Dramatyczny wypadek w miejscowości Ropa w powiecie gorlickim w Małopolsce. W jednym z gospodarstw agroturystycznych 4-letni chłopczyk wpadł do oczka wodnego. Po reanimacji dziecko zostało przetransportowane śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala.
Niepokojące doniesienia z Urszulewa w powiecie rypińskim. W poniedziałkowy wieczór doszło tam do zderzenia samochodu osobowego z autobusem linii Grudziądz-Warszawa. Rannych zostało sześć osób. Wszystkie były przytomne.
Policja z Kutna (woj. łódzkie) wyjaśnia okoliczności dramatycznego wypadku z udziałem 12-latki. Dziewczynka miała leżeć przy drodze, a obok stał motocykl, którym prawdopodobnie się poruszała. Przypadkowa osoba odnalazła 12-latkę i powiadomiła służby ratunkowe. Dziecko w ciężkim stanie trafiło do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.
Do bardzo niebezpiecznych scen doszło na plaży w Karwi (woj. pomorskie). Pewien 51-latek kąpiący się w Morzu Bałtyckim nagle zaczął się topić. Czujność zachował jeden z plażowiczów, który poinformował służby. Ratownicy z pomocą plażowiczów utworzyli łańcuch życia.
Dramatyczne sceny rozegrały się w czwartek 3 sierpnia na Pomorzu, konkretnie w miejscowości Jasień w powiecie bytowskim. 1,5-roczna dziewczynka z impetem wypadła z okna pierwszego piętra budynku mieszkalnego. Matka dziecka była nietrzeźwa, a jakby tego było mało, pod opieką miała jeszcze czworo innych dzieci.
Groźne zdarzenie na terenie Gminnego Przedsiębiorstwa Komunalnego w Bojszowach nieopodal Tychów (woj. śląskie). W sobotnie popołudnie doszło tam do eksplozji przedmiotu przypominającego pocisk lub jego fragment. W wyniku wybuchu poważnie ranny został 53-letni mężczyzna. Został on przetransportowany do szpitala na pokładzie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Tragiczny finał wypoczynku nad wodą na Śląsku. Dwie młode kobiety pływały na materacu po jeziorze Nakło-Chechło, gdy nagle wpadły do zbiornika i zniknęły. Przybyłym na miejsce służbom udało się wyłowić 28- i 27-latkę, ale stan jednej z nich był bardzo ciężki i niestabilny, co doprowadziło ostatecznie do śmierci poszkodowanej. Policja po raz kolejny apeluje o rozsądek i ostrożność.
5-letni chłopiec został przetransportowany na pokładzie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala po tym, jak uległ wypadkowi na placu zabaw w podwarszawskim Błoniu. Podczas zabawy dziecko miało spaść z zabawki typu pajączek i odnieść obrażenia. W momencie zdarzenia na miejscu obecni byli jego rodzice. W akcji ratunkowej brały udział także straż i policja.
Młodzież z Kolesina w województwie lubuskim wpadła na wyjątkowo nierozważny pomysł. Przez pół roku suszyli grzyby, które później zjedli. Trudno uwierzyć, że to nie przypadek i błąd. Znajomi z pełną świadomością zjedli muchomora. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR.
Tragiczny w skutkach wypadek w elektrociepłowni w Tychach (woj. śląskie). Nie żyje 48-letni mężczyzna, którego wciągnęła jedna z maszyn znajdujących się na terenie zakładu. W uratowaniu jego życia nie pomogła nawet interwencja Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dochodzenie w sprawie wszczęła tyska prokuratura.
Nieszczęśliwy wypadek w miejscowości Karnków na Dolnym Śląsku. Pozostawiona bez nadzoru dwuletnia dziewczynka wpadła do oczka wodnego, co miało fatalne konsekwencje. Dziecko początkowo nie wykazywało żadnych funkcji życiowych i ostatecznie musiało zostać przetransportowane do szpitala na pokładzie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. To jednak niejedyny trud, z jakim musiały zmierzyć się służby ratunkowe.
Tragiczny wypadek w miejscowości Ryczołek nieopodal Kałuszyna (woj. mazowieckie), gdzie osobowa toyota czołowo zderzyła się z mercedesem. Na miejscu konieczne było lądowanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Bilans jest dramatyczny. Nie żyje jedna osoba, a pięć jest rannych. Droga została zablokowana.
Dramatyczne zdarzenie w gminie Zalasowa pod Tarnowem (woj. małopolskie). W sobotę wieczorem służby otrzymały niepokojące zgłoszenie dotyczące 12-letniej dziewczynki, która została przygnieciona przez bramkę piłkarską. W wyniku wypadku, u nastolatki doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Na ratunek czym prędzej wysłano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Niedzielny wieczór był wyjątkowo pracowity dla niektórych służb z województwa warmińsko-mazurskiego. Na drodze pomiędzy miejscowościami Ameryka i Gryźliny doszło bowiem do tragicznego wypadku samochodowego, w którym zginął 29-letni mężczyzna. Trzy inne osoby trafiły do szpitala. Szczegóły dramatu wyjaśniają policja i prokuratura.
Zatrważający wypadek w powiecie tureckim w Wielkopolsce. W czasie uroczystości zorganizowanej w ramach chrzcin, w jednej z restauracji doszło do oblania się wrzątkiem przez dwuletnią dziewczynkę. Poparzone dziecko musiało być przetransportowane do szpitala na pokładzie śmigłowca LPR. Obrażenia ciała okazały się być poważne.
Niebezpieczny wypadek w Garwolinie pod Warszawą. Matka wraz z dwójką dzieci zatruła się tlenkiem węgla. Interweniowało pogotowie ratunkowe i straż pożarna. W akcji użyto dwóch śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Poszkodowani walczą o życie w szpitalu.
Koszmarny wypadek w Lesznie. 3-letnie dziecko utraciło przytomność, doszło do zatrzymania akcji serca. Dziecko zostało przetransportowane do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie walczy o życie.
Dramat w Swarzędzu w Wielkopolsce. Nie żyje czterolatka, u której doszło do zatrzymania krążenia. W pobliżu nie było wolnej karetki, dlatego na pomoc dziecku ruszyli strażacy i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Dopiero po nich na miejsce dotarli ratownicy, ale życia dziewczynki nie udało się już uratować.
Wypadek awionetki w miejscowości Rokitnica pod Pruszczem Gdańskim. Nie obyło się bez poderwania śmigłowca LPR. W wypadku lotniczym ranne zostały dwie osoby. Jedna z nich ma zaledwie 18 lat. - Do miejsca wypadku niestety utrudniony był dojazd - wyjaśnił asp. Marcin Tabiś. Zdjęcia udostępnione przez strażaków potwierdzają te słowa.Wypadek lotniczy w miejscowości Rokitnica. Biała awionetka z impetem wbiła się w ziemię na łące pod Pruszczem Gdańskim.Wypadek awionetki rozpatrywać można w kategorii niewiarygodnego szczęścia poszkodowanych. Mimo groźnej sytuacji nikt nie zginął. Dwie osoby zostały ranne i wymagały transportu śmigłowcem LPR.
11-latek wypadł z okna bloku w Żorach (woj. śląskie). - Chłopiec leżał na tarasie budynku jednorodzinnego - przekazał starszy kapitan Andrzej Pilny z Komendy Miejskiej PSP w Żorach. Na miejsce natychmiast wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.Tragiczny początek weekendu na Śląsku. 2 sierpnia br. w Żorach doszło do groźnego wypadku z udziałem zaledwie 11-letniego chłopca. Na numer alarmowy zadzwoniła osoba, która była świadkiem tego dramatycznego momentu. - O godzinie 14.50 zostaliśmy wezwani do wypadku przy ulicy Wodzisławskiej w Żorach. Według zgłoszenia chłopiec lat 11 miał wypaść z okna pierwszego piętra budynku jednorodzinnego - przekazał w rozmowie z TVN24 st. kpt. Andrzej Pilny.
12-letnia dziewczynka pracowała z dziadkiem w polu. Zbierali ziemniaki i nikt nie przypuszczał, że rozegra się dramat. Kilka sekund wystarczyło, by na miejsce konieczne było wezwanie służb, w tym śmigłowca LPR. Włosy związane w kucyk wciągnięte zostały przez wał maszyny. Nastolatka została oskalpowana, przeszła już pierwszą operację.Wypadek na polu w Raszkowie (woj. świętokrzyskie) z udziałem 12-letniej dziewczynki. Nastolatka chciała tylko pomóc dziadkowi i rodzicom, ale skończyła na stole operacyjnym.Wieś Raszków w powiecie Jędrzejów w woj. świętokrzyskim stała się świadkiem bolesnego wypadku. W czasie wakacji 2022 policja wielokrotnie apelowała do rolników o rozwagę w czasie prac rolnych. Apel obejmował również angażowanie dzieci w pracę przy profesjonalnych maszynach.Właśnie ten scenariusz rozegrał się w sobotę w Świętokrzyskim. - Kopali ziemniaki kombajnem do ziemniaków, podpiętym do traktora - przekazał Paweł Mara, rzecznik jędrzejowskiej policji.
Dziadkowie z wnukiem nie dojechali do celu. Seniorzy zginęli między Wałkowem a Koźminem Wielkopolskim około godziny 17. Na tylnym siedzeniu siedział 13-latek. W drugim z aut siedział 71-letni kierowca. Policja ma już wstępne przyczyny śmiertelnego wypadku, ale sen z powiek spędza im jedna zagadka.Dziadek, babcia i wnuk mieli spędzić nieco czasu razem, ale przekorny los zakpił z rodzinnej sielanki. Z auta cało wyszedł jedynie 13-latek. Jego dziadkowie zginęli.Tragiczny piątek w powiecie krotoszyńskim w Wielkopolsce. Popołudnie zamieniło się w prawdziwy dramat, gdy dyżurny lokalnej policji odebrał zgłoszenie o zderzeniu dwóch samochodów: volkswagena i land rovera.
