W najbliższy czwartek 16 czerwca katolicy obchodzić będą Boże Ciało. Wielu już cieszy się na fakt, że zyska dodatkowy dzień wolny od pracy, ale okazji do bycia zadowolonym jest więcej. Niektórzy polscy biskupi podjęli decyzję o tym, by w piątek wypadający po święcie ogłosić dyspensę i pozwolić wiernym na spożycie mięsa. To jednak może być związane ze spełnieniem określonych warunków.Nasze babcie i prababcie doskonale pamiętają czasy, gdy w czasie postu przed Wielkanocą jadło się sam chleb i piło wodę, a w każdy piątek koniecznie unikało się jedzenia mięsa. Czasy się zmieniają i dziś wielu wiernych odchodzi od tych praktyk, choć wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych nadal jest prawem, które obowiązuje w Kościele katolickim.W pewnych przypadkach władze kościelne mogą jednak podjąć decyzję o udzieleniu dyspensy i zezwolić na to, byśmy na swoim talerzu położyli ulubionego schabowego czy pieczeń. Taka okazja nadarzy się właśnie w przyszłym tygodniu, w którym obchodzić będziemy także święto zwane Bożym Ciałem.
Ksiądz Tomasz Białoń opublikował na wpis, który wywołał skrajne emocje. Duchowny stwierdził, że Polacy nie wiedzą, jak zwracać się do księży. - Nasza "katolicka" Ojczyzna - stwierdził gorzko. Opowiedział o swoich doświadczeniach w Polsce i za granicą.Pozornie niewinny wpis wywołał prawdziwą burzę. Ksiądz postanowił "poskarżyć się" na zachowanie Polaków, którzy rzekomo nie wiedzą, jak należy rozmawiać z osobą duchowną. Zdaniem księdza Tomasza Białonia praktycznie tylko w Polsce spotyka się on ze złym tytułowaniem osoby duchownej. Za granicą problem ma nie istnieć. Krótki wpis opublikowany na Twitterze rozpoczął ogromną dyskusję.
Polacy mają jasne zdanie, aż 70 proc. ankietowanych w sondażu Ibris dla Radia Zet uważa, że przywileje podatkowe dla Kościoła powinny zostać zlikwidowane. Niemal tyle samo chce, żeby państwo przestało finansować Kościół. - W Polsce po 1989 r. toczy się dyskusja o tym, jak zorganizować stosunki Kościoła katolickiego i państwa. Ankietowani przez pracownię IBRiS dla Radia ZET odpowiadali, które z elementów tego zagadnienia należy zlikwidować, a które pozostawić - pisze Radio Zet. W badaniu pytano Polaków o kilka spraw - przywileje kościelne, lekcje religii czy obecność symboli religijnych w przestrzeni publicznej.
Kardynał Stanisław Dziwisz nie przestaje wzbudzać kontrowersji. Hierarcha odprawił mszę świętą w kościele św. Krzyża w Zakopanem, gdzie 25 lat gościł papież Polak. Przy okazji wspominania pielgrzymki Ojca Świętego do Polski duchowny upomniał Polaków próbujących "podważyć autorytet i świętość Jana Pawła II". Kard. Stanisław Dziwisz to jedna z najbardziej wyrazistych postaci polskiego Kościoła. Wieloletni przyjaciel i współpracownik papieża Jana Pawła II ma spore grono przeciwników, którzy zarzucają mu m.in. zaniedbania w kwestii wyjaśniania przypadków pedofilii wśród księży.Postępowanie w tej sprawie wszczął nawet Watykan, jednak w kwietniu poinformowano o tym, że wobec hierarchy nie zostaną wyciągnięte żadne konsekwencje, bo nie udowodniono nieprawidłowości w postępowaniu duchownego. To z kolei wywołało oburzenie.Mimo wielu kontrowersji, kard. Dziwisz zdaje się konsekwentnie odpierać zarzuty i uważa, że próby dojścia do prawdy są atakiem na jego osobę. Zamiast jednak samemu dążyć do wyjaśnienia wątpliwości, woli odbijać piłeczkę w stronę Polaków.
- Wierni dwóch parafii będą musieli się dzielić jednym proboszczem - przekazał biskup Andrzej Czaja. W Polsce zaczyna brakować księży i hierarchowie zmuszeni są do zmniejszenia ilości parafii. Tylko w diecezji opolskiej 6 z nich zostanie połączonych. To początek krachu polskiego Kościoła katolickiego?- Już w tym roku, nie zdołam obsadzić personalnie wszystkich parafii - napisał w odezwie do wiernych biskup diecezji opolskiej Andrzej Czaja. Hierarcha zwrócił się do wiernych ze smutną wiadomością przy okazji tegorocznych święceń kapłańskich. 4 czerwca święcenia w tym regionie przyjmie zaledwie 8 diakonów. To zdecydowanie za mało, by zaspokoić potrzeby Kościoła. Wierni muszą przygotować się na małą rewolucję.
Abp Jan Romeo-Pawłowski wygłosił homilię w trakcie pielgrzymki mężczyzn do Matki Boskiej Piekarskiej. W wystąpieniu wielokrotnie nawiązywał do polityki. Premiera Mateusza Morawieckiego nazwał "pielgrzymem pokoju".- Nie może nas nie boleć, jak czasem jakiś polityk, zamiast przedstawić konkretny program swojego działania, jątrzy, szkaluje, woła, że trzeba Polskę karać, że trzeba wprowadzić rozdział Kościoła od państwa, zepchnąć wiarę do zakrystii, wyciąć Boga z przysięgi harcerskiej - przekonywał pielgrzymów.
Rodzice z Dolnego Śląska wysłali kilkaset zgłoszeń w sprawie lekcji religii w szkołach. Jeden z opiekunów zwrócił uwagę, że korytarz szkolny przypomina "gazetkę religijną, głównie o Janie Pawle II". Drugi zdradził, że w piątki katechetka każe wyrzucać dzieciom kanapki z mięsem.Zgłoszenia w sprawie nieprawidłowości w szkołach trafiają do Fundacji Wolność od Religii. Stowarzyszenie działa na rzecz rozdziału Kościoła od państwa oraz ochrony osób bezwyznaniowych.
Skandal na pogrzebie w Wielkopolsce. Żałobnicy opłakujący śmierć najbliższego zwrócili uwagę na dziwne zachowanie księdza. Okazało się, że duchowny jest pijany. Na miejsce przyjechała policja, badanie alkomatem wykazało niemal 3 promile alkoholu we krwi.Na pogrzebie w Kotlinie w woj. wielkopolskim pojawili się funkcjonariusze. Policję na miejsce wezwał jeden z parafian, który był oburzony zachowaniem księdza. Podejrzewał, że duchowny jest nietrzeźwy. Jego przypuszczenia nie były bezpodstawne.
W poniedziałek 9 maja na kanale Sky Documentaries został wyemitowany najnowszy film o matce Teresie. Produkcja odbiła się szerokim echem na całym świecie, gdyż twórcy ujawnili w niej niewygodne doniesienia o jednej z najbardziej rozpoznawalnych zakonnic w historii, która stała się kulturze uosobieniem miłosierdzia.Trzyczęściowy film dokumentalny pt. „Mother Teresa: For The Love Of God?” („Matka Teresa: Z miłości do Boga?”) przedstawia mroczne oblicze Matki Teresy, która pacjentów i inne zakonnice miała skazywać na cierpienie. Zdaniem brytyjskiego lekarza, który współpracował z zakonnicą, wielu umierającym medycyna była w stanie pomóc. Dokument analizuje również, w jaki sposób słynna zakonnica stała się narzędziem propagandowym Kościoła katolickiego i pomagała bronić jego wizerunku.
