Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Chwalińska po meczu zwróciła się do rywalki. Rosjanka od razu zaczęła się śmiać
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 06.06.2026 18:43

Chwalińska po meczu zwróciła się do rywalki. Rosjanka od razu zaczęła się śmiać

Chwalińska po meczu zwróciła się do rywalki. Rosjanka od razu zaczęła się śmiać
Maja Chwalińska, Mirra Andriejewa, fot. TVN

Maja Chwalińska przegrała finał Roland Garros z Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. Mimo porażki Polka zakończyła turniej największym sukcesem w karierze i awansem na 21. miejsce w rankingu WTA. Po meczu podczas ceremonii dekoracji zwróciła się bezpośrednio do rywalki i rozbawiła ją krótkim komentarzem.

Finał Roland Garros 2026. Droga Mai Chwalińskiej przez kwalifikacje

Turniej w Paryżu miał dla polskich kibiców jasną faworytkę w postaci Igi Świątek, która liczyła na kolejny triumf na paryskich kortach. Jej szybkie odpadnięcie w czwartej rundzie zmieniło jednak narrację wokół rywalizacji i sprawiło, że uwaga części fanów przeniosła się na inne nazwiska. 

W tym kontekście coraz większe zainteresowanie zaczęła budzić Maja Chwalińska, która przyjechała do Francji z celem przebicia się do głównej drabinki.

Chwalińska po meczu zwróciła się do rywalki. Rosjanka od razu zaczęła się śmiać
Maja Chwalińska, fot. East News

Polka nie tylko zrealizowała ten plan, ale poszła o krok dalej, pokonując kolejne rywalki już w turnieju właściwym. Jej seria zwycięstw stopniowo zaczęła budować historię, której mało kto się spodziewał na początku rywalizacji. Każdy kolejny mecz wzmacniał jej pozycję w drabince i prowadził ją coraz bliżej decydującego starcia o tytuł.

Mirra Andriejewa wygrywa finał. Polka przegrywa 3:6, 2:6

W decydującym meczu Chwalińska zmierzyła się z Mirrą Andriejewą, która również zaprezentowała bardzo solidny tenis przez cały turniej. Spotkanie rozpoczęło się od momentów, w których Polka potrafiła nawiązać równorzędną walkę, jednak z czasem inicjatywę przejęła jej rywalka. Trudne, wietrzne warunki dodatkowo utrudniały utrzymanie stabilnego rytmu gry.

Jak relacjonował Mateusz Stańczyk na łamach Interii, Polka dobrze weszła w mecz, ale w dalszej fazie to Andriejewa lepiej dostosowała się do warunków i przejęła kontrolę nad przebiegiem spotkania. 

Chwalińska po meczu zwróciła się do rywalki. Rosjanka od razu zaczęła się śmiać
Mirra Andriejewa, fot. TVN

Ostatecznie Rosjanka wygrała 6:3, 6:2, sięgając po swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł. Dla Chwalińskiej oznaczało to zakończenie niezwykle intensywnej, ale też przełomowej kampanii w Paryżu.

Chwalińska zwraca się do rywalki na ceremonii. Reakcja Andriejewej zaskakuje kibiców

Po zakończeniu finału Maja Chwalińska zabrała głos podczas ceremonii dekoracji i w pierwszych słowach zwróciła się bezpośrednio do swojej rywalki. Podkreśliła jej talent i młody wiek, jednocześnie gratulując zarówno jej, jak i całemu zespołowi.

– Gratulacje dla Mirry. Jesteś niesamowita. Jesteś taka młoda i utalentowana. Gratulacje dla ciebie i teamu. Życzę Ci wszystkiego najlepszego w przyszłości – powiedziała Polka, doceniając poziom, jaki zaprezentowała Rosjanka w trakcie turnieju.

Chwalińska nie pominęła również podziękowań dla organizatorów, wolontariuszy, dzieci podających piłki oraz swojego sztabu szkoleniowego i rodziny. W swoim wystąpieniu zaznaczyła, że docenia ich wsparcie, jednocześnie przyznając, że sama nie należy do najłatwiejszych zawodniczek we współpracy. Na koniec skierowała słowa do kibiców, którzy przez trzy tygodnie wspierali ją na kortach w Paryżu.

– Chciałabym podziękować kibicom, którzy przyszli nie tylko dzisiaj. Czułam waszą miłość i jestem bardzo wdzięczna. Szkoda, że nie zobaczyliście lepszego meczu, ale Mirra była lepsza. To jest jej wina – powiedziała, co wywołało natychmiastową reakcję i śmiech u Mirry Andriejewej. 

Polka zakończyła swoje przemówienie słowami, że Paryż na zawsze pozostanie w jej pamięci i nie zapomni tych trzech tygodni.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji