Jedno polityczne zaproszenie wystarczyło, by na nowo ujawnić napięcia na szczytach władzy i postawić pytania o realny wpływ poszczególnych instytucji na kluczowe decyzje państwa. W tle pojawiają się konstytucyjne kompetencje, międzynarodowe ambicje i inicjatywa, która od początku budzi więcej wątpliwości niż nadziei.– Premier przypomina, kto decyduje o polityce zagranicznej– Ostrożna reakcja Pałacu Prezydenckiego– Kontrowersje wokół inicjatywy Donalda Trumpa
Prezydent USA Donald Trump zaproponował Rosji dołączenie do “Rady Pokoju”, której celem ma być zarządzanie sytuacją i odbudową Strefy Gazy. Informację potwierdził w poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Zaproszenie zostało przekazane drogą dyplomatyczną, a Moskwa obecnie analizuje propozycję.Kreml oficjalnie potwierdził otrzymanie zaproszenia dla Władimira Putina do Rady PokojuZaproszenia skierowano do liderów blisko 60 państw, w tym m.in. Viktora Orbána (Węgry już potwierdziły udział)Nowy organ ma przede wszystkim zajmować się zarządzaniem Strefą Gazy po trwającym od 2023 roku konflikcie
Nieoficjalne doniesienia, które obiegły światowe media, wskazują na przełomowy ruch Białego Domu wobec Warszawy. Jak potwierdziły niezależne źródła redakcji Onet, prezydent Karol Nawrocki otrzymał od Donalda Trumpa propozycję wejścia do elitarnego, międzynarodowego gremium. Informacja ta stawia Polskę w samym centrum nowej architektury bezpieczeństwa globalnego.Międzynarodowa rola polskiego prezydentaŚwiatowi liderzy w jednym gremiumMiliard dolarów za bilet wstępuKonkurencja dla Organizacji Narodów Zjednoczonych
Kreml oficjalnie potwierdził otrzymanie przez Władimira Putina zaproszenia do udziału w nowej amerykańskiej inicjatywie pokojowej dotyczącej stabilizacji sytuacji na Bliskim Wschodzie. Informacja ta, przekazana przez agencję TASS, rzuca nowe światło na globalne plany administracji Donalda Trumpa oraz proces wdrażania ustaleń pokojowych z 2025 roku.Moskwa analizuje ofertę WaszyngtonuRada jako filar planu pokojowegoSzeroka koalicja państw założycieliModel biznesowy w służbie pokoju
W rejonie grenlandzkiego Qinngorput zaszły istotne zmiany strukturalne, które przyciągają uwagę opinii publicznej. Powstanie tymczasowej bazy wojskowej to nie tylko kwestia logistyki, ale także element szerszego, napiętego kontekstu międzynarodowego, w którym bezpieczeństwo lokalne splata się z wielką dyplomacją.Powody utworzenia tymczasowej strefy wojskowejZabezpieczenia i nadzór w nowej strefieKontrowersje wokół obecności państw europejskichMiędzynarodowy spór o Grenlandię
Na wodach Morza Wschodniochińskiego doszło do bezprecedensowej mobilizacji tysięcy cywilnych jednostek, które zamiast poławiać ryby, utworzyły gigantyczne, nieruchome bariery. Analiza danych satelitarnych ujawnia, że Pekin testuje innowacyjną metodę paraliżowania strategicznych szlaków handlowych, wykorzystując do tego celu dyscyplinę paramilitarnej milicji morskiej. Te skoordynowane manewry mogą całkowicie zmienić układ sił w regionie, stanowiąc realne zagrożenie dla swobody żeglugi i bezpieczeństwa Tajwanu.Mobilizacja cywilnych jednostek morskichZastosowania taktyczne i cele PekinuLokalizacja manewrów i ich wpływ na żeglugęDowody na państwową kontrolę operacji
W obliczu narastających napięć geopolitycznych w Arktyce, Bundeswehra zakończyła kluczową operację rozpoznawczą na Grenlandii. Działania te, realizowane w ścisłej współpracy z europejskimi partnerami, stanowią bezpośrednią odpowiedź na dynamicznie zmieniającą się sytuację bezpieczeństwa w regionie.Cele i przebieg niemieckiej misji rozpoznawczej Bundeswehry na Grenlandii?Jak groźby USA wobec Danii i jej partnerów wpłynęły na sytuację Grenlandii?W jaki sposób inne państwa europejskie zwiększają swoją obecność wojskową na Grenlandii?
