Pracownicy domu opieki w stanie Iowa w USA omyłkowo stwierdzili zgon 66-letniej pensjonariuszki. Kobietę umieszczono w worku na zwłoki i przewieziono do domu pogrzebowego. Kiedy pracownicy zakładu otworzyli worek, zauważyli, że kobieta z trudem oddycha.
Nie żyje Radosław Skupień. 36-letni strażak z Łobzy (woj. zachodniopomorskie) zmarł nagle. Przed rozpoczęciem służby w PSP był żołnierzem i służył na misji w Afganistanie. - Pozostała pustka, którą trudno będzie wypełnić - napisali w poruszającym wpisie koledzy.
Tłumy żałobników zgromadziły się w czwartek 12 stycznia na cmentarzu w Kłodzku, by po raz ostatni pożegnać sierżant Natalię Iskrę. 23-letnia policjantka, wracając ze służby, kilka dni temu uczestniczyła w kolizji drogowej, na skutek której zmarła. Koleżankę z honorami żegnała rodzina, przyjaciele a także licznie zgromadzeni funkcjonariusze dolnośląskiej Policji.
Pogrzeb Emiliana Kamińskiego zgromadził prawdziwe tłumy. Na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach doszło do przykrego zdarzenia. Jeden z żałobników zniszczył grób. Żałobnicy usłyszeli tylko głośny huk. Zadecydowała chwila i nieroztropna decyzja.
Magdalena Stępień po raz kolejny zabrała głos na temat śmierci swojego synka, Oliwiera. Była partnerka Jakuba Rzeźniczaka, prosząca o poszanowanie prywatności, ponownie publicznie rozdrapała rany dotyczące wydarzeń z pogrzebu dziecka. Nie ukrywa, że doszło do czegoś, co przekroczyło jej granice.
Pogrzeb Benedykta XVI przejdzie do historii Kościoła katolickiego. O godzinie 9:30 rozpoczęło się ostatnie pożegnanie papieża emeryta, którym przewodzi obecnie urzędujący papież Franciszek. Na uroczystości w Watykanie nie brakuje najważniejszych ludzi z całego świata, ale zwykli wierni podzielili się niecodzienną uwagą.
Trumna z ciałem legendarnego piłkarza Pelego spoczęła na cmentarzu. W kondukcie żałobnym wzięło udział kilkaset tysięcy osób, które po raz ostatni chciały podziękować człowiekowi, który miał olbrzymi wpływ na kształt współczesnej piłki nożnej. Pogrzeb odbył się w mieście Santos, gdzie przez wiele lat występował Brazylijczyk.
Zmarły 31 grudnia 2022 roku emerytowany papież Benedykt XVI zostanie pochowany w Grotach Watykańskich pod bazyliką św. Piotra w Watykanie. Trumna z jego ciałem zostanie umieszczona w krypcie, w której spoczywał Polak Jan Paweł II przed beatyfikacją. Dzisiaj ciało ojca świętego zostało publicznie wystawione w bazylice św. Piotra. Od rana tłumy wiernych z całego świata oddają ostatnią cześć byłej głowie kościoła katolickiego.
30 grudnia 2023 roku, zaplanowane uroczystości pogrzebowe na gnieźnieńskim cmentarzu odbyły się ze znacznym opóźnieniem. Powodem było to, że mający odprawić ceremonię ksiądz nie pojawił się w wyznaczonym miejscu. Winę za zdarzenie ponosi zakład pogrzebowy.
Poważne problemy ciążą nad księdzem, który na początku grudnia zszokował opinię publiczną prowadzeniem pogrzebu pod wpływem alkoholu. Kapłan został już odsunięty od duszpasterstwa i odesłany na leczenie odwykowe, ale to i tak nie najsurowsza kara, jaką może ponieść za swój haniebny czyn. Do gdańskiej prokuratury i policji wpłynęło bowiem anonimowe zawiadomienie o możliwości obrazy uczuć religijnych. Postępowanie jest w toku.