Jak donosi portal se.pl, duchowny po odbyciu kary wrócił do pracy z młodzieżą. Ksiądz Tomasz W. w 2014 roku pełnił posługę w jednej z bielskich parafii, gdzie pracował z młodzieżą oazową (należącą do religijnej wspólnoty). To właśnie tam doszło do bliskich kontaktów księdza z dwiema nastolatkami. Ksiądz Mateusz Kierczak z centrum informacyjno-medialnego diecezji bielskiej, cytowany przez Wyborczą, twierdzi, że ks. Tomasz W. dopuścił się niewłaściwych relacji z dwiema kobietami i zaznacza, że jedna z nich miała ukończone 18 lat, a druga 17 i 8 miesięcy. Zdaniem duchownego ksiądz sam się zgłosił do biskupa i poinformował o niewłaściwych relacjach.Zgodnie z prawem karny obie dziewczyny były pełnoletnie - ponadto nie było także mowy o gwałcie w całym znaczeniu tego słowa, dlatego nie powiadomiono prokuratury. W październiku 2015 roku ksiądz przestał pełnić funkcję wikariusza, został także zawieszony w posłudze kapłańskiej, zakazano mu także kontaktów ze środowiskiem parafialnym, a także z dziećmi i młodzieżą.Ksiądz miał całować młode kobiety, dotykać ich miejsc intymnych. Doszło także do seksu oralnego. W końcu nastolatki zdecydowały się poinformować Kurię. Według informacji opublikowanych przez Gazetę Wyborczą ksiądz najpierw zaskarbił sobie zaufanie młodzieży, aby następnie zbliżyć się do 17- i 18-letnich dziewczyn. Relacje te przerodziły się we współzależność i manipulację.Ksiądz Tomasz W. w 2014 roku zajmował się młodzieżą oazową - w tym czasie miał bliskie kontakty z dwiema nastolatkami z parafii. Jak udało się ustalić, dotykał ich miejsc intymnych, całował oraz odbył z jedną z nich stosunek oralny.
Pewna kobieta opowiedziała historię, która miała miejsce podczas jej bierzmowania. Ksiądz nie chciał zgodzić się na imię, które wybrała i zareagował w nietypowy sposób. - Duchowny dostał piany i powiedział, że to nie imię świętej, ale grzesznicy - przekazała. Swoją historią podzieliła się na łamach portalu edziecko.plNie ulega wątpliwości, że chrzest, komunia, jak i bierzmowanie to jedne z najważniejszych sakramentów, które są przyjmowane przez katolików. Zgodnie z obowiązującą tradycją, to właśnie to ostatnie wydarzenie, jest tuż obok chrztu uważane za drugi sakrament inicjacji chrześcijańskiej. Jego głównym celem jest umocnienie wiary, a przede wszystkim silniejsze związanie się ze wspólnotą kościoła.Nierzadko tuż przed uroczystościami dochodzi do pewnym komplikacji. Niektórzy księża nie zgadzają się na imiona, które bierzmowani chcą przyjąć podczas uroczystości. Taki stan rzeczy idealnie odzwierciedla sytuacja, która została opisana przez pewną kobietę. Duchowny nie chciał wyrazić zgody na przyjęcie wybranego przez nią imienia.
Nie żyje biskup senior Adam Lepa, były biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej. Duchowny zmarł w wieku 83 lat, po 60 latach kapłaństwa. Jego biskupim zawołaniem były słowa "W miłości i cierpliwości".Smutne informacje przekazała łódzka kuria. We wpisie na Facebooku poinformowała, że "informacje o uroczystościach pogrzebowych zostaną podane w późniejszym terminie".
Niedziela Miłosierdzia Bożego obchodzona jest w Kościele katolickim tydzień po Wielkanocy. W tym roku wypada więc 24 kwietnia. To szczególny dzień dla katolików, gdyż "nawet największy grzesznik, jeśli się szczerze nawróci i w Święto Miłosierdzia Bożego przyjmie Komunię Świętą, otrzyma łaskę zupełnego odpuszczenia win i kar".Inspiracją dla ustanowienia Niedzieli Miłosierdzia Bożego miały być objawienia siostry Faustyny Kowalskiej, której Jezus miał przekazać: "Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia". Słowa te zostały zapisane w jej Dzienniczku.
Święcenie pokarmów już w najbliższą sobotę. Przygotowując się do wizyty w kościele, warto pamiętać, że nie wszystkie produkty powinny znaleźć się w wielkanocnym koszyku. Wiele osób popełnia co roku ten sam błąd, ponieważ nie zna symboliki pokarmów. Każdy, kto planuje sobotnią wizytę w kościele, powinien sprawdzić godziny święcenia pokarmów w swojej parafii. Wykaz niektórych z nich można znaleźć tutaj.
Nie żyje ksiądz arcybiskup Edmund Piszcz, arcybiskup senior archidiecezji warmińskiej. Duchowny zmarł w wieku 93 lat. Informację przekazał rzecznik prasowy kurii metropolitalnej w Olsztynie ks. Marcin Sawicki.Oficjalnie przyczyna śmierci duchownego nie została zakomunikowana. Na ten moment wiadomo jedynie, że abp Edmund Piszcz zmarł nagle.
Biskupi Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego zajęli wspólne stanowisko w sprawie inwazji na Ukrainę. Hierarchowie wystosowali oświadczenie, potępiające działania wojenne i wzywające władze Federacji Rosyjskiej do ich zakończenia. Podziękowali także duchowieństwu i wiernym za pomoc okazywaną uchodźcom z Ukrainy.Oświadczenie soboru biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego opublikował we wtorek 22 marca portal cerkiew.pl.Wcześniej stanowiska zajęli już poszczególni ordynariusze diecezji, którzy apelowali także o pomoc Ukraińcom przybywającym do Polski, a niedawno media poinformowały o liście, który zwierzchnik Cerkwi w Polsce metropolita Sawa wysłał do patriarchy moskiewskiego Cyryla.
Sanktuarium Matki Bożej Jasnogórskiej opublikowało post w sprawie wojny w Ukrainie. Autorzy wpisu przekonują, że mimo "tragicznego żniwa" tuż za naszą wschodnią granicą, nadal "więcej osób jest zabijanych w wyniku aborcji". Internauci nie kryją oburzenia.Post, który zbulwersował Polaków, został umieszczony na oficjalnym profilu sanktuarium na Twitteze - JasnaGoraNews. Dotychczas sobotni komunikat skomentowały 83 osoby.
Amsterdamska cerkiew prawosławna ogłosiła rozłam z Moskwą. Powodem działania Kościoła w kwestii wojny w Ukrainie. Duchowni poprosili o przyłączenie do największego wroga moskiewskiego Kościoła prawosławnego. Do diecezji w Hadze wpłynęła już prośba o przyznanie "kanonicznego zwolnienia". To pierwsza taka sytuacja w zachodnim Kościele.W mediach społecznościowych pojawiło się jednoznaczne oświadczenie parafii św. Mikołaja z Miry w Amsterdamie. Cerkiew po słowach Cyryla i działaniach wspierających wojnę w Ukrainie postanowiła zrezygnować z patriarchatu moskiewskiego.- Duchowni jednogłośnie ogłosili, że nie mogą już dłużej funkcjonować w ramach patriarchatu moskiewskiego i zapewniać naszym wiernym duchowo bezpiecznego środowiska - czytamy w specjalnym wpisie amsterdamskiej cerkwi.
Wspaniała inicjatywa Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski arcybiskupa Stanisława Gądeckiego. W polskich diecezjach prowadzona jest dziś ogólnopolska zbiórka Caritas Polska na rzecz poszkodowanych w wojnie w Ukrainie. Akcja zostanie powtórzona 2 marca, gdy Kościół będzie obchodził Środę Popielcową.Kościół katolicki angażuje się w pomoc Ukrainie. Od początku wybuchu wojny hierarchowie i wierni w Polsce modlą się o Ukraińców i wyrażają gotowość do niesienia pomocy. Jedną z form wsparcia ma być przeprowadzana właśnie zbiórka pieniędzy.
Trudno uwierzyć w to, co stało się podczas uroczystości chrzcielnej. Do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak ksiądz udziela sakramentu maleńkiemu dziecku w chrzcielnicy. Nagle doszło do nieoczekiwanego zdarzenia, maluch nie mógł wytrzymać. Podobna wpadka mogła zdarzyć się każdemu, ale w takich okolicznościach aż trudno było w to uwierzyć. Rodzice przez moment byli wystraszeni nie na żarty.
Księża i wierni w całej Polsce adresatami szczególnego apelu abpa Stanisława Gądeckiego. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski prosi o modlitwę w intencji pokoju w Ukrainie.W sobotę na stronie Episkopatu pojawiły się specjalne słowa abpa Stanisława Gądeckiego. Powodem jest zaostrzenie konfliktu u wschodnich sąsiadów Polski. Niedzielne msze oraz te odprawiane w pozostałe dni nadchodzącego tygodnia, będą wyglądać nieco inaczej. Przewodniczący KEP poprosił, by podczas nabożeństw - jeszcze zanim wierni rozejdą się do domu - w szczególny sposób pomodlić się intencji ukraińskich sąsiadów, którzy stanęli przed widem konfliktu zbrojnego.