Groźba nałożenia karnych taryf na osiem europejskich stolic wywołała natychmiastową i stanowczą reakcję Starego Kontynentu. Liderzy kluczowych gospodarek UE oraz Wielkiej Brytanii i Norwegii wydali wspólne oświadczenie, w którym ostrzegają przed niebezpieczną spiralą protekcjonizmu i podważaniem fundamentów NATO. Spór, u którego podstaw leży status Grenlandii, może przerodzić się w regularną wojnę handlową o trudnych do przewidzenia skutkach dla globalnych rynków.Kryzys na linii Waszyngton-EuropaGeopolityczna cena suwerenności i militarne nieporozumieniaDonald Trump stawia na maksymalny nacisk
Jedna deklaracja wystarczyła, by rozpętać międzynarodową burzę. Wystąpienie Donalda Trumpa wywołało nerwowe reakcje w Europie, a w Moskwie zostało natychmiast podchwycone i wykorzystane do podsycania chaosu informacyjnego. W tle pojawiają się groźby gospodarcze, arktyczna geopolityka i dobrze znany mechanizm rosyjskiej propagandy, która z napięć Zachodu próbuje zrobić własny użytek.Cła jako polityczna broń. Co naprawdę powiedział TrumpMedwiediew zabiera głos. Klasyczna narracja KremlaGrenlandia i Arktyka. Dlaczego to punkt zapalnyStawką jest jedność Zachodu
Donald Trump zapowiedział wprowadzenie ceł na wybrane kraje europejskie w odpowiedzi na ich brak zgody w sprawie Grenlandii. Amerykański prezydent argumentuje, że wyspa jest kluczowa dla bezpieczeństwa narodowego USA.
Administracja USA podejmuje zdecydowane kroki w celu zaostrzenia polityki migracyjnej, uderzając w system wizowy kilkudziesięciu krajów. Oficjalnym powodem restrykcji jest ochrona amerykańskiego systemu opieki społecznej przed nadmiernym obciążeniem ze strony nowo przybyłych osób. Decyzja ta stanowi istotny zwrot w relacjach dyplomatycznych i zasadach wjazdu na terytorium Stanów Zjednoczonych.
Donald Trump ponownie wywraca globalną debatę o bezpieczeństwie i porządku międzynarodowym. Jego zapowiedzi, styl rządzenia i sposób traktowania sojuszników budzą coraz większy niepokój – nie tylko wśród polityków, ale też wojskowych i ekspertów od bezpieczeństwa. Jednym z nich jest dr Maciej Milczanowski, weteran wojny w Iraku, który bez złudzeń ocenia trumpowską wizję świata.– To nie jest już klasyczna geopolityka. To jest polityka ego – mówi w rozmowie z Gońcem.
Zmieniający się porządek bezpieczeństwa sprawia, że na mapie światowej polityki pojawiają się miejsca dotąd traktowane jako peryferyjne. Grenlandia – ogromna wyspa należąca do Danii – wraca dziś do centrum geopolitycznej gry. Nie dlatego jednak, że nagle odkryto jej znaczenie militarne, lecz dlatego, że stała się elementem wizji świata Donalda Trumpa. Wizji, w której prawo, normy i dyplomacja ustępują miejsca brutalnej sile oraz ambicjom przywódców.O tym, co naprawdę kryje się za amerykańskim zainteresowaniem Grenlandią i jakie wnioski powinna wyciągnąć Europa, mówi Gońcowi dr Maciej Milczanowski.
