Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Szwajcaria: zamieszki przed szczytem G7. Tysiące osób na ulicach
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 14.06.2026 22:58

Szwajcaria: zamieszki przed szczytem G7. Tysiące osób na ulicach

Szwajcaria: zamieszki przed szczytem G7. Tysiące osób na ulicach
Płonąca Tesla podczas protestu w Genewie, fot. FABRICE COFFRINI/AFP/East News

Kilkanaście tysięcy osób przeszło ulicami Genewy w dużej demonstracji wymierzonej w zbliżający się szczyt G7, który ma rozpocząć się w poniedziałek w Szwajcarii i potrwać do środy. W trakcie marszu doszło do starć z policją, która użyła gazu łzawiącego, aby rozproszyć tłum. Wydarzenie szybko przerodziło się w napiętą konfrontację, a część miasta została objęta wzmożonymi środkami bezpieczeństwa.

Demonstracja przeciwko szczytowi G7 i mobilizacja służb w Genewie

Protest w Genewie był zapowiadany jako szeroka mobilizacja środowisk sprzeciwiających się polityce państw G7. W marszu uczestniczyli członkowie koalicji No-G7 (Nie dla G7), zrzeszającej około 200 organizacji, stowarzyszeń i związków zawodowych. Wśród haseł dominowały przekazy antykapitalistyczne, propalestyńskie, feministyczne, prokurdyjskie oraz ekologiczne.

Szwajcaria: zamieszki przed szczytem G7. Tysiące osób na ulicach
Demonstracja przeciwko szczytowi G7, fot. FABRICE COFFRINI/AFP/East News

Według szacunków agencji AFP w wydarzeniu mogły brać udział nawet kilkanaście tysięcy osób. Demonstranci nieśli transparenty i skandowali hasła wzywające do sprzeciwu wobec globalnej polityki gospodarczej i militarnej państw zachodnich. Organizatorzy podkreślali, że ich działania mają charakter „internacjonalistycznej odpowiedzi” na decyzje podejmowane przez państwa G7 oraz sprzeciw wobec – jak to określali – „faszyzmu i imperializmu”.

Władze Genewy, przewidując możliwość eskalacji napięć, zdecydowały się na szerokie działania prewencyjne. W mieście rozmieszczono znaczne siły policyjne, a także wsparcie wojskowe, które ma zapobiec powtórzeniu wydarzeń z 2003 roku, kiedy podczas szczytu G8 doszło do gwałtownych zamieszek w regionie.

Starcia z policją i incydenty podczas marszu

W trakcie demonstracji sytuacja zaczęła się zaostrzać, gdy część uczestników starła się z funkcjonariuszami. Policja użyła gazu łzawiącego, aby opanować tłum i zapobiec dalszej eskalacji. W niektórych momentach demonstranci rzucali w stronę służb racami i kamieniami.

Dziennikarze agencji AFP relacjonowali także poważniejsze incydenty w pobliżu trasy marszu. Wśród nich znalazło się podpalenie samochodu Tesli niedaleko pochodu, gdzie strażacy musieli interweniować, aby ugasić ogień. To zdarzenie dodatkowo podniosło poziom napięcia w mieście i zwiększyło skalę działań służb porządkowych.

Protestujący skierowali również swoje działania wobec infrastruktury międzynarodowej. Celem ataków stała się między innymi wieża telekomunikacyjna ONZ, w stronę której ciskano kamieniami. Tego typu incydenty sprawiły, że demonstracja zaczęła być postrzegana nie tylko jako polityczny marsz, ale także jako wydarzenie o potencjalnie destabilizującym charakterze.

Napięcia wokół G7 i przygotowania w regionie

Szczyt G7, który rozpocznie się w poniedziałek, zgromadzi przywódców Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanady, Niemiec, Włoch, Japonii i Francji, a także przedstawicieli Unii Europejskiej. W kolejnych dniach dołączą również liderzy z innych państw, w tym Brazylii, Indii, Kenii, Korei Południowej, a także Arabii Saudyjskiej, Egiptu, Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Francuskie i szwajcarskie władze zdecydowały się na szeroko zakrojone środki bezpieczeństwa. Po stronie Szwajcarii zmobilizowano około 4 tysięcy żołnierzy wspierających policję. Francja natomiast rozmieściła blisko 16 tysięcy funkcjonariuszy różnych służb, w tym policjantów, żandarmów, żołnierzy, strażaków i straży granicznej. Wprowadzono także wzmocnione kontrole graniczne oraz zamknięto znaczną część przejść granicznych między Francją a Szwajcarią.

Szwajcaria: zamieszki przed szczytem G7. Tysiące osób na ulicach
Szwajcaria, fot. Canva

Władze francuskie zakazały organizacji demonstracji po swojej stronie granicy, co dodatkowo ograniczyło możliwość przeniesienia protestów poza Szwajcarię. Jednocześnie odwołano część wydarzeń publicznych i sportowych, a lokalne instytucje, w tym Szpital Uniwersytecki w Genewie, przygotowały się na potencjalny napływ poszkodowanych, rozstawiając dodatkowe namioty medyczne.

Napięcie w regionie dodatkowo podsycają wspomnienia wydarzeń sprzed lat, kiedy podczas szczytu G8 doszło do poważnych zamieszek i aktów przemocy. Obecnie wielu mieszkańców i przedsiębiorców w Genewie zabezpiecza swoje lokale, obawiając się powtórki tamtych wydarzeń, mimo zapewnień służb o kontroli sytuacji.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji