboru Włodzimierza Czarzastego na marszałka Sejmu, który wywołał gorącą debatę i niespodziewane spięcie między premierem Donaldem Tuskiem a posłem PiS Bartoszem Kownackim.
Podczas ostatniej konferencji prasowej Włodzimierza Czarzastego, nowo wybranego marszałka Sejmu, w szczery i zaskakująco lekki sposób odniósł się on do swojej aerofobii. Jego słowa, pełne autoironii i politycznych odniesień, momentalnie obiegły media.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ostro skomentował ostatnie wydarzenia związane z próbą sabotażu infrastruktury krytycznej w Polsce. Podczas wystąpienia w Sejmie ujawnił, że za operacją stoją obce służby, a działania miały doprowadzić do tragedii na wielką skalę. Według Sikorskiego, intencją ataku było spowodowanie ofiar śmiertelnych, co – jak podkreślił – przesuwa sytuację z kategorii „dywersji” do „aktu terroru państwowego”.
Prezydent Karol Nawrocki skomentował wybór Włodzimierza Czarzastego na stanowisko Marszałka Sejmu w rozmowie dla Radia Wnet, podkreślając swoje niezadowolenie i wyraźne różnice światopoglądowe. Nawrocki, jako były prezes Instytutu Pamięci Narodowej i deklarowany antykomunista, odniósł się do przeszłości politycznej marszałka, który do rozwiązania PZPR należał do tej partii.