Orban aż przyklasnął Karolowi Nawrockiemu. Od razu posypały się komentarze
Premier Węgier Viktor Orban pozytywnie odniósł się do słów prezydenta Polski Karola Nawrockiego dotyczących kontrowersyjnej kwestii Grenlandii. Wypowiedź padła po spotkaniu Nawrockiego z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem w Londynie, zdaniem Orbana, wypowiedź Prezydent RP trafnie oddaje wagę problemu, który coraz wyraźniej wpisuje się w rosnące napięcia geopolityczne między Stanami Zjednoczonymi a europejskimi sojusznikami.
- Spotkanie w Londynie i stanowisko prezydenta RP
- Reakcja Viktora Orbana
- Grenlandia w cieniu deklaracji Donalda Trumpa
Spotkanie w Londynie i stanowisko prezydenta RP
We wtorek prezydent Karol Nawrocki spotkał się w Londynie z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem. Po rozmowach z szefem brytyjskiego rządu prezydent RP udzielił komentarza mediom, odnosząc się m.in. do znaczenia Grenlandii. Podkreślił, że wyspa ma kluczowe znaczenie geopolityczne i jest istotnym elementem globalnej architektury bezpieczeństwa, zwłaszcza w kontekście rywalizacji największych światowych mocarstw.
Nawrocki zaznaczył jednocześnie, że sprawa Grenlandii powinna pozostać w relacjach dwustronnych między Danią a Stanami Zjednoczonymi, bez eskalowania sporu na forum europejskim.
Uważam, że dyskusja na temat Grenlandii powinna przede wszystkim pozostać sprawą między premierem Danii a prezydentem Donaldem Trumpem. Z jednej strony obserwujemy militarną agresję Federacji Rosyjskiej, z drugiej rywalizację gospodarczą między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. To właśnie w tym kontekście, przez ten pryzmat, patrzymy na Grenlandię
— powiedział Karol Nawrocki w rozmowie z BBC Radio 4 Today.
Reakcja Viktora Orbana
Do wypowiedzi polskiego prezydenta odniósł się premier Węgier Viktor Orban. Skorzystał z platformy X, gdzie skomentował cytat Nawrockiego opublikowany przez profil Globe View News. Jego reakcja była krótka, ale jednoznaczna.
Dobrze powiedziane. Słuszna uwaga!
— napisał Viktor Orbán.
Grenlandia w cieniu deklaracji Donalda Trumpa
Komentarze europejskich polityków nabierają szczególnego znaczenia w świetle ostatnich deklaracji Donalda Trumpa. Prezydent Stanów Zjednoczonych już w 2019 roku otwarcie mówił o chęci przejęcia Grenlandii przez USA, a po powrocie do Białego Domu w styczniu 2025 roku ponownie zaostrzył retorykę, twierdząc, że wyspa powinna znaleźć się „w rękach” Stanów Zjednoczonych.
Ostatnie dni pokazują, że wypowiedzi światowych liderów tylko zwiększają napięcie wokół przyszłości strategicznie położonego terytorium.