Andriejewa zabrała głos po finale z Chwalińską. Tak podsumowała Polkę
Maja Chwalińska przegrała finałowe starcie po dwóch setach, w których lepsza okazała się Mirra Andriejewa. Po meczu nie brakowało jednak emocji i wzajemnych gestów szacunku między zawodniczkami. Rosjanka sięgnęła po tytuł, a później obie tenisistki zabrały głos, podsumowując spotkanie. Tak Andriejewa podsumowała Chwalińską.
Finał pod kontrolą Mirry Andriejewej. Przebieg meczu z Mają Chwalińską
Pierwszy set finału nie potoczył się po myśli Mai Chwalińskiej, która od początku musiała mierzyć się z bardzo wysokim tempem narzuconym przez Mirrę Andriejewą. Rosjanka szybko przejmowała inicjatywę w wymianach i skutecznie wykorzystywała momenty, w których mogła wejść w kort i zakończyć akcję. Wynik 3:6 dobrze oddaje przebieg tej partii, w której Polka starała się odpowiadać spokojniejszą, bardziej cierpliwą grą z głębi kortu, szukając rytmu i stabilności w swoich uderzeniach.

Chwalińska nie pozostawała jednak bierna i w wielu gemach podejmowała walkę punkt po punkcie, starając się wydłużać wymiany i zmuszać rywalkę do błędów. Andriejewa mimo to zachowywała większą kontrolę nad kluczowymi fragmentami seta i potrafiła utrzymać przewagę w najważniejszych momentach.
Druga partia, zakończona wynikiem 2:6, potwierdziła dominację Rosjanki, która konsekwentnie realizowała swój plan gry i nie pozwoliła Polce na skuteczny powrót do meczu. Całe spotkanie zakończyło się w dwóch setach, a zwyciężczyni po ostatniej piłce wyraźnie cieszyła się z tytułu, który był dla niej ważnym osiągnięciem w turniejowej rywalizacji.
Słowa Mai Chwalińskiej po finale. „Była dla niej zwyczajnie za dobra”
Po zakończeniu spotkania Maja Chwalińska zabrała głos, nie ukrywając uznania dla poziomu, jaki zaprezentowała jej rywalka. Polska tenisistka podkreśliła, że Andriejewa była tego dnia po prostu lepsza i trudno było znaleźć sposób na przełamanie jej gry. W swojej wypowiedzi zwróciła też uwagę na talent młodej Rosjanki i jej dużą pewność siebie na korcie.
– Jesteś taka młoda i tak utalentowana, co jest tak denerwujące – powiedziała Maja Chwalińska po zakończonym meczu.
Polka wprost zaznaczyła również, że poziom rywalki okazał się dla niej zbyt wysoki, szczególnie w kluczowych fragmentach finału, gdzie decydowały pojedyncze wymiany i skuteczność przy najważniejszych piłkach.
Na koniec Chwalińska przeprosiła za nieudany finał, podkreślając, że mimo walki nie była w stanie odwrócić losów spotkania i sięgnąć po zwycięstwo.
Podziękowania Andriejewej i mocne słowa o Chwalińskiej
Mirra Andriejewa po triumfie nie kryła emocji i zdecydowała się na rozbudowaną przemowę, w której podziękowała kibicom oraz swojemu sztabowi szkoleniowemu. W trakcie wystąpienia zwróciła się do publiczności w trzech językach – najpierw po angielsku, później po francusku, z którego korzysta często ze względu na treningi, a na końcu krótko po rosyjsku, kierując słowa do swoich rodaków.

Rosjanka odniosła się także bezpośrednio do Mai Chwalińskiej, doceniając poziom rywalizacji i trud, jaki Polka włożyła w dotarcie do finału. Jej wypowiedź była pełna uznania, ale jednocześnie bardzo stanowcza w ocenie jakości gry przeciwniczki.
– Gratuacje dla Mai za ten turniej (...) Wykonaliście niesamowitą robotę. Jesteś bardzo trudną przeciwniczką, nie chciałabym grać z tobą jeszcze raz. Życzę ci wszystkiego najlepszego w tym sezonie. No dobra, mam nadzieję, że zagramy więcej finałów w przyszłości – powiedziała Mirra Andriejewa po finale.
Po tych słowach Rosjanka jeszcze raz podkreśliła znaczenie zwycięstwa, jednocześnie okazując szacunek Chwalińskiej. Obie zawodniczki zakończyły spotkanie sportowym gestem przy siatce, co dodatkowo podkreśliło atmosferę fair play po wymagającym i intensywnym finale.