Niemieckie media o sporze między Ukrainą a Polską. Tak oceniono zachowanie Zełenskiego
Wołodymyr Zełenski zabrał głos w sprawie napięć między Polską a Ukrainą. Jego deklaracje szybko odnotowały niemieckie media. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze o próbie złagodzenia sporu z Warszawą. W tle pozostają trudne kwestie historyczne i coraz ostrzejsze wypowiedzi polityków. Ukraiński prezydent zapowiedział jednak konkretne kroki, które mogą wpłynąć na dalsze relacje obu państw.
Zełenski zapowiada otwarcie archiwów i kolejne ekshumacje
Relacje między Polską a Ukrainą ponownie stały się tematem zagranicznych mediów po piątkowych deklaracjach Wołodymyra Zełenskiego. Prezydent Ukrainy przedstawił kilka kroków, które mają dotyczyć spraw ważnych dla Warszawy i od dłuższego czasu pojawiających się w rozmowach między oboma państwami.
Jedną z zapowiedzi jest otwarcie archiwów ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa oraz Służby Wywiadu Zagranicznego dotyczących wydarzeń na Wołyniu. Zełenski zadeklarował również, że wydane zostaną pozwolenia na przeprowadzenie kolejnych prac ekshumacyjnych.
Deklaracje pojawiły się po prawie dwóch miesiącach napięcia między Warszawą a Kijowem. Ich znaczenie analizuje niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, który zwraca uwagę przede wszystkim na kwestie historyczne pozostające przedmiotem sporu między sąsiadami.

Gazeta ocenia, że Polska i Ukraina „nie mogą dojść do porozumienia w sprawie oceny swojej przeszłości”. Według autora publikacji działania zapowiedziane przez ukraińskiego prezydenta mają służyć ograniczeniu napięcia i uspokojeniu relacji z polskimi władzami.
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” podkreśla, że zarówno dostęp do archiwów, jak i możliwość prowadzenia kolejnych ekshumacji „mają ogromne znaczenie dla Polski”. W niemieckim dzienniku oba działania zostały przedstawione jako istotne elementy najnowszej deklaracji Zełenskiego.
Autor tekstu ocenia jednocześnie, że „prezydent Ukrainy idzie na znaczące ustępstwa”. „FAZ” używa również określenia, zgodnie z którym Zełenski „deeskaluje spór z Polską”. Gazeta wiąże więc zapowiedzi władz w Kijowie bezpośrednio z próbą poprawy relacji z Warszawą.
Deklaracje nie kończą jednak różnic dotyczących interpretacji wydarzeń historycznych. Z relacji niemieckich mediów wynika, że właśnie sposób oceny przeszłości pozostaje jednym z podstawowych problemów w stosunkach polsko-ukraińskich.
Zobacz także: Nie żyje radny. Media: miał skoczyć z zapory w Solinie
„FAZ” o zmianie nastrojów wobec Ukrainy w Polsce
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” nie ogranicza swojej analizy do najnowszych deklaracji prezydenta Ukrainy. Dziennik odnosi się także do sytuacji społecznej w Polsce i ocenia, że w ostatnim czasie zmienia się nastawienie części Polaków do Ukrainy oraz jej obywateli.
Według niemieckiej gazety w Polsce „zmianie ulegają nastroje społeczne wobec Ukrainy”. Autor publikacji łączy ten proces z przypadkami zachowań skierowanych przeciwko ukraińskim uchodźcom.
– Ostatnio coraz częściej dochodzi do wrogich zachowań wobec ukraińskich uchodźców, a w niektórych przypadkach nawet do brutalnych ataków – czytamy w tekście opublikowanym przez „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Dziennik przedstawia tę kwestię jako część szerszego tła obecnych relacji między Warszawą a Kijowem.
Wątek polsko-ukraińskiego sporu podejmuje również niemiecki dziennik „Tageszeitung”. Gazeta skupia się między innymi na różnicach występujących w polskiej polityce i odmiennym podejściu poszczególnych ugrupowań do relacji z Ukrainą.