Bydgoszcz. W trakcie ceremonii pogrzebowej na jednym z tamtejszych cmentarzy doszło do szokujących scen. W trakcie przejazdu karawanu z kaplicy do miejsca pochówku trumna ze zmarłym w pewnym momencie osunęła się z tylnej części pojazdu i upadła na chodnik. Do przykrego incydentu doszło na oczach przerażonych bliskich chowanej osoby. O bulwersującej sprawie informuje Gazeta Pomorska, która rozmawiała ze świadkami zdarzenia.
W czwartek 22 grudnia w podkarpackich Szklarach odbył się pogrzeb Janusza "Kozaka" Szeremety. Mężczyzna zginął na początku miesiąca w obwodzie charkowskim, walcząc o wolność Ukrainy. Świecka ceremonia pełna była wzruszeń i pięknych wspomnień o bohaterze. Brat żołnierza przypomniał, że przed śmiercią zdążył on jeszcze wypowiedzieć kilka ostatnich słów, które dosłownie łamią serce.
500 złotych za chrzest, 2000 zł za ślub i nawet aż 6000 zł za pogrzeb? Inflacja uderza w Kościół Katolicki, a księża przerzucają koszta na wiernych. Duchowny z Mazowsza w rozmowie z tokfm.pl komentuje drożejące "co łaska" za sakramenty święte.
Jerzy Połomski odszedł 14 listopada br., a informacje o jego śmierci potwierdziła wieloletnia menadżerka artysty, Violetta Lewandowska. Piosenkarz w ostatnim czasie mieszkał w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, a wielu fanów było przekonanych, że 89-latek nie ma już nikogo bliskiego prócz przyjaciół. Okazuje się jednak, że na pogrzebie gwiazdora pojawiła się rodzina, która od kilku lat nie miała z nim kontaktu.– Dzisiaj wieczorem w warszawskim szpitalu przy ul. Wołoskiej w Warszawie zmarł Jerzy Połomski. Był i niezwykłym artystą i niezwykłym człowiekiem. Wyjątkową osobowością. Wielki żal i wielka strata dla polskiej kultury – przekazała Violetta Lewandowska w krótkim komunikacie po śmierci artysty.
Pogrzeb Jerzego Połomskiego przebiegał w podniosłej i pełnej żałoby atmosferze. Kiedy jednak żałobnicy wyszli z kościoła, nie mogli uwierzyć własnym oczom. Ten piękny dzień został zniszczony przez manifestację, która rozbiła poczucie zadumy. Transparent trzymany tuż przed wrotami świątyni szokuje. Czy to miejsce i czas na takie zachowanie?Oburzające sceny na pogrzebie Jerzego Połomskiego. Ostatnie pożegnanie cenionego artysty zostało zakłócone przez starsze osoby.Manifestanci, którzy zniszczyli podniosłą i pełną zgody atmosferę pogrzebu Jerzego Połomskiego, stali na przed drzwiami kościoła Św. Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Trzymali transparent, a jeden z nich miał na sobie specjalną narzutkę zrobioną z kartki i gumek.
Przewodów. Rodziny ofiar otrzymały propozycję wyprawienia pogrzebów państwowych. Paweł Szefernaker, wiceszef MSWiA, potwierdził wcześniejsze przypuszczenia na temat działań rządu w związku z wybuchem rakiety w powiecie hrubieszowskim. Najbliżsi otrzymają również zasiłek celowy.Przewodów. Rodziny ofiar mogą zdecydować o formie, jaką przyjmie pogrzeb zabitych przez wybuch rakiety rosyjskiego pochodzenia. Paweł Szefernaker poinformował o decyzji rządu w czasie wizyty w programie "Gość Wydarzeń".Wcześniej w środę Mateusz Morawiecki zasugerował, że rodziny ofiar ze wsi Przewodów nie zostaną pozostawione bez wsparcia. Jasne stało się, że mowa nie tylko o wsparciu psychologicznym.
Mieszkańcy Oświęcimia (woj. małopolskie) pożegnali 26-letnią Pamelę, która kilka dni temu została brutalnie zamordowana. Sprawa do dzisiaj budzi emocje, w szczególności ze względu na to, że przez kilka godzin cała Polska szukała porwanej córeczki oświęcimianki, 5-letniej Mii. Porywaczem dziecka i zarazem zabójcą kobiety okazał się ociec dziewczynki.