Wypadek na autostradzie A1 w okolicach Częstochowy. Samochód osobowy stanął w płomieniach po tym, jak uderzył w bariery. Pasażer został przetransportowany do szpitala śmigłowcem LPR. Droga w kierunku Gorzyczek była zablokowana przez kilka godzin.Do zdarzenia doszło w niedzielę 21 sierpnia około południa. - Kierowca alfa romeo prawdopodobnie nie zachował należytej ostrożności, stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w bariery. W wyniku uszkodzeń pojazd zaczął się palić - poinformował oficer dyżurny z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie w rozmowie z mediami.
Groźny wypadek z udziałem trzech samochodów osobowych i cysterny na krajowej "15" w miejscowości Wielkie Pułkowo. W zdarzeniu ranna została 31-latka, która z poważnymi obrażeniami ciała została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Ruch na trasie odbywa się wahadłowo.Niespokojny poranek dla kujawsko-pomorskich służb. W czwartek 18 sierpnia tuż po godzinie 9, odebrano zgłoszenie o niebezpiecznym zdarzeniu na drodze krajowej nr 15 w Wielkim Pułkowie w gminie Dębowa Łąka. Na miejsce wysłano m.in. zespoły ratownictwa medycznego z Kowalewa Pomorskiego, Golubia-Dobrzynia i Brodnicy, a także policję i straż pożarną.
Do Chorwacji poleciał specjalny samolot Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wróci z trzema polskimi turystami, którzy brali udział w tragicznym wypadku autokaru w Chorwacji. Oficjalną informację na ten temat przekazał Adam Niedzielski.Ciąg dalszy wypadku polskiego autokaru z pielgrzymami w Chorwacji. W środę 17 lipca do Polski wrócą kolejni poszkodowani. Nie są ostatni. Ranni wciąż przebywają w szpitalach, a ich transporty pozostają na razie w planach.Od 6 sierpnia przebywali oni w chorwackim szpitalu. Lekarze zdecydowali, że ich stan pozwala już powrót do ojczyzny. W porozumieniu z polskimi władzami zorganizowano transport. Pacjenci trafią do kraju dzięki LPR-owi.
Dzieci to odpowiedzialność i nie każda zabawka dla dorosłych, to dobry prezent dla pociechy. Dowodzi tego środowa historia spod Grójca. 10-latek jechał na quadzie. Gdy skręcał, został potrącony przez busa. Poważny wypadek z udziałem dziecka wymagał interwencji załogi śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Spokojny wieczór 3 sierpnia w gminie Błędów pod Grójcem przerwany został przez wycie syren. Powodem był poważny wypadek z udziałem 10-letniego kierowcy quada oraz busa.10-letni kierowca brzmi niczym ponury żart, ale opiekunowie naprawdę pozwolili dziecku wyjechać na gminną drogę. Dobra zabawa w kilka chwil zamieniła się w chwile grozy i walkę o życie chłopca.
Czarna seria trwa, kolejne dziecko wypadło z okna. Do katowickiego Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka śmigłowcem LPR przetransportowany został 3-letni chłopiec. Wcześniej maluch znalazł się na parapecie okna mieszkania na trzecim piętrze. - W chwili przejęcia przez służby ratunkowe dziecko było przytomne - podała rzeczniczka jastrzębskiej policji st. asp. Halina Semik.Wakacje 2022 zamiast pod znakiem serii utonięć, zapiszą się pod znakiem dzieci wypadających z okien. W środę 27 lipca 4-letnia dziewczynka z Sosnowca wypadła z okna na piątym piętrze, nie przeżyła. Wcześniej w serwisie goniec.pl informowaliśmy o wypadku w Małopolsce w pensjonacie pełniącym funkcję schronienia dla uchodźców z Ukrainy. 6-letni chłopiec spadł z balkonu na drugim piętrze. - Lekarz LPR mógł tylko potwierdzić zgon - wyjaśnił wtedy oficer dyżurny KP PSP w Limanowej.Do tej tragicznej listy dołącza 3-latek z Jastrzębia-Zdroju. Dziecko było w jednym z bloków mieszkalnych przy ul. Pszczyńskiej. W pewnym momencie chłopczyk znalazł się w świetle okna, a później z niego wypadł.
Zabawa przerodziła się w akcję ratowniczą. Stara lodówka stała się powodem dziecięcej tragedii w Wielkopolsce. 3-letni chłopczyk ze wsi Mlecze został ranny, a jego stan był na tyle ciężki, że pod adres zdarzenia wysłano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dziecko ma mocno poparzoną twarz.Niedzielne popołudnie we wsi Mlecze (woj. wielkopolskie) rozdarte zostało przez krzyk 3-letniego chłopczyka. Dziecko w trakcie zabawy zostało ciężko ranne, a winna temu jest stara lodówka.Nieużywany sprzęt AGD stał się powodem cierpienia 3-latka. Wezwane na miejsce pogotowie ratunkowe nie było w stanie pomóc dziecku, konieczne było wezwanie pomocy.