Droższy grób dziecięcy, większa opłata za skorzystanie z kaplicy, wprowadzenie specjalnej "opłaty ekologiczne". Zmiany na bełchatowskim cmentarzu wprowadziły parafian w osłupienie. Ich portfele mogą tego nie wytrzymać. W sprawę zaangażowała się nawet kuria.Archidiecezja Łódzka opublikowała w Biuletynie Informacji Publicznej nowy cennik dotyczący cmentarza w Bełchatowie, którym zarządza. Wierni nie mogli uwierzyć własnym oczom.Nie tylko podniesiono dotychczasowe opłaty. Bełchatowianie dowiedzieli się, że muszą przygotować się na zupełnie nowe wydatki. Łącznie w cenniku cmentarza pojawiło się 10 nowych pozycji.
Były ksiądz postanowił przerwać milczenie i opowiedział, dlaczego zrezygnował z kapłaństwa. Był zły na siebie i Kościół za absurdalnie wysoki poziom obłudy. - Co roku wzdychałem do innej parafianki. W seminarium uczyli nas, że to normalne - powiedział Marcin Adamiec, który w przeszłości nosił koloratkę. Zdradził, że księża... chodzą na wspólne randki.Szczery wywiad byłego księdza zszokuje wielu wiernych Kościoła katolickiego. Marcin Adamiec postanowił opowiedzieć, o życiu w stanie kapłaństwa. Zderzenie rzeczywistości z ideałami założonymi na początku posługi zmusiły go do odejścia."Jeśli nie odejdę z kapłaństwa, to albo zapiję się na śmierć, albo umrę ze smutku, albo się zabije" napisał Marcin Adamiec na okładce swojej książki "Zniknięty ksiądz". Mężczyzna postanowił ujawnić prawdę na temat sporej części Kościoła, hierarchom się to nie spodoba.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości ponad prawem, które sami ustalają? Ogromne emocje wywołały zdjęcia z Jasnej Góry, gdzie działacze nie mieli założonych maseczek ochronnych. Czy doszło do złamania zasad reżimu sanitarnego? Senator PiS stwierdził, że nic się nie stało, gdyż był wtedy "w prywatnej przestrzeni".W środę media obiegły zdjęcia polityków PiS, którzy pojawili się na Jasnej Górze. Członkowie partii Jarosława Kaczyńskiego postanowili udać się na pielgrzymkę.Wśród osób, które odwiedziły Jasną Górę, znalazła się między innymi Elżbieta Witek. To właśnie marszałek Sejmu podczas 33. pielgrzymki parlamentarzystów odczytała akt zawierzenia.- Królowo Polski, wyproś nam, posłom i senatorom, mądrość i odpowiedzialność w podejmowanych decyzjach. Czyń wrażliwymi nasze sumienia, byśmy zawsze mieli na względzie dobro wspólne, czyli dobro ogółu i każdego bez wyjątku człowieka, by wszystko, co robimy, stanowiło przejaw poszanowania godności osoby ludzkiej - powiedziała Elżbieta Witek. Uwagę wszystkich zwrócił jednak istotny szczegół. Pozostała część artykułu pod materiałem wideo
W środę 2 lutego, w dniu Matki Bożej Gromnicznej, parlamentarzyści udali się z pielgrzymką na Jasną Górę. W trakcie ceremonii Marszałek Sejmu Elżbieta Witek odczytała akt zawierzenia Matce Bożej, w którym prosiła o mądrość dla posłów i senatorów.To już 33. pielgrzymka parlamentarzystów na Jasną Górę. 2 lutego w sanktuarium pojawili się także górnicy. Po ceremonii zostawili symboliczny podarunek.
