Zerwane dachy, całkowicie zniszczony dom. Skutki trąby powietrznej nad Polską
Gmina Osiek zmaga się ze skutkami gwałtownej nawałnicy i trąby powietrznej. Żywioł uszkodził domy i zerwał dachy w kilku miejscowościach. Najtrudniejsza sytuacja jest w Ossali, gdzie jedna z rodzin nie może wrócić do swojego domu. Strażacy interweniowali wiele razy, a gmina rozpoczęła liczenie strat. Teraz mieszkańcy czekają na pomoc i pierwsze decyzje w sprawie odbudowy.
Trąba powietrzna uderzyła w gminę Osiek. Strażacy interweniowali 25 razy
Gwałtowne zjawiska pogodowe przeszły nad gminą Osiek w weekend. Największe zniszczenia odnotowano w miejscowościach Ossala, Trzcianka oraz Niekrasów. Uszkodzone zostały budynki, dachy i przydomowa infrastruktura, a silny wiatr powalał również drzewa.
Do działań skierowano miejscową straż pożarną. Ratownicy wyjeżdżali do zdarzeń łącznie 25 razy. Interwencje dotyczyły przede wszystkim usuwania powalonych drzew oraz zabezpieczania obiektów naruszonych przez nawałnicę.
Kpt. Mikołaj Mazur z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Staszowie przyznał, że po dotarciu pierwszych zastępów sytuacja wyglądała bardzo poważnie. Strażacy musieli ocenić stan budynków i rozpocząć działania w miejscach, w których zniszczenia mogły stanowić dalsze zagrożenie.
– Początkowo wyglądało to dramatycznie. Po przyjeździe i rozpoczęciu naszych działań sytuacja systematycznie się poprawiała. Najważniejsze, że nie było osób poszkodowanych – podkreślił kpt. Mikołaj Mazur z Komendy Powiatowej PSP w Staszowie.
Największe problemy wystąpiły w Ossali. Jeden z tamtejszych budynków mieszkalnych został uszkodzony w takim stopniu, że nie może być dalej użytkowany. Naruszona została konstrukcja domu, w tym dach, strop oraz dwie ściany.
Ze względu na stan obiektu niebezpieczne jest nie tylko wejście do środka, ale także przebywanie w jego bezpośrednim otoczeniu. Istnieje ryzyko zawalenia konstrukcji. Rodzina, która mieszkała w domu, otrzymała już schronienie.
– Przebywanie w tym domu i jego okolicy jest bardzo niebezpieczne bo grozi on zawaleniu. Rodzina ma zapewnione schronienie – przekazała burmistrz Osieka Magdalena Marynowska w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Łącznie na terenie dotkniętym przez żywioł zerwanych zostało 14 dachów. Skala szkód była różna w poszczególnych gospodarstwach, jednak to zniszczenie budynku mieszkalnego w Ossali wymaga najszybszych działań ze strony samorządu i służb.
Zobacz także: Karol Nawrocki z rodziną w Juracie. Prezydent pojawił się w kościele, tak się zachował
IMGW potwierdził trąbę powietrzną. Wiatr osiągał do 217 km/h
Charakter uszkodzeń oraz relacje osób znajdujących się na terenie gminy wskazywały, że nawałnicy towarzyszyła trąba powietrzna. Informacja ta została następnie potwierdzona przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Piotr Szuster z Zakładu Analiz Meteorologicznych i Prognoz Długoterminowych IMGW przekazał, że ustalenia powstały na podstawie analizy zniszczeń oraz zgromadzonej dokumentacji. Pozwoliło to określić dokładny czas wystąpienia zjawiska.
Według IMGW trąba powietrzna przeszła przez teren gminy Osiek 19 lipca o godzinie 19:04. Meteorolodzy ocenili także jej intensywność, analizując rodzaj i skalę szkód widocznych w zabudowie oraz otoczeniu.
Do klasyfikacji wykorzystano Międzynarodową Skalę Fujity. Służy ona do określania intensywności tornad na podstawie pozostawionych przez nie zniszczeń. Pod uwagę brane są przede wszystkim uszkodzenia budynków, a w niektórych przypadkach także roślinności.