Od początku 2026 roku prezydent USA Donald Trump wygłosił liczne publiczne wypowiedzi, które zostały poddane weryfikacji przez niezależne organizacje fact-checkingowe. Trump wielokrotnie mijał się z prawdą w tematach gospodarki, bezpieczeństwa wewnętrznego oraz polityki zagranicznej. Do 15 stycznia 2026 roku zidentyfikowano co najmniej kilkadziesiąt takich przypadków. Wybraliśmy Fact-checkerzy z CNN i PolitiFact udokumentowali ponad 20 konkretnych fałszywych lub mylących twierdzeń Trumpa w styczniu 2026, głównie z przemówień w Detroit i na konferencjach prasowychTe manipulacje mogą wpływać na opinię publiczną, ale nie zostały powiązane z bezpośrednimi działaniami prawnymi; fact-checkerzy podkreślają, że służą one często uzasadnianiu polityk administracjiNajczęściej dotyczyły one inflacji i gospodarki (ok. 40% przypadków), bezpieczeństwa wewnętrznego (w tym incydent z ICE) oraz polityki zagranicznej wobec Wenezueli i Grenlandii
Wydarzenia, które rozegrały się w ostatnich dniach w Waszyngtonie, wywołały falę komentarzy w mediach na całym świecie. Jak donosi portal ABC News oraz oficjalne kanały Białego Domu na platformie X, w Gabinecie Owalnym doszło do bezprecedensowego spotkania o ogromnym znaczeniu symbolicznym. Ten dyplomatyczny gest rzuca zupełnie nowe światło na relacje między Stanami Zjednoczonymi a Wenezuelą.Przekazanie medalu w Gabinecie OwalnymMotywacja stojąca za gestem MachadoSprzeciw Norweskiego Komitetu NoblowskiegoKontekst historyczny i precedensy
Premier Węgier Viktor Orban pozytywnie odniósł się do słów prezydenta Polski Karola Nawrockiego dotyczących kontrowersyjnej kwestii Grenlandii. Wypowiedź padła po spotkaniu Nawrockiego z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem w Londynie, zdaniem Orbana, wypowiedź Prezydent RP trafnie oddaje wagę problemu, który coraz wyraźniej wpisuje się w rosnące napięcia geopolityczne między Stanami Zjednoczonymi a europejskimi sojusznikami.Spotkanie w Londynie i stanowisko prezydenta RPReakcja Viktora OrbanaGrenlandia w cieniu deklaracji Donalda Trumpa
Prezydent USA Donald Trump zagroził w Minnesocie użyciem rzadko stosowanej ustawy o powstaniach zbrojnych (Insurrection Act). Ta ustawa daje mu możliwość do użycia wojska do tłumienia niepokojów, w odpowiedzi na trwające od kilku dni protesty po tym, jak agent federalny zastrzelił 37-letnią Renee Nicole Good.Rosnące napięcia i protesty w MinneapolisTrump grozi użyciem Insurrection ActReakcje lokalnych władzHistoria i skutki użycia ustawy
Działania Donalda Trumpa wobec Wenezueli oraz bezprecedensowa presja wywierana na Danię w sprawie Grenlandii wyznaczają nowy, znacznie brutalniejszy kurs w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Zdaniem ekspertów mamy do czynienia z końcem epoki, w której Waszyngton osłaniał swoje interesy językiem moralności i uniwersalnych wartości. W jej miejsce pojawia się otwarta polityka stref wpływów, oparta na sile, transakcyjności i twardym realizmie.Tekst powstał na podstawie rozmowy Gońca z Albertem Świdzińskim.
W amerykańskim dyskursie politycznym pojawiła się konkretna inicjatywa legislacyjna dotycząca przyszłości Grenlandii. Projekt ustawy, zakładający włączenie wyspy w struktury Stanów Zjednoczonych, łączy ambicje geopolityczne z kwestiami bezpieczeństwa narodowego. Propozycja ta wywołuje jednak stanowcze reakcje na arenie międzynarodowej, stawiając pod znakiem zapytania dotychczasowe sojusze i integralność terytorialną regionu arktycznego.
W środę rano FBI wkroczyło do domu reporterki The Washington Post, Hannah Natanson. Agenci przeszukali jej mieszkanie w Wirginii i zajęli elektronikę. Akcja budzi ogromne emocje – to rzadki i wyjątkowo agresywny krok wobec dziennikarza.Hannah Natanson nie jest podejrzaną ani celem śledztwa – potwierdziła to sama gazeta i agenci na miejscuZajęto: telefon, dwa laptopy (w tym służbowy), smartwatch GarminPrzeszukanie dotyczyło kontrahenta rządowego Aurelio Perez-Lugones, oskarżonego o nielegalne przetrzymywanie materiałów niejawnych
Na północnej półkuli narasta napięcie, które nie dotyczy jednej bitwy ani jednego państwa, lecz przyszłego układu sił na całej planecie. W ciszy arktycznych lodowców toczy się rozgrywka, której stawką są bezpieczeństwo, surowce i dominacja strategiczna na dekady.Dlaczego największa wyspa świata stała się kluczowaJakie naciski pojawiają się wśród sojusznikówCo robi Dania i jak reagują inne potęgi