Zarzut kilkukrotnego gwałtu na młodej kobiecie postawiony został księdzu Sebastianowi M. z Łosic. Duszpasterz został już zatrzymany przez policję. Prokuratura zebrała twarde dowody obciążające księdza. Kuria komentuje całe zdarzenie w wyjątkowo stonowany sposób.Ksiądz Sebastian M. odpowie za swoje czyny sprzed kilku lat. Prokuratura zebrała wystarczająco dużo dowodów, by móc postawić poważne zarzuty dotyczące kilkukrotnego gwałtu.Policja zatrzymała księdza Sebastiana M. 20 stycznia na terenie parafii Łosice. Do przestępstwa seksualnego w stosunku do młodej kobiety miało jednak dojść na poprzedniej placówce duszpasterza.
Policja wydała ostrzeżenie dla parafii rzymsko-katolickich na terenie województwa mazowieckiego. Komunikat został opublikowany w związku z przestępstwami na szkodę parafii, a szczególnie kradzieży z włamaniem do budynków parafialnych oraz wyłudzeń finansowych. Policja apeluje o ostrożność i właściwe zabezpieczenie mienia i obiektów parafialnych.- To tylko przykładowe scenariusze sposobów oszukiwania i podstępnego działania przestępców. Szczególnie w okresie pandemii rozpoznano nowe techniki manipulacyjne mające na celu wyłudzenie środków finansowych czy danych osobowych. Najlepszym sposobem obrony są zawsze ostrożność oraz rozwaga. Za każdym razem należy weryfikować nazwę strony internetowej, na której podaje się wrażliwe dane, czy nazwa domeny, z której otrzymano ważną wiadomość mailową - informuje KPP w Grójcu.- Z uwagi na odnotowane w ostatnim czasie przestępstwa popełniane na terenie parafii, bądź na szkodę osób duchownych na terenie województwa mazowieckiego, apelujemy o właściwe zabezpieczenie mienia i obiektów parafialnych. Apelujemy do duchownych, aby stosowali zasadę ograniczonego zaufania wobec osób, które proszą o pieniądze czy dane osobowe, a w przypadku pojawienia się podejrzenia, co do wiarygodności rozmówcy prosimy o kontakt Policją - czytamy w komunikacie Komendy Powiatowej Policji w Grójcu.Jak informują funkcjonariusze, mimo licznych działań informacyjnych i zapobiegawczych, liczba oszustw finansowych wciąż jest bardzo wysoka. W tym przypadku również osoby duchowne zostają pokrzywdzone. Czasami oszuści podszywają się pod funkcjonariusza Policji CBŚP lub innego urzędnika państwowego, uwiarygodniając w oczach potencjalnych ofiar swoje działania prowadzeniem akcji na hakerów, tajnymi operacjami, troskę o zasoby finansowe na kontach internetowych.Wszelkie podejrzenia należy weryfikować, kontaktując się z rzekomym nadawcą za pomocą innego kanału niż ten, przez który dotarła wiadomość. Gdy nie mamy pewności kto do nas dzwoni, pojawia się podejrzenie, że może to być oszustwo należy rozłączyć rozmowę! Wszelkie próby wyłudzenia oszustwa należy zgłaszać najbliższej jednostce Policji.
Na stronie sanepidu w Białej Podlaskiej pojawiły się komunikaty skierowane do wiernych uczestniczących w ostatnich dniach we mszach w dwóch kościołach w Terespolu oraz Białej Podlaskiej. Świątynie okazały się być ogniskiem koronawirusa, dlatego służby apelują o uważne obserwowanie swojego stanu zdrowia. Piąta fala pandemii zaatakowała Polskę. Niezwykle transmisyjny i podstępny wariant koronawirusa Omikron odpowiada już za 20 procent wszystkich zakażeń w Polsce. Jednocześnie dawno już zrezygnowaliśmy z surowych obostrzeń, a te, które teraz obowiązują okazują się być niewystarczające.Coraz częściej słyszymy bowiem o ogniskach koronawirusa, w których zarażają się kolejne osoby. Z powodu wystąpienia zakażeń wśród uczestników studniówki w liceum w Radomiu, pięć klas przeszło na naukę zdalną. Poważnym zagrożeniem, ku niezadowoleniu wielu wiernych, są niestety także wspólne wizyty w kościołach, o czym przekonali się w ostatnich dniach mieszkańcy powiatu bialskiego.