Intensywność zjawiska w gminie Osiek określono na poziomie IF 1.5. Oznacza to, że prędkość wiatru mogła wynosić od około 170 do około 217 kilometrów na godzinę. Tak silne podmuchy były w stanie niszczyć elementy konstrukcyjne budynków i przenosić ciężkie przedmioty na znaczne odległości.
O sile żywiołu świadczą przedmioty odnalezione już po przejściu trąby powietrznej. Jeden z blaszanych garaży został przeniesiony daleko od miejsca, w którym znajdował się przed nawałnicą. W innym miejscu wiatr poderwał ciężkie elementy wykonane z kamienia.
– Jeden z blaszanych garaży został odnaleziony 800 metrów dalej w lesie. W innym miejscu wiatr porwał ciężkie granitowe płyty i porozrzucał je po polach – relacjonowała burmistrz Osieka Magdalena Marynowska.
Zniszczenia w Ossali, Trzciance i Niekrasowie obejmują zarówno budynki mieszkalne, jak i pozostałe obiekty znajdujące się na posesjach. Każde gospodarstwo musi zostać sprawdzone oddzielnie, ponieważ dopiero szczegółowe oględziny pozwolą określić pełny zakres koniecznych napraw.
Czytaj też: Niemieckie media o sporze między Ukrainą a Polską. Tak oceniono zachowanie Zełenskiego
Straty przekroczą milion złotych. Gmina Osiek przygotowuje wnioski o pomoc
Po zakończeniu najpilniejszych interwencji rozpoczęło się dokładne szacowanie strat. Zajmuje się tym specjalna komisja powołana przez gminę. Jej członkowie od wtorku sprawdzają szkody w poszczególnych gospodarstwach.
Największych wydatków będzie wymagał budynek w Ossali, który nie nadaje się obecnie do zamieszkania. Według przekazanych szacunków naprawa domu wraz z uszkodzoną infrastrukturą może kosztować od 400 do 500 tys. złotych.
Nie jest to jednak jedyny obiekt wymagający remontu. Komisja musi uwzględnić także pozostałe budynki, zerwane dachy oraz szkody powstałe na prywatnych posesjach. Dlatego pełna wartość strat nie została jeszcze ostatecznie ustalona.
– Bardzo trudno na razie oszacować skalę zniszczeń, ale myślę, że przekroczą one milion złotych – mówiła burmistrz Osieka Magdalena Marynowska.
Samorząd planuje możliwie szybko przekazać dokumenty dotyczące szkód do Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach. Wnioski mają umożliwić uruchomienie pomocy dla osób, których domy i gospodarstwa ucierpiały podczas nawałnicy.
Mieszkańcy mogą otrzymać doraźne wsparcie w wysokości 8 tys. złotych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na najpilniejsze potrzeby pojawiające się bezpośrednio po przejściu żywiołu.
W przypadku uszkodzonych budynków mieszkalnych możliwa jest także pomoc z funduszy państwowych na odbudowę. Maksymalna kwota takiego wsparcia może wynieść do 200 tys. złotych. Jej przyznanie będzie zależało od oceny zniszczeń i przygotowanych dokumentów.
W pierwszej kolejności pomoc ma trafić do osób, które z powodu stanu swoich budynków nie mogą do nich wrócić. Dotyczy to między innymi rodziny z Ossali, której dom został uznany za niebezpieczny.
– Najbardziej poszkodowani są ci, którzy nie mogą mieszkać w domu. U nich trzeba to zrobić jak najszybciej, żeby mogli już coś zacząć robić – podkreśliła burmistrz Magdalena Marynowska.
Burmistrz Osieka wyraziła nadzieję, że decyzje dotyczące przyznania wsparcia zapadną do połowy sierpnia. Do tego czasu gminna komisja ma kontynuować pracę i dokumentować straty w gospodarstwach dotkniętych przez nawałnicę i trąbę powietrzną.