Na styku polityki wewnętrznej, bezpieczeństwa i relacji międzynarodowych zapadła w USA decyzja, która może wywołać falę napięć na całym świecie. Amerykańska administracja od tygodni zapowiadała twarde działania w sprawie migracji, jednak to, co szykowane jest za kulisami, wykracza poza dotychczasowe ograniczenia. Nowe regulacje mają objąć nie tylko osoby próbujące nielegalnie przekroczyć granice, ale także tych, którzy chcieli wjechać do Stanów Zjednoczonych w sposób w pełni legalny.• Nowa lista Departamentu Stanu• Uzasadnienie administracji Trumpa• Skutki dla migrantów i relacji międzynarodowych
W dobie napięć geopolitycznych, zaufanie do światowych liderów pozostaje kluczowym wskaźnikiem ich globalnego szacunku. Badania Pew Research Center obejmujące 24 kraje, pokazują, że opinie na temat polityków są spolaryzowane, z wyraźnymi liderami w rankingach pozytywnych i negatywnych ocen. Sprawdziliśmy, kto jest najbardziej szanowany, co się może zmienić w najbliższym czasie oraz jaka jest światowa pozycja prezydenta Polski Karola Nawrockiego. Emmanuel Macron cieszy się najwyższym zaufaniem – mediana 46% respondentów w 24 krajach wierzy w jego zdolnościWładimir Putin jest najmniej szanowany, z zaledwie 16% zaufaniem na poziomie globalnymDonald Trump uzyskuje 34% zaufania, co plasuje go wyżej niż Xi Jinping, ale niżej niż Macron
Według doniesień The New York Times oraz innych amerykańskich mediów, w pierwszym ataku na łódź podejrzaną o przemyt narkotyków Pentagon użył samolotu pomalowanego tak, by przypominał cywilny. Incydent z 2 września 2025 roku na Karaibach zakończył się śmiercią 11 osób. Sprawa wywołała poważną dyskusję prawną – eksperci wskazują na możliwą zbrodnię wojenną zwaną perfidią. To nie jedyny przypadek, kiedy wojsko USA mogło przekroczyć granicę moralności. Atak przeprowadzono 2 września 2025 roku na łódź podejrzaną o przemyt narkotyków w pobliżu WenezueliUżyto tajnego samolotu wojskowego pomalowanego w barwy cywilne, bez widocznego uzbrojenia na zewnątrzBroń wystrzeliwano z wnętrza kadłuba – maszyna nie miała klasycznego szarego malowania wojskowego
Na Bliskim Wschodzie trwa rozgrywka, w której każde słowo i każdy ruch ma znaczenie. W tle są protesty, decyzje podejmowane w tajnych gabinetach i globalne konsekwencje, które mogą wykraczać daleko poza region.Co wydarzyło się w irańskiej przestrzeni powietrznejJakie opcje rozważa PentagonDlaczego Trump waha się przed ruchem
Wokół Iranu znów narasta napięcie, a z Waszyngtonu płyną sygnały, które trudno jednoznacznie odczytać. Jedna wypowiedź Donalda Trumpa wystarczyła, by uspokoić część opinii publicznej, ale jednocześnie pojawiły się informacje o możliwych działaniach militarnych USA. Sytuację dodatkowo komplikuje to, co od tygodni dzieje się na ulicach irańskich miast.Napięcie wokół Iranu rośnie mimo uspokajających sygnałów z USADonald Trump o Iranie: „wstrzymano zabijanie” i brak planów egzekucjiReuters ostrzega: możliwa amerykańska interwencja w Iranie w 24 godzinyProtesty w Iranie i brutalne represje reżimu w cieniu blokady internetu
Jedno spotkanie w Waszyngtonie wystarczyło, by wrócić do tematu, który od miesięcy wywołuje napięcia w relacjach transatlantyckich. Po rozmowach na najwyższym szczeblu padły słowa, które jasno pokazują, że różnice stanowisk wciąż są ogromne. Głos zabrali dyplomaci, politycy i sam Biały Dom – a przekaz okazał się bardziej dosadny, niż wielu się spodziewało.Waszyngton: rozmowy USA, Danii i Grenlandii o przyszłości wyspyDania i Grenlandia odpowiadają USA. Jasne „nie” dla przejęcia GrenlandiiTrump nie ustępuje ws. Grenlandii. Twarde deklaracje i sygnały z Białego Domu
Agencja reuters powołując się na dwóch europejskich urzędników podaje, że Stany Zjednoczone mogą uderzyć militarnie na Iran w ciągu najbliższych 24 godzin. W obliczu gwałtownie narastających napięć Waszyngton rozpoczął wycofywanie części personelu z kluczowych baz wojskowych w regionie, m.in. w Katarze. Teheran ostrzega, że w przypadku ataku odpowie uderzeniem w amerykańskie instalacje wojskowe w krajach sąsiednich.Protesty, represje i groźby interwencji Decyzja o ataku mogła już zapaśćUSA wycofują personel z bazy w KatarzeTeheran grozi atakiem na amerykańskie bazy