„Tageszeitung” ocenia, że rząd kierowany przez Donalda Tuska jest nastawiony na ograniczenie napięcia. Niemiecka gazeta przedstawia stanowisko władz w Warszawie jako próbę pogodzenia sporów historycznych z bieżącymi interesami dotyczącymi bezpieczeństwa i polityki europejskiej.
– Polski rząd pod przewodnictwem Donalda Tuska dąży raczej do złagodzenia konfliktu. Koalicja centrolewicowa w Warszawie uznaje, że nadrzędnym interesem Polski jest wzmocnienie Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji oraz zbliżenie Ukrainy do UE – czytamy w „Tageszeitung”.
W ten sposób gazeta opisuje podejście polskiego rządu jako skoncentrowane na wspieraniu Ukrainy oraz jej relacji z Unią Europejską. Jednocześnie zaznacza, że w Polsce funkcjonują również inne stanowiska, znacznie mocniej uzależniające przyszłość relacji z Kijowem od rozwiązania sporów historycznych.
Jako przykład odmiennego podejścia „Tageszeitung” przywołuje wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego. Prezes Prawa i Sprawiedliwości oznajmił na początku lipca, że „Ukraina nie wejdzie do Unii Europejskiej z kultem Bandery i innych zbrodniarzy”.
Przytoczona deklaracja pokazuje różnicę w sposobie określania priorytetów przez polskich polityków. W analizie niemieckiego dziennika stanowisko rządu Donalda Tuska zostało zestawione z twardszym podejściem prezentowanym przez Jarosława Kaczyńskiego.
Czytaj też: Profiler o szczątkach znalezionych 300 m od domu Jowity Zielińskiej. „Nic mi nie zrobicie”
Spór o UPA nadal dzieli Polskę i Ukrainę
„Tageszeitung” ocenia, że rozwiązanie sporu między Warszawą a Kijowem będzie wymagało zmiany podejścia po obu stronach. Gazeta nie przedstawia więc najnowszych deklaracji Zełenskiego jako ostatecznego zamknięcia sprawy, lecz jako jeden z kroków podejmowanych w warunkach utrzymujących się różnic.
Najważniejszym źródłem rozbieżności pozostaje ocena Ukraińskiej Armii Powstańczej. Niemiecki dziennik podkreśla, że sposób postrzegania UPA w Polsce i w Ukrainie jest zupełnie inny, co bezpośrednio wpływa na rozmowy dotyczące wspólnej historii.
Różnice te dotyczą nie tylko interpretacji przeszłości, ale również obecnych decyzji politycznych. Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego przywołana przez „Tageszeitung” pokazuje, że temat stosunku do Stepana Bandery oraz innych postaci historycznych jest łączony przez część polskich polityków z procesem zbliżania Ukrainy do Unii Europejskiej.
Z drugiej strony niemiecka gazeta wskazuje na podejście przypisywane rządowi Donalda Tuska. Zgodnie z przedstawioną analizą władze w Warszawie uznają wzmocnienie Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji oraz jej zbliżenie do Unii Europejskiej za nadrzędny interes Polski.
Piątkowe deklaracje Wołodymyra Zełenskiego odnoszą się do dwóch konkretnych obszarów istotnych z punktu widzenia Polski. Chodzi o dostęp do archiwów ukraińskich służb dotyczących wydarzeń na Wołyniu oraz o wydawanie pozwoleń na następne prace ekshumacyjne.
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” uznaje te zapowiedzi za znaczące ustępstwa i próbę deeskalacji konfliktu. Jednocześnie ani „FAZ”, ani „Tageszeitung” nie wskazują, że różnice dotyczące oceny przeszłości zostały już przez oba państwa rozwiązane.
Aktualny stan sprawy wyznaczają zatem zapowiedzi złożone przez prezydenta Ukrainy. Archiwa Służby Bezpieczeństwa i Służby Wywiadu Zagranicznego dotyczące wydarzeń na Wołyniu mają zostać otwarte, a pozwolenia na kolejne prace ekshumacyjne mają zostać wydane.