W angielskiej miejscowości Newark odbyły się uroczystości pożegnania szczątków trzech prezydentów na uchodźstwie: Władysława Raczkiewicza, Augusta Zaleskiego i Stanisława Ostrowskiego. Zmarli przywódcy już wkrótce spoczną w Polsce.Władysław Raczkiewicz, August Zaleski i Stanisław Ostrowski do tej pory leżeli na Cmentarzu Lotników Polskich w Newark w Wielkiej Brytanii. Politycy opuścili ojczyznę w 1939 roku, by utrzymać konstytucyjną ciągłość państwa i jego suwerenność w czasach niemieckiej okupacji.
Do skandalicznego zdarzenia doszło w jednym z zakładów pogrzebowych w Elblągu. Podczas pochówku rodzina zmarłego zmiarkowała się, iż w trumnie spoczywa obcy im mężczyzna. Po podjętej interwencji okazało się, iż jego ciało zostało omyłkowo skremowane. Sprawą zajmuje się policja.
Inflacja dotknęła niemal każdy aspekt życia Polaków. Przełożyła się również na stale rosnące ceny w branży pogrzebowej. Jak obecnie wyglądają koszty pogrzebu i jak pomocny jest zasiłek pogrzebowy?
Pogrzeb 13-letniej Nadii z Inowrocławia był pełen łez, wzruszenia i dramatu. Jedna z koleżanek zamordowanej dziewczynki zemdlała na cmentarzu. Ksiądz prowadzący ceremonię pogrzebową zwrócił się wprost do rodziców zabitej nastolatki. - Nie idźmy drogą odwetu - apelował duchowny. Wymownych słów padło jednak więcej.Pogrzeb 13-letniej Nadii, której życie zakończył zaledwie 18-letni Mikołaj J., był pełen scen, które zapiszą się w pamięci na długo. Trudno pogodzić się z odejściem tak młodej i niewinnej osoby.Ojciec zamordowanej Nadii jeszcze przed pogrzebem zwrócił się z apelem, by żałobnicy przyszli na uroczystość ubrani na biało. - Niech biel niewinności rozświetli jej drogę do Boga. Zamiast wieńców przynieście proszę symboliczną białą różę - napisał w mediach społecznościowych zdruzgotany tata 13-latki.Zarówno w kościele, jak i na cmentarzu padły symboliczne słowa. Ksiądz Marcin prowadzący pogrzeb 13-letniej Nadii z ambony zwrócił się wprost do rodziców pogrążonych w żałobie. Także ciocia nastolatki powiedziała słowa, które będą długo dźwięczeć w głowie.
- Widoczny wzrost cen energii w bezpośredni sposób wpływa na wzrost cen usług pogrzebowych - alarmuje Polska Izba Branży Pogrzebowej. Nie jest tajemnicą, że ceny za pochówek w większych miastach są horrendalnie wysokie, nierzadko sięgające nawet 10 tysięcy złotych. Przedstawiciele branży alarmują, że może być jeszcze drożej, ponieważ również i oni mierzą się w chwili obecnej z rosnącymi rachunkami. Galopująca inflacja, napięta sytuacja międzynarodowa, a co za tym idzie, wszechobecne podwyżki odbijają się na kieszeniach wielu Polaków. Niestety, ale w ostatnim czasie nawet "umieranie nie jest tanie". Przedstawiciele branży pogrzebowej nie są zadowoleni z obecnej sytuacji. Ich wydatki poszły gwałtownie w górę, przez co są zmuszeni podnieść ceny oferowanych przez siebie usług. Okazuje się, że w miastach koszty pogrzebu są dwukrotnie wyższe, niż w przypadku mniejszych ośrodków miejskich, czy też miejscowości. Aktualna sytuacja jest jednak wierzchołkiem góry lodowej. Przedstawiciele branży alarmują, że może być jeszcze drożej, ponieważ wszyscy przedsiębiorcy muszą się liczyć z rosnącymi rachunkami.Warto podkreślić, że średni koszt usług firmy pogrzebowej formuje się od przedziału 2 tys. złotych. Oczywiście jest to dopiero początek opłat, ponieważ szerokie oferty firm, a także ich mnogość opcji determinuje potencjalny koszt ceremonii pochówku.Spore grono przedsiębiorstw pogrzebowych oferuje własne chłodnie, z kolei inne odbierają ciało bezpośrednio ze szpitalnych prosektoriów. Jak się okazuje, średni koszt przewozu ciała z obiektów szpitalnych do chłodni wynosi kilkaset złotych. Oczywiście wszystko zależy od przebytej trasy. Warto podkreślić, że istotnym elementem "procesu pogrzebowego" jest również odpowiednie przygotowanie zwłok. Jego koszt formuje się w granicach 500 złotych. Kluczowym wydatkiem w przypadku pogrzebu jest zakup odpowiedniej trumny. Najzwyklejszy model to wydatek rzędu 900 złotych. Również ceny nagrobków są uzależnione od preferencji klienta. W tym przypadku jest ona uzależniona od rodzaju kamienia, a także tego, czy ma on być pojedynczy, czy też podwójny. Tutaj cena może wynosić co najmniej 3 tys. zł, a może sięgać nawet kilkunastu tysięcy.
