Wojsko USA pozbawione moralnych granic? Na jaw wyszły nowe fakty. Tego miała dopuścić się armia
Według doniesień The New York Times oraz innych amerykańskich mediów, w pierwszym ataku na łódź podejrzaną o przemyt narkotyków Pentagon użył samolotu pomalowanego tak, by przypominał cywilny. Incydent z 2 września 2025 roku na Karaibach zakończył się śmiercią 11 osób. Sprawa wywołała poważną dyskusję prawną – eksperci wskazują na możliwą zbrodnię wojenną zwaną perfidią. To nie jedyny przypadek, kiedy wojsko USA mogło przekroczyć granicę moralności.
- Atak przeprowadzono 2 września 2025 roku na łódź podejrzaną o przemyt narkotyków w pobliżu Wenezueli
- Użyto tajnego samolotu wojskowego pomalowanego w barwy cywilne, bez widocznego uzbrojenia na zewnątrz
- Broń wystrzeliwano z wnętrza kadłuba – maszyna nie miała klasycznego szarego malowania wojskowego
Tajny samolot w akcji – co dokładnie się wydarzyło?
Do ataku użyto maszyny będącej częścią tajnej floty amerykańskich sił powietrznych. Samolot celowo pomalowano w kolory typowe dla lotnictwa cywilnego, a uzbrojenie umieszczono wewnątrz kadłuba – nie pod skrzydłami, jak w klasycznych maszynach bojowych.
Według źródeł cytowanych przez The New York Times, The Washington Post i CNN, atak miał miejsce w nocy 2 września 2025 roku. Administracja Trumpa twierdziła, że celem była łódź przewożąca narkotyki.
Po tym pierwszym uderzeniu Pentagon przeszedł na użycie jawnie wojskowego sprzętu – m.in. dronów MQ-9 Reaper oraz samolotów AC-130J.
Co na to prawo wojenne?
Perfidia to jedna z najcięższych zbrodni wojennych według konwencji genewskich oraz podręcznika prawa wojennego Departamentu Obrony USA. Polega na udawaniu statusu chronionego (cywilnego, rannego, parlamentariusza itp.), by zdobyć zaufanie wroga, a następnie go zaatakować.
Były generał major Steven J. Lepper, ex-zastępca głównego prawnika Sił Powietrznych USA, stwierdził wprost: „Jeśli samolot został pomalowany tak, aby ukryć swoją wojskową naturę i zbliżył się na tyle blisko, że załoga łodzi mogła go zobaczyć – wprowadzając ich w przekonanie, że nie muszą uciekać ani się poddawać – to stanowi element perfidii”.
Podręcznik Pentagonu jasno zakazuje „udawania cywilnego statusu w celu zaatakowania wroga”.
Reakcja Pentagonu i pytania bez odpowiedzi
Rzeczniczka Pentagonu Kingsley Wilson oświadczyła, że wojsko stosuje „szeroki wachlarz standardowych i niestandardowych maszyn w zależności od potrzeb misji” i zapewnia, że wszystkie operacje przechodzą „bardzo dokładne przeglądy pod kątem zgodności z prawem krajowym, regulacjami resortu oraz prawem konfliktu zbrojnego”.
Do tej pory nie ujawniono:
- dokładnego typu użytego samolotu,
- dlaczego zdecydowano się na cywilne malowanie (mimo dostępności klasycznych maszyn wojskowych),
- czy załoga łodzi widziała samolot z bliska przed uderzeniem.
Kongresmeni z obu partii domagają się szczegółowych wyjaśnień.
Misje wojskowe a moralność
W latach 2019–2021 siły USA przeprowadziły setki uderzeń dronowych w Syrii i Iraku przeciwko resztkom ISIS. Jednym z najgłośniejszych przypadków był atak w Baghouz (Syria) w marcu 2019, gdzie według śledztwa The New York Times zginęło nawet kilkadziesiąt cywilów – głównie kobiet i dzieci – w wyniku serii nalotów na obóz. Pentagon początkowo zaniżał liczbę ofiar, a wewnętrzne raporty były ukrywane przez lata.
W 2024 roku ujawniono bazę danych Pentagonu zawierającą setki potencjalnych incydentów z ofiarami cywilnymi w Iraku i Afganistanie, które nigdy nie zostały odpowiednio zbadane. Wskazuje się na systemowe problemy: pośpiech w decyzjach, słabą weryfikację celów i brak realnej odpowiedzialności.
Te współczesne przypadki pokazują, że mimo deklaracji o „precyzyjnych” operacjach, problem ofiar cywilnych i unikania odpowiedzialności pozostaje nierozwiązany.
Źródło: Goniec.pl