We wtorek 11 października o godzinie 13 rozpoczęła się świecka ceremonia ostatniego pożegnania Jerzego Urbana. Na warszawskich Powązkach zgromadziła się rodzina i przyjaciele kontrowersyjnego dziennikarza i rzecznika rządu PRL oraz tłumy jego sympatyków i przeciwników. Tak, jak przypuszczano, uroczystości odbywają się w cieniu głośnych protestów krytyków zmarłego, którzy przynieśli ze sobą liczne transparenty i wykrzykują przeróżne hasła.Jerzy Urban nawet zza grobu nie przestaje budzić skrajnych emocji. Redaktor naczelny tygodnika "NIE" nieraz zresztą dawał do zrozumienia, że wcale mu to nie przeszkadza i z chęcią eskalował napięcia, mając mocno obojętny stosunek do swoich krytyków.Po tym, jak w zeszłym tygodniu media obiegła informacja o jego niespodziewanej śmierci, Urban znów był na ustach wielu, a wyjątkowe zainteresowanie wzbudzały nie tylko rozbieżności co do oceny jego dokonań, ale także to, w jaki sposób należy go pożegnać.MON wydał nawet oświadczenie, w którym zapowiedział, że dziennikarz nie będzie pochowany z wojskowymi honorami, a od sprawy odciął się prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, oznajmiając, że ratusz nie może zakazać pochówku w grobie rodzinnym, a właśnie w takim spocząć miał Urban.Wiele osób nie mogło jednak pogodzić się z faktem, że trumna z ciałem byłego rzecznika rządu PRL złożona zostanie na kultowym warszawskim cmentarzu, w towarzystwie wybitnych osobistości. Zanim więc na Powązkach pojawili się sami żałobnicy, przed kaplicą zgromadziła się grupa wyrażająca swoją dezaprobatę i niezadowolenie.
- Wzrost cen energii może doprowadzić do wzrostu cen usług pogrzebowych - ostrzega Polska Izba Branży Pogrzebowej. Jeśli branża funeralna nie zostanie włączona do grona podmiotów korzystających z regulowanych cen energii, rodziny zmarłych będą ponosić koszta, których nie zrekompensuje zasiłek pogrzebowych. O tym, że kryzys już się rozpoczął, mieli przekonać się już mieszkańcy Żywca w województwie śląskim.- Sytuacja cenowa na rynkach gazu i energii elektrycznej nie napawa optymizmem. Może doprowadzić do drastycznych wzrostów cen usług świadczonych przez naszą branżę - alarmował przed kilkoma dniami Robert Czyżak, Prezes Polskiej Izby Branży Pogrzebowej.
Trwają uroczystości pogrzebowe królowej Elżbiety II. W Opactwie Westminsterskim oraz przed świątynią zgromadziły się tłumy chcące pożegnać zmarłą monarchinię. Ceremonia przebiega według ściśle ustalonego harmonogramu, ale nie wszystkie zdarzenia toczą się po myśli organizatorów. Już na samym początku doszło do przykrego incydentu z udziałem pełniącego służbę policjanta, któremu trzeba było udzielić pomocy medycznej.Oczy całego świata są dziś zwrócone na Londyn, który żegna zmarłą w wieku 96 lat królową Elżbietę II. Uroczystości pogrzebowe potrwają cały dzień i zwieńczone będą złożeniem trumny z ciałem monarchini do krypty w kaplicy św. Jerzego na terenie zamku w Windsorze.Zanim tak się jednak stanie trumna przejdzie w procesji ulicami brytyjskiej stolicy tuż po tym, jak zakończy się uroczyste nabożeństwo w Opactwie Westminsterskim. To rozpoczęło się godzinie 12, a chwilę później doszło już do niepokojącego incydentu.
Ostatnie chwile przed ostatecznym pożegnaniem królowej Elżbiety II były wyjątkowo napięte. Gorączkowe przygotowania do ceremonii, która ma być dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, zakłócone zostały przez awarię Big Bena. Kultowy dzwon, wbrew planom, nie zadzwonił w niedzielny wieczór z powodu problemów technicznych. Awaria musiała być szybko naprawiona, bo za nieco ponad 12 godzin rozpocząć się miał pogrzeb monarchini.Pogrzeb Elżbiety II to wydarzenie na skalę światową. Do Londynu zjechali najwięksi politycy i dygnitarze na świecie, na trasie konduktu żałobnego od wielu godzin ustawiali się zrozpaczeni Brytyjczycy, a przed telewizorami zasiąść mają miliardy osób.Wielki rozgłos, ale przede wszystkim poczucie potrzeby godnego oddania czci ukochanej władczyni, mocno zdeprymowało władze Wielkiej Brytanii, które stanęły na głowie, by tego wyjątkowego dnia wszystko poszło zgodnie z planem i ostatnimi życzeniami monarchini.Na całą otoczkę wokół głównych obchodów, a także poniedziałkowe wydarzenia nie szczędzono zatem grubych milionów funtów, a na żałobników czekać mają też liczne niespodzianki. Jedna z nich, choć mało przyjemna, przydarzyła się już w niedzielny wieczór.
63-letnia kobieta z Gold Coast w Australii udowodniła, że poczucie humoru może rozluźnić nawet najbardziej napiętą atmosferę. Tuż przed śmiercią przygotowała żart dla żałobników. Goście ceremonii nie kryli zaskoczenia.Michelle Neumann, australijska bizneswoman, przegrała walkę z nowotworem. Kobieta była rozpoznawalna wśród członków lokalnej społeczności. Słynęła z wyjątkowego poczucia humoru i dystansu do siebie, które zachowała nawet podczas ciężkiej choroby.
Wielka Brytania szykuje się do ostatniego pożegnania zmarłej w ubiegłym tygodniu królowej Elżbiety II. W pogrzebie, który zaplanowany jest na poniedziałek 19 września, wezmą udział reprezentenci państw z całego świata, w tym najważniejsi przywódcy. Jak się jednak okazuje, nie wszystkim dane będzie uczestniczyć w historycznym wydarzeniu. Oficjalnego zaproszenia nie otrzymali bowiem przedstawiciele aż sześciu państw.Brytyjczycy wciąż pozostają w rozpaczy po tym, jak 8 września, po 70-latach zasiadania na tronie, odeszła królowa Elżbieta II. Wczoraj do Pałacu Westminsterskiego dotarł kondukt z ciałem monarchini, który w ciszy i zadumie odprowadzili członkowie rodziny królewskiej z Karolem III na czele.Trumna pozostanie tam aż do poniedziałku, kiedy to równo o godz. 11 londyńskiego czasu w Opactwie Westminsterskim zgromadzą się tłumy, gotowe po raz ostatni oddać hołd legendarnej już władczyni. Wśród żałobników nie zabraknie 500 zagranicznych osobistości, do których Wlk. Brytania wystosowała oficjalne zaproszenia. Znana jest również lista tych, którzy w Londynie nie są mile widziani.